PDA

View Full Version : Co ostatnio oglądaliście?


ishar
03-13-2008, 21:26
Witam.
Jest parę tematów o ulubionych filmach, ale przecież nie każdy z nich może zostać ulubionym, a warto byłoby o nim wspomnieć;)
Chciałbym, abyście w tym temacie umieszali ostatnio obejrzane przez siebie filmy, wraz z krótkim komentarzem i WASZĄ oceną tegoż filmu, może uda się wam nim kogoś zainteresować, może ktoś znajdzie coś dla siebie, o czym wcześniej nie słyszał, lub wahał się, czy warto poświęcić kilka godzin na jego obejrzenie;)
Mile widziany byłby też opis, link do recenzji, czy jakiekolwiek dodatkowe informacje;)

Jeżeli oglądany przez was film został już tu opisany, to nie znaczy, że nie musicie tu pisać - wręcz przeciwnie, każda opinia warta jest poznania. Pomińcie opis, krótko skomentujcie, co wam się spodobało (lub nie...;)) i oceńcie film.


Zaczynamy:

John RAMBO

http://www.elseptimoarte.net/carteles/john_rambo.jpg
Recenzja <filmweb>:
http://john.rambo.filmweb.pl/John+Rambo,2008,recenzje,FilmReview,id=219806

Stary, dobry i wciąż niezniszczalny Rambo, pokładający wrogów niczym kombajn pszenicę;) Niby to samo - bohater, wojna, cierpiący niewinni, których trzeba uratować i mnóstwo złych ludzi, z którymi trzeba się rozprawić. A jednak film, mimo, że ogólnie nie przepadam za Rambo (ani Stallone, alias Wydętą warga), ten film oglądałem z napięciem od początku do samego końca. Szczególne wrażenie wywarło na mnie ukazanie problemu ludobójstwa, które miało miejsce podczas wojny w Birmie. Obraz wydzieranego dziecka z ramion matki, by zaraz zostało rzucone na jej oczach w ogień płonącego domu, może utkwić w pamięci. Albo chociaż rozrywki żołnierzy - wyłapaną ludność wypuszczano na pole ryżowe, lub błotnisty teren, uprzednio rozmieszczając na nim miny. Gra na śmierć. Szybką. Kto dotrze do końca w całości, unikając prawdopodobnego częściowego rozerwania i umierania w męczarniach, może zginąć szybko od kuli. Ogólnie film jest znacznie brutalniejszy - obrażenia od kul wyglądają znacznie realistyczniej - teraz można zobaczyć, jakie spustoszenie sieją kilkudziesięcio milimetrowe pociski karabinów maszynowych, czy snajperskich. Kto widział filmiki nakręcone przez amerykańskich żołnierzy w Iraku, ten wie, o co chodzi.

Moja ocena 7/10 - to jest po prostu dobry film, warto zobaczyć, o ile ktoś oczywiście lubi takie klimaty;)

Claire
03-14-2008, 11:29
Uoo! Ishar temat zalozyl:D

Pora na mnie, a więc...

Meet Joe Black (polski tytuł: Joe Black)

http://www.siamzone.com/movie/pic/1998/meetjoeblack/poster2.jpg

Recenzji nie znalazłam, więc skopiuję tylko opis (Ishar, tak, wiem, że opisu nie miało być, ale w przypadku tego filmu jednak by się przydał;))

"William Parrish, właściciel wielkiej firmy, dostaje ataku serca. Od tej chwili w jego życiu pojawia się coraz częściej pewien nieznajomy - Joe Black. William wie, że jego nowy kolega to... śmierć. Parrish idzie z nim na układ. Pokaże mu świat, przedstawi znajomym, rodzinie. W zamian otrzyma trochę czasu, aby uporządkować swoje życie, zaległe sprawy. Od tej chwili William zmienia się, staje się sobą. Dostaje szansę, aby pożegnać się z życiem. Szansę, której wielu przed nim nie dostało, a dałoby wiele." (źródło: FilmWeb).

W rolach głównych: Anthony Hopkins i Brad Pitt.

Spodziewałam się, że ten film udowodni jedynie, że Brad Pitt, to "przystojniak nad przystojniakami", a tutaj... zaskoczenie! Wspaniale zagrał Śmierć, która ma władzę nad każdym człowiekiem, ale jednocześnie jest nieuświadomiona i niezdarna przy wykonywaniu codziennych czynności. To jeden pozytywny aspekt.
Drugi to oczywiście Anthony Hopkins. Przepraszam, powinnam raczej napisać: sir Anthony Hopkins;) Jego aktorstwo jest na najwyższym poziomie.
"Meet Joe Black" to nie opowieść o umieraniu. To opowieść o życiu i docenieniu jego najdrobniejszych zalet.

Niestety nie mogę wdać się w szczegóły, bo są one istotne dla fabuły filmu i trudno je ominąć.

Moja ocena: 8/10 (dwa punkty odejmuję za zakończenie i zbyt długi czas trwania filmu).

ishar
03-15-2008, 18:54
No tak, opisy również mile widziane. Ba, nawet wskazane:) Już poprawiłem post u góry, dzięki za uwagę, Claire:D

Last king of Scotland

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/MMPO/505227~The-Last-King-Of-Scotland-Posters.jpg

Opis:
Młody, dumny ze swojego szkockiego pochodzenia Nicholas Garrigan (James McAvoy) kończący medycynę marzy o wyrwaniu się z nudnej, szarej codzienności i przeżyciu niezwykłej przygody.
Wyrusza do Ugandy, kraju o którym niemal nic nie wie, jednak pragnie pomagać jako lekarz.
Każdego dnia poznaje ludzi, ich zwyczaje oraz problemy. Dane mu także zostaje spotkanie z nowo wybranym prezydentem Ugandy, którego charyzma, szczerość i uczciwość stwarzają o nim obraz prawdziwego przywódcy, reformatora i patrioty, kochającego swój kraj.
Młody Szkot jest zafascynowany postacią Amina ( Forest Whitaker) , a ten dażąc go zaufaniem, oferuje mu posadę osobistego lekarza. Czas ten ukazuje młodemu chłopakowi, drugie, znacznie gorsze obliczę przywódcy.
Z niedowierzaniem, lekarz uświadamia sobie, że władza prezydenta to reżim ukrywający nieludzkie i drastyczne zbrodnie politycznych oponentów jak i niewinnych ludzi.
Każdy staje się potencjalnym wrogiem, strach jak i świadomość czynionego zła stają się towarzyszami młodego lekarza, sumienie nie daję spokoju. Czy uda się powstrzymać dyktatora i zachować życie swoje i innych?


Kapitalne kreacje głównych bohaterów. Film od połowy, kiedy to młody doktorek przekonuje się co do psychozy Amima, trzyma w nieustannym napięciu. Polecam.

Moja ocena 9/10

Claire
03-15-2008, 23:27
Ishar, rozumiem, że McAvoy znów zdał egzamin?:D

Jak przystało na Claire-kinomankę, odbijam piłeczkę w stronę Ishara-kinomana:D

A więc...

The Constant Gardener (polski tytuł: Wierny Ogrodnik)

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/MMPO/503751~The-Constant-Gardener-Posters.jpg

RECENZJA
http://wierny.ogrodnik.filmweb.pl/FilmReview?id=123921&review.id=2501
"#
Justin Quayle, urzędnik średniego szczebla w brytyjskiej ambasadzie w Nairobi, pewnego dnia dowiaduje się, że jego żona, Tess, została w brutalny sposób zgwałcona i zamordowana. O zbrodnię zostaje oskarżony Arnold Bluhm, przyjaciel Justina, który podróżował wraz z Tess po kenijskiej prowincji, prowadząc wspólnie z nią działalność edukacyjną wśród tubylców i lecząc ich. Justin nie daje wiary tym oskarżeniom, tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że Arnold także został zamordowany, a jego ciało zabrano jedynie dla obciążenia go śmiercią kobiety. Kiedy brytyjscy dyplomaci odmawiają pomocy, Quayle rozpoczyna prywatne śledztwo, w trakcie którego będzie musiał zmierzyć się nie tylko ze skorumpowanymi urzędnikami, ale także z potężną korporacją farmaceutyczną. Film jest ekranizacją powieści Johna Le Carré."

Oglądając ten film, miałam wrażenie, że będzie to kolejny dramat połączony z thrillerem i miałam rację... w pewnym stopniu. Film w dużej części jest retrospekcją, co sprawia, że wydaje się oryginalny. Rachel Wiesz, która odtwarza rolę Tessy, zdecydowanie zasłużyła na Oscara. I dostała go, za świeżość, naturalność i nadanie Tess charakteru. Ralph Fiennes... jego aktorstwa zachwalać nie trzeba, zawsze jest świetny.
"Wierny Ogrodnik" ma jednak wiele wad. Nie podobało mi się schematyczne poprowadzenie fabuły, jest niewiele elementów zaskoczenia i w to wszystko wpakowany jeszcze wątek ubóstwa i chorób w Afryce. Niby tego dużo, ale nie wiadomo po co, a w środku filmu akcja ciągnie się jak flaki z olejem.
Na szczęście ostatnia scena w częściowo rekompensuje te wszystkie niedociągnięcia;)

Moja ocena: 7/10 (dałabym mniej, ale nie mogę, ze względu na role Weisz i Fiennesa, świetny główny motyw muzyczny i pomysł na tytułową wierność)

EDIT: Ishar, ja naprawdę dziękuję, że wziąłeś pod uwagę moje zdanie, ale zobacz, co w tym pierwszym poście jest nadal nie tak:D A mianowicie:

Mile widziany byłby też opis
Pomińcie opis

PS Czy ja się czepiam?:D

ishar
03-16-2008, 16:54
Widziałem go w 3 produkcjach zaledwie, w każdej gra pierwsze skrzypce:)
Jedziem dalej;)

Mechanik

http://www.efilm.pl/Filmy/M/mechanik/mechanik_plakat.jpg

Opis:

Trevor Reznik to zwykły, szary człowiek, pracujący jako mechanik w fabryce. Jednak cierpi on na chroniczną bezsenność - i tak naprawdę nie zmrużył oka od roku! Ekstremalne wyczerpanie doprowadziło do wstrząsającego pogorszenia się jego stanu fizycznego - nie tylko fizycznego jednak... Całkowicie nieświadomy dramatycznych wydarzeń z przeszłości, czuje się Trevor coraz bardziej osaczany przez serię niewyjaśnionych i tragicznych wydarzeń. Reznik uświadamia sobie pomału, że wydarzenia te łączy postać nowego, tajemniczego pracownika fabryki - wszystko wskazuje jednak na to, że ów pracownik... nie istnieje! Sytuacja zaczyna przerażać Reznika, zaczyna podejrzewać też, że ktoś uknuł przeciwko niemu perfidny spisek. Za wszelką cenę musi więc wyjaśnić, kim jest tajemniczy mężczyzna i dlaczego go prześladuje.


Bardzo ciekawy film o poczuciu winy, które doprowadziło głównego bohatera do obłędu. Film skojarzył mi się nieco z Fight Clubem, gdzie bohater również posiadał swoje alterego, które obwiniał za swoje nieszczęście i tropił. Film trzyma w niepeności cały czas, nie przynudza, ale też nie porywa. Świetna rola Christiana Bale, który do roli schudł do niewiele ponad 50 kg, z 80-85, która jest jego normalną wagą. Niektórzy uważali go za świra, żeby tak poświęcić się dla roli;)

Moja ocena: 8/10
Warto zobaczyć

ishar
03-18-2008, 20:59
Jumper (Skoczek)

http://gfx.filmweb.pl/po/29/87/272987/7179584.3.jpg

Opis:

David Rice dojrzewał do tajemniczej siły, o której marzy wielu. Potrafi przecisnąć się przez każdą dziurę w czasoprzestrzeni, by dotrzeć o miasta, budynku czy miejsca o jakim zamarzy. Ale kiedy David poznaje innego młodzieńca podobnego siebie, kroczącego przez świat buntownika Griffina, zaczyna mu świtać prawda o jego egzystencji. Nie jest wybrykiem natury, ale częścią genetycznego łańcucha mutacji zwanej Jumperami, z których nikt nie był bezpieczny. David został zidentyfikowany przez tajną organizację, której celem jest zabicie jego i reszty Jumperów. Ścigany dosłownie po całej Ziemi, staje się kluczowym graczem w przerażającej, niewidzialnej dla większości ludzi, choć toczonej pod wieków bitwie o przetrwanie

Bardzo ciekawy film przygodowy - 2 godziny dobrej zabawy gwarantowane:). Prosta fabuła, prosty pomysł, ale bardzo ładne efekty sprawiają, że przyjemnie się ten film ogląda.Polecam:)

Moja ocena - 8/10

Liza
03-19-2008, 13:02
Kinky Boots ( Kozaczki z pieprzykiem)

http://img205.imageshack.us/img205/2421/kinkybootsnc0.th.jpg (http://img205.imageshack.us/my.php?image=kinkybootsnc0.jpg)

Od lat rodzina Price'ów produkuje męskie obuwie - bardzo tradycyjne i konserwatywne... Lecz aby uratować swój interes przed niechybnym bankructwem zmuszeni zostają do zmian. Muszą zatrudnić oryginalnego konsultanta do spraw wzornictwa - jest nim szykowny transwestyta, kabaretowy piosenkarz, którego ekstrawagancki styl i zwariowane projekty stanowią prawdziwy powiew świeżego powietrza w staromodnym sklepie!

Link do recenzji: http://filmy.aeri.pl/a/recenzja.kozaczki.z.pieprzykiem.php4

Ogólnie film podobał mi się... Co do rodzaju, to jest to komediodramat. W sumie polecam. Można się z niego czegoś nauczyć i ukazuje grupę ludzi, która jest trochę ( nie wiem jak to nazwać) eee inna? No w każdym razie chodzi o transwestytów. ^^

Moja ocena: 7-8/10

SeverusAronSnape
03-19-2008, 13:20
Ostatnio oglądałem Skarb Narodów 2 i Ostatni Legion w kinie.

Liza
03-19-2008, 13:25
SeverusAronSnape - Ishar wyraźnie napisał w pierwszym poście jak OPISAĆ dany film. Jak masz pisać takie posty, to naprawdę radzę ci w ogóle nie pisać. Nie no ale przecież ty się tak wysiliłeś w porównaniu do innych... ^^ Naprawdę, odpuść sobie pisanie w takich tematach.

ishar
03-19-2008, 18:11
Dzięki za wpis Liza, już myślałem, że poza mną i Claire nikt tu nie ogląda filmów;)

Reservoir dogs

http://www.sofacinema.co.uk/guardian/images/products/5/3565-large.jpg

Po nieudanym napadzie na sklep jubilerski czterech gangsterów spotyka się w opustoszałym podmiejskim magazynie. Biały (Harvey Keitel), Pomarańczowy (Tim Roth), Blondyn (Michael Madsen) i Różowy (Steve Buscemi) zdają sobie sprawę, że wśród nich jest zdrajca odpowiedzialny za wpadkę. Ich zleceniodawca, Joe Cabot (Lawrence Tierney), domaga się zdemaskowania policyjnego konfidenta, lecz wzajemne oskarżenia, wrogość i nieufność nie sprzyjają jego wykryciu. Narastająca atmosfera podejrzliwości będzie początkiem krwawej tragedii.


Klasyk, film gangsterski, jedno z najlepszych dzieł Tarantino, w którym sam zagrał małą rólkę. Pozycja obowiązkowa dla fanów gatunku. Mało akcji, ale dialogi na najwyższym poziomie.

Moja ocena 8,5/10

Claire
03-19-2008, 21:29
Kolejny, ode mnie...

Brokeback Mountain (polski tytuł: Tajemnica Brokeback Mountain)

http://z.about.com/d/movies/1/0/Y/r/7/brokebackmountainposter.jpg

RECENZJA: http://tajemnica.brokeback.mountain.filmweb.pl/Tajemnica+Brokeback+Mountain,2005,recenzje,FilmRev iew,id=116327

"#
Przejmująca historia miłości zakazanej. Między Jackiem Twistem i Ennisem Del Marem, dwoma kowbojami z Wyoming, rodzi się gorące uczucie. Jednakże na dawnych terenach tzw. 'Dzikiego Zachodu' nadal obowiązują pewne stereotypy, tradycyjne role społeczne i wszelka odmienność budzi niezrozumienie i agresję. Dlatego Jack i Ennis muszą ukrywać swą miłość i udawać 'normalność' zakładając rodziny, płodząc dzieci. Namiętność staje się ich przekleństwem - po spełnieniu następuje rozstanie, pojawia się tęsknota i samotność. Emocje targające bohaterami uwypukla krajobraz, na tle którego rozgrywa się opowieść - amerykańskie pustkowia, obskurne miasteczka i malownicze okolice Brokeback Mountain."

Muszę przyznać, że moja tolerancja wobec homoseksualistów została wystawiona na ciężką próbę. I właściwie przetrwała ją. Film nie jest niesmaczny, opowiada w głównej mierze o miłości. Tak, o miłości odmiennej, ale silnej. I to jest piękne w Brokebeck Mountain. Plus zjawiskowe krajobrazy, stanowiące tło dla fabuły. Główni aktorzy? Hm... Pewnie powinnam zachwycać się nad śp.Heathem Ledgerem, ale nie uważam, żeby jego rola powalała na kolana.
Trudno mi tak naprawdę określić, co mi się podobało, a co nie... Nie wiem, czy dobrym pomysłem było rozciągnięcie akcji na 20 lat, bo końcówka filmu ewidentnie się sypie.

Ishar, wiem, że liczyłeś na tę opinię i pewnie zawiodłam na całej linii, ale naprawdę nie wiem, co mogłabym jeszcze wydusić;)

Moja ocena: 7/10 (za odwagę)

Poprawiłam linki.

blackberry
03-19-2008, 22:19
No to teraz może coś ode mnie. Ostatnio obejrzałam, już po raz któryś, film "Lato Miłości" w reżyserii Pawła Pwalikowskiego (oryginalny tytuł : "My summer of love"). Muszę przyzenać, że czuję się nim zaskoczona, całkiem pozytywnie.

http://thecia.com.au/reviews/m/images/my-summer-of-love-poster-0.jpg

Tamsin - córka bogatych rodziców, grająca na wiolonczeli ,słuchająca Edith Piaf, czytająca Nietzchego, mogłoby się zdawać nadwiek dojrzała, spotyka podczas wakacji na wsi Monę. Jest to wiejska dziewczyna, która osierocona rzez rodziców mieszka z bratem. Phil przeszedł właśnie przemianę duchową i z pubu, który prowadził aby zarobić na siebie i Monę, tworzy dom modlitwy . Między dziewczynami, od początku ich znajomości tworzy się skomplikowana relacja, która z czasem przybiera formę fascynacji erotycznej, jednak wydaje się być przy tym dużo bardziej złożona. Mona i Tamsin spędzają razem coraz więcej czasu, pokazują sobie nawzajem , tak przecież różne, światy, w których dotychczas żyły i składają sobie przysięgę : 'Jeśli mnie opuścisz, zabiję cię'.
Od początku filmu, można odnieść wrażenie, że doskonale widać, kto w tej relacji zajmuje silniejszą pozycję : Tamsin za pomocą swojej wyższej pozycji społecznej i szerszych horyzontów zdaje się bezlitośnie manipulować zapatrzoną w nią do reszty Moną. Jednak pod koniec filmu przestaje to już być takie oczywiste. Czyżby Mona również prowadziła swoją grę? Jeszcze bardziej subtelną i bezlitosną?

Film dostarcza wielu wrażeń, przekazuje też nihilistyczny pogląd, że wszystko na tym świecie jest złudne, nie istnieje ani prawdziwa miłość, ani też wiara w Boga. Wszystkie te rzeczy to tylko ludzkie wytwory, które prędzej czy obumierają. Nie jestem w stanie powiedzieć ,że zgadzam się z taką postawą ,ale jedno jest pewne : Pawlikowski znakomicie przekazał tworzące ją wartości, używając do tego także najmniejszych szczegółów. Tytuł, przywodzący na myśl idealistyczny obraz, też wydaje się być użyty z pełnym rozmysłem. Efet według mnie bardzo dobry i napewno wart uwagi.

Moja ocena - 8,5/10

Liza
03-20-2008, 10:32
Ishar nmzc ;]

Teraz mi się jeszcze przypomniało, że parę dni temu oglądałam po prosu bosski film...

Mr. Brooks

http://img204.imageshack.us/img204/4387/mrbrooksmx7.th.jpg (http://img204.imageshack.us/my.php?image=mrbrooksmx7.jpg)

Oto pan Brooks: odnoszący sukcesy biznesmen, hojny filantrop, kochający mąż i ojciec, filar lokalnej społeczności. Oddana żona (Marg Helgenberger) nie widzi poza nim świata, a córka (Daniele Panabaker) jest dla niego prawdziwym źródłem radości.
Jednakże pan Brooks ukrywa mroczną tajemnicę. Prowadzi drugie życie, o którym nikt nie wie. Jest seryjnym mordercą, który dzięki nieprzeciętnej inteligencji i metodyczności pozostaje poza jakimikolwiek podejrzeniami. Choć od dłuższego czasu nie popełniał już zbrodni, to jednak jego potworne alter ego, Marshall (William Hurt) ponownie rozpala w nim patologiczną żądzę mordu. Ale tym razem, poddając się złowrogiemu impulsowi do uśmiercenia pary kochanków, pan Brooks popełnia pierwszy błąd. Zostaje zauważony przez fotografa – podglądacza (Dane Cook), który zaczyna go szantażować dziwacznym żądaniem.
Na tropie całej sprawy jest detektyw Atwood (Demi Moore), która ma osobiste powody, aby zaciekle ścigać seryjnego zabójcę.
Pan Brooks zdaje sobie sprawę, że balansuje na krawędzi, chyba że będzie w stanie nadal ukrywać swoje drugie życie i prawdziwą twarz.

// Wiem, że to takie trochę długie ;D//

Link do recenzji: http://www.filmbox.pl/filmy_recenzje,1169,360.html

Film bardzo mi się podobał. Trzymał w napięciu ( przynajmniej mnie), trudno było przewidzieć co stanie się dalej... Ciekawy scenariusz, ogólnie całość była super. Szczerze (?) polecam wam ten film. Naprawdę warto obejrzeć ;-]

Moja ocena to: 10/10

filis
03-20-2008, 14:14
O raany xD Dopiero teraz zauważyłam ten temat ; p. A więc pora i na mnie... Ostatnio obejrzałam już po raz kolejny 'Jasminium'.

http://filmowo.files.wordpress.com/2007/02/jasminum.jpg


Recenzja, z mojej kochanej Gildii:
http://www.film.gildia.pl/filmy/jasminum/recenzja

'(...) opowiada historię tajemniczą i magiczną, pełną zmysłowych zapachów, wypełnioną szczególnym światłem jakie roztacza wokół siebie miłość.'


'Klasztor, w którym toczy się akcja filmu, nie różniłby się od innych, gdyby nie fakt, że trzech mieszkających tam zakonników posiada pewną niezwykłą cechę. Każdy z nich pachnie innym, owocowym zapachem: jeden czeremchą, drugi czereśnią, a trzeci śliwą, a zapachy te mają szczególne właściwości...'

Absolutnie najlepszy polski film. Fabuła trochę ściągnięta z 'Pachnidła', ale ogółem historia świetna. Dawno już nie widziałam, tak mozolnie skonstruowanego dzieła. Obrazy, pierwsza klasa, aktorstwo, piątka z minusem. Jedyne, co mnie zmartwiło, to słaba muzyka... Nie budowała napięcia, tak jak powinna, często się traciła,, a widz w ogóle na nią nie zwracał uwagi. Niemniej jednak, szczerze polecam ; )

Moja ocena: 9/10 . Byłabym w pełni usatysfakcjonowana, gdyby nie ta muzyka...

blackberry
03-20-2008, 17:20
Ostatnimi czasy bardzo lubię przypominać sobie filmy, które widziałam już jakiś czas temu, i które jakoś szczególnie zapadły mi w pamięć. Jednym z takich filmów jest "Zmruż oczy" Andrzeja Jakimowskiego ze Zbigniewem Zamachowskim w roli głównej.

http://polskiefilmy.com/images/zmruz-oczy1.jpg


Akcja filmu toczy się na bliżej nieokreślonej wsi, wśród przepięknych krajobrazów błogiej i zazwyczaj niezakłóconej ciszy. Główny bohater - Jasiek , niegdyś naczyciel mieszka tu pracując jako stróż doglądający starych maszyn rolniczych. Do domu Jaśka przybywa Mała - jego była uczennica sprawiająca rodzicom kłopoty wychowacze. Czyżby dlatego, że pochłonięci zarabianiem dużych pieniędzy nie mają czasu na tworzenie więzi z dzieckiem ? Mała stanowczo odmawia powrotu do domu, chce zostać ze swoim nauczycielem w jego 'azylu'. Zwłaszcza, że czas zdaje się być w tym miejscu jedynie formalnością. Dziewczynka jest zafascynowana buntem swojego byłego nauczyciela, jego stosunkiem do współczesnego , uporządkowanego ,a zarazem rozkrzyczanego i w gruncie rzeczy bezsensownego świata. Tworzy się między nimi specyficzna płaszczyzna porozumienia, którą z pewnością można też nazwać przyjaźnią.
A wszystko w otoczeniu przepięknych malowniczych karjobrazów. Można bowiem odnieść wrażenie, że twórca filmu skupił się nie tyle na akcji, co na samych obrazach i ich symbolice. Film jest tak niesamowicie plastyczny,że aż trudno to opisać. Jednak produkcji Jakimowskiego nieobce jest też świetne (a w każdym razie trafiające do mnie) poczucie humoru. Pokazując piękno polskiej wsi poprzez wspaniałe krajobrazy, później przedstawia jej satyryczny obraz poprzez zabawne sytuacje. I wszystko odbywa się w idealnie wyważonych proporcjach.
A przesłanie? Może takie : Czasem warto się zatrzymać, zwórcić uwagę na małe rzeczy i...zmrużyć oczy.

Moja ocena : 10/10. Piękna rzecz, do której aż chce się wracać

ishar
03-20-2008, 18:06
Miło widzieć, że się rozkręcacie;)
Mr Brooks miałem kiedyś zobaczyć, ale w końcu zupełnie o nim zapomniałem, do nadrobienia.

A teraz dość wiekowy już film, pierwszy raz miałem okazję go obejrzeć w całości:

Heat

http://k-punk.abstractdynamics.org/archives/Heat-thumb.jpg

Neil McCauley (Robert De Niro) jest poszukiwanym przez policję, brutalnym i bezwzględnym złodziejem. Wraz ze swymi kumplami - Chrisem (Val Kilmer) i Michaelem (Tom Sizemore) organizuje zbrojny napad na opancerzoną furgonetkę, przewożącą obligacje. Wszystko przebiega bez zarzutu, dopóki Waingro, jeden z nowicjuszy uczestniczący w akcji, nie wytrzymuje napięcia i niespodziewanie wypala z broni. W strzelaninie ginie trzech strażników. Do akcji wkracza Vincent Hanna (Al Pacino), zasłużony policjant z wydziału zabójstw, od wielu lat ofiarnie walczący z przestępczością w Los Angeles. Po przybyciu na miejsce zbrodni, Hanna szczegółowo odtwarza przebieg tragedii, trafiając wkrótce na trop przestępców. Tymczasem McCauley przygotowuje ostatni wielki skok na bank, po którym zamierza przejść na emeryturę i wyjechać do Nowej Zelandii. Vincent Hanna natomiast za wszelką cenę postanawia go schwytać i dopełnić sprawiedliwości...

Dramat, kryminał. Kapitalny film, czego można było spodziewać się po niesamowitym duecie De Niro i Pacino. Jest w nim wszystko - akcja, napięcie, dramatyzm, uczucie, refleksja nad wyborami, których dokonujemy. To trzeba zobaczyć, nawet jeśli za kryminałami nie przepadacie;). Po raz pierwszy chyba żal mi było patrzeć, jak główny czarny charakter ginie z ręki głównego bohatera.

Moja ocena 9,5/10

blackberry
03-20-2008, 18:47
Miło widzieć, że się rozkręcacie
No widzisz, jednak jest w nas jeszcze jakaś nadzieja ;)

A że ostatnio mam dużo czasu (czy aby nie zbyt dużo?), to nadrabiam swoje zaległości w kwestii filmów. Ten oglądałm parę dni temu i z pewnością jest on na liście moich ulubionych.A zatem : "Zapach kobiety" ( 'Scent of a woman' )

http://images-jp.amazon.com/images/P/B0009EVIZ8.09.LZZZZZZZ.jpg

Charlie - pracowity stypendysta z prestiżowej amerykańskiej szkoły zostaje przez kolegów zamieszany w głośną aferę pomiędzy uczniami a gronem pedagogicznym. Staje przed trudnym wyborem : wydać winnych kolegów i ocalając siebie zyskać uznanie dyrekcji szkoły, czy milczeć i pożegnać się z marzeniem o dalszej edukacji, zachowując jednak honor. Na podjęcie decyzji Charlie ma weekend. Jednak wydarzenia, które przyniosą owe dwa dni, nie pozostawią cienia wątpliwości, która droga jest warta tego, aby nią podążyć.
Z powodu nadchodzących Świąt Dziękczynienia, Charlie podejmuje pracę, aby zarobić na bilet do domu. Ma przez weekend zajmować się na pozór zgorzkniałym ,niewidomym, emerytowanym pułkownikiem. Kiedy chłopak poznaje swego podopiecznego, wie ,że opieka nad nim nie będzie łatwym zadaniem. I faktycznie, łatwa nie jest. Dostarcza jednak Charlie'emu lekcji takich wartości, których nigdy nie poznałby w szkole : wśród snobistycznych kolegów z nowobogackich rodzin i nauczycieli siedzących im w kieszeniach. A i dla pułkownika te dwa dni spędzone z chłopakiem przynoszą wielką zmianę w jego charakterze i sposobie postrzegania świata. Może nawet na nowo uda mu się poczuć zapach kobiety ?

Film świetny. Momentami wstrząsający, momentami zabawny, będący jednocześnie wspaniałą lekcją życia.No i wspaniały Al Pacino też robi swoje...;)

Moja ocena : 9,5/10

filis
03-20-2008, 19:42
Taa.. rozkręcamy się xD Właśnie wróciłam z kina i od razu pakuję się do tego tematu... Miałam iść na 'Nie kłam kochanie', ale spóźniliśmy się na seans, więc.. zostało 10.000 BC. Nie żałuję, takiego obrotu sprawy ; P.

http://www.filmtotaal.nl/images/newscontent/10000bc/poster.jpg

Recenzja, mało pochlebna, ale jest ;] Filmweb:
http://10000.bc.filmweb.pl/10.000+BC,2008,recenzje,FilmReview,id=262223

'osadzonej w głebokiej opowieści o młodym myśliwym, który, próbując przeprowadzić swoich towarzyszy przez bezkresną pustynię, musi stawić czoła tygrysom szablozębnym oraz innym prehistorycznym drapieżnikom.'

Brzmi abstrakcyjnie, nieco dennie. Nie byłam przekonana to tego filmu, ale skoro już byliśmy na miejscu to bez większego entuzjazmu, obejrzeliśmy ;]. Fantastyczny. Efekty specjalne wymuskane, świeżutkie pomysły i muzyka.. ah ta muzyka ; ) W pewnych momentach tak doskonale utożsamiała się z obrazami i z widzem, ze wszyscy gapili się w ekran jak oczarowani. Myślę jednak, ze mój zachwyt sprowadza się tylko i wyłącznie, do 'tuż-po-filmowej' ekscytacji, dlatego...Moja ocena: 6+/10

Liza
03-21-2008, 12:33
No jasne, że się rozkręcamy a jak? xDD

Wczoraj oglądałam ' Marzyciela'. Film z Johnnym Deppem w roli głównej xDD No więc...

Marzyciel (Finding Neverland)

http://img132.imageshack.us/img132/8130/marzycielox9.th.jpg (http://img132.imageshack.us/my.php?image=marzycielox9.jpg)

Wzruszające dzieło Marca Forstera nawiązuje do najlepszych tradycji kina hollywoodzkiego ("Godziny", "Między słowami", "Frida"). "Marzyciel" to opowieść dla dorosłych o dorosłych, którzy odkryli w sobie dziecięcą wrażliwość.
Pisarz (Johnny Depp) u szczytu literackiej kariery szuka natchnienia do pracy nad nową książką. Spotkanie czarującej damy (Kate Winslet), matki czwórki chłopców pozwoli mu odnaleźć inspirację dla swojej twórczości. Miłości kobiety oraz wyobraźnia dzieci sprawią, że stworzy dzieło, które uczyni go nieśmiertelnym.

Moja 'ocena filmu' będzie się trochę mieszać z podanym wyżej opisem, z którym się nie zgadzam.

"Marzyciel" to opowieść dla dorosłych o dorosłych, którzy odkryli w sobie dziecięcą wrażliwość.

Nie zgadzam się z tym w ogóle. Ja osobiście mam nie dawno skończone jedenaście lat i nie wydaje mi się, aby ten film był eee... tylko dla dorosłych. Bardzo mi się podobał. Co do opisu zgadzam się jedynie z tym, że film jest wzruszający.
Uważam, że cały scenariusz był ciekawie napisany... Reżyser miał bardzo ciekawy pomysł...
Johnny Depp jak zwykle rewelacyjnie zagrał swoją rolę...^^ Tylko dziwi mnie to, że w filmie uwzględnili akurat 'Piotrusia Pana'. Ale nie zaprzeczę, że ta bajka pasowała chyba najbardziej xD

Link do recenzji: http://www.kinomaniak.pl/filmy/finding_neverland/recenzja.php

Moja ocena: 8-9/10

filis
03-21-2008, 14:22
Dzisiaj mam wszystko w du...w nosie i od rana oglądam filmy. Obejrzałam po raz kolejny 'Czarny kot, biały kot' i postanowiłam zamieścić go w tym temacie, jakoby bardzo mi się podobał, a od Ishara wiem, ze trudno go znaleźć...

http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/crna_macka_beli_macor/dvd/okladka-200.jpg

Kusturica <3 he he ;]

Recenzja:
http://film.onet.pl/6071,24323,erecenzje.html

Grga Pitić, cygański ojciec chrzestny i potentat handlowy z wysypisk śmieci oraz Zarije, dumny właściciel cementowni, są starymi, dobrymi przyjaciółmi, mimo iż nie widzieli się przez 25 lat. Teraz, gdy obaj są po osiemdziesiątce, mogą śmiało powiedzieć, że udało im się przejść wspólnie przez zbrodnię i karę, nieodmiennie darząc się wzajemnym szacunkiem.

Syn Zarije, Matko, jest typowym obibokiem i nieudacznikiem. Nie mogąc poprosić o pomoc ojca, udaje się do Grgi, by pożyczyć od niego pieniądze na przeprowadzenie pewnego nielegalnego interesu, dotyczącego pociągu cystern z benzyną. Jednakże, by zapewnić sobie pożyczkę, Matko mówi Grdze, że jego ojciec nie żyje. Owe wieści poruszają starca do głębi i postanawia on odwiedzić grób Zarije.

Brzmi nieciekawie. Ale bynajmniej tak nie jest ;]. Ukochana, najlepsza z najlepszych komedia. Uwielbiam ten film. Trafił w mój gust pod każdym względem. No cóż... xD Więcej nie będę pisać, bo byłyby to same ohy i ahy xD

Moja ocena: 10/10 !

Ps. Claire, obawiam się, ze Emir, będzie moim piątym mężem xD

blackberry
03-21-2008, 14:33
A ja dziś zafundowałam sobie po raz kolejny powórt do koszmaru ll wojny światowej oglądając "Europa Europa" Agnieszki Holland - jednej z najwybitniejszych reżyserek.

http://www.teachwithmovies.org/guides/europa-europa-DVDcover.jpg

Perel - rodzina Niemców żydowskiego pochodzenia pod wpływem prześladowań antysemickich musi przenieść się do Łodzi. Ich pozorny spokój od napiętnowań jednak nie trwa długo. Wybucha bowiem II wojna światowa i rodzina znów musi uciekać. Najmłodszy syn, Salomon, trafia do rosyjskiego sierocińca, gdzie zaszczepiają u niego komunistyczne idee i miłość do Stalina, a on wstępuje do Komsomołu. Jednak pod wpływem nagłych wydarzeń, Salli trafia w ręce Niemców. Aby uniknąć śmierci, chłopak dokonuje rozpaczliwej próby zatajenia swojej żydowskiej tożsamości i podaje się za osieroconego aryjczyka. Próba, o dziwo, udaje się i Salek staje się żołnieżem Wermachtu, a zarazem ulubieńcem dowódcy. Po pewnym czasie, w nagrodę za zasługi wojenne, zostaje przeniesiony do elitarnej szkoły hitlerjugend. W ścisłym otoczeniu "nadludzi" jego gra zaczyna robić się coraz bardziej niebezpieczna, a ukrycie swojej prawdziwej tożsamości obrzezanego Żyda jest coraz trudniejsze. Zwłaszcza, gdy na drodze Salka pojawia się jego pierwsza miłość.

Co bardzo zaskakujące, ta nieprawdopodobna historia jest oparta na faktach. Prawdziwego Salliego możemy zobaczyć w końcówce filmu. W moim odczuciu, największym atutem obrazu jest fakt,że przedstawia on wojnę z dosyć niespotykanej perspektywy i ukazuje wiele jej aspektów.

Moja ocena : 8,5/10

Ameryka_Poludniowa
03-21-2008, 22:38
Niedawno udało mi się obejrzeć kolejny film znakomitego Tima Burtona, "Big Fish ". Nieco inny, ale tak samo fantastyczny jak reszta filmów tego reżysera. ;]

http://www.britishcouncil.org/ro/romania-kls-book-reviews-big-fish_image/


Film powstał na podstawie książki Daniela Wallace'a pod tytułem "Duża ryba: Powieść o mitycznych proporcjach". Poznajemy w nim Edwarda Blooma (w tej roli Albert Finney), człowieka poważnie chorego na raka. Jego syn, William (Billy Crudup) nie spotykał się z nim zbyt często, dlatego postanawia przed śmiercią ojca dowiedzieć się czegoś więcej na jego temat. Chociaż na początku traktuje jego opowieści jako zmyślone i fikcyjne bajki dla naiwnych, to z czasem stara się w nie uwierzyć i zrozumieć ich sens. Wraz z nim przenosimy się w baśniowy świat młodości Edwarda (którego gra Ewan McGregor), docieramy do szczęśliwego miasteczka, gdzie zaczyna się owa mityczna podróż...

źródło: Filmweb.pl

Polecam, piękna opowieść zawierająca ukryte przesłanie.

Claire
03-21-2008, 23:36
Znowu ja, bo zaniedbałam temat ;) Ishar: forgive me.

TVN się rzucił dzisiaj na jakiś kinowy film, więc pomyślałam, że obejrzę, co oczywiście odbiło się na mojej psychice po tym, jak zorientowałam się, że film wydłużył się o godzinę, przez reklamy. Także jeżeli doszukacie się błędów w moim poście, to będzie to spowodowane tym, że po głowie chodzą mi teraz najróżniejsze środki do usuwania rdzy i kamienia:D

The Last Samurai (polski tytuł: Ostatni Samuraj)

http://images-eu.amazon.com/images/P/B0001G6PZC.03.LZZZZZZZ.jpg

Tom Cruise wciela się w rolę kpt. Nathana Algrena, bohatera Wojny Secesyjnej, który wyrusza do Japonii by walczyć przeciwko Samurajom. Po pewnym czasie staje się jednak ich sprzymierzeńcem. Ken Watanabe (wyróżniony nominacją do Oskara) gra Katsumoto, przywódcę Samurajów, których wspaniała kultura powoli odchodzi w zapomnienie. Jego losy nierozerwalnie splatają się z losami amerykańskiego kapitana. "Ostatni Samuraj" to widowiskowa, epicka opowieść o narodzinach nowoczesnej Japonii w reżyserii Edwarda Zwicka (laureat nagrody za najlepszą reżyserię Narodowej Rady Krytyków Filmowych).

Lubię takie filmy:D Nie wiadomo, czy to ma w sobie chociaż krztynę prawdy historycznej czy jest tylko jedną wielką bajdą. Film ma urok i we wspaniały sposób ukazuje przemijanie samurajów. Widz ma świadomość, że ta kultura nigdy tak naprawdę już się nie odrodzi. Mamy tutaj oczywiście piękne krajobrazy, walki na miecze samurajskie, japoński klimat. Wszystko okraszone muzyką Hansa Zimmera (motyw, w którym dokonywana jest rzeź, jest powalający!) .

Moja ocena: 8,5/10.

PS Do Chim/Filis: Kochana, ale Kusturica ma bardzo inteligentne fanki, bedziesz musiała stoczyć zacięty bój o niego! :D

ishar
03-22-2008, 11:46
Jak mógłbym ci nie wybaczyć, Claire?:D

Black Hawk Down

http://www.nostromod.com/zimmer/Discos/BlackHawk.jpg

Film oparty na faktach, opowiada historię operacji wojskowej przeprowadzonej przez siły amerykańskie na terenie Somalii. Elitarna jednostka ma za zadanie porwać dwóch przywódców zbuntowanych Somalijczyków. Prosta akcja, przewidziana na 30 minut a jednak coś idzie nie tak jak powinno...zostają zestrzelone 2 amerykańskie helikoptery. I tu zaczynają się kłopoty...bo okazuje się, że jednostki wysłane na ratunek zestrzelonym żołnierzom mają przeciwko sobie dobrze uzbrojony tłum Somalijczyków, broniących swojego terytorium przed obcą interwencją. Rewelacyjna muzyka, świetne zdjęcia i mnóstwo krwi w sytuacjach kryzysowych.

Długo zbierałem się, żeby obejrzeć, ale dobrze, że w końcu się udało, bo ominąłby mnie kawał naprawdę dobrego kina. Nie darzę szczególną sympatią filmów wojennych, ale ten obraz zostanie mi w pamięci na dłużej, jak Szeregowiec Ryan;). Świetny film, świetne widowisko, polecam:)

Moja ocena 8,5/10


Wczoraj obejrzałem też, jak i Claire, Last Samurai.
Film oglądałem już kiedyś, tuż po premierze, jako że podoba mi się kultura japońskich rycerzy, ze względu na ich zdyscyplinowanie - za które cenię również Spartan;). Tak więc film miał u mnie spory + na starcie. Całkiem przyjemny obraz, może nie powalający na kolana misterną fabułą, efektami, ale wart zobaczenia. Trochę brakowało mi czegoś o wykuwaniu mieczy i technikach walki, które były raczej potraktowane po macoszemu, ale to przecież nie film dokumentalny:D

Moja ocena - 7-8/10

Liza
03-22-2008, 13:11
Ja wczoraj z nudów oglądałam w TVP 2 film pt. ' Emma'. xDD No więc...

Emma

http://img530.imageshack.us/img530/8771/emmafilmnadvdsw0.th.jpg (http://img530.imageshack.us/my.php?image=emmafilmnadvdsw0.jpg)

Anglia, początek XIX w. Młoda dama, Emma Woodhouse, zawdzięczająca swą pozycję własnej rozwadze i pieniądzom ojca rozrywkę znajduje w swataniu znajomych. Zachęcona sukcesem wydania za mąż guwernantki, postanawia znaleźć odpowiedniego kandydata dla swej przyjaciółki Harriet Smith. Panna pomimo ładnego wyglądu ma wątpliwe pochodzenie i takiż rozum. Niestety sprawy nie układają się po myśli panny Woodhouse. Wszyscy odpowiedni mężczyźni, którzy skłonni byliby się żenić, woleliby się związać raczej z nią niż z Harriet. Emma zabawiając się w swatkę uczy się odróżniania konwenansu od szczerych uczuć. Czy jednak wśród zamieszania z powodu przyjaciółki zdoła rozpoznać serce bijące dla niej?

Link do recenzji: I tam... jakieś głupie są xDD

Mi osobiście film nie przypadł do gustu. Po pierwsze nie w moim stylu no i... nudny był. Mężczyznom w ogóle go nie polecam ( chyba by zasnęli), a całej reszcie... też nie^^

Moja ocena 3,5/10

filis
03-22-2008, 15:57
Okay.. To teraz ja...'Yamakasi - współcześni samurajowie'

http://gfx.filmweb.pl/po/14/17/31417/7147386.2.jpg

recenzja, filmweb:
http://www.filmweb.pl/Yamakasi+-+wsp%C3%B3%C5%82cze%C5%9Bni+samurajowie,2001,recen zje,FilmReview,id=31417


Yamakasi- silny duch

Kolejny film akcji wyprodukowany przez mistrza francuskiego kina Luca Besson! Yamakasi jest siedmiu. Siedmiu młodych ludzi z przedmieścia, którzy stworzyli własną dyscyplinę: sztukę ruchu, która jest pozytywnym przekształceniem energii fizycznej i psychicznej dla jak najlepszego uchwycenia sensu życia. Miasto staje się ich stadionem. Poprzez sztuczki w stylu "Spidermana", których dokonują na budynkach, stają się dla młodzieży żywą legendą.

Każdy z Yamakasi ma swoją specjalność: Rocket jest szybki jak rakieta, Spider wspina się po budynkach ze zwierzęcą gracją, Baseball jest świetnym miotaczem, Tango jest człowiekiem-gumą...

Tak ogólnie to jestem oczarowana, zachwycona et cetera, et cetera. Świetny film. Taka współczesna walka dobra ze złem, prosty przekaz. Banalne, ale jakże szlachetne przesłanie. Duży nakład pracy, i te le parcourowe sztuczki...;] Coś wspaniałego ;]

Moja ocena: 9, 5/10 : )

Claire
03-22-2008, 23:32
Właśnie wróciłam z kina. Teraz opiszę coś, co kotki (czyt. Claire) uwielbiają, a czego Lwy (czyt. Ishar) nie cierpią xD Panie i Panowie, przed nami musical!

Tam tara tam i inne fanfary:

Sweeney Todd: The Demon Barber of Fleet Street (polski tytuł: Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street)

http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/41000/41700/41774-36.jpg

Ekranizacja przebojowego broadwayowskiego musicalu. Kiedy Sweeney Todd przybywa do Londynu z poczciwym młodym żeglarzem Anthony Hope'em, poznaje panią Nellie Lovett - właścicielkę cukierni. Kobieta rozpoznaje w Sweeneyu Benjamina Barkera, który został przed laty wygnany z miasta przez bezwzględnego Sędziego. Złoczyńca wraz ze swoim podwładnym uknuł podły plan - podczas nieobecności Barkera brutalnie zgwałcili jego żonę i porwali córkę, Johannę. Teraz już jako Sweeney poprzysięga im zemstę. Z pomocą pani Lovett zakłada krwawy interes: otwiera salon fryzjerski, w którym podcina gardła niewinnym klientom i w ten sposób zaopatrza wspólniczkę w... nadzienie do ciastek. Wyroby pani Lovett zdobywają ogromną popularność i uznanie Londyńczyków, podczas gdy Sweeney wciąż planuje odwet na zabójcach swojej żony...

A teraz nastąpią ochy, achy i ogólne podniecenie (dobra, nie zapędzam się xD). Tim Burton już dawno udowodnił, że z jego psychiką nie do końca jest w porządku:D Jego filmy obfitują w rożnego rodzaju dziwactwa i odstępstwa od normy. I całe szczęście. Kiedy idę na film tego reżysera, wiem, że nie zobaczę oklepanej fabuły.
Już na samym początku widzimy lejącą się pomarańczową krew (tu pragnę zaznaczyć, że dwie panie nie wytrzymały i wyszły z kina). A później jest tylko lepiej:D Krew leje się strumieniami, a główni bohaterowie wpadają na pomysł robienia pasztetu z ludzi (uroczo^^).
Głosy aktorów: cudowne. Helena Bonham Carter (tak, nasza poczciwa Bellatrix) bije Johnny'ego Deppa na głowę. Ten z kolei popisał się świetnym aktorstwem, czym oczywiście zasłużył sobie na nominacje do Oscara. Alan Rickman jest standardowo zły, podły i niemoralny (widać, że ma już takie role obcykane).
Zachwyciła mnie scenografia, kostiumy muzyka... Wszystko mroczne, wyważone i z odpowiednią dozą ironii.
I na koniec, jeszcze raz Sweeney (Depp) i Mrs. Lovett (Carter). Najdziwniejsza para filmowa jaką widziałam. Jednak oboje są tak nieprzeciętni i jednocześnie groteskowi, że pasują do siebie idealnie.

Moja ocena: 10/10 (Brawo! W końcu coś mnie zachwyciło od początku do końca).

Claire
03-24-2008, 00:11
Kochani, ociągacie się:D

King Arthur (polski tytuł: Król Artur)

http://www.logoi.com/pastimages/img/king_arthur_2.jpg

Brytania, V wiek naszej ery.
Artur (Clive Owen), dowodzący doborowym oddziałem, znanym jako Rycerze Okrągłego Stołu, dostaje ostatnie zadanie od opuszczających Brytanię rzymskich zwierzchników: ma uwolnić rzymskiego dostojnika i jego rodzinę z zajętych przez Saksonów terenów.
Podczas wykonywania tej misji Artur spotyka piękną i dzielną Ginewrę (Keira Knightley), stojącą na czele walczących z Saksonami Piktów i Celtów.
Stara się ona przekonać Artura i jego podwładnych, by stanęli po stronie miejscowych przeciw bezwzględnym Saksonom.
Przychodzi jej to tym łatwiej, że Artur się w niej zakochuje.

A teraz uprzedzam, że moja opinia nie będzie obiektywna, ponieważ moja mama wykarmiła mnie legendami o Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu. Co prawda Antoine Fuqua zaserwował nam zupełnie odmienną wersję tej opowieści, ale to tylko podsyca mój zachwyt. Clive Owen nie jest blondynem o niebieskich oczach (a tak zawsze był przedstawiany król Artur), Ginewra jest wojowniczką, Lancelot przypomina Tatara, a Merlin jest dzikusem, mieszkającym w puszczy. Dziwna to wizja na pierwszy rzut oka. Nie będę już tłumaczyć, że te elementy występują w różnych wersjach, ale są to najwyżej wzmianki i to bardzo niepopularne. Najgorszym aspektem tego filmu jest próba udowodnienia widzowi, że ta historia zdarzyła się naprawdę, przez co brakuje elementów fantastycznych, które zawsze były nieodłącznym elementem legendy.

Moja ocena: 8,5/10

Ciekawostka: Dostępne są dwie wersje filmu. Kinowa i reżyserska. Gorąco polecam tą drugą;)

Edit: Ach, ach, zapomniałam! Music by Hans Zimmer:D

ishar
03-24-2008, 13:40
Underworld: Evolution

http://www.rochuswolff.de/weblog/archiv/img/underworld2-poster2.jpg

Underworld: Evolution to kontynuacja hitu Underworld z 2003 roku. Akcja filmu toczy się w środku odwiecznej wojny, którą rozpoczęli dwaj synowie Alexandra Corvinusa. Jeden z synów - Marcus został ugryziony przez nietoperza i dał początek rasie Wampirów. Drugi zaś z synów - William został ugryziony przez wilka i stał się pierwszym Lykanem. W roku 1202 Viktor przywódca rasy Wampirów porywa i skazuje najpotężniejszego z rasy Lykanów - Wiliama, na wieczne więzienie. W czasach współczesnych piękna wampirzyca - Selene (Kate Beckinsale) i jej jedyny sprzymierzeniec - Michael (Scott Speedman) będący połączeniem obu ras, muszą walczyć o życie, gdyż zarówno Wilkołaki jak i Lykanie usiłują ich zabić. Czy tej parze kochanków uda się przeżyć i rozwiązać zagadkę medalionu który posiada Michael?

Film niezbyt ekscytujący - trochę akcji, nie okraszonej nawet jakimiś specjalnymi efaktami. Jednak ze względu na to, iż podoba mi się ukazanie wampirów i lykonów jako konkurencyjne rasy, oceniam pozytywnie, Chyba tylko dlatego;) (no może jeszcze odziana w lateks Selene:D). Na nudny wieczór.


Moja ocena - 6-7/10

Liza
03-24-2008, 18:16
Claire, właśnie miałam opisać Króla Artura, ale jako, że ty już to zrobiłaś to ja może dodam tylko swoją ocenę... xDD

Mi film bardzo się podobał. Ciekawe wyobrażenie postaci i ogólnie fajny pomysł. Naprawdę warto obejrzeć. Moja ocena to 8,5-9/10.
Chciałabym dodać, że podobało mi się wykonanie aktorów. Widać, że wczuli się w swoja rolę itd... Na dodatek w filmie Ginewrę grała Keira Knightley, a ja osobiście lubię tą aktorkę.

blackberry
03-24-2008, 18:28
Dziś znów powrót do starych, dobrych czasów i perełka w mojej klekcji dvd : "Jedwabna Opowieść".

http://www.voila.edu.pl/gfx/akt/jedwabna.jpg

Od razu mówię, że jeśli ktoś szuka tu szybkiej akcji, czy też porażającego poczucia humoru ,to bez wątpienia spotka go zawód. Ale czy to świadczy o tym, że film nie jest wart obejrzenia? W tym wypadku wręcz przeciwnie.

Clarie - siedemnastolatka z małego miasteczka ,pasjonująca się haftowaniem , zachodzi w ciążę z żonatym kolegą z pracy. Od kiedy dowiaduje się o dziecku, cały czas oswaja się z myślą, że urodzi je anonimowo, oddając je tym samym zaraz po porodzie do adopcji. Clarie czuje się już zmęczona pracą w supermarkecie, znajduje więc pracę, w której będzie robić to, co kocha. Zatrudnia się w pracowni pani Melikiam, która ozdaia stroje dla najlepszych paryskich domów mody. Kobieta po tragicznej stracie syna jest w złym stanie psychicznym, jednak z czasem ,gdy pod wpływem pracy między nią a Clarie tworzy się pewna więź, pani Melikiam zaczyna wracać do siebie. A i Clarie dostaje od losu miłą niespodziankę...

Tak się teraz zastanawiam, w jakim stopniu taki opis fabuły zrobi krzywdę temu filmowi. Są bowiem rzeczy, które niewyobrażalnie wiele tracą opisywane słowami. "Jedwabna opowieść" z pewnością do nich należy. A i słowa nie są też głównym źródłem przekazu i fabuła nie jest tu priorytetem. Najważniejsze zdają się tu być obraz i dźwięk. Słowa są tylko formalnością. Czymś, dzięki czemu film mieści sięw jakichś ramach. Ale i tak używane są nadzwyczaj oszczędnie, mierzone, sylaba po sylabie, z aptekarską dokładnością. Nie umiem niestety tą drogą oddać charakteru "Jedwabnej Opowieści". Wiem, że doskonale by mi się to udało za pośrednictwem obrazu, czy po prostu koloru, ale słowa w tym wypadku nie wystarczą, żeby oddać w pełni klimat filmu. Jedno mogę powiedzieć napewno : warto go poznać.

moja ocena : 10/10 . Równie ważne jak poziom filmu, jest wypracowanie przez reżysera czynnika, który nadawałby obrazowi jego specyficzny charakter. Éléonore Faucher udało się to znakomicie. I może zabrzmi to feministycznie, ale widać, że film jest dziełem kobiety ;)

Claire
03-24-2008, 22:13
Wciąż trzyma mnie dobry humor po obejrzeniu:

Madagaskar

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/sq/thumb/3/3b/Madagascar_poster.jpg/220px-Madagascar_poster.jpg

#
Dobiegają dziesiąte urodziny zebry Marty'ego - jest imprezka, prezenty, dobra zabawa. Jednak Marty nie widzi w tym nic szczególnego, gdyż zdaje sobie sprawę, że czas nieuchronnie brnie do przodu, a marzenia o wolności pozostają tylko marzeniami. Przyjaciele Marty'ego - lew Alex, żyrafa Melman i hipopotamica Gloria nie rozumieją jego pragnień. Alex jest w zoo absolutnym królem, Melman to totalny hipochondryk, a Gloria jest zadowolona z dotychczasowego życia - po prostu żadnemu z nich nie uśmiecha się perspektywa zamieszkania w dziczy. Jednak za sprawą nadzwyczajnej mocy urodzinowego życzenia Marty'ego i z małą pomocą brygady lekko trzepniętych pingwinów czwórka przyjaciół ląduje na obcej wyspie, zdala od "człowieków", nowojorskich atrakcji i... pysznych steków.

Dawno się tak nie uśmiałam, oglądając animację ;] Nawet nie mam nad czym się rozwodzić. Spodobały mi się odwołania do Króla Lwa i American Beauty. Sekwencja przy "What a Wonderful World" jest mistrzowska, a przebój "Wyginam śmiało ciało" znają chyba wszyscy:D

Moja ocena: 9,5/10.

PS: Tekst "Morris, ręka mi się zmęczyła. Pomachaj za mnie... No ale szybciej!" powalił mnie i sprawił, że miałam głupawkę przez 10 minut:D

ishar
03-26-2008, 12:22
Children of Dune (Dzieci Diuny)

http://www.genreonline.net/Genre_files/CODcover_medium.jpg

Ekranizacja kontynuacji najpopularniejszej sagi literatury fantastycznej – "Diuny" Franka Herberta. Trzy powiązane ze sobą tematycznie części opowiadają o dalszych losach Paula Atrydy, znanego z pierwszego tomu sagi. Oto minęło kilkanaście lat od czasu, kiedy Wolanie pod wodzą Paula Muad'Diba pokonali połączone siły rodu Harkonnenów i cesarskich Sardaukarów. Paul poślubił księżniczkę Irulanę i zasiadł na tronie Cesarstwa. Pustynna planeta Arrakis zwana Diuną, stała się centrum wszechświata, natomiast miasto Arrakin - jego stolicą i miejscem, skąd Cesarz Paul Atryda wydaje swe poprzedzone proroczymi wizjami rozkazy. Tymczasem stare ośrodki władzy: Bene Gesserit, Gildia Kosmiczna, Bene Tleilax oraz księżna Irulana jednoczą się w celu zawiązania spisku przeciw władzy obcego Cesarza.

Bardzo lubię sagę Herberta, dlatego moja ocena nie może być inna. Bardzo dobry film science fiction, w który występuje mnóstwo dialogów zawierających ciekawe przemyślenia odnośnie władzy, związanych z nią problemów, wyrzeczeń, a także intryg i spisków. Efekty nie powalają, ale są całkiem poprawne. Momentami nuż, gdyż trwa nieco ponad 3 godziny, ale warto ten czas poświęcić, żeby zobaczyć to dzieło. Warto byłoby też obejrzeć Film Dune, który opowiada o historii rodu Atrydów przed wydarzeniami dziejącymi się w Dzieciach Diuny. Ja czytałem książkę, więc wiedziałem już, czego się spodziewać.

Moja ocena: 8/10

blackberry
03-26-2008, 20:53
Wczoraj wieczorem byłam w kinie na kolejnym genialnym filmie. Ja generalnie ma m słabość do obrazów, które nie są robione w celu zbicia jak największej kasy, bo obecnie kina proponują nam niestety głównie produkcje tego rodzaju. Ale jest u mnie jedno takie kino, które oprócz takich rzeczy, puszcza też filmy zgoła inne. Do nich należy też hiszpański obraz "Księżniczki"( 'Princesas' ) z 2005 roku.
http://img.blogdecine.com/princesas.jpg

Schemat może zdawać się banalny : dwie kobiety, najpierw ze sobą rywalizują, potem jednak nawiązuje się między nimi przyjaźń, pomagają sobie wzajemnie zrozumieć otaczający je świat, przeżywają swoje mniejsze lub większe tragedie, dzielą się swoimi, tak przecież zwyczajnymi marzeniami. Jednak sprawa nie jest taka prosta. Calle i Zulema ,bo o nich mowa, są prostytutkami. I to z dwóch rywalizujących ze sobą grup. Calle należy do tych "miejscowych", oferujących lepsze usługi ,ale za wyższe ceny, Zulema zaś, to emigrantka z Dominikany, z niższym cennikiem,ale też szerszą gamą usług. Między tymi dwiema kobietami nawiązuje się przyjaźń, starają się wzajemnie chornić ,przeżywają swoje wzloty i upadki. Mimo tego, że wykonują najsatrszy zawód świata, są tak naprawdę zwykłymi dziewczynami. Mają swoje marzenia, swoje przekonania , mają też uczucia. Wszystkie, łącznie z miłością rodzicielską. Obie niestety borykają się z piętnem, jakim obrzuciło je wykonywane zajęcie obierając szansę na normalne życie. Za każdym razem bowiem, gdy prawda o ich zawodzie wychodzi na jaw, ludzie przestają widzieć w nich wrażliwe kobiety. One jednak wciąż snują marzenia nazywając się 'księżniczkami'...

Film świetny ma jednak kilka niedociągnieć. Podobnie jak wiele osób, które recenzowały ten film, odczuwam niedosyt spowodowany paroma zbyt mało rozwiniętymi wątkami. Reszta jednak robi naprawdę świetne wrażenie. Na dużą uwagę zasługuje też ścieżka dźwiękowa autorstwa Manu Chao, za którą (podobnie jak odtwórczynie głównych ról) Manu został uhonorowany nagrodą Goya.
"Księżniczki" we wspaniały sposób pokazują, że każdy człowiek ma marzenia i prawo do ich realizacji, niezależnie co robi.

Moja ocena - 9,5/10

MalaCzarna
03-26-2008, 22:16
"My bluebarry nights" (Jagodowe noce)
Z racji mojej ostatniej manii na filmy z Judem Law trafiłam na to cudo.
Shcemat prosty: dziewczyna (norah Jones) zrywa z chłopakiem,spotyka innego chłopaka(Jude Law),zaprzyjaźnia się z nim i wyjeżdża.Marzy o własnym samochodzie,pracuje w dwóch miejscach- w nocy i w dzień.Poznaje różne ludzkie historie i dramaty oraz pewną hazardzistkę.
Spokojna akcja,doskonały soundtrack. Miód na serce po prostu.
Choć wadą jest niestety przewidywalnośc.

http://monika.univ.gda.pl/~literat/zeromski/wrony.htm

Daję 8/10
:)

Mistrzyni_Afrytow
03-27-2008, 20:09
Ishar ja mam wszystkie tomy tych Dzieci Duny, jednak boję się do nich zajrzeć widząc ich okładki xD.

Teraz czas na mnie, a raczej na "mój" film. Kolega w przypływie miłości ( całe szczęście nie do mnie^^) zgodził się pożyczyć mi po raz drugi już film rodzaju takiego, jakiego lubię. Panie i Panowie ( Kotki i Lwy - to dla Claire) o to przed Wami :

300

http://images.gildia.pl/_n_/film/filmy/300/posters/poster12-640.jpg



Gatunek: historyczny/wojenny/fantasy

Reżyseria: Zack Snyder

Scenariusz: Frank Miller ( twórca komiksu ),
Michael Gordon,
Kurt Johnstad,
Zack Snyder


O co chodzi? Film jako adaptacja komiksu Franka Millera jest dramatyczną i pełną energii opowieścią o słynnej wojnie pod Termopilami ( 480 r. p.n.e. ) podczas wojny grecko - perskiej. Ekranizacja ukazuje pełen namiętności, odwagi, poświecenia i walki o wolność obraz, który powstał dzięki bohaterskim czynom spartańskich wojowników podczas jednej z najbardziej znanych bitew świata.

Opis filmu: Dzieło Zacka Snydera przenosi Nas do dalekiej i legendarnej Sparty, miasta honoru, męstwa i bohaterstwa. Na początku poznajemy bohatera jako kilkuletniego chłopca uczącego się walczyć z ojcem. Następnie Nasz bohater wkracza w świat nastolatków, gdzie może dość do czegoś jedynie po przez pięści i pokonywanie słabszych. Na końcu, aby osiągnąć dorosłość, stać się prawdziwym mężczyzną i godnym Spartanem pokonuje własny strach zabijając tamtejszego potwora, wygłodniałego i ogromnego wilka podczas śnieżycy. Początek ma Nam symbolizować to, jaką to ciężką pracą Spartanie stawali się bohaterami, zabójcami i idealnymi żołnierzami tamtych czasów. Bohater zasiadł na tron, lecz nie zachowuje się jak typowy król. Nadal jest wojownikiem, tyle że tym najważniejszym. Dowiaduję się, że król perski Kserkses zamierza zwyciężyć Grecję, w tym przede wszystkim Spartę, która go ponoć "obraziła". Leonidas, jak to jest w tradycji, idzie do mędrców zasięgnąć rady, lecz oni, przekupieni złotem zakazują mu wyruszyć na wojnę. Po upojnej nocy z żoną postanawia jednak wybrać się na bitwę razem z trzystoma najlepszymi wojownikami Sparty. Aby nie sprzeciwiać się woli rady i mędrców mógł wziąć ich tylko tyle. Zostawiając żonę i syna wyrusza wiedząc, jak małe są ich szanse z wielką i egzotyczną armią Kserksesa. Teraz film ukazuje Nam jak dzielnie walczyło jedynie trzystu wojowników i jak umarło zmuszając Persów do wycofania się i chwilowego złożenia broni. Tylko jeden ocalał, aby mógł opowiedzieć światu tą historię.

Plusy i minusy: "300" jest dość krwawym filmem przeplatanym gdzie nie gdzie namiastką erotyzmu i namiętności. Dość nieźle oddaje uczucia bohaterów, podoba mi się, że na początku ukazuję normalne życie w Sparcie, tak zupełnie inne od reszty miast greckich ( chociażby od Aten ). Założeniem ekranizacji było upodobnieniem jej do komiksu, więc zastosowano technologię blue boxu. To akurat nie za bardzo mi się podobało, ale to raczej kwestia gustu. Było też trochę za dużo efektów specjalnych, dzięki czemu film stawał się mniej wiarygodny. Podobała mi się muzyka, w odpowiednich momentach dzięki niej przechodziły mnie lekkie dreszcze, w innych zapierało mi dech w piersiach.

Zadanie reżysera: Zack Snyder udzielając wywiadu dla MTV stwierdził, że wydarzenia, które opisuję film "300" są w 90% zgodne z historią i to liczne efekty czynią go mało rzeczywistym. Mówił również, że pokazywał go różnej klasy historykom, którzy stwierdzili, że mało która ekranizacja tak dokładnie i zgodnie opisuje prawdziwe wydarzenia. Reżyser chciał także zaznaczyć, że nie jest to film dokumentalny, a jedynie adaptacja komiksu, na którego podstawie jest głownie oparta.

Daję 9/10

This is Sparta!

Dziękuje za uwagę ;).

ishar
03-29-2008, 13:02
There will be blood (Aż poleje się krew)

http://www.iwatchstuff.com/2007/10/22/there-will-be-blood-poster.jpg

Biznes to wojna. I to taka, w której nie bierze się jeńców. Aby zgromadzić wielki majątek, trzeba być bezwzględnym i gotowym na wszystko. Takim właśnie człowiekiem był Daniel Plainview (Daniel Day-Lewis). Na przełomie XIX i XX wieku udało mu się odkryć złoża ropy naftowej w Nowym Meksyku. Umiejętnie inwestując kapitał, Plainview dorobił się całkiem pokaźnej fortuny. Sukces miał jednak swoją cenę - Daniel stał się potworem znienawidzonym przez wszystkich. Nie cofał się przed niczym, nawet jeśli w grę wchodził szantaż czy zabójstwo. W swoim dziele, reżyser (Paul Thomas Anderson) pokazał brutalne narodziny wielkiego, amerykańskiego kapitału.

Kolejny, świeży świetny dramat, po "Pokucie" i "To nie jest kraj dla starych ludzi", jaki miałem przyjemność zobaczyć. Nie ma co się rozpisywać, to trzeba zobaczyć.

Moja ocena: 9,5/10


Taxi

http://www.sersitiv.com/wp-content/uploads/2007/06/Taxi_1998_movie.png

Daniel, były dostawca pizzy, obecnie pracujący jako taksówkarz, ma świra na punkcie szybkości. Jego samochód to prawdziwa torpeda. Gdy Daniel naciska pedał gazu radary policyjne stają się bezużyteczne. Pech chciał, że trafia na Emillliena, policjanta, który właśnie po raz ósmy oblał egzamin prawa jazdy i Daniel jest zmuszony przystać na jego propozycję. Z pomocą matki Emilliena, dziewczyny Daniela oraz grupy chłopców rozwożących pizzę, Daniel i Emillien próbują rozpracować niemiecki gang. Czy powiedzie im się tam, gdzi epolicja okazała się bazradna? Czy Emillien zdobędzie serce Petry, naczelnej inspektor, w której jest beznadziejnie zakochany? Czy Dzniel odzyska prawo jazdy i spełni marzenie swojego życia? Jednym z największych wyzwań tego filmu było nakręcenie scen pościgów samochodowych. W filkmie wzięli więc udział zawodowi kierowcy, kilku mistrzów świata, kilku kierowców z Formuły 1, kaskaderzy oraz... sto dziesięć samochodów.

Nie lubie żabolandii, ale jest to jedna z lepszych komedii, przyznaję z bólem serca;)
Jeśli lubicie się pośmiać, pozycja obowiązkowa, zaraz po angielskim Hot Fuzz.

Moja ocena: 8/10

Claire
03-29-2008, 20:46
Ręce mi aż drżą, kiedy mam opisywać ten film... Przygotowuję prezentację maturalną na temat: "Język literatury i język filmu. Porównaj dzieło literackie i jego filmową adaptację", więc jeszcze raz obejrzałam:

Atonement (polski tytuł: Poluta)

http://www.movieposteraddict.com/wp-content/uploads/2007/09/mpaatonementposter.jpg

#
Film jest Adaptacją powieści Iana McEwana pt. "Pokuta". Akcja filmu toczy sie 4 lata przed wybuchem II wojny światowej. Mała dziewczynka o imieniu Briony ma bardzo bujną wyobraźnię dzięki, której jej przyszła kariera pisarki jest prawie pewna. Pewnego dnia obserwuje z ukrycia swoją siostrę Cecylię w trakcie stosunku seksualnego z Robbiem, który jest synem gospodyni zajmującej się domem. Bujna, dziecięca wyobraźnia podsuwa dziewczynce różne wizje tego wydarzenia. Robbie trafia do więzienia. Wybucha wojna, Briony zostaje pielęgniarką, stawia pierwsze kroki jako pisarka. Kobieta powoli zaczyna sobie zdawać sprawę ze zła, które wyrządziła przed laty... Film podobnie jak i książka porusza wiele tematów którymi są m. in. miłość, wojna, grzech i odkupienie.

Dużo nie napiszę o tym filmie, ponieważ od razu zaczyna ściskać mnie w gardle. Obraz poruszył mnie do głębi, idealnie odwzorowuje książkę, zawiera kilka scen, które w książce nie występują, ale one służą jedynie artystycznemu wyrazowi i podkreśleniu niektórych kwestii (takich jak: rozłąka, ból, cierpienie).

Na pewno nie jest to film dla osób, które lubią wartką akcje. W "Pokucie" możemy podziwiać piękne ujęcia, kunszt operatora, talent scenarzysty i podejście reżysera, który powiedział w wywiadzie: "Nigdy nie zrozumiem reżyserów i scenarzystów, którzy biorą na warsztat książkę, a następnie mówią widzom: "by zrozumieć i docenić nasze dzieło, musisz wyrzucić z pamięci powieść". Wymyśliłem ze scenarzystą Christopherem Hamptonem, że to będzie dosłowna adaptacja - strona po stronie zastanawialiśmy się, jak oddać powieściowe sceny przez obraz".

Moja ocena: 10/10 - bezapelacyjnie.

ishar
03-30-2008, 20:35
The Eye (Oko)

http://www.horror-movies.ca/albums/userpics/poster_theeye.jpg

"The eye" jest remake'm azjatyckiego thrillera braci Pang pt. "Jian gui". Obraz przedstawia historię niewidomej kobiety, która po operacji odzyskuje wzrok. Początkowo cieszy się z tego "błogosławieństwa", jednak po pewnym czasie radość przeradza się w przerażenie, gdyż jak się okazuje bohaterka widzi duchy. To nakłania ją do poznania historii człowieka, którego oczy jej przeszczepiono. Nie jest to jednak takie proste, tym bardziej, że zjawy można spotkać wszędzie.


Nie przepadam za horrorami - film obejrzałem w zasadzie tylko dlatego, że nie miałem w tej chwili nic innego pod ręką. Nie żałuję, choć film niczym nie zachwyca. Urocza Jessica Alba nie popisuje się talentem aktorskim, ale też nie odwala jakiejś kaszany. Czepić jedynie wypadałoby się samego klimatu - o ile początek można jeszcze nazwać "strasznym", to dalej nabiera on charakteru raczej Archiwum X, kiedy to Sydney pragnie poznać i pomóc (zmarłej tragicznie) dawczyni swoich oczu. Można zobaczyć.

Moja ocena: 6/10

filis
03-31-2008, 16:21
Ishar, miałam Ci polecić 'Oko' ze względu na Albę :lol:

Teraz kolej na mnie... Kusturica! <3

Zivot je cudo

http://merlin.pl/images_big/1/5908312738749.jpg

Główni bohaterowie są Serbami mieszkającymi w Bośni. Inżynier Luka (Slavko Stimac) pracuje intensywnie nad projektem połączenia kolejowego między jego miasteczkiem i Serbią. Żona Luki, Jadranka (Vesna Trivalic) to miewająca ataki szału znerwicowana hipochondryczka i była diwa operowa, która chciałaby robić karierę. Wybucha wojna i Jadranka porzuca Lukę uciekając z węgierskim muzykiem, a ich syn Milos, obiecujący piłkarz, który wreszcie ma okazje dołączyć do wymarzonej drużyny futbolowej, otrzymuje powołanie do wojska i szybko trafia do niewoli. Tymczasem w domu Luki pojawia się zakładniczka, piękna muzułmanka Sabaha (Natasa Solak), która ma zostać wymieniona na jego syna i tak między wrogami rodzi się wielka i zakazana miłość, która trwa na przekór wszelkim konfliktom. Luka staje przed dramatycznym wyborem rodem - syn czy kochanka?

Szalony świat, wojna, prawdziwa miłość.-Standardy^^. Ale Kusturica nigdy nie zawodzi. Jego pełne zawiłości, podtekstów, niuansów, dziwactw sprawiają, że tych produkcji nie da się NIE lubić. Ta sama historia z Życie jest cudem. Już na początku można dostrzec rękę Emira- Mistrza :]. Film przesycony magią. Taką przyjemną, mimo, że w fabule toczy się wojna, mieszając w życiu. Film zaskakuje. Przecież kto by się spodziewał, że osioł snujący się przez całe dzieło uratuje na końcu niedoszłego samobójcę?

Polecam gorąco : P.

Moja ocena: 9,75/10

Claire
03-31-2008, 19:18
Mam anginę i leję już na tą całą naukę =.= Na poprawę humoru, obejrzałam jeszcze raz:

Becoming Jane (polski tytuł: Zakochana Jane)

http://medialitthis.files.wordpress.com/2007/12/becoming_jane_2007.jpg

Jane Austen jest młodą kobietą, która na przekór XIII wiecznym zwyczajną pragnie być wykształcona i mądra oraz wyjść za mąż za nie dla pieniędzy lecz z miłości. Jej rodzice chcą aby poślubiła osobę, która zapewni jej dostatnie życie, a rodzinie pomoże spłacić długi. Odpowiednim kandydatem okazuje się bratanek Lady Gresham- Pan Wisley. Jednak na swojej drodze Jane spotyka młodego, aroganckiego, przystojnego lecz biednego Irlandczyka- Toma Lefroya. Bohaterkę na początku irytuje sposób bycia oraz krytyka Toma, jednak z biegiem czasu ich drogi zaczynają się schodzić, a w tym czasie Jane odrzuca oświadczyny Pana Wisleya. Czy Jane może związać się z mężczyzną tylko dlatego, że go kocha, czy może zdecyduje się poślubić bogatego bratanka arystokratki?

Oj, tak, wiem, brzmi jak swoiste i ramowe romansidło. Oglądając ten film, nie miałam jednak wrażenia, że będę się płakać, wkurzać się, czy doświadczać jeszcze jakichś innych ciekawych reakcji xD. Może dlatego, że po części jest to film biograficzny. Jane Austen, najwybitniejszy twórca literatury angielskiej płci żeńskiej, naprawdę była zakochana w Thomasie Lefroyu, kiedy miała 20 lat. Wychowała się na wsi w hrabstwie Hampshire, miała kilku braci i siostrę Cassandrę, która straciła narzeczonego. Jednak to Thomas Lefroy był jej największą miłością i stał się inspiracją do napisania jej największych powieści. Ba, to on jest pierwowzorem pana Darcy'ego z "Dumy i uprzedzenia".

Podoba mi się ten angielski klimat, sielska muzyka, ironiczny wydźwięk większości kwestii, tradycyjne tańce. Trochę zawiodła mnie druga połowa filmu, bo rzeczywiście jest po części romansidłem;)

Tak na marginesie. Postawiłam sobie za cel, że jak już wkręcę się do świata filmu, to napiszę list (pełen wulgaryzmów) do polskich dystrybutorów. Chodzi mi mianowicie o tytuł: "Zakochana Jane". A co tam, był "Zakochany Szekspir" to zróbmy jeszcze "Zakochaną Jane", w końcu też pisarka =.= Jakby tego było mało, dorzućmy jeszcze "Zakochanego Moliera" (o, też pisarz!) i będzie cud miód.

Moja ocena: 8/10

PS Filis, widzisz? Specjalnie dla Ciebie ten plakat, z TĄ fryzurą:D

ishar
04-01-2008, 18:10
Hunted (Nożownik - kto to k**** tłumaczy?)

http://gfx.filmweb.pl/po/04/86/30486/7144694.3.jpg

Znakomicie wyszkolony żołnierz amerykańskich oddziałów specjalnych Aaron Hallam (Benicio Del Toro) w 1999 roku walczył w Kosowie, gdzie był świadkiem wielu okrucieństw. Teraz, uzależniony od zabijania, znajduje schronienie w dzikich lasach Oregonu. Jest niebezpieczny i niewątpliwie łatwo wyprowadzić go z równowagi. Wkrótce w lasach zostaje brutalnie zamordowanych czterech przypadkowych myśliwych. Sprawę szybko przejmuje FBI, ale pracownicy agencji okazują się bezradni w pojedynku z Hallamem. Wydaje się, że jedyną osobą mogącą go powstrzymać jest jego były przełożony L. T. Bonham (Tommy Lee Jones), emerytowany trener wojskowy, który szkolił kiedyś żołnierzy z sił specjalnych. Początkowo Bonham nie chce się zgodzić na udział w akcji. Ale, gdy okazuje się, że mordercą jest jego były uczeń - Hallam, wysokiemu urzędnikowi FBI Harry'emu Van Zandtowi (Ron Canada) udaje się go nakłonić by przyjechał do Oregonu. Po przybyciu na miejsce ostatniej zbrodni Bonham musi rozpocząć współpracę z prowadzącą sprawę agentką Abby Durrell (Connie Nielsen), choć widząc jak inni agenci i miejscowa policja zacierają ślady, wolałby podjąć się zadania bez pomocników. Rozpoczynają się gorączkowe poszukiwanie przestępcy i nieoczekiwanie Bonhamowi i Durrell udaje się go złapać. Znający poufne tajemnice państwowe Hallam szybko orientuje się jednak, że zostanie rozstrzelany bez procesu. Powoduje wypadek i ucieka w trakcie transportu. Bonham czuje się odpowiedzialny za swojego byłego ucznia. Wraca do lasu, by go złapać albo zabić. Rozpoczyna się długi pościg, w trakcie którego obaj mężczyźni używają wszelkich znanych sobie środków by pokonać przeciwnika. Bonhama i jego ucznia łączy też tajemnicze zdarzenie z przeszłości, co nieco komplikuje całą sprawę. Reżyser William Friedkin to specjalista od kina sensacyjnego, autor klasycznych już filmów, tj. "Francuski łącznik" czy "Egzorcysta".

Lubię takie filmy - pojedynek 2 mistrzów (a raczej mistrza z z utalentowanym uczniem) w swoim rzemiośle, którym w tym przypadku jest tropienie, kamuflaż i zabijanie. No i nieśmiertelny Tommy Lee Jones;). Film akcji o niezbyt rozbudowanej fabule, przewidywalny i prosty jak konstrukcja cepa, ale oglądałem po raz 2 z przyjemnością. Ma klimat.

Moja ocena: 7/10

Mistrzyni_Afrytow
04-02-2008, 20:27
Kingdom of Heaven ( Królestwo Niebieskie )

http://www.kina.krakow.pl/images/dbimages/fi_3700_0_p1.jpg

Reżyser: Ridley Scott
Scenariusz: William Monahan
Typ: przygodowy


O co chodzi? Twórca "Gladiatora" i " ł*owcy androidów" przedstawia Nam epicką opowieść, której wartka akcja dzieje się w czasie wypraw krzyżowych, podczas zderzenia dwóch tak różnych kultur w średniowiecznej Francji. Młody Balian odkrywa wówczas swoje przeznaczenie, zostaje pasowany na rycerza i wyrusza do świetej Ziemi aby objąć należne mu dziedzictwo.

Opis filmu: Kowal Balian przez okrutne bitwy traci rodzinę i zaczyna być bliski utraty wiary w Boga. Wszystko odmienia się gdy do jego życia wkracza legendarny krzyżowiec, Godfrey z Ibelin, który oznajmia, że jest ojcem Baliana i zabiera go ze sobą pokazując mężczyźnie prawdziwe oblicze rycerstwa aby następnie wraz z nim wyruszyć długą podróż do mitycznej Ziemi Świętej. Balian nie wie co go tam czeka. W Jerozolimie w tamtych czasach panuje chwiejna równowaga i chwilowy pokój, a wszystko dzięki wysiłką chrześcijańskiego króla Baldwina IV. Jednak dni króla są policzone, bowiem na przeszkodzie zawartego rozejmu z Saladinem stają fanatyzm, zazdrość i chciwość, które szerzą się pośród krzyżowców.
Balian staje w samym centrum intryg i rozpoczynającej się po cichu wojny. Zakochując się w pięknej księżniczce Sybilli, która niestety jako siostra Baldwina wyszła za mąż za barona Guya de Lusignan. Bohater jednak nie ma czasu na miłostki. Pokojową wizję króla, wizję ''Królestwa Niebieskiego'' podziela niewielu rycerzy. Ale wśród nich jest Godfrey z Ibelin, który poprzysiągł bronić ''Królestwa Niebieskiego'' nawet za cenę własnej śmierci. Przekazując synowi swój miecz składa na jego barki wieczystą przysięgę, która każe mu bronić bezbronnych, dążyć do harmonii między różnymi kulturami i religiami oraz stać na straży pokoju, tak aby wizja ''Królestwa Niebieskiego'' została urzeczywistniona. Gdy nadchodzi godzina próby, Balian chwyta miecz i idzie zająć należne mu miejsce w historii…

Plusy i minusy: Film bardzo pięknie ukazuje Nam średniowieczną sytuacje krzyżowców podczas krucjat i ciężkich wyborów miedzy tym co materialne, a jednak tak bardzo potrzebne a tym, co duchowe, czyli kwestia wysławianego pośród nich honoru, poświęcenia i dumy. Efekty również pomagają oglądającym wczuć się w klimat i uczucia bohaterów. Muzyka mnie nie powaliła, za to gra aktorska głównej postaci granej przez Orlando Bloom’a była na zadziwiająco dobrym poziomie. Jednak dla każdego kto oglądał z wielką namiętnością trylogię „Władcy Pierścieni”, „Troje”, czy „Piratów z Karaibów” ciężko będzie się przyzwyczaić do targanego uczuciami i początkowo pogrążonego w stanie nihilistycznej rezygnacji prostego kowala. Dwudziestoletni pomysł Ridley'a Scott'a zdał egzamin.

Obsada:

Balian – Orlando Bloom
Godfrey z Ibelin - Liam Neeson
Sybillia - Eva Green
Szpitalnik – David Thewlis
Król Baldwin IV - Edward Norton

Zdanie reżysera: "Zawsze chciałem nakręcić film o rycerzach i epoce średniowiecza, a zwłaszcza o krucjatach" – mówi Ridley Scott. - „Historycznie rzecz ujmując, rycerze - podobnie jak kowboje czy policjanci - reprezentują awangardę swoich czasów. Są wymarzonymi bohaterami dla opowieści o herosach. Są symbolami sprawiedliwości, wierności i chwały".

Ocena:
8.5/10

"Nie czuj strachu w obliczu swych wrogów.

Mów zawsze prawdę, nawet,

jeśli może to prowadzić do twej śmierci.

Wspieraj bezbronnych i nie czyn zła.

Oto twoja przysięga..."


* - niestety u mnie nie wyświetlają się duże litery polskie typu "ś", "ć", "ó", "ą" itd.... Musicie mi to wybaczyć.

Claire
04-04-2008, 23:29
Netoperka kariery początki, czyli:

Batman Begins (polski tytuł: Batman: Początek)

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/SONIS/C1621~Batman-Begins-Posters.jpg

Kolejna część opowieści o tajemniczym bohaterze w masce będącym postrachem przestępców w Gotham City. Tym razem, jak sam tytuł na to wskazuje, przenosimy się do czasów kiedy młody, skłócony wewnętrznie Bruce Wayne wędruje przez świat szukając ucieczki przed prawdą i przeznaczeniem do czasu gdy na jego drodze staje Henri Ducard członek Ligi Cieni, której celem jest walka ze złem. Mordercze treningi i doskonalenie nabranych wcześniej umiejętności czyni z Bruce'a niemal niezwyciężonego wojownika. Pobyt w górskim klasztorze zmusza go w końcu do podjęcia trudnej decyzji.
Powraca do Gotham z zamiarem walki o sprawy słabych i wystraszonych mieszkańców swego rodzinnego miasta. W tym ciężkim zadaniu pomaga mu wierny Alfred i odważna pani prokurator Rachel Dawes.
Jednak to nie skorumpowani policjanci, ani kryminaliści będą jego najgorszymi przeciwnikami. Przyjdzie mu zmierzyć się z czymś, co wydawało się, że pozostawił za sobą....

Naprawdę zachwyciła mnie pierwsza część filmu. Tułaczka człowieka zrezygnowanego, ale jednocześnie ogarniętego chęcią zemsty, połączona z retrospekcjami z dzieciństwa. Piękne ukazanie lęku głównego bohatera - lęku przed nietoperzami. Walki na miecze (scena pojedynku na lodzie jest bezbłędna), sztuki walki, wszystko, co Wojownik Ninja potrafić powinien. Wszystko okraszone muzyką Hansa Zimmera i Jamesa Newtona Howarda.
Niestety druga część już zaczyna się sypać. Standardowo: szpan gadżetami, furą (a to akurat nie najgorsze było xD) i mój kochany Alfred:D Fani serii powinni być zadowoleni. Dla mnie to trochę za mało.
Na szczęście końcówka, chociaż w małym stopniu, rekompensuje środkową część filmu.
Christian Bale jest chyba najlepszym Batmanem (moim zdaniem). Clooney i Keaton zwyczajnie nie pasowali mi do tej roli. Katie Holmes... Cóż, ona miała jedynie spełniać rolę "drugiej połówki" Wayne'a. Gary Oldman i Rutger Hauer - ich gra jest zawsze na najwyższym poziomie.

Odnośnie zakończenia... Już czekamy na kolejną część Batmana (Dark Knight), czyli remake z 1989 roku. W roli Jokera: śp. Heath Ledger.

Moja ocena: 7,5/10

ishar
04-05-2008, 12:22
Snatch (Przekręt)

http://img.nokaut.pl/p/0b/27/0b27e884d1cab17e1e67e8ace245c6b1500x500.jpg

Złodziej i kurier brylantów Frank leci do Nowego Jorku, by dostarczyć olbrzymi diament jednemu z szefów tamtejszej mafii, Aviemu. Po drodze zatrzymuje się w Londynie, gdzie pada ofiarą oszustów. Boris "The Blade" namawia go bowiem, by wziął udział w zakładach w czasie nielegalnej walki bokserskiej. Na zlecenie Borisa właściciele lombardu okradają Franky'ego. Dwaj amatorzy nielegalnych walk bokserskich, Turkish i Tommy, tracą swojego zawodnika. Pozyskują więc do współpracy irlandzkiego Cygana Mickeya O'Neila. Mickey zawodzi pokładane w nim nadzieje i wygrywa walkę, którą miał przegrać. Turkish i Tommy ściągają na siebie gniew miejscowego gangstera i właściciela farmy świń zwanego "Brick Top". Ich los wisi na włosku. Na wieść o tym, że Franky padł ofiarą oszustów, Avi wpada w szał i wraz ze swoimi siepaczami wyrusza do Londynu. Po przybyciu na miejsce wynajmuje miejscową legendę, Tony'ego zwanego "Bullet Tooth" każąc mu odnaleźć Franky'ego i diament. Gdy prawda wyjdzie na jaw, rozpęta się prawdziwe piekło.

Kocham angielski humor, a ten film jest nim przesyconym od początku, do końca. Niesamowite zwroty akcji, w tym filmie nie ma nic pewnego. Pitt, del Toro - dla mnie bomba;)

Moja ocena: 9/10

Liza
04-06-2008, 18:40
Ostatnia sobie zrobiłam przerwę w oglądaniu no i... Nie udzielałam sie w tym temacie^^ Wreszcie nadszedł ten dzień, w którym obejrzałam film pt.:

Twierdza

http://img255.imageshack.us/img255/268/twierdzaax5.th.jpg (http://img255.imageshack.us/my.php?image=twierdzaax5.jpg)

Generał Francis Hummel, weteran wszystkich najważniejszych akcji sił zbrojnych USA od czasów Wietnamu, przejmuje kontrolę nad wyspą Alcatraz. Wraz z oddziałem żołnierzy przetrzymuje grupę 81 turystów i grozi odpaleniem w kierunku San Francisco bomb ze śmiertelnie groźnym gazem V.X. Generał Hummel rząda jako okupu przeszło 100 milionów dolarów, które chce przekazać żonom żołnierzy poległych w akcjach zbrojnych wojsk amerykańskich. Pieniądze mają być dostarczone w ciągu 40 godzin. W przeciwnym razie dojdzie do tragedii... Do prowadzenia akcji przeciwko generałowi Hummelowi wyznaczony zostaje agent FBI Stanley Goodspeed, specjalista do spraw broni chemicznej, który kilka chwil wcześniej dowiedział się, że wkrótce zostanie ojcem. Ciężarna dziewczyna Stanleya protestuje, ale Goodspeed nie ma wyboru... Alcatraz jest już wprawdzie tylko zabytkiem i atrakcją turystyczną, ale jego fortyfikacje wciąż pozostają niezdobyte. FBI decyduje się skorzystać z doświadczeń Johna Patricka Masona, jedynego więźnia, któremu powiodła się próba ucieczki z Alcatraz. Mason poznał istotne tajemnice państwowe i od ponad trzydziestu lat pozostaje jednym z najpilniej strzeżonych więźniów stanu. Przetrzymywany jest w całkowitym odosobnieniu. Mason zgadza się wziąć udział w akcji czując, że jest to dla niego okazja wydostania się na wolność. Przeniesiony do luksusowego hotelu Mason ucieka, aby spotkać się z córką, której nigdy nie widział. Pościg ulicami miasta kończy się eksplozją tramwaju turystycznego. Wkrótce okazuje się, że Mason nie ma żadnych planów Alcatraz, musi więc osobiście poprowadzić oddział mający zmierzyć się z żołnierzami generała Hummela, tak aby Stanley Goodspeed mógł rozbroić śmiercionośne bomby...

Mi osobiście film bardzo sie podobał. Grali tam fajni i dobrzy aktorzy tacy jak Sean Connery, Nicolas Cage i Hans Zimmer... Oceniam go na 9,5/10 xDD

xxkajaxx
04-06-2008, 21:18
Ja też oglądałam ostatnio film z Johnnym Depp-em ,,Beeny i Joon". Film dosyc stary ale bardzo fajny!:yes::lol::D:p;):)

Claire
04-06-2008, 23:48
Ishar, wybaczysz mi offtop, prawda?
Przepraszam, ale krew mnie zalewa, jak komuś nie chcę się przeczytać nawet pierwszego posta. xxkajaxx, masz tam wyraźnie opisane instrukcje jak opisać film, który ostatnio oglądałaś. Taki schemat, nic trudnego, naprawdę.
W skrócie: Proszę (to i tak pewnie się obije jak grochem o ścianę), żebyś nacisnęła "edit" w prawym górnym rogu i poprawiła posta.

PS Więcej emot sie nie dało? :/

Mistrzyni_Afrytow
04-07-2008, 21:06
Moim skromnym zdaniem by się dało. Hmm... Kaja, Claire ma rację. Powinnaś wpierw przeczytać główny post, albo chociaż spojrzeć nieco wyżej i zobaczyć jakie tutaj panują zasady. I dopiero wtedy ładnie opisać Nam ",Beeny i Joon". Z chęcią bym przeczytała coś więcej o tym filmie, bo pierwszy raz ( płonę ze wstydu =) ) o nim słyszę. A teraz czas na mój film ;)

A Beautiful Mind - Piękny umysł

http://www.film.org.pl/soundtrack/images/beautiful_mind.jpg

Reżyseria: Ron Howard
Scenariusz: Akiva Goldsm
Obsada: : Russell Crowe - John Forbes Nash Jr.
Ed Harris - William Parcher
Jennifer Connelly - Alicia Nash

Opis filmu: Genialny matematyk, John Forbes Nash ( postać autentyczna ) często przez przypadek, roztargnienie dokonywał zadziwiających odkryć stając tym samym na progu międzynarodowej kariery. Wspaniałe pasmo sukcesów zawodowych przeplatane idealną wręcz atmosferą w domu kończy się, gdy u Nasha zostają stwierdzone symptomy schizofrenii. Wielu naukowców po diagnozie poddawało się chorobie, jednak John postanowił wybrać inną, zwieńczoną cierpieniami, krętą drogę walki ze schizofrenią. Z pomocą przybyła jego żona, Alicia. Jednak szybko oboje przekonują się, że porwali się na coś, co raczej nigdy nie przyniesie wymarzonych efektów. Nash coraz gorzej odróżnia prawdę od fikcji, trafia do psychiatryka, buntuje się przeciw lekom i dzięki coraz bardziej zrezygnowanej żonie ponownie wraca do domu. Za każdym razem nawiedzają go trzy postacie, dziewczynka, jego wymyślony przyjaciel i starszy mężczyzna, którzy namawiają go do najdziwniejszych rzeczy. W takim momentach naukowiec nie zdaje sobie sprawy, że to są tylko wytwory jego wyobraźni. Coraz bardziej się zatrąca w swojej chorobie.

Cała przejmująca ekranizacja kończy się, gdy Johnowi udaje się odróżniać fakty, od własnego wymysłu. Dostaje w pełni zasłużoną Nagrodę Nobla, mimo wielu przykrych spraw nadal jest z żoną. Jednak nigdy do końca nie wyleczył się ze schizofrenii. Ciągle widuje trzy postacie, i wie ze gdyby choć raz się zapomniał ponownie wpadł by w dołek, z którego prawdopodobnie by już nie wyszedł. Z takim życiowym doświadczeniem zdobywa piękne serce i piękny umysł....

Oczami widza, czyli to co zobaczyła Natalia^^: Moim zdaniem jest to nad wyraz przejmująca historia oparta na faktach autentycznych, która w pełni oddaje to, co przeżywają na co dzień ludzie chorzy za schizofrenie. Na początku sami wierzymy w wymysły głównego bohatera, nie umiejąc odróżnić fikcji od prawdy. To jest właśnie ten moment, gdy na chwilę w filmie stajemy się właśnie schizofrenikami widząc coś, co nie istnieje... Gdy to sobie przypomnę przeszywają mnie dreszcze. Genialny Russell Crowe grający genialnego matematyka Johna Forbesa Nasha o pięknym umyśle - ten film skazany był od początku na powodzenie.

Ocena: 10/10

ishar
04-09-2008, 13:05
Dobrze, że mi przypomniałaś o tym filmie, Mistrzu. Już prawie zapomniałem, że go ściągnąłem;)

A tymczasem przedwczoraj:
Spiderman 2

http://us.movies1.yimg.com/movies.yahoo.com/images/hv/photo/movie_pix/columbia_pictures/spider_man_2/alfred_molina/spiderman2.jpg

Druga część niesamowitych przygód naszego człowieka pająka....Tytułowy bohater po perturbacjach w pierwszej części nie potrafi odnalść siebie krząta sie miota nie potrafi dojsc do porozumienia ze soba...Mary Jane idzie ku sławie rozpoczyna sie jej kariera Aktorki ... Harry Osborn wierzy w odbudowe imperium ojca dzięki genialnemu Doktorowi Octaviusowi pracujacym nad fuzja...
Spiderman musi stawic czoło bezlitosnemu Doktorowi Ośmiornicy ktory traci zmysly po nieudanym eksperymencie....Harry jego najblizszy przyjaciel nie moze pogodzic sie ze smiercia ojca poszukuje zemsty ... Mary Jane jest na dordze do nowego zycia kariera slub z reprezentatywnym przedstawicielem spoleczenstwa ...
Peter Parker musi skonforntowac swoje uczucia i wyznac miłość Mary Jane , osmielić sie pokazac prawde Harremu , przypomniec Dr.Octopusowi kim byl ...zasklepic rane po wujku Benie u cioci May...
Rozpoczyna sie pelna przygod historia Czlowieka pajaka

Adaptacja komiksu Marvela - każdy wie, kto to Spiderman;). Moim zdaniem kontynuacja jest gorsza od pierwszej części. Sceny walk zrealizowane bardzo ładnie, nie mogę się niczego przyczepić. Ale momenty przemyśleń bohatera odnośnie własnego życia strasznie mi się dłużyły. Brak im polotu, czasem zawiewa banałami, nie wiadomo po raz który odgrzewanymi. Niemniej jednak w ostatecznym rozrachunku jest to dobre widowisko.

Moja ocena: 6-7/10

ishar
04-09-2008, 13:12
Transporter

http://paisley.presys.com/graphics/transporter2.jpg

Były komandos Frank Martin żyje sobie spokojnie na południu Francji, zarabiając jako najemny "transporter". Zajmuje się przewożeniem dowolnych ładunków we wskazane miejsce. Szybko, solidnie i bez zbędnych pytań...
Frank często podejmuje się niebezpiecznych zadań, opracował więc system reguł, których nigdy nie łamie. Reguła nr jeden: nigdy nie zmieniaj warunków umowy. Reguła nr dwa: żadnych nazwisk - Frank nie chce wiedzieć dla kogo pracuje, ani co przewozi swym wysłużonym mercedesem. Reguła nr trzy: nigdy nie zaglądaj do przesyłki.
Najnowsze zadanie, którego się podejmuje, wydaje się niczym nie różnić od poprzednich. Frank wynajęty zostaje przez Amerykanina, znanego tylko jako "Wall Street" (reguła nr dwa), by przewieźć kolejną przesyłkę, po drodze jednak ze zdziwieniem zauważa, że jego "ładunek" się porusza. Łamiąc regułę nr trzy zagląda do środka i stwierdza, że przewozi zakneblowaną piękną kobietę... Wkrótce wplątuje się w śmiertelnie groźną intrygę i przekonuje się, że reguły są po to, by je łamać...

Film akcji. Co można o nim powiedzieć? Jeśli ci się nudzi - obejrzyj. Ale jest mnóstwo lepszych filmów. No chyba, że jesteś fanem Rambo, Van Damme, czy innych, współczesnych herosów, pokładających wrogów niczym kombajn siano. Nic specjalnego, ale też nie woła o pomstę do nieba.

Moja ocena: 5-6/10

Mistrzyni_Afrytow
04-11-2008, 17:18
Wybaczcie, że tak krótko i trochę zaniedbałam ten temat, ale nie za dobrze się czuje. Chciałabym Wam przedstawić :

Troy

http://img.interia.pl/rozrywka/film/pl_F40714399668af_p.jpg

Reżyser: Wolfgang Petersen
Scenariusz: David Benioff
Aktorzy: Brad Pitt - Achilles
Orlando Bloom - Parys
Eric Bana - Hektor

Opis Filmu: Sądzę, że każdy mniej więcej zna historię legendarnej Troi, więc wystarczy jak ją tylko przypomnę:

"Ludzie walczą od stuleci. Niektórzy ze względu na władzę, inni z powodu chwały lub honoru - niektórzy zaś - z miłości."

Cała historia miała miejsce w starożytnej Grecji. Miłość jaka połączyła Trojańczyka Parysa ze Spartanką Heleną, królową Sparty przyczyniła się do obrazy dla całej Sparty. Porwanie Heleny stało się pretekstem do legendarnej wojny. Jednak tak na na prawdę to nie przez honor brata Agamemnon ruszył na bogata Troje, a jedynie przez.... chciwość. Marzy mu się panowanie nad całym Morzem Egejskim i przez to marzenie zginą tysiące ludzi... Aczkolwiek do niedawna jego wspaniałe wizję były umieszczane między fantastykę. Ze swoimi potężnymi murami i bogactwem, ze swoim mądrym królem Priamem oraz niepokonaną konnicą pod wodzą pół herosa Hektora Troja przez wiele lat była niezwyciężona. Była aż do czasu, gdy drugi pół heros - Achilles nie zgodził się stanąć po stronie Spartan i walczyć przeciw Trojańczyką. Jednak arogancki i buntowniczy wojownik dba tylko o własny interes i chcąc zdobyć niepokonane mury Złotego Miasta pragnie wiecznej chwały. Do czasu aż jego serce zabije mocniej. Da światy walczą niszcząc na swojej drodze wszystko. Miłość będzie zagładą całego ich świata...

Plusy i Minusy: Dość ciekawie przedstawiona fabuła tej historii, jednak wiele faktów zostało przez twórców filmu zmyślone i nie wszystkie charaktery postaci pasują mi do dalekiej rzeczywistości. Według mnie w ekranizacji istnieje pewna nieprawidłowość...
Wspaniała gra aktorska przystojnego Brada Pitt'a i dość dobra Orlando Blooma. Reszta aktorów także spisała się niemal na medal. Na efekty też nie ma co wieszać psów, muzyka całkiem, całkiem. Jednak jest to kolejna wersja historii wojny trojańskiej odbiegająca od innych jedynie kosztem, rozgłosem dzięki znanym aktorom i współcześnie wykonanym "obrazem".

Ocena:

7+/10


Co do Spidermana - oglądałam tylko połówkę filmu, dopóki nie stwierdziłam, że zaraz zanudzę się na śmierć. Nie wiem jaka była druga połówka, ale za pierwszą dałabym mocne 5.^^

Mistrzyni_Afrytow
04-13-2008, 17:07
Lekki zastój tu panuje... Brać się do roboty, lenie ;)

Con Air - Lot skazańców

http://thecia.com.au/reviews/c/images/con-air-poster-0.jpg

Reżyseria: Simon West
Scenariusz: Scott Rosenberg
Aktorzy: Nicolas Cage - Cameron Poe
John Malkovich - Cyrus Grissom
John Cusack - Vince Larkin

Opis Filmu: Cameron Poe jest żołnierzem licznie odznaczonym za dobrą służbę w wojsku. Pewnej nocy żona oświadcza mu, że jest w ciąży. Jego euforia jednak nie trwa długo. Niedługo potem broniąc ukochaną przed przypadkowymi przestępcami dochodzi do nieświadomego morderstwa... Cameron Poe otrzymuje surowy wyrok.

Po ośmiu długich lata Poe zostaje wypuszczony na wolność. Teraz marzy tylko o tym aby spotkać się z żoną i małą córeczką. Spiesząc się do rodziny zgadza się być przewożony pilnie strzeżonym samolotem przeznaczonym dla skazańców, który obecnie przewozi najgorszych przestępców Ameryki. Niedługo potem kontrole nad lotem przejmuje grupa skazańców pod wodzą bezwzględnego Cyrusa "Wirusa" Grissoma. Ich planem jest ucieczka z kraju.

Jednak aby nie wzbudzić zbyt szybko podejrzeń "Wirus" zgadza się na zaplanowane międzylądowanie podczas którego dochodzi do wymiany więźniów. Właśnie wtedy swoją szanse na bezpieczne wydostanie się z samolotu dostaje Cameron Poe. Mimo to postanawia zostać i ochronić lecącą z nimi strażniczkę Sally Bishop, która bez jego pomocy może tylko czekać na niechybną śmierć. Zołnierz więc zostaje i postanawia stawić czoło zbirom. Dzięki zbiegowi okoliczności udaje mu się zawiadomić o uprowadzeniu samolotu odpowiedzialnego za organizacje lotu Vince'a Larkina. Oboje muszą zastanowić się co jest dla nich najważniejsze i zacząć działać...

Oczami widza: Szczerze przyznaje, że nie oglądałam pierwszych piętnastu minut filmu. Jednak co to jest... prawda? Myślałam, że to będzie kolejna dramatyczna ekranizacja z mnóstwem wybuchu, dziwacznych posunięć i fantastycznych pomysłów. Jednak znalazło się tam też dużo humoru, co jest wielkim plusem. Co prawda przygoda jest już oklepana, jednak wspaniała gra aktorska przesłoni ten przykry fakt. Występował tam w roli jednego z czarnych charakterów Ving Rhames, który albo grał w "Zielona mila", albo był dla mnie niesamowicie podobny do tego aktora, który był tam za "Dziecko Boga", czyli tego murzyna z nadprzyrodzoną zdolnością. Ci co oglądali powinni wiedzieć o co mi chodzi. I w tym filmie jako czarny charakter w ogóle mi nie pasował. Dziwnie się czułam oglądając jak "Dziecię Boga", lub bardzo podobny do niego aktor nawala karabinem policjantów. Ale po za tym film był bardzo dobry.

Moja ocena: 9-/10

Sunshine
04-15-2008, 20:19
The Grudge - Klątwa

http://twojezdjecie.pl/pliki/6a530fce86376bad0463477167b7d0e5.jpg

"Jeśli ktoś umiera w silnym gniewie lub żalu, wtedy rodzi się klątwa, która jak plama gromadzi się w miejscu śmierci. Ten kto na nią natrafi, zostanie pochłonięty przez jej wściekłość..."

Amerykański (chociaż można by tu polemizować) remake japońskiego horroru "Ju-On: The Grudge" tego samego reżysera, Takashiego Shimizu.

Akcja dzieje się w Tokio. Zwyczajny dom, na zwykłej ulicy, niczym nie różniący się od całej reszty równie zwyczajnych domów. No ale pozory mylą. Dom ten jest opętany. Związana jest z nim klątwa, która zabiją każdego kto tylko przekroczy jego próg.

Karen (Sarah Michelle Gellar) studiuje pomoc społeczną w ramach wymiany studenckiej. Pewnego dnia zostaje poproszona o zastąpienie Yoko - która nie pojawiła się tego dnia w pracy, o pomoc w opiece nad Emmą. Dziewczyna udaje się do wskazanego domu, w którym zastaje straszny bałagan. Podczas bezskutecznych prób nawiązania jakiegokolwiek kontaktu ze starszą kobietą, Karen spotyka małego chłopca, o imieniu Toshio, którego rozpoznaje na znalezionej później w pamiętniku fotografii sprzed wielu lat. Chwilę później, Karen staje twarzą w twarz z horrorem.. Kayako. Emma ginie, Karen trafia do szpitala. Podczas gdy giną po kolei kolejne ofiary napiętnowane klątwą, Karen poznaje tajemnicę domu - morderstwo Kayako i Toshio Saeki (no i kota ;p). Wtedy przypomina sobie tajemniczego chłopca.. "przecież on dawno powinien nie żyć .."

Największe wrażenie zrobił na mnie nie sam film, co fakt, iż Takashi Shimizu, tak samo jak w pierwotnej wersji "Ju-On", starał się jak najmniej używać do tego komputera i efektów specjalnych. Podczas gdy większość (jeśli nie wszystkie) horrory tego typu, są aż przedobrzone wszelkiego rodzaju efektami, tak tutaj np. aktorka grająca Kayako wygląda tak na co dzień ;) Kwestia odpowiedniego makijażu i stylizacji. Chociaż pewnie dostałabym zawału spotykając taką na ulicy, no ale pomińmy.

Oceny na temat tego filmu są podzielone. Jedni mówią "Genialny horror! Arcydzieło kina grozy!". Inni natomiast "Ale nuuuuda, zasnąć można .. Jednym słowem, beznadzieja". Ale nie spotkałam się jeszcze z obojętnością ;)

Moja ocena: 7/10

ishar
04-17-2008, 11:11
Ostatnio czasu i chęci brakuje, żeby coś zobaczyć.
No, Sun, nareszcie:D

Boski żigolo w Europie

Oglądałem, ajak:D

http://img.nokaut.pl/p/75/f2/75f28fd1d9123b86f507d070505ddee9500x500.jpg

Film jest kontynuacją niesamowitych przygód Deucea Bigalowa, który posiada zdumiewającą zdolność zadowalania kobiet, będąc ich utrzymankiem.
Deuce trafia do angielskiej szkoły, gdzie jako żigolo, rozwija swój potencjał w tej dziedzinie. Jako wyszkolony utrzymanek, zostaje on przedstawiony przyszłej klienteli. Poznaje on Katarinę, która straciła swój nos w wypadku samochodowym. Kobiecie przeszczepiono jednak nos brata, który wydłuża się zawsze, kiedy jest ona podniecona seksualnie. Cała zabawa trwa aż do wielkiego finału 73-cich Corocznych Nagród Męskich Prostytutek.

Typowa amerykancka komedyja z cyklu głupawych. Sam tytuł już nasuwa żenadę, jaka w filmie się pojawia. Nie jest jednak tak wulgarny jak American pie, można by rzec - rodzinna (:D) komedia o seksie i męskich dziwkach, gdzie główny, bohaterem jest zwykły ćwok. Czasem można się uśmiechnąć.

Moja ocena: 4/10

ishar
04-18-2008, 11:14
Ojciec Chrzestny (Godfather)

http://merlin.pl/images_big/1/978-83-7359-594-1.jpg

Akcja filmu rozpoczyna się w 1945 roku, ale z licznymi odniesieniami do wydarzeń z okresu wcześniejszego. Don Vito, głowa rodu Corleone, z dumą nosi swój przydomek ojca chrzestnego, którym obdarzyło go włoskie środowisko imigranckie w zamian za opiekę i pomoc. Don Corleone rządzi swoją mafijną rodziną przy pomocy synów: Sonny'ego i Freda oraz oddanego mu Irlandczyka Toma Hagena, doradcy prawnego. Najmłodszy syn, Michael, absolwent wyższej uczelni, oficer armii amerykańskiej, trzyma się z daleka od interesów rodziny. Rywalizacja między konkurencyjnymi familiami doprowadza do zamachu na życie Don Vita (nieudanego, ale doprowadzącego później do śmierci ojca chrzestnego), który odmawia udziału w handlu narkotykami. Wówczas Michael włącza się do przedsięwzięcia rodziny, zabija zamachowca i współdziałającego z nim skorumpowanego policjanta. Wyjeżdża na Sycylię, ma pozostać w ukryciu, aż ojciec nie zapewni mu bezkarnego powrotu. Zakochuje się i żeni z piękną Włoszką Apollonią, która ginie w zamachu przygotowanym na życie Michaela. Wraca on do Stanów na wieść o śmierci brata podstępnie zamordowanego przez familię Tattalgia. Przejmuje władzę z rąk Dona (który niedługo potem umiera) i żeni się z byłą narzeczoną, Amerykanką. Pokój między konkurującymi rodzinami, zaprowadzony przez Vita, nie trwa długo. Michael przywraca supremację swego rodu organizując serię bezlitosnych zabójstw. Wzbudza powszechny słuch, szacunek i lęk. Staje się nowym ojcem chrzestnym.

Ten film jest powszechnie uważany za najlepszy w historii kina. Grają w nim również aktorzy, uznawani za najlepszych w swoim rzemiośle - Marlon Brando, Al Pacino. Czy trzeba coś dodawać? Może nie każdy lubi kryminały, nie każdego interesuje struktura i działanie sycylijskiej mafii, ale ten film trzeba zobaczyć. Jedyny film, jaki może z nim konkurować, to Godfather 2;) (i Skazani na Shawshank).

Moja ocena: 10/10

Sunshine
04-18-2008, 15:04
ishar, nie chciałam psuć nastroju kotkom i lwom :D Ale chyba mały zastój panuje ;p

The Mothman Prophecies - Przepowiednia

http://gfx.filmweb.pl/po/04/81/30481/6923454.3.jpg

John Klein ma piękną żonę, dobrze płatną pracę, i w zasadzie wszystko czego by dusza zapragnęła. Pewnego dnia mają wypadek, w skutek czego żona Johna trafia do szpitala, gdzie dowiaduje się, że ma guza. Po krótkim czasie umiera.

Zrozpaczony mąż natrafia na jej pamiętnik z czasu pobytu w szpitalu, w którym widnieją rysunki tej samej uskrzydlonej postaci, człowieka - ćmy. Dwa lata później, jadąc samochodem gubi drogę, i w niewyjaśniony sposób, ląduje na drugim końcu kraju, w miasteczku Point Pleasant. Tam dowiaduje się, że mieszkańcy miasta od jakiegoś czasu są nękani wizjami i przepowiedniami wypadków i katastrof. Ludzie widują uskrzydloną postać, łudząco przypominającą człowieka, bardzo podobną do tej z rysunków jego zmarłej żony. Dochodzi do wniosku, że nie bez powodu w ciągu 2h znalazł się kilkaset mil od domu, postanawia zostać na dłużej i dokładnie zbadać całą sytuację.

Film dość nudnawy, ponoć oparty na faktach, ale ja tam nawet nie wiem o co w tym dokładnie chodziło. Swoją drogą, strasznie mi przypomina Final Destination ;p

Moja ocena 4/10

Claire
04-19-2008, 23:49
Ach, nastroje jak najbardziej dopisują ;) Powracam ;] I opisuję:

Alexander

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/153/988899~Alexander-Posters.jpg

Zrealizowana z imponującym rozmachem historia jednego z najpotężniejszych przywódców wszechczasów. Aleksander Wielki (Colin Farrell) podbił 90 procent ówczesnego świata, zanim osiągnął 25 lat. Wraz ze swą niezwyciężoną grecką i macedońską armią w ciągu 8 lat przemierzył 35 tysięcy kilometrów obfitujących w oblężenia i podboje, których ukoronowaniem było stworzenie gigantycznego imperium. W chwili śmierci w wieku 33 lat był panem ówczesnego świata. Fascynujący życiorys Aleksandra to nie tylko bitwy i podboje. Niezwykłe i kontrowersyjne było też jego życie osobiste – niekonwencjonalne relacje z zaborczą matką Olimpias (Angelina Jolie), próby sprostania wymaganiom ojca – wielkiego macedońskiego króla, a jednocześnie pijaka i lubieżnika Filipa II (Val Kilmer), związek z przyjacielem, kochankiem i dowódcą wojsk Hefajstionem (Jared Leto), zaskakujące małżeństwo z baktryjską księżniczką Roksaną (Rosario Dawson) – to wszystko składa się na obraz wybitnego człowieka, który udowodnił, że śmiałym szczęście sprzyja.

Pomijam to, co skopiowałam wyżej, bo i tak nijak to się ma do samego filmu xD Straszna nuda. Uwielbiam filmy historyczne, ale ten mnie nie zachwycił w najmniejszym stopniu. Podobała mi się kreacja aktorska Jolie. To chyba tyle.

Ciekawie komentowało się na bieżąco na sb:D Rozmowy o faszystowskim orle, kiedy umierał Alexander, o afrykańskich słoniach w Indiach, kolorze kwitnącej wiśni panującej na ekranie przez dobre 5 minut. Męska część twierdziła, że przegapiła scenę seksu (której tak właściwie nie było:D).

Film nie jest dobry na nudę. Możecie go obejrzeć, kiedy będziecie mieli za dużo energii^^

Moja ocena: 6/10

ishar
04-20-2008, 13:32
Od zmierzchu, do świtu (From dusk till down)

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/MG/192935~From-Dusk-Till-Dawn-Posters.jpg

Bracia mordercy - Seth i Richard Gecko po krwawej eskapadzie po Stanach uciekają policji do Meksyku. Po drodze napotykają się na byłego pastora wraz z dziećmi i biorą ich jako zakładników. Wspólnie udaje im się przekroczyć granicę. Zmierzają do nocnego klubu Titty Twister (czynnego "od zmierzchu do świtu"), by tam poczekać na przyjaciela Setha - Carlosa. Niestety klub okazuje się siedzibą wampirów, z którymi to zmierzyć musi się grupka bohaterów.

Nie wiem, co takiego jest w tym filmie, że mimo wszystko wysiedziałem przed nim do końca. Jest to niby horror - ale występujące w nim wampiry mogą wzbudzić jedynie uśmiech politowania, bo zwyczajnie wyglądają jak z tuneli śmierci w lunaparku. O ile w pierwszej częsci filmu, gdzie bracia porywają rodzinkę jest spokojnie, i nic nie wskazuje na to, co się stanie, byłem w niemałym szoku niemal, widząc groteskowe wampiry dosłownie rozrywające ludzi na kawałki, w czymś w rodzaju burdelo-pubu dla kierowców ciężarówek. Bardzo krwisty, ze starannie wyważoną dawką humoru. Clooney w roli głównego bohatera na początku mnie zdziwił, szczególnie, że grał czarny charakter, mordercę z wytatułowanymi ramionami i szyją - to również mnie rozśmieszyło;). Tarantino, reżyser i scenarzysta (w tym filmie tylko scenariusz napisał na współkę z Kutzmanem), również zagrał jedną z głównych ról - brata naszego Clonowatego mordercy;). Swoją drogą, z pyska nadaje się jak ulał do ról nieco wymoczkowatego przestępcy i zboczeńca jednocześnie. Coś w tym musi być, skoro reżyseruje takie filmy;), polecam zapoznać się z jego dziełąmi, za wyjątkiem może Hostel;)
Nie mniej, nie więcej - warto było zobaczyć, miłe zaskoczenie, choć wydawać by się mogło, że z takiej dennej fabuły nie da się nic wyłuskać. Polecam.

Moja ocena: 8,5/10




Alexander, którego opisała Claire:
Jak dla mnie tandeta, może dlatego, że oczekiwałem przedstawienia Aleksandra takim, jakim opisują go greckie legendy, czyli prawdziwego władcę uwczesnego świata, człowieka silnego, który ze swoimi żołnierzami ramię w ramię walczył z wrogiem i dzielił trudy. Tutaj zostaje momentami ukazany w takich sytuacjach, ale zestawienie ich wraz ze scenami, gdzie Syn Zeusa, następca Achillesa, jest uzależnionym od matki maminsynkiem z zaburzeniami psychicznymi, wygląda groteskowo. Spodziewałbym się prędzej bezwzględnego tyrana, brutala, ale o silnej woli - bo nie ukrywajmy, jak maminsynuś może podbić świat? Po za tym film poprawnie zrealizowany, dość widowiskowy, ładny, dobra gra aktorska, daremna muzyka. Gdyby nie ten obraz Aleksandra...

6-7/10
I strzał w pysk dla Olivera Stone'a

Marauder
04-20-2008, 15:04
Hmmm... Przejrzałam wasze posty i szczerze parę z nich mnie zaciekawiło ^^ To może teraz ja coś nabazgrolę... Mam nadzieję, że wyjdzie coś z tego mojego bełkotu ^/..\^

White Chicks ( durne tłumaczenie polskie: Agenci bardzo specjalni)
http://imagecache2.allposters.com/images/pic/153/862216~White-Chicks-Posters.jpg

Po nieudanej akcji przeciwko handlarzom narkotyków w Nowym Jorku, dwóch ciemnoskórych agentów FIB, Marcus i Kevin Copeland (Shawn i Marlon Wayans) chcą zaimponować swojemu szefowi i zgłaszają się na ochotnika do ochrony sióstr Wilton, Tiffany (Anne Dudek) i Brittany (Maitland Ward), spadkobierczyń hotelowego imperium. Siostry Wilton udają się na wycieczkę do Hamptons, a tam grozi im niebezpieczeństwo - istnieje możliwość, że bogate dziedziczki zostaną porwane dla okupu. Marcus i Kevin, aby złapać porywaczy, wpadają na genialny plan - zrobią z siebie przynęty. Z pomocą kolegi z FBI, który jest świetnym charakteryzatorem, upodobniają się do sióstr Wilton. Teraz muszą przekonać cały świat (włącznie z agentami FBI), że są młodymi, pięknymi i... białymi spadkobierczyniami fortuny.

Marlon Wayans Marcus Copeland
Shawn Wayans Kevin Copeland
Anne Dudek - Tiffany Wilson
Maitland Ward - Brittany Wilson
Rochelle Aytes - Denise
Jennifer Carpenter - Lisa
Luciana Carro - Dana
Jessica Cauffiel - Tori
Faune A. Chambers - Gina


Ogólnie rzecz biorąc film ten zasługuje na dużą pochwałę. Bardzo dobrze dopracowano wszystkie humorystyczne sceny, dzięki czemu na pewno nie zabraknie śmiechu podczas jego oglądania. Wszystkie elementy doskonale zgrywają się w jedną całość, dzięki czemu uważni widzowie będą mogli wyodrębnić ślady poważnej fabuły. Mam jeszcze drobną uwagę dla widzów, którzy przed obejrzeniem całości filmu lubią prześledzić kilka jego urywków. Otóż wtedy wydaje się on bezsensowną komedią, niewartą obejrzenia. Jednak oglądając ten film od początku do końca, na pewno odkryjecie w nim wspaniałą opowieść. Każdy element będzie zachęcał do obejrzenia następnego. Jestem pewna, że nikt z Was nie pożałuje obejrzenia „White Chicks”.

Claire
04-20-2008, 17:17
A oto pierwsza część najpiękniejszej trylogii w historii kina:

The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring - Extended Version (polski tytuł: Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia - wersja rozszerzona):

http://www.lovefilm.com/lovefilm/images/products/8/8358-large.jpg

"Ekranizacja bestsellerowej powieści Tolkiena przenosząca nas do baśniowej krainy ludzi, elfów, krasnoludów i hobbitów. Główny bohater Frodo Baggins wchodzi w posiadanie jednego z Wielkich Pierścieni. Na tyle wielkiego, że jest w stanie pogrążyć całe Śródziemie w ciemnościach. Jedynym wyjściem jest ciśnięcie go w czeluść Góry Przeznaczenia w Mordorze - tam, gdzie został wykuty przez Saurona, Władcę Ciemności. Siły zła nie próżnują, a Frodo ma coraz mniej czasu na wypełnienie swojej misji. Wraz z towarzyszami Samem, Pippinem, Merrym, Boromirem, Aragornem oraz czarodziejem Gandalfem, elfem Legolasem i krasnoludem Gimli wyruszają w pełną niebezpieczeństwa wyprawe do Mordoru, która z zbiegiem czasu okazuje się coraz trudniejsza... Sauron przygotowuje się do wojny, która może niebawem ogarnąć całe Śródziemie..."

Nie potrafię być obiektywna, oceniając ten film. Uwielbiam twórczość Tolkiena, a adaptacja, którą stworzył Peter Jackson porusza moje serce. Pierwszy raz zobaczyłam "Drużynę Pierścienia", mając 11 lat (hah, wpuścili mnie xD). Już wtedy zachwyciłam się pięknem krajobrazów, ale przede wszystkim największe wrażenie zrobiła na mnie fabuła. Chociaż czasami miałam wrażenie, że przytłacza mnie ogrom Śródziemia^^.

Przejdę do rozszerzonej wersji filmu. Dostępna tylko na dvd (chociaż w moim mieście organizowano maraton w kinie z rozszerzonymi wersjami LOTR-a). Każdy fan Trylogii powinien ją zobaczyć. Co prawda, nie doczekamy się Toma Bombadilla, ale zostaniemy uraczeni takimi scenami jak:

- zabicie Isildura
- inny wstęp, narratorem jest Bilbo (opisuje zwyczaje Hobbitów, pisze swoją książkę: "Hobbit, czyli tam i z powrotem" i "To, co się tyczy Hobbitów", czyli dodatek napisany przez Tolkiena, którzy fani trylogii mogli przeczytać na początku książki)
- dłuższa rozmowa Froda z Gandalfem na temat zabawy urodzinowej i dziwnego zachowania Bilba
- Sackville-Bagginsowie na przyjęciu, rozmowa Bilba z Frodem
- scena w karczmie (m.in. piosenka Merry'ego i Pippina)
- Frodo i Sam widzą Elfów w lesie
- rozmowa o Aragornie pomiędzy Frodo a Merrym
- Komarowe Bagno
- Aragorn śpiewa o Luthien, opowiada pokrótce o niej i Berenie
- posągi trolli (nawiązanie do opowieści Bilba)
- Boromir opowiada swój sen na Radzie u Elronda, Gandalf używa Czarnej Mowy
- Aragorn przy grobie swojej matki, rozmowa z Erlondem o przeszłości i Przeznaczeniu Aragorna
- uroczyste odejście z Rivendell Drużyny Pierścienia i moje ulubione: "Gandalfie, do Mordoru w lewo czy w prawo?" xD
- Gandalf ostrzega Froda przed "przyjaciółmi" przed Wrotami Morii
- rozmowa na temat mithrilu w Morii, kolczugi Bilba
- dłuższa walka z orkami w Morii
- Aragorn namawia Haldira, żeby ten pozwolił im na pobyt w Lorien
- ujęcie na całe Caras Galadhon
- dłuższa rozmowa z Galadrielą
- wiersz Sama na cześć Gandalfa
- rozmowa o pierścieniu Galadrieli (Nenyi)
- śmieszna rozmowa Merry'ego i Pippina o lembasach xD
- dary od Galadrieli dla Drużyny
- prośba Gimliego o złoty włos Galadrieli

Ciekawostka: Cytat "Frodo!" został umieszczony na oscarowej liście najlepszych kwestii w historii kina. Wydaję się to śmieszne, prawda? Nie do końca, jeśli wiemy, o które "Frodo!" chodzi. Otóż Peter Jackson chciał, żeby widzowie zachowali w pamięci twarz Froda, kiedy ten płacze po upadku Gandalfa w Morii i nagle Aragorn woła właśnie to "Frodo!". Hobbit odwraca się i widzimy ten jakże przejmujący wyraz twarzy, który miał nam zapaść w pamięć. I rzeczywiście, mnie zawsze przechodzą ciarki, gdy oglądam tę scenę.

Moja ocena: 10/10 (nie mogło być inaczej)

Sunshine
04-22-2008, 17:58
W końcu obejrzałam od początku do końca, w kolejności chronologicznej :D

Final Destination - Oszukać przeznaczenie

http://gfx.filmweb.pl/po/10/76/1076/7120480.3.jpg

Alex razem ze swoją klasą jadą na wycieczkę do Paryża. Uszykowany do podróży, doznaje wizji, w której samolot wybucha zaraz po starcie. Kilka osób spanikowało, i zostają wrzuceni z samolotu. Wracają z powrotem na lotnisko plując sobie w brodę, że stracili okazję zobaczenia Paryża, a chwilę później, stają się świadkami wybuchu ich samolotu. Następnie, osoby które wysiadły, giną po kolei, tak, jak zginęłyby podczas katastrofy. Alex i Clear odkrywają, że w jakiś sposób udało się im oszukać śmierć, dochodzą do wniosku, że kolejność w jakiej umierają, jest ściśle związana z planem ów samolotu, dzięki czemu są coraz bliżej rozwiązania zagadki, poznania planu śmierci, więc wzrastają również ich szanse na ocalenie życia. Kiedy wydaje im się że to już koniec, śmierć upomina się o swoją "własność" ;)

Moja ocena 10/10

Final Destination 2 - Oszukać przeznaczenie 2

http://images-eu.amazon.com/images/P/B00009PBW9.02.LZZZZZZZ.jpg

Minął dokładnie rok, od katastrofy samolotu. Kimberly wybiera się razem ze znajomymi na wycieczkę. Doznaje wizji, w której ona i jej przyjaciele, oraz cała masa innych ludzi, giną w potężnym karambolu samochodowym. Wysiada szybko z samochodu i zagaduje policjanta stojącego przed nią, przez co udaje jej się częściowo zatrzymać ruch. Podczas gdy ludzie się niecierpliwią, na autostradzie ma miejsce karambol, który spowodował śmierć mnóstwa ludzi. Kimberly i reszta ocalałych spotykają się na posterunku policji. Poruszają temat katastrofy samolotu, przez co większość osób panikuje, ale są też osoby uważające to za jeden wielki absurd. Podejmują dalsze kroki dopiero wtedy, kiedy śmierć zaczęła się już upominać o niektórych z nich. Kimberly udaje się do szpitala psychiatrycznego, w którym prosi o pomoc Clear, jedyną osobę, która przeżyła wybuch samolotu, i wydarzenia po nim.

Moja ocena: 9/10

Final Destination 3 - Oszukać przeznaczenie 3

http://z.about.com/d/movies/1/0/x/o/7/finaldestination3poster.jpg

Wendy świętuje razem z przyjaciółmi zakończenie roku szkolnego. Gdy już ma wsiadać do kolejki górskiej, ogarnia ją strach. Zaraz po zatrzaśnięciu się barierki ochronnej, widzi jak kolejka wypada z torów, uśmiercając ją i jej przyjaciół. Budzi się z tej realistycznej wizji, oraz żąda wypuszczenia jej z wagoniku, i zatrzymania jazdy, przez co powstaje bójka. Kilka osób zmuszono do opuszczenia kolejki. Podczas gdy ochrona zmaga się z histeryzującą Wendy, kolejka wymyka się spod kontroli, powodując śmierć wszystkich jej pasażerów. Kevin opowiada dziewczynie o katastrofie samolotu, Alexie, oraz jego wizji. Dziewczyna bierze to na poważnie dopiero wtedy, gdy śmierć zaczyna upominać się o osoby którym udało się uniknąć przeznaczenia, w takiej kolejności, w jakiej kolejności były ich wagoniki. Wendy odkrywa też, że podpowiedzi JAK ma zginąć dana osoba, należy szukać na zdjęciu, zrobionym jej w dniu katastrofy. Gdy wydaje im się, że po raz drugi udało im się oszukać przeznaczenie, Wendy ma kolejną wizję, ale tym razem śmierć dokładnie obmyśliła każdy jej szczegół ;)

Moja ocena: 9/10

Serea
04-23-2008, 13:31
Ostatnio po raz tysięczny oglądałam "James Bond: The Spy who loved me" (Polski tytuł: Szpieg, który mnie kochał), w reżyserii Lewisa Gilberta
http://ohmss.w.interia.pl/tswlm_pliki/bondlspy1a_p.jpg

"W tajemniczych okolicznościach znikają dwie atomowe łodzie podwodne, radziecka i brytyjska. Brytyjczycy dowiadują się, że ktoś opracował system śledzenia obcych łodzi podwodnych. Do zbadania tej sprawy wysyłają swego najlepszego agenta Jamesa Bonda.Podobne zadanie Rosjanie wyznaczają agentce Annie Amasowej, której narzeczonego Bond zabił podczas misji w Austrii.Trop prowadzi do Egiptu, gdzie ktoś chciał sprzedać plany systemu.Okazuje się z okrety porwał szaleniec Stromberg, chcący zniszczyć cywilizację lądową i stworzyć na jej miejsce nową, pod wodą.Zanim Bond udaremni jego plany będzie musiał razem z agentką KGB stawić czoła płatnemu zabójcy Buźce , pracujacemu dla Stromberga."

Osobiście nie mogę zbyt obiektywnie ocenić tego filmu. Jestem fanką Jamesa Bonda i Rogera Moora od 5 roku życia. Doskonałe efekty specjalne. Scenariusz napisany idealnie przez Richarda Maibauma i Christophera Wooda. Według mnie powinni otrzymać Oscara za idealne odwzorowanie nastroju powieści I. Fleminga pod tym samym tytułem.
Film zachwyca krajobrazami, scenami walk oraz oczywiście intrygą. Doskonale przedstawione postacji Jamesa Bonda- wyrafinowanego, inteligentnego i sprytnego agenta MI6; Any Amasovey- radzieckiej agentki, która marzy o zemście, ale zarazem nie umie przeciwstawić się urokowi Bonda; Oraz oczywiście Stromberga- typowego czarnego charakteru, którego mimo jego elegancji można znienawidzić od pierwszych scen.

Moja ocena: 10/10

ishar
04-23-2008, 21:34
Lotr był tylko kwestią czasu:D

Ostatnio miałem okazję oberzeć 2 filmy z Tomem Cruisem w głównych rolach. Zaiste dziwny to człek, ale grać potrafi.

Raport mniejszości (Minority report)

http://gfx.filmweb.pl/po/77/38/7738/6968682.3.jpg

Steven Spielberg sięga po prozę Phillipa K. Dicka.Waszyngton, rok 2054. Futurystyczny świat, w którym nie ma miejsca na zbrodnię. Przyszłość można przewidzieć, a winnych ukarać zanim popełnią zaplanowane morderstwo. Dowodów ich niedoszłych zbrodni dostarczają Jasnowidze ukryci w podziemiach Agencji Prewencji Departamentu Sprawiedliwości - trzy obdarzone niezwykłymi zdolnościami parapsychologicznymi istoty, które nigdy się nie mylą. Nad sprawnym działaniem Agencji Prewencji czuwa komisarz John Anderton (Tom Cruise), który przed sześciu laty stracił syna i gotów jest na wszystko, by oszczędzić innym rodzicom podobnego losu. Anderton wierzy w niezawodność systemu... dopóki sam nie stanie się głównym podejrzanym... Jako szef Agencji Prewencji Anderton pierwszy ogląda obrazy przekazywane przez Jasnowidzów, którzy oczami wyobraźni widzą szczegóły przyszłych zbrodni. Ich werdykt nie pozostawia wątpliwości - za niespełna 36 godzin John Anderton zabije człowieka, którego nawet nie zna. Mimo, iż miejsce zbrodni i twarz ofiary są mu obce, prawda wydaje się niepodważalna... Anderton ucieka przed próbującymi go aresztować agentami, którymi dowodzi jego zacięty rywal Danny Witwer (Colin Farrell). Niełatwo mu jednak ukryć się w mieście przyszłości, w którym każdy twój ruch śledzą kamery bezpieczeństwa, a każdy samochód, który prowadzisz, kontrolowany jest przez kogoś innego... John nie daje jednak za wygraną i postanawia stawić czoła systemowi, który jeszcze do niedawna gotów był poprzeć za wszelką cenę. Aby wygrać, musi odpowiedzieć sobie na pytanie, które do tej pory nie przeszłoby mu nawet przez myśl: czy Jasnowidze mogą się mylić?

Bardzo dobry film science fiction, a raczej bardzo udana adaptacja świetnego dzieła - chwała Spilbergowi, że nie spartolił tak udanej fabuły. Film ma zaskakujące zwroty akcji, jest dość nieprzewidywalny i widowiskowy zarazem. Dobra gra Farella i Cruisa.

8-9/10


Zakładnik (Collateral)

http://www.film.org.pl/images2/zakladnik/plakat.jpg

Max (Jamie Foxx) przez dwanaście lat wiódł spokojne życie kierowcy taksówki. W ten sposób zarabiał na życie. Tak było aż do pewnego wieczoru. Na początku podwozi panią prokurator - Annie (Jada Pinkett Smith). Następnym jego klientem jest Vincent.
Vincent (Tom Cruise) wykonuje zabójstwa na zlecenie i właśnie w tym celu przyjechał do Los Angeles. Ma zlikwidować pięć osób i potrzebuje do tego jakiegoś środka transportu, aby w ciągu zaledwie jednej nocy zabić je wszystkie.
Przypadek sprawia, że Max znalazł się w złym miejscu i w złym czasie. To właśnie jego Vincent, działający według swojego własnego kodeksu, zmusza do kursu przez miasto.
Śladem kolejnych morderstw podążają policjanci i agenci federalni. Max i Vincent przeżyją tylko wtedy, gdy będą współpracować.
Wbrew pozorom znajomość Maxa z płatnym mordercą da mu bardzo wiele...

Również bardzo ciekawy film. Bardzo spodobała mi się postać, jaką grał Cruise - płatnego mordercę, świetnie wyszkolonego fachowca w swoim kunszcie. Nie zawacha się i nie cofnie przed niczym, zabójczo inteligentny i bezlitosny - prawdziwa maszyna do zabijania. Fabuła dość przewidywalna i prosta, ale nie przynudza. Jest kilka ciekawych scen akcji, gdzie Cruise dość widowiskowo eliminuje przeciwników. Trochę gry psychologicznej się znajdzie, ale bez szczególnego polotu. Warto zobaczyć.

8/10

filis
04-23-2008, 21:48
O.o. Zapomniałam o tym temacie xD Aż wstyd : P.
Obejrzałam przed momentem film obowiązkowy w mojej szkole. Na zajęcia z polskiego:

Pianist

http://www.film.org.pl/prace/pianista_wybor/pianista.jpg

Film opowiada prawdziwą historię kompozytora Władysława Szpilamana, któremu udało się uniknąć deportacji do obozu koncentracyjnego. Przez długie lata wojny Szpilman ukrywał się uciekał. Przy swym boku miał tylko jednego wiernego przyjaciela, który pomógł mu przetrwać ciężkie czasy.
Tym przyjacielem była muzyka.


Jako ktoś z muzyką związany oceniam ten film wysoko. To ciekawe, jak bardzo dźwięki pomagają naszej egzystencji...Mają ogromny wpływ, nawet jeżeli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Początkowo myślałam, iż dzieło o tematyce eksterminacji żydów będzie bełkotliwym współczuciem nad losem tychże ludzi. banialukami pozbawionymi większego wyrazu. Czekało mnie miłe zaskoczenie^^. Stwierdziłam, ze Polański znakomicie wywiązał się z powierzonego mu zadania. Niezmiernie dobrze oddane emocje, niezmiernie^^. Widok płaczącego mężczyzny działa na mnie dość mocno. Nie wspomnę, że zachciało mi się rzygać, kiedy niemieccy żołnierze wywalili przez balkon z wózka inwalidzkiego dziadziusia. ;/ Film być może nie jest istnym arcydziełem, ale wykreował swój język, którym dociera do najtwardszych serc. (Może pomijając pikawkę Ishara xD xD-wybacz, musiałam to napisać xD). Niemniej jednak, polecam. By po prostu zdawać sobie sprawę, jakie mamy szczęście, ze nie mieliśmy okazji poznać oblicza śmierci na własnej skórze.

Za wymowę: 10/10.

MalaCzarna
04-24-2008, 16:16
Veer i Zaara
Film z serii melodramatów Bollywoodu. Jeśli komuś nie przeszkadza, tradycyjna w takich tworach kiczowata fabuła, film jest dla niego.
Młoda pani adwokat, ma wybronić więzionego w Pakistanie Hindusa. Sprawa jest cięzka, bo człowiek nie odzywa się od 22 lat. Wkońcu udaje się jej go przekonac do rozmowy i poznaje całą jego historię.
Cudny jak zwykle Shah Rukh Khan w głownej roli :D
Tradycyjnie wzruszający i pełen klimatu. Oddaje atmosferę konfliktu pakistański- indyjskiego.
Ogólnie 7/10
http://gfx.filmweb.pl/po/56/70/175670/7123676.3.jpg?l=1185190085000

Sunshine
04-24-2008, 16:57
Final Cut - Wersja Ostateczna

http://film.onet.pl/_i/film/f/final_cut/p/tp1.jpg

Implant Zoe - miniaturowy chip, wszczepiany do mózgu noworodkom (albo nawet jeszcze nienarodzonym dzieciom.. nie jestem pewna :D), który rejestruje oczami 'nosiciela' każdy dzień, każdą minutę, każdą sekundę jego życia. A po co? Aby po śmierci owego 'nosiciela' pobrać wspomniania z chipu, wybrać te najlepsze bądź najszczęśliwsze (chociaż w sumie to na jedno wychodzi), i pokazać na ceremonii pogrzebowej, tzw 'przypominka'. Tym właśnie zajmuje się Tnący (lub Wycinacz, zależy jakie tłumaczenie ;p). Po śmierci, dostaje implant z danymi, oraz na polecenie rodziny ma przygotować na pogrzeb godną nosiciela przypominkę. Alan Hackman jest właśnie takim tnącym. Żyje życiem innych. Zna wiele sekretów z życia ludzi (oczywiście tych, którzy posiadali implant), znał wszystkie brudy, przekręty. Jego pracą było pokazanie nieboszczyka z jak najlepszej strony, wychwytując z kilometrowej taśmy zawierającej jego całe życie, tylko te "nie hańbiące' go chwile. W końcu, kto z nas nie chciałby być dobrze postrzegany po śmierci?

Poza jego pracą, Alan ma jeszcze jeden cel w życiu. Wiąże się on z jednym ze wspomnień. Gdy Alan był dzieckiem, spowodował śmierć pewnego chłopca. Dusił to w sobie, nikomu się z tego nie zwierzył. Sprawa nabrała tempa, kiedy Alan miał uszykować przypominkę na pogrzeb wynalazcy implantu Zoe. Jego wspomnienia musiały być dość ciekawe, bo nie jedna osoba usiłowała ten implant wykraść. Na taśmie, Alan rozpoznaje ów chłopca (teraz to już mężczyznę), którego ponoć nieświadomie zabił...

Mi się tam NAWET podobał, ale na zabicie nudy to ten film zdecydowanie nie jest ;p W każdym razie, kolejny film z odpowiadającym mi zakończeniem :D
Moja ocena 7/10

Kendra
04-25-2008, 15:54
Ja ostatnio oglądałam "Deja vu" z Denzel'em Washington'em w roli głównej. Co tu dużo mówić - film świetny! Opowiada o agencie, który musi rozwikłać zagadkę tragedii statku pasażerskiego, na którym nastąpił wybuch. Jakich użyje środków?... Nie mogę napisać, bo zdradzę najlepsze szczegóły. Musicie sami obejrzeć ten film. Powiem tylko, że w "Deja vu" będziecie mogli oglądać jednocześnie teraźniejszość i... przyszłość. TO JEST EXTRA! ;)

http://images2.fotosik.pl/308/2a26bb2b9c06e31f.jpg

Miss Bagwell
04-25-2008, 17:04
http://www.slashfilm.com/wp/wp-content/images/10000bcposter2.jpg



Cóż to takiego? Zgrabnie zrobiony film opowiadający o życiu ludzi sprzed 10,000 lat jak sama nazwa mówi. Po zwiastunach można było spodziewać się super efektów specjalnych i owszem takowe były , ale momentami nieco niedopracowane. Nie żeby była jakimś ekspertem, ale chyba każdy z was zwróci uwagę na moment w którym z jednej z piramid spada złoty stożek. No i reszt już nie trzeba. Kompletną klapą i najsłabszym punktem filmu jest według mnie koniec, który okazał się dla mnie zbyt mdły i naciągany, ale reszta warta zobaczenia.

filis
04-26-2008, 10:03
TVN, dobra rzecz xD

Wojna Światów (War of the Worlds)

http://img.nokaut.pl/p/75/d5/75d52ce43e32f37a4106e116cbc55224500x500.jpg

Nikt z Ziemian nigdy nie przypuszczał, że przed wieloma milionami lat, jeszcze przed pojawieniem się człowieka, na Ziemi obcy zakopali swoje machiny. Przez bardzo długi czas obserwowali z przestrzeni kosmicznej Ziemian, podobnie jak my żyjątka pod mikroskopem. Zdążyli dokładnie poznać ludzi, którzy sądzili, że są najmądrzejszymi istotami we wszechświecie i że mają całkowite władanie nad własną planetą. Trudno powiedzieć, czy z takich właśnie powodów, ale jednak obcy zaczęli pałać do Ziemian niechęcią i postanowili zając naszą piękną planetę. Długo szykowali odpowiednie plany - nie wojny, lecz zagłady dla wszystkich ludzi, aż wreszcie pewnego pięknego dnia byli gotowi. Cały świat zostaje zaatakowany - najpierw przez dziwne zjawiska atmosferyczne, a następnie przez machiny, wyłaniające się z... wnętrza Ziemi.

Jako, ze nie lubię Toma Cruisa i w żaden sposób nie potrafię się do niego przekonać, film obejrzałam tylko dlatego, ze nie było w telewizji żadnego innego dzieła, np. Z Jude Law w roli głównej xD. Film może i trochę naciągany, niedorzeczny i mało realny, ale mi się spodobał. Ba! Gdyby nie te TVNowskie reklamy-tasiemce, byłabym nim zachwycona. Trzyma w napięciu. Spielberg zawsze potrafił stworzyć coś takiego...'Oooo'. Tym razem mu się chyba też udało.Tyle, że początek filmu był fenomenalny.-Napada pierwszego Trójnoga. Ale pod koniec reżyser chyba już sam nie wiedział, co chce. Kulawo wyszło i 'Dobra, chłopaki idziemy do domu'.
Przyznam się, że na muzykę w ogóle nie zwróciłam uwagi. Nie wiem.. Może byłam tak pochłonięta konsumowaniem fabuły filmu xD. Ale doczytałam w różnorakich recenzjach, że w tym wypadku John Williams, pokusił się o eksperymenty : P. Chyba dobrze wyszło ;].

Moja ocena:
9/10

ishar
04-27-2008, 14:59
Godfather 2 (Ojciec chrzestny 2)

http://img.nokaut.pl/p/44/36/44368ade35fedcc63643d541c99de6e5500x500.jpg

Kontynuacja słynnego filmu o życiu włoskiej rodziny gangsterskiej. Po śmierci Vita Corleone (Marlon Brando), jego miejsce zajmuje syn Michael (Al Pacino), który - uciekając do intryg i morderstw - zapewnia klanowi dominację. Nie ma on jednak tak wielkiej charyzmy jak ojciec. Jest jedynie chłodno kalkulującym, wyrachowanym graczem. Mimo dużych ambicji przywódczych, nie potrafi utrzymać jedności w rodzinie i zapobiec jej kryzysowi.

Nie mam pojęcia co tu napisać, to jest kontynuacja najlepszego filmu gangsterskiego w historii. I nie tylko gangsterskiego;)

Ocena 10/10




Pulp Fiction

http://www.tarantinoitalia.altervista.org/Sito%20Immagini/PULP%20FICTION/Pulp_fiction_Historky_z_podsveti_CZ.jpg

Płatni mordercy, Jules i Vincent, dostają zlecenie, by odzyskać z rąk przypadkowych rabusiów tajemniczą walizkę bossa mafii. Niedość tego, Vincent dostaje kolejną robotę - na czas nieobecności gangstera w mieście, ma zaopiekować się jego poszukującą wrażeń żoną Mią. Vincent i Jules niespodziewanie wpadają po uszy, gdy przypadkowo zabijają zakładnika. Kłopoty ma też podupadły bokser, który otrzymał dużą sumę za przegranie swojej walki. Walkę jednak wygrywa, a Los Angeles staje się od tej chwili dla niego za małe. Film przedstawia kilka osobnych historii, które łączą się w zaskakującą całość. Poznajemy Jules'a i Vincenta, zabójców pracujących dla Marcellusa Wallace'a, boksera Butcha Coolidge'a i parę złodziejaszków rabujących klientów restauracji...
Polska premiera filmu odbyła się 19 maja 1995 roku. 11 lat później, 15 grudnia "Pulp Fiction" ponownie weszło do kin.

Quentin Tarantino, ten człowiek musi mieć naprawdę ostro pomieszane pod kopułą, że takie pomysły na film rodzą się w jego głowie. I chwała mu za to. Pełen przemocy, wulgarny, z czarnym poczuciem humoru - wybuchowa mieszanka, ukazana w bardzo ciekawy, niechronologiczny sposób. Jest to zlepek przygód grupek 3 różnych bohaterów, łączących się na koniec w spójną całość. Film jest dość nieprzewidywalny i nie przynudza. Klasyka kina;)

Ocena 9-10/10

Mistrzyni_Afrytow
04-27-2008, 21:02
Wojnę światów oglądałam, jak dla mnie wiele rzeczy były tam niedopracowane, a nasi kosmici zrobieni według stereotypowi stworzenia z zaświatów. Można to było zrobić lepiej. Ojciec Chrzestny - coś pięknego...
A teraz czas na mnie, trochę się tutaj zaniedbałam, wybaczycie? ;)

The Others - Inni

http://film.imagina.pl/images/reviews/theotherscd.jpg

Reżyser: Alejandro Amenabar
Scenariusz: Alejandro Amenabar
Główni aktorzy: Nicole Kidman jako Grace
Christopher Eccleston jako Charles
Fionnula Flanagan jako Pani Mills

Opis:

Koniec drugiej wojny światowej. W surowej, wiktoriańskiej willi echo niesie głos dwójki dzieci. Są one odcięte od najmniejszego promyczka słońca. Skazani na wieczną ciemność, przez swoją rzadką chorobę - fotofobię, czyli alergię na słońce. Bezlitosne reguły panujące w domu niemal przerażają dwójkę rodzeństwa: od wieków wszystkie okna pozostają zakryte przez grube, piękne firany, natomiast drzwi można otwierać tylko wtedy, gdy zamknie się wszystkie pozostałe. Wszystkich tych reguł pilnuje samotna matka - Grace, bezsensownie czekająca na powrót męża z frontu. Ona także nie opuszcza nigdy swojego ponurego dworku. Napawa ją lękiem smagana wiatrami, odludniona wyspa Jersey. Jednak okazuję się, że w willi również nie jest już bezpiecznie... Dlaczego dzieci opowiadają o dziwnych głosach grzmiących w domu? Dlaczego służba w niewyjaśnionych okolicznościach nagle znika? Dlaczego Grace wydaję się, że widzi... duchy?

Moja opinia: Film był bardzo dobry, jedynie co mnie w nim zdenerwowało to to, iż określono go jako horror. Przykro mi, ale mimo mroczności wszystkich scen, przerażających min i horrorowej fabuły to nigdy nie będzie można zaliczyć do horrorów. Thriller byłby z tego doskonały. Omijając ten niewygodny punkt, powiem tylko, że mimo iż może nam się wydawać, że jest to temat oklepany, ekranizacja do końca trzyma w napięciu i wyjaśnia się tak, że nikt by się tego nie domyślił. Jak pierwszy raz to oglądałam, to bardzo zdziwiłam się nietuzinkowym, oryginalnym zakończeniem. To wielki plus.

Ocena: 8/10 - za ten horror -.-

Sunshine
04-28-2008, 18:36
Słony paluszku, to ja raz się spotkałam z recenzją, w której ktoś określił "Klątwę" komedią romantyczną..

Da Vinci Code - Kod Da Vinci

http://images2.fotosik.pl/247/26dd39e7a139db76.jpg

Profesor Robert Langdon, wybitny amerykański historyk i badacz religijnych symboli jest niemile zaskoczony, gdy w środku nocy policja wzywa go do Luwru. Przyleciał bowiem do Paryża na umówione spotkanie, a na miejscu w muzeum, okazuje się, że popełniono w nim makabryczne morderstwo. Leżący na podłodze, rozebrany do naga, martwy i okaleczony kustosz Jacques Sauniere jest właśnie tą osoba, z którą miał się spotkać.
Wszystko wskazuje na to, ze Robert Langdon był ostatnią osoba, z którą kustosz miał się zobaczyć przed śmiercią i starał się on pozostawić mu informacje o mordercy. Wskazówki mają postać dziwnych, jakby zaszyfrowanych symboli, zrozumiałych tylko dla specjalisty takiego jak Robert Langdon. Starając się je odczytać, profesor nieoczekiwanie wpada w pułapkę i sam staje się podejrzanym o dokonanie tej zbrodni. Uzyskuje pomoc od agentki policji Sophie Neveu, która, tak jak on, również specjalizuje się w szyfrach. Łączą siły i razem podejmują próbę odczytania tajemniczych znaków zostawionych przed śmiercią przez kustosza, i szybko zauważają, że kluczowych elementów zagadki należy szukać na obrazie Leonarda Da Vinci. Odkrywają tajemnicę, sięgającą swoimi korzeniami 2000 lat wstecz (oczywiście łatwo nie było), oraz dowiadują się ciekawych rzeczy o pochodzeniu Sophie ;p

podłoże religijne.. no coś dla mnie ;p

Moja ocena: 10/10 (już sam Hanks stanowi połowę ;p)

Claire
05-04-2008, 00:02
Dziś odwiedziłam Multikino (oklaski^^), w celu obejrzenia czegoś odmóżdżającego, czyli:

Doomsday

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/d/dd/Doomsday_poster.jpg/200px-Doomsday_poster.jpg

[Na filmwebie jest tak żenujący opis tego filmu, że postanowiłam napisać własny^^]

W 2008 roku Szkocję atakuje wirus o nazwie "kosiarz" (albo "żniwiarz", jak kto woli xD), który rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. Miliony zarażonych, miliony ofiar śmiertelnych. W efekcie, rząd brytyjski postanawia, że cała Szkocja zostanie odgrodzona barierą grubą na 30 cm wzdłuż starożytnego Muru Hadriana. Mija 17 lat. "Kosiarz" znów atakuje, tym razem w Londynie. Rząd, uciekając się do ostatecznych środków, wysyła specjalną grupę, dowodzoną przez Mjr Eden Sinclair na drugą stronę Muru Hadriana, w celu odnalezienia lekarstwa. Sprawy jednak komplikują się, gdy oddział odkrywa, że za murem żyje całkiem sporo ludzi, którzy przetrwali atak wirusa. Stworzyli oni swoją własną kulturę i siedzibę, która mieści się w Glasgow.

Na początku muszę przyznać, że dawno tak dziwnego filmu nie widziałam xD Chciałam zobaczyć coś, przy czym nie będę musiała wysilać mózgownicy, a doszło do tego, że siedziałam i próbowałam załapać, o co, do jasnej cholery, mogło chodzić reżyserowi^^. Nie jest to drugie Resident Evil, jak się spodziewałam i zaliczam to na plus.

Film składa się z kilku części:

1) Dowiadujemy się, co się stało w 2008 roku (uważajcie, "żniwiarz" zaatakuje w czerwcu xD).

2) Wyprawa specjalnego oddziału do Glasgow. Tu się na chwilę zatrzymam. Omg, co to miało być? Ja rozumiem, efektowne ruiny (w końcu Szkocja), trupy, grupa (na czele z piękną i silną kobietą xD) przemierzająca ulice w maskach ochronnych... Ale jak wyskoczyło kilkudziesięciu punków z fioletowymi lub czerwonymi irokezami na głowach i to jeszcze z jakimiś kilofami w rękach i twarzami wymalowanymi jak u prehistorycznych plemion, to wmurowało mnie w fotel xDD Później jest jeszcze ciekawiej. Otrzymujemy dawkę pogańskich rytuałów, przy dźwiękach muzyki z lat współczesnych i panienek tańczących na rurze^^. Aha, oczywiście kanibalizm się szerzy. W tej części filmu słyszymy bardzo często słówko "fuck", od którego w wielu sytuacjach zostaje tworzona rodzina wyrazów, czyli: "fucking", "fuck you" itd. (naliczyłam jakieś 60 razy, ale nie liczyłam od początku^^).

3) Oddział próbuje dostać się do doktora, który najprawdopodobniej sporządził lekarstwo na "kosiarza". Jednak lekarz jest zły (czujecie to zUo? xD) i nie chce współpracować z grupą wysłaną przez brytyjski rząd (obraził się, biedak). Nie wspomniałam o jednej ciekawej rzeczy w tej części filmu. Doktorek mieszka w zamku. Nie w rezydencji, nie w pałacu, koleś mieszka w rasowym średniowiecznym zamku xD Nawet szaty nosi jak król i ma swoich łowców, którzy ścigają na koniach jego przeciwników. Aaa, wspomniałam, że Ci łowcy wyglądają jak rycerze?^^ I okrutny doktorek-król urządza walki gladiatorów? Hm, później w starym średniowiecznym schronie znajdujemyyyy... Czarnego, zajebistego Bentleya (tu z kolei ja użyłam głośnego "Fuck!) :D

4) Otrzymujemy coś w stylu Bonda. Czyli jeżdżą tym biednym Bentleyem i jeżdżą, zderzają się, jeżdżą, wybuchają, jeżdżą, tłuką się w czasie jazdy, a Bentleyowi się co najwyżej lusterka zgięły (kolega mało się nie popłakał w tym momencie xD).

Pomimo tych wszystkich udziwnień, film ogląda się całkiem przyjemnie. Muzyka Tylera Batesa jak zwykle podkreśla klimat opowiadanej historii. Może miałam przesłuchy, ale wydaję mi się, że kompozytor zastosował motyw z "28 days later", który całkiem nieźle pasował do "Doomsday", chociażby ze względu na tematykę. Zakończenie zasługuje na pochwałę, ponieważ jest dość nietypowe jak na film z tego gatunku.

Moja ocena: 7,5/10

Aha, ciekawe zwiastuny przed filmem. M.in. Wanted i Dark Knight.

ishar
05-06-2008, 20:26
Oglądałem od ostatniego czasu kilka filmów, ale w pamięci utkwiły mi:
Godfather 3 (Ojciec chrzestny 3)

http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/the_godfather_3/poster-200.jpg

Ostatnia część trylogii, opisująca przygody najsłynniejszej, sycylijskiej rodziny Corleone. Stary i schorowany Michael, jej głowa, zdobywa uznanie i gigantyczny majątek w świecie. Nie spoczywa na laurach i troszczy się o przyszłość swojej rodziny - córki, zarządzającej jego fundacją i synem, który zamiast zostać prawnikiem, próbóje szczęścia jako śpiewak, na przekór ojcu. Rodzina Corleone zrwała z wszystkimi nielegalnymi żródłami dochodów, pochodzących z hazardu, omija szerokim łukiem narkotyki, rozprzestrzeniające się w szerokim tępie - jednak ten zwrot nie podoba się wszystkim. Dlatego też po raz ostatni Michael wraz z synem swojego zamordowanego brata, którego wziął pod swoje skrzydła, opracuje bezwzględy plan rozbicia zorganizowanych przestępców, którzy stają mu na drodze i zagrażają jego rodzinie.

Jak po 2 poprzednich częściach, można było spodziewać się świetnego filmu. Zawodu nie ma, aczkolwiek nie jest to już dzieło sztuki. Al Pacino i Andy Garcia spisali się po raz kolejny genialnie, jednak historia nie porywa już swym rozmachem. Może temat został wyeksploatowany?;) Jednak mistrz schodzi niepokonany. Chyba tylko Lotr może pochwalić się równiejszym, najwyższym zarazem, poziomem filmów w trylogii.

Ocena 8,5/10



Piękny Umysł
Mistrzyni już opisała go, więc po prostu go ocenię.
Niektórzy zdążyli zauważyć, że nie należę do najwrażliwszych osób (pozdrawiam filis:D), czemu nie zaprzeczam - ale oglądając ten film kilka razy coś mnie tknęło.
Kapitalnie ukazane schorzenie genialnego matematyka, Johna Nasha, cierpiącego na schizofrenię. Mamy okazję zobaczyć, jak może czuć się człowiek, którego wyobraźnia tworzy nieistniejące osoby, widoczne tylko jemu, oraz jak to wpływa na jego otoczenie. Mały minus za zakończenie, kiedy odbierając Nobla, jego przemowa skończyła się przepełnionymi miłością podziękowaniami dla małżonki, która nie złamała się pod chorobą (właśnie tak...) męża. Jestem chyba na to uczulony;)

Ocena 9,5/10

Sunshine
05-06-2008, 20:34
Superstition - Wiedźma

http://img1.gildia.pl/_n_/film/filmy/superstition/poster-200.jpg

Horror, oparty na zeznaniach świadków zjawisk nadprzyrodzonych.

Julie pracuje jako opiekunka. Pewnego dnia, w pożarze ginie małe dziecko. Julie zostaje oskarżona o podpalenie i morderstwo. Podczas pobytu w areszcie, jej obrony podejmuje się Antonio. Śledztwo dowodzi, że pożar powstaje wskutek dziwnych telekinetycznych zdolności Julie, których nie potrafi ona kontrolować, przez co dziewczyna otrzymuje miano wiedźmy. W czasie jej pobytu w więzieniu, Julie jest dręczona przez resztę więźniarek, przez co Antonio udaje się do sądu z prośbą, o wypuszczenie stamtąd dziewczyny do czasu udowodnienia jej winy. Sąd zgadza się, pod warunkiem, że Antonio będzie w pełni odpowiedzialny za jej czyny, będzie pod jego obserwacją, oraz, musi się do niego wprowadzić. Po wypuszczeniu Julie z aresztu, ginie w pożarze jej współwięźniarka. Niedługo po tym, staje w płomieniach również dom Antonia..

Moja ocena: 7/10

Mistrzyni_Afrytow
05-07-2008, 19:24
Shi mian mai fu - Dom Latających Sztyletów

http://www.filmbox.pl/images/filmy/plakat/302-08ffa0a5293e63d641ad398058b70a46.jpg

Reżyser: Zhang Yimou
Scenariusz: Wang Bin, Zhang Yimou
Obsada: Zhang Ziyi jako Mei
Takeshi Kaneshiro jako Jin
Andy Lau jako Leo

Opis filmu: Po 859 roku wielka i światła dynastia Tang wspaniałe lata ma już za sobą. Ich największym problemem jest skorumpowana władza i cesarz niezdolny do panowania nad Chinami. Rząd zaczyna podejmować działania, które wywołują w kraju niepokój. Zaczynają tworzyć się liczne grupy buntowników. Największa, najlepiej działająca i najniebezpieczniejsza dla skorumpowanej władzy to Dom Latających Sztyletów. Niczym Robin Hood zabiera bogatym i oddaje biednym, jednak zawsze działa w ukryciu. Szybko staje się zagrożeniem dla rządu, który postanawia zniszczyć tę grupę. Aczkolwiek zabijając dowódce rebeliantów nic nie zyskali, Dom nadal prężnie działał i zaczął przynosić coraz większe szkody władzy. Dwaj kapitanowie z prowincji dostają za zadanie schwytanie nowego dowódcy buntowników i zgładzenie go w ciągu dziesięciu dni. Ich pierwszym podejrzeniem o uzyskanie jakichkolwiek informacji o "guru" Domu i pierwszy punkt zaczepienia to niewidoma tancerka z "Pawilonu Piwonii" - Mei. Jednak dziewczyna nie chce współpracować, więc trafia do aresztu. Jin i Leo są załamani, nic nie zyskali, a czas leci. Wpadają zatem na wspaniały pomysł. Przystojny Jin będzie udawać samotnego wojownika o dźwięcznym imieniu "Wiatr" i ratuje niewidomą Mei z więzienia. Obaj kapitanowie mają nadzieje dzięki temu odnaleźć kwaterę Domu Latających Sztyletów i dostać się do niej. Jednak sprawy się komplikują. Wiatr i Mei zaczyna łączyć niebezpieczne uczucie...

Moim zdaniem: Piękne, zajmujące efekty, których nawet w produkcjach amerykańskich rzadko kiedy można zobaczyć. To jest chyba największym plusem. Ponadto niekonwencjonalna przygoda ( pomijając wątek o miłości ), niemal zgodne z historią. My możemy z tego filmu wynieść wiele na temat Chin, ich walk i honoru wojowników. Jednak najbardziej podobało mi się ukazanie na pierwszy rzut oka nieprawdopodobnych umiejętności aktorów. Przejmujący, niezwykle trudny taniec bohaterki Mei, talent posługiwania się różnorodną bronią Chińczyków. Niebywałe wręcz wyczyny, podczas których aktorzy balansowali na granicy ludzkich możliwości. Jednak ekranizacja miała również kilka wad, niestety. Pierwszą rzucającą się w oczy ( przynajmniej w moje ) było irytujące wręcz wyidealizowanie głównej bohaterki. Niech ona już będzie sobie piękna, niewidoma i obdarzona różnymi talentami, ale bez przesady. Niech ta Mei pokaże, że jest tylko człowiekiem, że ma jakieś wady. Przede wszystkim cenie sobie filmy, których bohaterowie są wiarygodni, ona nie była. I denerwowała mnie w niej jeszcze jedna rzecz - jej męczeńska mina. Jakby przez życie zbierało jej się na wymioty, ech... Następna sprawa to wątek - oczywiście miłosny. Owszem, lubię jak rozkwita miłość w filmach, rodzi się gorąca namiętność i głębokie uczucie, ale tutaj za bardzo skupiali się na tym. W ciągu pierwszej godziny była tylko walka - narodziny miłość, walka - nieśmiała namiętność, walka - zraniona miłość i tak w kółko. Przesadzili.

Słowo od reżysera: "Dom Latających Sztyletów" jest historią wielkiej pasji i miłości. Może być to film sztuk walki, ale również ponadczasowa, romantyczna historia miłosna. Film opisuje emocjonalną podróż przez miłość i namiętność. Zobaczycie cierpienie trójki ludzi z powodu miłości. Miłość rani nas do łez, ale jesteśmy gotowi poświęcić dla niej wszystko.

Dom Latających Sztyletów" może być ekscytującym filmem akcji, ale również nosi znak firmowy Zhanga Yimou - niezwykłe wizualne piękno i swoisty sposób opowiadania historii. "Nie chcę robić zwykłego filmu sztuk walki - wyjaśnia Zhang - chcę opowiadać o namiętnościach, o ciekawych postaciach... mój własny styl wuxia. To jest historia pasji i miłości... może być to film wuxia, ale to również poruszająca i romantyczna historia

Dla mnie miłość jest triumfem ludzkiego ducha/

Moim zdaniem była to taka jakby nakręcona "Oda do miłości". Trochę za bardzo się nad nią skupił, ale widać, iż takie właśnie było założenie reżysera. Jednak film polecam - choćby ze względu na efekty specjalne i figury jakie wykonują główni bohaterowie.

Moja ocena: 8-/10

ishar
05-11-2008, 12:41
Człowiek z blizną (Scarface)

http://us.movies1.yimg.com/movies.yahoo.com/images/hv/photo/movie_pix/universal_pictures/scarface/scarface_bigboxart.jpg

Bardzo stary film, dramat opowiadający losy kubańskiego imigranta - rzezimieszka, który wszedł na szczyt w hierarchii gangserskiej. Film pokazuje, jak bezwzględnym i silnym psychicznie trzeba być, aby coś w tej branży osiągnąć - tu nie ma miejsca dla mięczaków i ludzi niezdecydowanych. Władza, pieniądze, kobiety, zabawa i śmierć. American history, jak od zera można zdobyć wszystko, i jak szybko to wszystko można stracić.
Raczej wyłącznie dla fanów gatunku, ale to klasyk.

Ocena 9-9,5/10

Lady Mary Jane
05-13-2008, 21:39
Silent Hill

http://costa.kofeina.net/uploads/recenzje/silent_hill-poster.jpg


Rose (Radha Mitchell) rozpaczliwie poszukuje sposobu na wyleczenie swojej córki Sharon z dziwnej choroby, która skazuje dziewczynkę na pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Postanawia zabrać córkę w podróż do Silent Hill – miasteczka, którego nazwę dziewczynka bezustannie przywołuje w snach. Chociaż mąż Christopher (Sean Bean) jest temu zdecydowanie przeciwny, Rose jest przekonana, że tylko wybierając się do tajemniczego miasteczka znajdzie rozwiązanie problemu. Kiedy zbliżają się do miasteczka, na drodze pojawia się zagadkowa postać, doprowadzając do wypadku. Po odzyskaniu przytomności, Rose stwierdza, że córka znikła. Z pomocą nieustraszonej policjantki (Laurie Holden), Rose rozpoczyna poszukiwania córki w Silent Hill.

Spowitą we mgle osadę, którą wiele lat temu spustoszył potężny pożar, zamieszkują udręczone istoty, a nawiedzająca miasteczko ożywiona Ciemność dokonuje koszmarnej transformacji wszystkiego, czego tylko dotknie. Walcząc o odzyskanie córki, Rose poznaje coraz więcej sekretów Silent Hill: pełną przemocy i zakłamania purytańską przeszłość, przez którą osada stała się miejscem przeklętym. Odkrywa, że jej córka jest częścią wielkiego, przerażającego planu. [opis dystrybutora]


Kilka słów ode mnie: Film według mnie warty obejrzenia, chociażby dla grozy, która go otacza. Jednak sama fabuła za bardzo drastyczna .. Nie wiem jak to określić, po prostu wolę bardziej psychologiczne horrory. Jednak przyznam, że jest to jeden z moich ulubionych horrorów. Na pewno straszy. a o to w horrorach chodzi przede wszystkim. Ogólnie, ani kalapa, ani zachwyt :D

Moja ocena: 9/10


Przeprasszam, ale musze edytowac dla filmu, który mnie uwiódł.

Constantine

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/pe/282490~Constantine-Posters.jpg

Reżyseria: Francis Lawrence
Scenariusz: Frank A. Cappello, Kevin Brodbin.
Na podstawie: Komiksu Jamiego Delano "Hellblazer"
Wystepują:
- Keanu Reeves (Jako John Constantine)
- Rachel Weisz (Jako Angela/Isabel dodson)
- Tilda Swinton (Jako Gabriel)
- Gavin Rossdale (Jako Baltazar)

O filmie:
Podczas grzebania w ruinach dwóch latynosów znajduje ostrze. Te ostrze już raz miało wpływ na losy ludzkości, jest to bowiem broń która zadała śmiertelny cios Jezusowi, wiszącemu na krzyżu...
Tymczasem pewien młody egzorcysta, John Constantine wykonuje kolejną odprawe demona do piekła. Wyjątkowość tego egzorcyzmu to fakt, iż demon ten próbował nie tylko zawładnąć ofiarą ale także przez nią przeniknąć do naszego światu, co według zawieszenia broni między piekłem a niebem jest zabronione. Obie strony nie mogą złamać równowagi bezpośrednio, mogą jedynie "namawiać" ludzi do dobrych lub złych czynów...
Jakby tego było mało, ów John Constantine dowiaduje się, iż jego nałogowe palenie spowodowało u niego raka płuc i czeka go niewątpliwa śmierć. Śmierć, która go zaprowadzi prosto do piekła, jak wszystkich samobójców. John jak był mały już miał dar widzenia aniołów i demonów, jednak ani on ani jego otoczenie nie było w stanie sobie z tym darem poradzić. Aż wkońcu jego rodzice zrobili to co wszyscy by zrobili, pogorszyli sprawe oddając go do zakładu psychiatrycznego, gdzie "leczono" młogego Constantine'a elektrowstrząsami. Ta terapia skłoniła Johna do samobójstwa, jednak jego śmierć kliniczna, trwająca 2min w naszym wszechświecie, dla niego była całym ludzkim życiem w piekle...
Kiedy John opuszcza szpital po drużgoczącej go diagnozie, spotyka pewną panią policjant Angela Dodson, która właśnie identyfikowała zwłoki siostry blizniaczki Isabeli. Ta siostra miała bardzo zbliżone doświadczenia do Johna, i także jej los poprowadził ją samobójstwem do piekła. Jednak Angela nie wierzy w samobójczą śmierć siostry...
Początkowo niechętnie Angela z Johnem stawiają czoło konspiracji, która sięga samych szczytów władz niebiańskich oraz piekielnych...

Kilka słów ode mnie:
Kiedy obejrzałam ten film, to po prostu sobie pomyślałam: świetne. Wiem, każdy ma swó gust, i większośc moich znajomych uważa ten filma za conajwyżej denny, ale ja - byłam zachwycona. Przede wszystkim kreacją Keanu Reevesa. Zarał świetnie. Film co prawda nie był za bardzo wszechstronny, lecz ja mogę oglądać go dniami i nocami. Nazywają go horrorem - myśle, że to błąd, do horrorów nigdy się nie zaliczy. To raczej thriller. I to swietny. Niektórzy moga wmawiac mi, ze cały ten film to klapa, bezguście i w ogóle dupa, ale ja nidy nie zapomnę o takim dziele. Bo w moim mniemaniu to dzieło :D.

Moja ocena: 10/10

I naprawdę przepraszam za Edit :)

Claire
05-17-2008, 01:26
Ja się ostatnio naoglądałam kilku filmów ;]

Najpierw te, które już zostały opisane:

Underworld:Evolution

Jakieś dwa lata temu wybrałam się na to do kina i muszę przyznać, że wtedy ten film zrobił na mnie niemałe wrażenie, ale gdy obejrzałam go na tvp tydzień temu, to mało ze śmiechu nie padłam^^. Wilkołaki sztuczne, fabuła naciągana, a oni jeszcze kontynuację robią. Tak, panom oczywiście imponuje Selene w lateksie, ale mi Micheal się jakoś nie spodobał, więc nie miałam na kim oka zawiesić xD.

Moja ocena: 6,5/10 (przez sentyment)

Constantine

Widziałam w tym samym czasie co Underworld, czyli około dwóch lat temu i wtedy również mi się spodobał (jakaś mało wymagająca byłam xD). Jednak w tym wypadku jest nieco inaczej. Film za drugim razem urzekł mnie tak samo jak za pierwszym. Historia jest całkiem ciekawie przedstawiona, Tilda Swinton jako Gabriel nawet okej, ale Szatan w białym garniturze to prawdziwa perełka :D Muszę komuś, kto jest nałogowym palaczem, puścić ten film. Zorientowani będą wiedzieć dlaczego;)

Moja ocena: 9/10

A teraz... Musical.

Chicago (polski tytuł: no cóż, tu nie dało się zmienić : P)

http://i200.photobucket.com/albums/aa231/jennifercmurphy/Chicago-Poster-C10299307.jpg

"Roxie Hart marzy o karierze wodewilowej piosenkarki. Jej wzorem jest Velma Kelly, która stała się sławna na całe Chicago dzięki morderstwu męża i siostry. Teraz znajduje się na pierwszych stronach gazet i za kratami czeka na proces. Roxie zabija swojego kochanka i również trafia do więzienia. Jej sprawą zajmuje się adwokat Billy Flynn - mistrz w swoim fachu, który umie manipulować mediami i opinią publiczną za drobną sumę 5 000. Roxie zdobywa sławę, ale czy to potrwa długo? W końcu gwiazdy w Chicago gasną tak szybko, jak się pojawiają..."

Niesamowity musical, chociaż muszę powiedzieć, że po "Sweeney Todd" chyba już nie ujrzę lepszego. Jednak "Chicago" ma coś w sobie i tym "czymś" jest przede wszystkim klimat lat 20. Wspaniałe odwzorowanie atmosfery, strojów, lokalów i skandali tamtych czasów (w końcu to świat w okresie międzywojennym - Ameryka szaleje). Trochę denerwowała mnie głupiutka Roxie Hart, ale cóż, taki scenariusz. Bez niej cała historia straciła by na swoim znaczeniu. Za to Catherine Zeta-Jones (ogrywająca rolę Velmy) to ktoś, kogo można podziwiać w szczególności za tę rolę. Catherine wykonywała wszystkie układy taneczne będąc we wczesnym stadium ciąży. Do tego treningi i czas spędzony na planie. Richard Gere jak zwykle raczej taki sobie, nie wybijający się ponad rzeszę świetnych aktorów Hollywood, ale akurat tutaj jest jedynym ważniejszym dla fabuły facetem, więc w jakiś sposób się wyróżnia. Trochę denerwuje wprowadzanie wątków nowych postaci, a później nie powracanie do nich.
Moją ulubioną sceną z tego musicalu jest zdecydowanie "więzienne tango", kiedy to więźniarki opisują jak pozbyły się swoich mężów i kochanków ;].

Moja ocena: 9,5/10.

The Island (polski tytuł: Wyspa)

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/MMPO/1247603~The-Island-Posters.jpg

"Lincoln Sześć-Echo (Ewan McGregor) mieszka w pozornie utopijnym lecz zamkniętym ośrodku w połowie XXI wieku. Jak każdy mieszkaniec tego pilnie strzeżonego środowiska, ma nadzieję na wyjazd na "Wyspę", która jest ostatnim nieskażonym miejscem na Ziemi, dopóki nie odkryje, że wszystko co go otacza, to kłamstwo. Wraz z piękną Jordan Dwa-Delta (Scarlett Johansson) ucieka do świata, którego nie zna."

Brzmi trochę tandetnie, co? Ale jak ma brzmieć, skoro to typowe sci-fi? ;]. Fabuła może i oklepana, ale wykonanie bardzo dobre. Ewan McGregor chyba jeszcze nigdy nie zawiódł. Swoją drogą, to ubolewałam dzisiaj, że nie mogłam posłuchać jego szkockiego akcentu, bo oczywiście lektor się wtryniał =.=. Scarlett Johansson prezentuje się też niczego sobie (panowie pewnie powiedzą, że wygląda pięknie w "Wyspie", ale ja uważam, że zrobiono z niej laleczkę i odebrano charakter). Wszystko oprawione odpowiednimi efektami, pościgami, złymi naukowcami i jest xD. Co z tego, że przewidywalne? Wykonane dobrze i to sie liczy.

Moja ocena: 8,5/10

Teraz śmiech na sali:D

Mortal Kombat

http://content.answers.com/main/content/wp/en/thumb/f/f4/200px-Mortal_Kombat_poster.jpg

"Podstępne siły ciemności pod wodzą tajemniczego Impertora pragną zawładnąć ziemią. Aby tego dokonać, muszą zwycięzyć w 10 kolejnych turniejach Mortal Kombat. Wygrali już 9.....
Ostatnią szansą Ziemian na ratunek są: Johnny Cage, aktor wystęujący w filmach akcji; Sonia Blade, policjantka pragnąca pomścić śmierć sego partnera; Liu Kang, potomek słynnego wojownika Kung Lao.....
Na pomoc wybrany rusza tajemniczy Raiden, który przedstawia się jako bóg piorunów..."

Sieczkę mi z mózgu zrobili o takiej godzinie^^. Widziałam to już z pięć razy, bo mojej szanownej rodzicielce się podoba. Fajnie xD. Zastanawiam się co napisać. Może to, że film jest sprzed 13 lat i jest wzorowany na grze (o ile się nie mylę) poniekąd go usprawiedliwia. Główny motyw muzyczny jest tak charakterystyczny i znany, że słyszę go nie raz, gdy czekam na autobus xD. Okropnie tandetny motyw:D Jak dla mnie to przykład tego gatunku, który zwie się techno. Kompletna rąbanka xD. To chyba tyle. Aha, aktorstwo denne i drętwe, fabuła wymięta, walki takie sobie, parę śmiesznych tekstów i to wszystko.

Moja ocena: 4/10.

Proszę wybaczyć ewentualne literówki lub błędy stylistyczne, ale jest późno ;]

Lady Mary Jane
05-19-2008, 08:21
Pręgi

Reżyseria: Magdalena Piekorz
Scenariusz: Wojciech Kuczok
Muzyka: Adrian Konarski

http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/21000/21900/21989-01.jpg

O Filmie:
"Pręgi" to współczesny dramat psychologiczny opowiadający o dojrzewaniu do ojcostwa, a także o tym, jak dzieciństwo determinuje nasze dorosłe życie.
Bohaterem filmu jest trzydziestoletni Wojciech, mężczyzna ambitny i samodzielny, a jednak izolujący się od świata i ludzi. Wychowany w dzieciństwie przez sadystycznego ojca, notorycznie bity, zbudował mur. Życie wypełnia mu chodzenie po jaskiniach i pisanie tekstów do gazet. W oczach rówieśników, kolegów z bazy, jest silny, bezkompromisowy, cyniczny. W głębi duszy to wrażliwiec, który cały czas ucieka.
Żyje sam, bo tak łatwiej i bezpieczniej. Nie ma miłości, nie ma rodziny, a więc zagrożenia, że mógłby powielić błędy własnego ojca i stać się dla swoich dzieci taki sam, jak jego ojciec dla niego. I nawet gdy ta miłość się pojawia, Wojciech broni się.. Bo w każdym lustrze, w które spogląda, widzi twarz swojego ojca..

Kilka słów ode mnie:
Przede wszystkim, chciałam zaznaczyć, że nie lubię tego typu filmów. Nie będzie mnie to usprawiedliwiać, ale ten film, który wszyscy uznaja za coś dobrego ja uważam za zwykły film psychologiczny, jakich niemało w Ameryce. Dobrze. Piekorz - zrobiła kawał dobrej roboty, ale co z tego? Ten film to banał. Moim zdaniem. Choć muzyka w tym filmie mnie poruszyła, to reszta pozostawiła denną pustkę.

Moja ocena:
6/10

Mistrzyni_Afrytow
05-19-2008, 19:09
The Silence of the Lambs - Milczenie owiec

http://www.moviemaker.com/blog/wp-content/uploads/2006/11/silence_of_the_lambs_ver2.jpg

Reżyseria: Jonathan Demme
Scenariusz: Ted Tally (na podstawie powieści Thomasa Harrisa)
Obsada: Jodie Foster - Clarice Starling
Anthony Hopkins - Dr Hannibal Lecter
Ted Levine - Jame "Buffalo Bill" Gumb

Opis: Psychopata porywa i okrutnie morduje kobiety ze środkowego zachodu. Do akcji pojmania mordercy zostaje przydzielona młoda agentka - Clarice Starling. Jej głównym zadaniem jest dojście do porozumienia z innym psychopatą obecnie zamkniętym w specjalnej celi. To Dr Hannibal Lecter, obłąkany psychiatra znany ze swojego geniuszu i jednocześnie ludożerstwa. Jego można by wydawać się chore, psychologiczne przesłanki mogą pomóc w zdobyciu tropu okrutnego mordercy. Jednak Lecter wierzy w świętą zasadę, że nie ma nic za darmo. Zaczyna prowadzić z agentką swego rodzaju niebezpieczną grę. On będzie dostarczał jej potrzebnych informacji, podczas gdy Starling poskromi jego obłąkaną naturę swoimi najbardziej wstydliwymi detalami z osobistego życia. Ta pokręcona relacja zmusza agentkę do zmierzenia się nie tylko z najgorszymi wcieleniami zła, ale z własnymi słabościami, które tak dokładnie ukrywała we wnętrzu własnej duszy. Nie zauważa jak powoli nie ma siły przeciwstawiać się Lecterowi. Psychopatyczny Hannibal ma ochotę to wykorzystać.

Oczami widza: Ja oglądałam ten film już tysiąc razy, jak nie więcej. Jest to jakby "rodzinna" ekranizacja, puszczana za każdym razem, gdy odbywa się rodzinne spotkanie. Tak było i wczoraj, z wiadomych przyczyn. Jak przez mgłę pamiętam, gdy pierwszy raz uczestniczyłam w tym "rytuale". Muszę przyznać, że jeszcze wtedy jako tako mnie ten film przerażał. Dość nieźle działa na emocje, choć nie tak jak moim zdaniem powinien. To prawda, że film trzyma w napięciu, ale... nie aż takim jaki chciałabym poczuć oglądając tę okrutną grę. Nawet wspaniale zagrana przez równie wspaniałego co genialnego Anthony Hopkinsa nie zrekompensowała tego, że jednak można było to nieco lepiej zrobić. Thriller, jak thriller. Dobry film, lecz nie wybitny. Ale powtarzam - ja oglądałam to tysiące razy. Może dlatego?

Ocena: 8/10

Sunshine
05-22-2008, 20:41
Pirates of the Caribbean: The Curse of the Black Pearl - Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły

http://gfx.filmweb.pl/po/73/09/37309/7155758.3.jpg

Na wodach Karaibów załoga brytyjskiego okrętu wyławia z wody chłopca. Jako pierwsza zauważyła go córka gubernatora, Elizabeth Swann. Zrywa ona chłopcu z szyi medalion, który ukrywa przed wszystkimi. Po ośmiu latach na Port Royal napadają piraci pod dowództwem kapitana Barbossy. Nie wiedzą, że jest tam zdradzony przez nich przed laty ich były kapitan, Jack Sparrow. Na załodze Barbossy ciąży klątwa, do której zdjęcia potrzebny jest medalion schowany przez pannę Swann. Piraci porywają Elizabeth a w pościg za nimi udają się zakochany w porwanej i nieświadomy swego pochodzenia, uratowany osiem lat wcześniej, Will Turner oraz Sparrow chcący odzyskać swój okręt "Czarną Perłę".

Jedyna część Piratów, która mnie lekko nudzi, chociaż i tak zawsze usiądę i obejrzę z przyjemnością nawet 10 raz :D

Moja Ocena: 8/10

Pirates of the Caribbean: Dead Man's Chest - Piraci z Karaibów: Skrzynia Umarlaka

http://gfx.filmweb.pl/po/74/04/107404/7108026.3.jpg

Will Turner i Elizabeth Swann zostają aresztowani i skazani na śmierć przez Lorda Cutlera Becketta za pomoc w ucieczce piratowi Jack'owi Sparrow'owi. Will dostaje szansę uzyskania wolności dla Elizabeth, pod warunkiem, że dostarczy Beckett'owi kompas Sparrow'a. W tym samym czasie Jack podejmuje wyprawę w celu odnalezienia tajemniczego klucza, ciężko mu jednak wyznaczyć prawidłowy kurs, jako że jego kompas dziwnie się zachowuje. Zbiega się to w czasie z pojawieniem się zmarłego Billa Turnera. Został przysłany przez Davy'ego Jonesa, który 13 lat wcześniej sprowadził dla Sparrow'a z głębin Czarną Perłę, a teraz domaga się zapłaty, ma nią być życie Sparrow'a. Aby Kraken Jonesa mógł odnaleźć Jacka, Bill naznacza jego rękę czarnym piętnem.
Will odnajduje w końcu Czarną Perłę, która leży na plaży pewnej wyspy, lecz zostaje porwany przez ludożerców, podobnie jak cała piracka załoga. Jack jest uważany przez tubylców za Boga, wierzą oni, że zabijając go pomogą mu wrócić do pierwotnego boskiego stanu. W tym czasie Elizabeth udaje się uciec z więzienia i wyrusza na poszukiwanie Willa.

Taa.. część druga, czyli ta od której zaczynałam i zakochałam się po uszy ;p Świetna grafika, dorobiona w każdym szczególe, dzięki czemu wspaniale się ogląda na dużym ekranie. Przez co sceny walk, pogoni, ucieczek i moja ulubiona - z kołem młyńskim dają niezłego kopa. No i oczywiście, główna atrakcja filmu - Jack Sparrow (Johnny Depp), odstawia niezły kabaret, w dodatku świetnie wyglądając.

Moja Ocena: 10/10

Pirates of the Caribbean: At World's End - Piraci z Karaibów: Na Krańcu Świata

http://www.mokrudnik.pl/podstrony/kino/foto/repertuar/wrzesien/f2.jpg

Dobre czasy, w których piraci królowali na wszystkich morzach świata, powoli dobiegają końca. Will Turner udaje się razem z dotychczasowym wrogiem Barbossą w podróż na Daleki Wschód, gdzie mają nadzieję na odnalezienie tajemniczych map, które pomogą im odkryć skrytkę Davy'ego Jones'a, a następnie ocalić kapitana Jacka Sparrow'a. Will chce także uratować swojego ojca, dlatego musi odzyskać Czarną Perłę, która jako jedyna jest w stanie doścignąć Latającego Holendra. Tymczasem Jones wraz z lordem Cutlerem Beckettem, Sao Fenigiem i Jamesem Norringtonem zawierają układ zagrażający wolności i życiu Jacka, Elizabeth, Willa, Barbarossy i wszystkich piratów na całym świecie. W związku z czym, główni bohaterowie muszą udać się tam, gdzie żaden pirat się jeszcze nie zapuścił - do luku Davy'ego Jones'a, na kraniec świata, aby uratować Sparrowa, który posiada jeden z przedmiotów, odgrywających bardzo ważną rolę w tej wojnie.

Więcej Sparrowa - madzia zadowolona :D Więcej walk na morzu, więcej Sparrowa, więcej wspaniałej grafiki, więcej Sparrowa, więcej zagadek, więcej Sparrowa, więcej kabaretu - madzia jeszcze bardziej zadowolona :D Grafika aż dobija. Każdy szczególik jeszcze dokładniej dopracowany, wspaniałe efekty (nie napakowane co 2 minuty, jak to w większości tego typu filmów, ani nie przedobrzone) i dźwięk. Ujęcia statku na wielkim wodospadzie, albo walka w wirze są po prostu fantastyczne. Za pierwszym razem w kinie, siedziałam wbita w fotel jeszcze dobre 5 minut, zanim udało mi się zamknąć buzię i ocucić. Z resztą, łapię się na tym za każdym razem ;) Nie wiem, czy to zasługa filmu, czy Deppa, ale tak czy inaczej, film przepiękny.

Moja ocena: 10/10

Dark Water

http://img.nokaut.pl/p/df/ec/dfec9a8b4f798633ba1004c9f233ef29500x500.jpg

Yoshimi Matsubara walczy o prawa do opieki nad swoją 5 letnią córką Ikuko. Przeprowadzają się razem do bardzo starego i zaniedbanego budynku. Gdy wszystko wraca do normy, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Na suficie pojawia się wielka mokra plama, w wodzie z kranu znajdują się ludzkie włosy, "prześladuje" je czerwona, dziecięca torebka. Wszystko wiąże się z tajemniczą sprawą dziewczynki, która zniknęła dwa lata temu, i słuch po niej zaginął.

Ciekawa fabuła, w której wydarzenia niby zupełnie różne od siebie, z biegiem czasu łączą się w ścisłą całość, przez co film ogląda się w skupieniu i utrzymuje w napięciu od początku, aż do samego końca.

Moja Ocena: 8/10

Mistrzyni_Afrytow
05-24-2008, 20:57
The Sixth Sense - Szósty zmysł

http://hera.divshare.com/s06a/thumbs/2007/08/17/1618675/1618675-b83_display.jpg

Reżyseria: M. Night Shyamalan
Scenariusz: M. Night Shyamalan
Aktorzy: Bruce Willis, Haley Joel Osment, Toni Collette

Opis: Psychiatra dr. Malcolm Crowe zajmuje się zaburzeniami umysłu u dzieci. Pewnego dnia do jego mieszania w Filadelfii włamuje się jego dawny, niezrównoważony pacjent, któremu nie udało się pomóc - Vincent Gray. Dorosły już oskarża Crowe'a o brak pomocy po czym przy pani Crowe próbuje zabić doktora i popełnia samobójstwo. Po tym wydarzeniu Malcolm z trudem dochodzi do siebie. Jego uwagę zwraca przypadek ośmioletniego Cole'a Seara. Chłopiec cierpi z powodu rozwodu rodziców i uwielbia żołnierzyki. Jest niezwykle rozwinięty jak na swój wiek i bardzo dojrzały. Niespodziewanie Crowe odkrywa, że Cole słyszy i widzi umarłych, posiada tzw. szósty zmysł i potrafi sobie wyobrazić co działo się w danym miejscu setki lat temu. Z biegiem czasu zyskuje zaufanie chłopca, który otwierając się przed nim ukazuje jak wielkim przekleństwem jest jego wyjątkowy dar. Doktor wie, że jeśli młody Cole nie nauczy się postępować właściwie ze swoim darem może zostać odsunięty przez społeczeństwo i zamknięty w psychiatryku. Postanawia mu pomóc sam pod koniec dowiadując się czegoś strasznego o sobie.

Moim zdaniem: Interesujący film, przyznam. Gustuje w takich psychologicznych thrillerach, których rozwiązanie jest nietuzinkowe i zaskakujące. Utrzymana w ponurym nastroju ekranizacja uczy Nas jak niebezpiecznie potrafią być niezwykle dary. Wspaniała gra aktorka Bruce Willis'a została przyćmiona przez niepełnoletniego co już genialnego Haley Joel Osment'a. Ten młody aktor jest szczególnym przypadkiem talentu, grał po prostu fantastycznie. Mimo iż był tam wątek miłosny, nie był on tematem przewodnim i dość ładnie współgrał z całą resztą filmu. Ostatnim plusem jest to, że ekranizacja potrafi przestraszyć dzieci. Dość przydane jak się ma młodsze rodzeństwo =)

Ocena: 9+/10

FleurEvans
05-24-2008, 21:28
Tais-toi!- Przyjaciel Gangstera

http://film.onet.pl/_i/film/p/przyjaciele_bez_wyjscia/p/tp1.jpg

Treść

Ruby (Jean Reno) – roztargniony bandyta, po ukryciu łupu, trafia do więzienia. Tam spotyka Quentina (Gérard Depardieu) – gadatliwego kolesia, który nie odstępuje go na krok, bez przerwy rozmawia, aż w końcu przypadkowo udaremnia Ruby'emu ucieczkę. Tym samym ich losy zostają splątane ze sobą już na zawsze... niestety.

Obsada

Gérard Depardieu - Quentin
Jean Reno - Ruby
André Dussollier - Psychitara
Jean-Pierre Malo - Vogel
Richard Berry - Vernet


Film bardzo mi sie podobał. Dużo humoru i świetna obsada. Oglądałam go kilka razy i za każdym razem podobał mi się tak, jakbym oglądała go pierwszy raz. Jest tam cos o miłości, przyjaźni i oddaniu. Gorąco polecam.

Moja ocena: 9/10

Miss Bagwell
05-29-2008, 08:36
http://gfx.filmweb.pl/po/33/92/33392/7189101.3.jpg


''Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki''

Kocham Indy`ego a więc nie mogłabym przepuści takiej okazji i niezobaczyc Jonesa w akcji po raz czwarty!
Cóż na poczatku była trochę sceptycznie nastawiona ponieważ z doświadczenia wiem, iż sequele szczególnie z tak dużym odstępem czasu nie należą do najlepszych.
Ale jakże się przeliczyłam!
Film od samego początku trzyma w napięciu i nie puszcza; akcja jest wartka i po prostu wciąga.
Co do fabuły... cóż fan Jonesa dostrzeże , iż w filmie znajduje się sytuacji które mogą nam wydac sie znajome z poprzednich części. Reżyser (świetny Spielberg) oraz twórca Indy`ego (równie genialny Lucas) błyskotliwe zakamyflowali stare pomysły, dodajac im ''papryczki''i nowoczesności. Technika filmowa i komputerowa przez te 19 lat od których ukazała sie trzecia częśc poszła jak burza i panowie mogli pięknie zaprezentowac owa różnicę.:P A sam pomysł Kryształowej Czaszki.. kńcówka i sama histria z nią związana jest nieco zaskakująca, ale to nie ujmuje dziełu uroku.
No i trza poświęcic trochę czasu odtwórcy głównej roli czyli Harriosonowi Fordowi... Jednym zdaniem mogłabym powiedziec, iż w życiu nie widziałam tak ujmującego pana archeologa w tym wieku. B)
Dla mnie to jest aktor pierwsza klasa i tyle!
A więc wszystkim fanom dobrej przygodówki, zabawy i humory polecam jak najbrdziej ''Indianę Jonesa i Królestwo Kryształowiej Czaszki''. Hit wszechczasów!

Claire
06-04-2008, 13:04
Przed pójściem na drugą część, odświeżyłam sobie:

The Chronicles of Narnia: The Lion, The Witch and the Wardrobe (polski tytuł: Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa)

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/MCG/D1516~The-Chronicles-of-Narnia-The-Lion-The-Witch-and-the-Wardrobe-Posters.jpg

"Trwa II wojna światowa. Rodzeństwo Pevensie trafia do wiejskiego domu dziwacznego Profesora Kirke. Tam w jednej z szaf - Łucja, Zuzanna, Edmund i Piotr znajdują przejście do baśniowej krainy Narnii. Zamieszkują je niezwykłe istoty: zwierzęta mówiące ludzkim głosem, fauny i centaury. Na ich czele stoi legendarny lew Aslan. Ale Narnia nie jest krainą szczęśliwą. Od stu lat znajduje się we władzy Złego Czaru. Jej mieszkańcy żyją w ciągłym strachu. Dzieci będą musiały pomóc prawowitemu władcy Narnii - Aslanowi - pokonać Białą Czarownicę, która zamieniła jego krainę w kraj wiecznej zimy."

Uwielbiam dobre ekranizacje książek fantasy. W "Opowieściach" nie ma się do czego przyczepić. Aktorzy, choć młodzi, bardzo naturalnie grają swoje role. Kostiumy są wspaniałe, muzyka Harry'ego Gregsona-Williamsa tworzy baśniowy klimat, scena bitwy jest niczego sobie, a to wszystko składa się na piękne ukazanie historii z morałem. O ile w książce dało się wyczuć silny chrześcijański kontekst, w filmie on gdzieś znika i zamienia się właśnie w cudowną baśń z morałem. Zadziwiło mnie to, że rzeczywiście da się zrobić porządnie dopracowany film i zachować przy tym idealne odwzorowanie powieści. Reżyser dodał jedynie nalot Lufftwaffe na Londyn, ewakuację i rozszerzył oczywiście końcową bitwę. Reszta pozostała niezmieniona.
Aha, wspominałam, że McAvoy tam gra i wspaniale odgrywa rolę dobrego fauna Tumnusa? xD

Twórcy filmowego Pottera mogliby się uczyć od Andrew Adamsona.

Moja ocena: 10/10 (bez wahania)

PS Dla miłośników muzyki filmowej polecam cały soundtrack Narnii, a w szczególności: "Evacuation of London" i "The Battle".

Lady Mary Jane
06-06-2008, 08:02
My, dzieci z dworca ZOO

http://www.drugs-plaza.com/movies/pictures/christiane_f.jpg

O filmie:
Film zrealizowany na podstawie książki o tym samym tytule, której autorką była piętnastoletnia wówczas Christiane. Dziewczyna opisuje swoje życie od momentu przeprowadzki ze wsi do Berlina zachodniego. Poznaje Kessie, która staje się dla niej autorytetem i zaczyna chodzić na dyskoteki gdzie rozwija się handel narkotykami. Christiane jest zaniedbywana przez matkę. W wieku 12 lat sięga po haszysz, potem LSD a jako 13letnia dziewczynka uzależnia się od heroiny, którą bierze by poczuć się jak jej chłopak Detlef, który także jest heroinistą. Gdy brakuje funduszy oboje zaczynają zajmować się prostytucją.

Kilka słów ode mnie:
Cóż mogę powiedzieć. Film bardzo stary. W końcu zrealizowany w 1981 roku. Ale przyznam, że jest dobry. I nie chodzi tutaj o grę aktorów, chodzi mi o p[rzekaz. Moim zdaniem, ten film powinno puszczać się w szkołach. W dużym stopniu zapobiegłby narkomanii, choć wiele osób nie jest dojrzałych do tego, aby oglądać niektóre sceny. Filmy jako całość nie ocenię, bo nidy tak nie robię, ale szczegóły złożą się w jedno dobre gówno ;D.

8,5/10

Claire
06-06-2008, 12:55
I am Sam (polski tytuł: Jestem Sam)

http://media.movieweb.com/galleries/250/posters/poster1.jpg

"Sam. mimo iż ma 40 lat, jego umysł jest na poziomie siedmiolatka. Ma 7- letnią córkę Lucy. Jej matka była bezdomna i odeszła od nich wkrótce po wyjściu ze szpitala. Córka stała się dla Sama całym życiem. Lucy zaakceptowała "inność" swojego taty. Nic nie trwa jednak wiecznie i tym razem to powiedzenie okaże się prawdziwe. Pojawia się opieka społeczna, która dochodzi do wniosku, że Sam nie poradzi sobie z wychowaniem córki. Lucy zaczęła bowiem przewyższać go intelektualnie. Jedynym ratunkiem jest znalezienie odpowiedniego adwokata. W książce telefonicznej znajdują Ritę Harrison tylko, że ona wcale nie chce podjąć się tej sprawy..."

Przepiękny film z wspaniałymi kreacjami aktorskimi, czyli Sean Penn jako upośledzony ojciec, Michelle Pfeiffer jako sztywna i zasadnicza prawniczka oraz oczywiście dziecko-cud kina - mała Dakota Fanning. Czego można więcej wymagać od filmu? Na dodatek oryginalna, długa i poruszająca historia, którą widz śledzi z zapartym tchem, mimo że nie ma tam zbyt wiele akcji. Jednak każdy, kto będzie oglądał ten film, zastanowi się nad tym, co działo się w umyśle cofniętego w rozwoju, ale jednocześnie bardzo zdeterminowanego Sama. Ciekawa jest też przemiana pani adwokat, która wcale nie okazuje się ideałem, ale słabą kobietą, która nie potrafi zadbać o właśne dziecko.
Największym plusem tego filmu jest pasja głównego bohatera do Beatlesów, a szczególnie George'a Harrisona i Johna Lennona. W tle cały czas słyszymy mniej znane utwory grupy z Liverpoolu. Nie uświadczymy popularnych "All You Need Is Love" czy "Yellow Submarine", ale zostaniemy uraczeni na przykład "Strawberry Fields Forever" z moim ulubionym i nieśmiertelnym cytatem "living is easy with eyes closed".
Minusem filmu jest wprowadzenie zbyt dużej liczby postaci epizodycznych, które później nie odgrywają już większej roli dla całego filmu, a nawet zostają zapomniane.

Moja ocena: 9.5/10 ("Strawberry Fields Forever"!)

Living is easy with eyes closed...

Claire
06-12-2008, 00:01
Zaszalałam i poszłam do kina na coś, na co czekałam od maja 2006^^

The Chronicles of Narnia: Prince Caspian (polski tytuł: Opowieści z Narnii: Książę Kaspian)

http://thecia.com.au/reviews/c/images/chronicles-of-narnia-prince-caspian-poster-1.jpg

"Ekranizacja drugiego z siedmiu tomów słynnej serii C.S.Lewisa.
Od przygód rodzeństwa Pevensie w Narnii minął już ponad rok. Teraz dzieci trafiają tam znowu, jednak w czasie ich nieobecności w Narnii minęło ponad 1000 lat i wiele się zmieniło. Magiczne stworzenia i mówiące zwierzęta stały się jedynie legendą, a rządy sprawuje okrutny uzurpator Król Miraz. Prawdziwy król - tytułowy Książę Kaspian - siostrzeniec Miraza, zostaje zmuszony do ucieczki. Rodzeństwo musi pomóc mu w pokonaniu tyrana i zdobyciu tronu..."

Byłam zachwycona całą sagą narnijską, jeśli chodzi o książki, jestem zachwycona pierwszą ekranizacją, więc postanowiłam zobaczyć "Księcia". Oczywiście, że się nie zawiodłam. Właściwie, jak można się zawieść na filmie, który powstawał dwa lata, kosztował 180 mln dolarów, był kręcony w Nowej Zelandii, Słowenii, a nawet Polsce? Wytwórnia WETA (Peter Jackson wam coś mówi? xD) wspierała cały projekt.
To wszytko złożyło się na wspaniałe dzieło epickie. Właściwie nie wiem, co za kretyński dystrybutor wypuścił ten film z "ograniczeniem" b.o. (czyli bez ograniczeń). Tak, bo generalnie idzie się z siedmiolatkami na film, w którym ucina się łby i giną stworzenia od nawału strzał w plecy. Minotaur przecięty bramą na pół to też idealny widok dla dzieciaka^^. Za to, dla widza w moim wieku, film był genialny. Te wszystkie widoki, rodem z LOTRa, piękne sceny batalistyczne i dobra gra (już nie młodych, bo trochę im się urosło) aktorów.
Momentami irytował mnie "telmarski" akcent Kaspiana, ale wiem, że tak powinien brzmieć prawdziwy Telmar. Za to Zuzanna biegająca z łukiem, Edmund, na którego aż miło popatrzeć i zdać sobie sprawę, że już nie jest rozwrzeszczanym dzieciakiem, Łucja, która jest jak zwykle uosobieniem dobra i odwagi, no i oczywiście Piotr, na którego widok aż zapiera dech w piersiach xD Nie, nie chodzi mi o jego świetną fryzurę i piękne oczy (no może troszeczkę^^), ale o to w jaki sposób wykreował jego postać William Moseley. Kurczę, wszystkie sceny walk i jazda na koniu odbyły się bez pomocy kaskaderów, ponieważ William tego odmówił. I rzeczywiście widać tego efekt - między innymi realistyczny wysiłek i charakterystyczny sposób walki na miecze. Co się tyczy samego Kaspiana, to raczej nie kradnie tego filmu, mimo że jego rola jest rolą tytułową. Właściwie to Piotr, jako bardziej doświadczony król sprzed 1300 lat obmyśla całą taktykę (która raz okaże się porażką) i przyjmuje na siebie całą winę. Nawet walczy z Mirazem, chociaż to powinien być obowiązek Kaspiana.
Jeśli chodzi o efekty specjalne to nie rzucają się w oczy tak, jak w pierwszej części. Posłużyły głównie do wygenerowania w komputerze wszystkich narnijskich stworzeń.
Pierwsza część była przepiękną baśnią dla całej rodziny, natomiast druga jest dramatem i opowieścią o dorastaniu. W "Lwie, Czarownicy i Starej Szafie" mieliśmy do czynienia z uproszczoną historyjką, na dodatek z chrześcijańskim podtekstem. W "Księciu" wszystko to zostaje zastąpione realistyczną batalistyką.
Były też śmieszne momenty, które przynajmniej były w oryginalny sposób śmieszne. Nie jakieś na siłę upchnięte dowcipy, tylko naprawdę dobry humor. Chociaż mam wrażenie, że nie powinnam była umierać ze śmiechu, kiedy niesiono rannego Ryczypiska na noszach xD No ale przepraszam bardzo - to mysz, a oni tu z jakąś szkocką muzyką wyskoczyli i zabrzmiały dudy xDD
Kilka scen przypominało mi bardzo dosadnie o Władcy Pierścieni. Początek filmu (pościg za Kaspianem) to niemalże idealne odwzorowanie pogoni Nazguli za Arweną i Frodem. Ba, nawet rycerze razem z końmi toną w rzece, a Kaspian się przez nią przedostaje xD Następnie oblężenie zamku Miraza - sceneria taka sama jak w Helmowym Jarze. Chociaż z tego, co słyszałam, to twórcy nawet nie zaprzeczali, że czerpali inspiracje z LOTR.

Wzruszyły mnie dwie sceny w filmie. Jednej nie mogę opisać, ponieważ byłaby zbyt dużym spoilerem. Mogę tylko powiedzieć, że chodzi mi o koniec oblężenia zamku Miraza. Natomiast druga to rozmowa Łucji z karłem, kiedy płyną łódką.

Łucja: Te drzewa... Są takie nieruchome.
Karzeł: A co mają robić? To drzewa.
Łucja: Kiedyś tańczyły...

Naprawdę łzy napłynęły mi do oczu. Doskonały klimat sceny.

Moja ocena: 10/10 oczywiście.

Mistrzyni_Afrytow
06-13-2008, 16:40
Fear - Strach

http://images.rottentomatoes.com/images/movie/coverv/29/135129.jpg

Reżyser: James Foley
Scenariusz: Christopher Crowe
Obsada: Reese Witherspoon - Nicole Walker
Mark Wahlberg - David McCall

Opis: Nicole Walker bardzo przeżyła rozstanie rodziców. Zostając pod opieką matki zaczęła coraz bardziej odsuwać się od ojca, który przeprowadził się do Seattle i ożenił z młodą Laurą. Razem wychowują Toby'ego - synka z pierwszego małżeństwa, a po śmierci pierwszej żony - także piętnastoletnią wówczas Nicole. Po roku dziewczyna zaprzyjaźnia się z Margo. Koleżanka zabiera ją na imprezę. Tam młoda Walker poznaje cichego i uprzejmego Davida. Starszy mężczyzna fascynuje ją swoją kulturą i tajemniczością. Jest zupełnie inny niż jej rówieśnicy. Mimo sprzeciwu ojca zaczyna się z nim spotykać. Wkrótce tworzą parę. Nicole nawet nie zauważa jak jej przyjaciółka zaczyna się staczać. Świata poza Davidem nie widzi aż do czasu, gdy ten widząc jak jego dziewczyna przytula swojego przyjaciela rozwścieczony przewraca chłopaka i zaczyna kopać leżącego. Gdy Nicole próbuje go powstrzymać, David popycha ją i podbija oko. Dopiero wtedy okazuje się jaki rzeczywiście jest chłopak szesnastolatki. Ta zrywa z nim. Jednak przez to sytuacja coraz bardziej się komplikuje... David okazuje się... zobaczycie ; )

Moim zdaniem: Film jest dobry. Mark Wahlberg wprost idealnie zagrał młodego psychopatę. Te jego miny, gesty, spojrzenie - cudo. Po prostu grał bosko. Panna Whiterspoon trochę gorzej, miejscami aż mnie denerwowała ( jako postać ), jednak jej gra aktorska również jest na dość wysokim poziomie. Nie miałam weny, żeby ładnie opisać Wam całą akcję, jednak scenariusz mimo iż może nie tak oryginalny to zrobiony w ładnym stylu - to pewne. Jednak Wahlberg jako czarny charakter - mogę tak go chwalić całą wieczność... bardzo mi się podobał sposób w jaki przestawił nam Davida...

Ocena: 7+ - 8/ 10

Lady_Black
06-15-2008, 19:30
Girl With a Pearl Earring - Dziewczyna z Perłą
http://img394.imageshack.us/img394/2334/dziewczynazperoe7.jpg (http://imageshack.us)
http://img394.imageshack.us/img394/2334/dziewczynazperoe7.92b9317419.jpg (http://g.imageshack.us/g.php?h=394&i=dziewczynazperoe7.jpg)
Reżyseria: Peter Webber
Scenariusz: Tracy Chevalier, Olivia Hetreed
Obsada: Colin Firth, Scarlett Johansson, Tom Wilkinson
Opis: Film przenosi nas do miasta Delft w XVI wiecznej Holandii - w epokę wielkich malarzy, gdzie panuje określony porządek społeczny. Siedemnastoletnia Griet (Scarlett Johansson) o wyjątkowej urodzie musi podjąć pracę, by pomóc swojej rodzinie. Trafia na służbę do słynnego malarza Johannesa Vermeera (Colin Firth), gdzie stopniowo zwraca na siebie jego uwagę. Na zlecenie swojego Mecenasa, Vermeer musi namalować piękną służącą. Choć dzieli ich wszystko, to łączy ich artystyczna wrażliwość i wzajemna fascynacja. Lecz ta znajomość budzi sprzeciw u wszystkich, począwszy od żony...
Moim zdaniem:Bardzo podobał mi się ten film. Historia "Dziewczyny z Perłą" została opowiedziana w bardzo pomysłowy sposób. Urzekł mnie niezwyky klimat, piękna muzyka i bardzo dobra gra aktorów. Jedyne, co mogę mu zarzucić, to zakończenie... Czegoś mi w nim brakło. Jednak nie będę niczego zdradzać, lepiej obejrzeć samemu. Polecam również ze względu na piękne obrazy Johannesa Vermeera.
Moja ocena: 8/10

filis
06-15-2008, 21:46
U Pana Boga w ogródku

http://www.empik.com/b/o/a4/79/a479b4e621a20908e44fb71741b4cfc0.jpg

W Królowym Moście niewiele się zmieniło. Wciąż jest to samo miasteczko z kościelną wieżą górującą nad okolicą i złotą kopułą cerkwi, z charyzmatycznym proboszczem i posłusznymi parafianami. To świat, w którym czas łaskawie się zatrzymał. Wkrótce w miasteczku pojawiają się nowi mieszkańcy: najgorszy absolwent szkoły policyjnej i świadek koronny. Czy mieszkańców Krylowego Mostu czeka rewolucja?

Trudno mi wypowiadać się o polskich filmach pozytywnie, jakoby nie mogę ich zaakceptować w pełni. Mają w sobie coś, co mnie zwyczajnie odpycha. Ale kręcąc nosem skusiłam się na obejrzenie tejże komedii. Było ok : ]. JAk zwykle poruszany temat wiążący się z wiejskim klimatem pociąga za sobą grubą satyrę i kwaśną groteskę. Tym razem prowincjonalny raj plus romans dwóch różnych charakterów. Btw, kiczowata scena z 'Oh, ah, zagraj, co chcesz mi powiedzieć!' i świetna scena z pokuta odprawianą przez telefon- ogólnie sprawa z paigerem mnie heh... rozweseliła ; p. Całość.. Może być, nawet jak na biało-czerwony wytwór.

Moja ocena: 8/10


Casanova

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/MMPO/casanovavs2~Casanova-Posters.jpg

Wenecja, osiemnasty wiek. Giacomo Casanova, słynny uwodziciel, awanturnik i pisarz, spotyka Francescę Bruni, pierwszą kobietę, która skutecznie opiera się jego zalotom. Nie chce się przyznać sam przed sobą, że zakochał się od pierwszego wejrzenia w nieprzystępnej dziewczynie. Musi jednak stawić czoło nie tylko niespodziewanemu uczuciu, ale też wysłannikowi Inkwizycji, biskupowi Pucciemu, którego ambicją jest oczyszczenie Wenecji z siejących zgorszenie wolnomyślicieli - takich jak Casanova.

Szkoła pierwszorzędnego uwodzenia ; p. Film opierający się na banalnych schematach, banalnych pomysłach, banalnych motywach. Typowe romansidło. Sceny erotyczne są na niskim poziomie, chwilami miałam wrażenie, że elementy kostiumów wyjęte z innej epoki, dialogi, których nawet ja, osoba posiadająca niesamowicie niską więdzę na ten temat, nie pożałuję sobie obsmarować. Brakło mi niesztampowości, choć szczypty oryginalności, czasem nawet poprawności stylistycznej. Niemniej jednak, momentami film mnie rozbawiał. Za to daję odrobinę wyższą ocenę od pierwotnej.

Moja ocena: 5/10

Lady Mary Jane
06-15-2008, 22:06
Dzień Świra

http://www.twoja-gazeta.de/itvn/Dzien%20swira-plakat.jpg

Reżyseria: Marek Koterski
Scenariusz: Marek Koterski
Obsada: Marek Kondrat, Piotr Machalica, Michał Koterski, Joanna Sienkiewicz.

O Filmie:
Jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich kilkunastu lat. Adam Miauczyński, 44 ("a imię jego czterdzieści i cztery..." -Mickiewicz) letni nauczyciel języka polskiego boi się. Boi się otworzyć oczy po przebudzeniu, świadom tego, co czeka go w ciągu dnia. A czeka go całkiem sporo: mycie, idealnie wydzielone śniadanie, telewizja, radyjko. To jasne strony życia Adasia. Ciemne to: zjeżdżający na rolkach po schodach (robiąc niemożliwy hałas) syn sąsiadów, emerytowany lokator z piętra niżej, namiętnie słuchajacy koncertów muzyki klasycznej na cały regulator, niemiłosiernie głośno wiercący dziury w ziemi robotnicy za oknem, olewający go uczniowie w szkole, natrętne baby z autobusu zajmujące mu miejsce przed nosem, inne natrętne baby w spożywczym kłócące sie o ostatni numer jakiegos idiotycznego brukowca, psy załatwiające się gdzie popadnie, a najczęściej tuż pod nogami Miauczyńskiego, skretyniały synek i jego wredna mamusia czy wreszcie mamusia naszego Adasia, którą bardziej od problemów życiowych syna interesuje smak przygotowanej właśnie pomidorówki. Rozmowa z dziwacznie wyglądającym psychologiem nic nie daje, ale Adaś postanawia przełamać swój schemat dnia, powtarzający się codziennie od kilkunastu lat i wyjeżdża pierwszym lepszym pospiesznym nad morze w celu odpoczynku i regeneracji umysłu. Jak sie okazuje, to również nie jest dobry pomysl...

Moim zdaniem:
Ech. no tak. Ogółem film bardzo mi się podobał. A uwierzcie mi, że nie każdy zasługuje na taką opinię ^^. Według mnie genialna rola marka Kondrata. Może uważam tak dlatego iż ogólnie uwielbiam tego aktora. Misiek K. też się postarał, choć w sumie nie musiał grać ^^. Przejdźmy do filmu. Jedyne, co w całym filmie mi się nie podobało, to muzyka. nie, żebym nie miała się do czego przyczepić, ale muzyka nie przyadła mi zupełnie do gustu. Film porusza sprawy, o których nie mówi się na co dzień. Ale takowe istnieją. Ale, co tam, nie będę się wywodzić. Film dobry, i tyle.

Ogólna ocena:
9/10

Claire
06-16-2008, 15:21
Pewnie mało kto spodziewał się, że dziewczyna może oglądać takie filmy xD

Football Factory

http://www.thefootballfactory.com/images/poster02.gif

"Oparty na podstawie doskonałej powieści Johna Kinga, to swoiste studium przemocy wśród brytyjskich fanów piłki nożnej. Głównym bohaterem jest dwudziesto-kilku letni Tommy Johnson, którego życie koncentruje się na sobotnich imprezach z kumplami, przypadkowym seksie, narkotykach i skopaniu komuś siedzenia od czasu do czasu. Nakręcony przez twórców Human Traffic ukazuje przerażająco prawdziwy choć wypełniony bolesnym humorem obraz współczesnej Anglii. Takiej Brytanii, nie spotkasz w reklamowych folderach."

Wow. Film jest bezkonkurencyjny. Nie zobaczymy tutaj Froda kopiącego tyłki (mówię oczywiście o Hooligans). Football Factory to film bezapelacyjnie prawdziwy. Jeżeli kiedyś pojadę do Anglii będę się miała na baczności, kiedy będzie rozgrywany mecz Chelsea. Nie wiem, co więcej powiedzieć, bo ten film trzeba po prostu zobaczyć. Piękny (ale ja mam na tym punkcie fioła) brytyjski slang i muzyka, która doskonale podkreśla charakter filmu. Zakończenie wbija w fotel i daje do myślenia. Daje do myślenia komuś, kto rzeczywiście zrozumie ten film, a nie zachwyci się walkami ulicznymi xD

Moja ocena: 10/10 (Prawdziwy obraz Londynu. Film, w którym nie widzimy żadnego meczu piłki nożnej, a wszystko się wokół niej kręci.)

PS Wiem, że ostatnio rzucam dziesiątkami, ale trafiam na same dobre filmy xD

filis
06-16-2008, 15:49
Cube
http://www.ifi.uzh.ch/~knorr/movies/cube.jpg

Bohaterowie - policjant, złodziej, studentka nauk ścisłych, pani psycholog, architekt i młody mężczyzna chory na autyzm - jak klasyczni herosi science fiction rzuceni w nieznany świat, muszą odkryć rządzące nim prawa. Sytuacja jest niejasna i pełna niebezpieczeństw. Niektóre pomieszczenia to miniaturki inferno; po wejściu intruza uruchamiają się mordercze siatki, bezlitosne ostrza, wystrzeliwują zewsząd niszczące płomienie. Odnaleźć się w tym świecie, odszukać drogę wyjścia, dogadać z partnerami w złym losie albo spróbować wykorzystać ich i wykiwać - oto zadanie dla bohaterów. W klaustrofobicznej przestrzeni wielokolorowych pomieszczeń-pułapek odsłania więc Natali odwieczny dramat człowieczej solidarności, agresywności, niepewności. Grę w przeżycie, w pożądanie, we władzę, w zdobycie wiedzy.

Thriller. Wywarł na mnie niezłe wrażenie nawet sam pomysł. Kiedy przeczytałam o nim na mojej kochanej Gildii, stwierdziłam, ze musze obejrzeć. No i dobrze zrobiłam. Pełna, przemyslana, doskonała symbolika, niebanalne pomysły, efekty specjalne, jak na '97 rok, bardzo dobre. Wszystko to zawarte w mechaniźmie działania kostki rubika, która była inspiracją do stworzenia tegoż dzieła.Założę się, zę każdy widz, w pewnym momencie zadawał sobie pytanie: Ciekawe, co ja bym wtedy zrobił? Film to po prostu wymuszał, co stanowi jego kolejny plus. prosta, bezbłędnie prosta analiza ludzkich umysłów. Końcówka taka jak lubię - intrygująca, tajemnicza. Wiel niedomówień i kontrowersji. Zrobione w taki sposób, że wiaomo było z góry,z e to nie jest brak pomysłów scenażysty, aczkolwiek zamierzone i przemyślane działanie. Polecam.

Moja ocena : 10/10

Panoramix
06-16-2008, 22:03
Ostatnio z nudów włączyłem sobie Malenę i okazało się , że jest to "piękny" film. Nie każdemu może się podobac, ponieważ jest to indywidualny typ filmu.
http://gfx.filmweb.pl/po/03/88/30388/6900358.3.jpg?l=1188875833000

http://malena.filmweb.pl/

Dla tych, którzy lubią odmienne filmy polecam.
Nie wiem czy powinno sie ostrzec ale jest tam można powiedziec "lekka" scena erotyczne pewnego 13 - latka.

Panoramix
06-16-2008, 22:10
http://malena.filmweb.pl/ - recenzja
http://gfx.filmweb.pl/po/03/88/30388/6900358.3.jpg?l=1188875833000 - okładka

Miss Bagwell
06-17-2008, 12:30
http://gfx.filmweb.pl/po/00/46/240046/7169426.3.jpg


''W pogoni za szczęściem'' to historia losów pewnego afro-amerykanina Chrisa Gardnera i jego syna , Christopher. Dodam na początku, że jest to historia oparta na faktach i zfilmowana na podstawie książki.
Główny bohaterem filmu jest Chris, który z dość zamożnego obywatela z dnia na dzień staje się bankrutem. Traci nie tylko pieniądze i prace, ale także cos najcennijeszego- wsparcie swojej żony. która wyjeżdzą do Nowego Jorku zostawiając Chrisa z synem. Od tego czasu bohater rozpczliwe poszukuje zatrudnienia oraz nowych perspektyw dla siebie i syna.

Co do mojej oceny: w filmie najbardziej zachwyciła mnie sama fabuła a bliżej swietnie przedstawiona walka człowieka z nie zawsze sprzyjającym losem. Przez jakiś czas wydaje się, że Chris to facet po prostu urodzony pod czarną gwiazdą- wszytko mu się wali, nic nie wychodzi tak jak trzeba.To co jednak robi wzbudza podziw i dodaje otuchy.
Oprócz tego wątku tragicznego w filmie znajduje się wiele sytuacji komediowych na których uśmiech nie spełza z twarzy. Na przykład ta ciagła pogoń za złodziejami sprzętu medycznego jakim handluje Gardner...;) Niezły ubaw.
Film polecam też ze względu na ciekawą kreację Willa Smitha oraz jego synka Jadena. Naprwdę warty uwagi bez względu na jego zakończenie.

Ocena: 9/10

Sunshine
06-19-2008, 21:07
Halloween

http://www.horror-movies.ca/albums/userpics/poster_halloween-poster.jpg

Michael Mayers wychowuje się w trudnych warunkach. Nieżyjący ojciec, matka striptizerka, ojczym pijak. Chlopiec znajduje sobie zajęcie - brutalnie zabija zwierzęta, potem kolegę, a na końcu swoją rodzinę. Trafia na 15 lat do instytutu dla psychicznie chorych, po czym ucieka i dalej sieje spustoszenie zabijając każdego kto stanie mu na dzodze poszukiwań swojej młodszej siostrzyczki, którą oszczędził ów dnia, 15 lat temu.

A powiem tyle, że mi się nawet film podobał, o!

Moja ocena: 9/10

Saw IV - Piła 4

http://i3.tinypic.com/6tc6i3b.jpg

Jigsaw i Amanda nie żyją. Podczas sekcji zwłok Piły, lekarze wyjmują z jego żołądka kasetę, na której psychopata zapewnia, że jego śmierć nie oznacza zakończenia gry. Ginie również detektyw Kerry. Na wieść o jej śmierci, agent Strahm i agentka Perez przyjeżdżają do opuszczonego komisariatu policji by pomóc detektywowi Hoffamnowi w rozwiązaniu zagadki Jigsawa. W tym samym czasie, jedyny ocalały dowódca policyjnych sił specjalnych, Rigg, zostaje zmuszony do wzięcia udziału w grze. Teraz od niego będzie zależeć życie bardzo wielu ludzi.

Syf. Kompletny brak fabuły .. nawet się nie połapałam o co w tym konkretnie chodziło. Wszędzie tylko kupa krwi, ludzkich organów i kości.

Moja ocena: 5/10 - wrażenie robi, tak czy inaczej ;)

I tak dla przypomnienia
Saw II - Piła 2

http://gfx.filmweb.pl/po/41/71/164171/7119597.3.jpg

Ha!
Detektyw Matthews bada sprawę brutalnego, i bardzo dziwnego morderstwa. Od razu wnioskuje, że to robota Jigsawa, i chce wyłączyć się ze śledztwa. Los chce inaczej, i wkrótce Matthews dociera do kryjówki Piły. Odrywa jednak na monitorach umieszczonych w osobnym pokoju kilka osób zamkniętych w jakims miejscu, w tym również jego syna. Wpada w szał, i za wszelką cenę chce wydusić z psychopaty ulokowanie ów domu. W tym samym czasie zamknięci ludzie zmuszeni są do gry, oraz umierają w straszliwych męczarniach.

Ha! Uwielbiam .. Grunt, że jest FABUŁA, o!

Moja ocena: 10/10

Claire
06-21-2008, 12:51
Claire wraca z kina xD

21

http://www.tublogdecine.es/wp-content/themes/Cinestar2/img/21poster.jpg

"Historia Semyona Dukacha jest wyjątkowa. Wybitnie zdolny student wraz z grupą przyjaciół z renomowanej amerykańskiej uczelni Massachusetts Institute of Technology - słynnego MIT - rzuca wyzwanie domom gry i wkrótce tysiące dolarów zaczynają spływać na konta pomysłowych hazardzistów. Black Jack stał się polem fascynującej, ale też niebezpiecznej gry. Ogrywane systematycznie kasyna przystępują do kontrataku, często sięgając po środki na wpół legalne. Historia Semyona Dukacha, emigranta z Rosji, to kolejna wersja american dream - mitu od pucybuta do milionera. Ten sukces wymagał jednak nie tylko łutu szczęścia, ale i bardzo wysokiego ilorazu inteligencji."

Nie podoba mi się ten opis =.= Jak dla mnie, to nie jest film o ryzyku i zabawie w obrabianie kasyna. Chodzi przede wszystkim o to, że główny bohater chce zarobić 300.000 na studia (tak, tyle kosztuje Harvard dla przeciętnego Amerykanina). Głównym problemem jest to, aby trzymać się zimnej strategii i nie wpaść w szpony hazardu, co wcale nie jest takie łatwe, kiedy non stop ma się dobrą passę przez niezawodny sposób liczenia, który praktykuje grupa studentów pod przewodnictwem profesora.
Sam pomysł dobry, w każdym razie dobry dla mnie, bo od dziecka grywałam z rodziną w blackjacka. Muszę przyznać, że sposób liczenia, przedstawiony właśnie w tym filmie, zrobił na mnie duże wrażenie, bo do tego rzeczywiście trzeba mieć nieprzeciętny łeb, a sama historia jest oparta na faktach.
Gra aktorów jest niezła, ale nie nadzwyczajna. Oczywiście Kevin Spacey wymiata, no bo jak inaczej? xD
Świetne ukazanie kontrastu pomiędzy Bostonem, w którym mieszkają bohaterowie a pełnym życia Las Vegas, które nieodmiennie odwiedzają w weekendy.
Dużym walorem filmu jest muzyka. Chociaż jak słyszałam piosenki Kasabian (alternatywa) z Rihanną, to myślałam, że coś mnie trzaśnie. Ale zarówno rockowe utwory, jak i trance'owe (na odprawie na lotnisku) i instrumentalne (kiedy główny bohater zaczyna przegrywać) tworzą bardzo dobry klimat.
Tylko ten schemat... Film jest zdecydowanie zbyt schematyczny. Chociaż czasami się o tym zapomina i wciąga w to całe karciane życie. Tylko, że ja lubię być zaskakiwana, więc objadę ocenę. Widziałam już kasyna w "Casino Royale" i "Ocean's Eleven", a w "21" nie ma wiele nowych wątków.

Moja ocena: 7/10 (nie, to wcale nie jest nisko xD).

Arry
06-21-2008, 23:19
"Opowieści z Narni, Książe Kaspian" NIe rozczarowałam się, bo też nie spodziewałam się Bóg wie czego, bo nie czytałam książki, ale sam film mi się podobał. Na pewno lepszy od jedynki, więcej akcji i więcej rozumiałam. ;-)

Claire
06-26-2008, 01:14
The Lion King (polski tytuł: Król Lew)

http://i.infoplease.com/images/disney-lion-king.gif

"Przez krytyków opisywana jako przeznaczone dla dzieci połączenie "Hamleta" i "Makbeta" baśn opowiadająca o losach Simby młodego lwa, który oskarżony o nieumyślne zabójstwo swojego ojca, króla dżungli zostaje skazany na wygnanie. Władzę w królestwie obejmuje Skaza, brat zmarłego władcy. Mija kilka lat. Pewnego dnia Simba spotyka dawną przyjaciółkę, od której dowiaduje się, iż królestwo chyli się ku upadkowi. Młody następca tronu postanawia powrócić do dawnej ojczyzny i odzyskać zabrany mu podstępem tron."

No i co tu dużo mówić? Każdy wie, że Król Lew wymiata i ja się z tym zgadzam xD Jest tu wszystko. Poruszenie problemu władzy, przyjaźń, miłość i tak dalej... A piosenek z tego filmu chyba nikt nigdy nie zapomni;) Pięknie podłożone głosy, zarówno w angielskiej, jak i polskiej wersji.

Moja ocena: 10/10 (Najlepszy film animowany w dziejach.)

Claire
06-28-2008, 00:58
Piątek - dzień premierowy, a więc...

Wanted (polski tytuł: Wanted: Ścigani)

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/9/98/Wanted_film_poster.jpg

"Młody mężczyzna (James McAvoy) dowiaduje się, że jego zaginiony ojciec w rzeczywistości jest zawodowym zabójcą. Kiedy ojciec zostaje zamordowany, syn zostaje zwerbowany do organizacji, która wyszkoliła jego ojca. Dostaje nauczyciela o imieniu Sloan (Morgan Freeman). Pod jego okiem chłopak przechodzi trening, który ma sprawić, że zajmie miejsce swojego ojca."

I co ja mam powiedzieć o filmie, w którym gra McAvoy?^^ Będzie krótko.

Fabuła wydaje się banalna i nie polecam tego filmu ludziom, którzy chcą zobaczyć film akcji. Owszem, to jest film akcji, ale w stylu Matrixa. To znaczy, jeśli chodzi o efekty i tak dalej, bo w Wanted nie radzę spodziewać się emocjonalnej głębi xD W końcu to ekranizacja komiksu. Twórcy specjalnie zrobili z tego sieczkę, która na początku wydaje się prosta, a później się trochę gmatwa. Film jest też nieco humorystyczny ;]

Zdziwiła mnie trochę rola Jamesa. Zawsze taki niepozorny, romantyczny, a tu proszę... Rzuca "fakami" przez cały film, walczy na noże, strzela i ogólnie proponowałabym zmienić tytuł z "Wanted" na "McAvoy rozpier*** wszystko i wszystkich dookoła" XD Trochę go przypakowali... Co sprawia, że pięknym staję się widok, jak zakłada skórzaną kurtkę na gołą klatę:D

Dobra, dobra, wiem, że się rozpływam. W każdym razie film warto zobaczyć. Na pewno jest tego bardziej warty niż "21", które opisałam wyżej.

Moja ocena: 9/10 (McAvoy podnosi, wiadomo ;D)

PS Niezły kawałek z filmu: http://pl.youtube.com/watch?v=oRWsqZNJa_M

EDIT: I drugi: http://pl.youtube.com/watch?v=ZXN1PB_M3uo&feature=related

Arry
06-28-2008, 22:49
http://img119.imageshack.us/img119/238/superheromovieyf5.jpg

"Superhero (2008) Craiga Mazina znacznie bliżej do humoru zaprezentowanego serią "Strasznych filmów" (2000, 2001, 2003, 2008), niż choćby "Nagiej broni" (1988), z którą łączy go tylko osoba Leslie Nielsena. Nisko latające dowcipy początkowo nawet bawią, lecz z czasem stają się przewidywalne i nieznośnie niesmaczne."

Głupkowaty na pewno, nie należał do tych z kategorii "inteligentnych" , ale jak szłam to chciałam się śmiać i bawić, a zabawy było sporo i humoru też. Ja lubie serie tych wszystkich filmów wyżej wymienionych, mnie bawi taki głupi humor, ale kogo nie?
Polecam wszystkim którzy chcą się pośmiać poprostu z głupich żartów i dziwnych sytuacji które były w filmie, czasami niewiadomo po co :)

Arry
06-28-2008, 22:53
http://img119.imageshack.us/img119/4779/sekswwielkimmiescieyh8.jpg

"To nie jest film dla nowicjuszy. Ci, którzy nie znają (są tacy?) kultowego (wiem, że to okropne słowo, ale w tym wypadku całkowicie uzasadnione) serialu, nie ubawią się na kinowej wersji "Seksu w wielkim mieście",
a i nie pomoże im ona pojąć jego fenomenu."

Kolejny film na którym byłam i który polecam.
Ja fanką serialu nie jestem największą, ale filmem byłam zauroczona,
może dlatego, że mnie te wszystkie ciuchy, restauracje, sam Nowy York, czyli ta cała oprawa wystarczyła w zupełności. Ale scenariusz, dialogi, gra aktorska też była OK,
film skończył się fajnie i jak wychodziłam z kina nie czułam niedosytu, uważam, że uwiecznienie całego serialu w kinie naprawdę świetnie się sprawdziło:) Polecam.

Claire
07-02-2008, 00:16
Lion King II: The Simba's Pride (Król Lew 2: Czas Simby)

http://www.pickwickcondos.com/Posters/296.jpg

"Dziedziczką królestwa Simby jest jego mała i lubiąca figle córka - Kiara. Wymyka się spod pieczy przyjaciół - Timona i Pumby i trafia do zakazanego miejsca, nie podlegającego władzy jej ojca. Tam poznaje psotnego Kovu - wybranego przez złego i chciwego Skazę, by iść w jego ślady i kontynuować walkę o panowanie nad zwierzętami. Przepaść między słonecznym królestwem Simby, a mrocznym światem Skazy pogłębia się wraz z dorastaniem Kiary i Kovu i umacnianiem się ich wzajemnej sympatii. Oboje, szukając swego miejsca w odwiecznym kręgu życia, przekonują się, że są jedyną nadzieją na pokonanie różnic dzielących te dwa, tak odmienne światy i połączenie ich w jedno królestwo."

Kontynuacja niby nie jest wymuszona, bo jednak jest to dalszy ciąg historii, która ma sens. Jedyny wniosek, jaki mi się nasunął, jest taki, że Disney lubi Szekspira. Pierwsza część to "Hamlet", a druga to "Romeo i Julia".

Jednak to już nie jest stary, dobry Król. Simba jest teraz nadopiekuńczym ojcem i sprawia wrażenie wciąż zagubionego.
Kiara - bez komentarza. Piszcząca, nieposłuszna, rozkapryszona księżniczka.
Kovu - czyli wybraniec Skazy. Tu nie mam zastrzeżeń. Całkiem skomplikowana postać.
Zira - z psychiatryka uciekła? Skaza był urodzonym mordercą, był inteligentny, a tu takie coś...
Nala - z mądrej lwicy przekształciła się w lwicę reprezentacyjną... =.=
Rafiki - on się chyba nigdy nie zmienia:D Plus dla niego.
Timon i Pumba - mniej śmieszą i rzadko kiedy ich widać na ekranie.

Piosenki są raczej kiepskie. Spodobały mi się dwie, a mianowicie kołysanka śpiewana przez Zirę: http://pl.youtube.com/watch?v=mjlAP-mn9Ac i piosenka, która towarzyszyła wygnaniu Kovu (jedna z najlepszych scen).
Natomiast "Miłość drogę zna" miała chyba powtórzyć sukces "Miłość rośnie wokół nas", ale moim zdaniem jest kompletnie nieudana.

Brakuje mi też muzyki Hansa Zimmera, bo przecież to ona tworzyła przejmujący nastrój pierwszej części, a szczególnie w tej (chyba najbardziej wzruszającej) scenie:

http://pl.youtube.com/watch?v=A5IvQBtKzsI

W drugiej części największe wrażenie zrobiła na mnie ta scena, ale to wciąż nie te stare czasy...

http://pl.youtube.com/watch?v=HrMRmEeCfJM (Znalazłam tylko angielską wersję).

Moja ocena: 6,5/10.

Nacia1234
07-06-2008, 10:02
http://gfx.filmweb.pl/po/19/59/261959/7158742.3.jpg

Film "Przeczucie" z Sandrą Bullock. Nie wiem, czy potrafię ten film dobrze opisać, a więc... Linda(Sanda Bullock), pewnego dnia dowiaduje się, że jej mąż, ojciec ich dwójki dzieci tragicznie ginie w wypadku samochodowym. Jednak nastepnego dnia zastaje ona go w kuchni, jedzącego śniadanie. Następnego ranka budzi się i widzi ludzi, którzyz ebrani są na pogrzeb jej męża... FilmWeb pisze:
Linda traci męża w wypadku samochodowym. Jest w szoku, ale w jeszcze większą psychozę wpada, kiedy następnego dnia jej mąż pojawia się w domu cały i zdrowy. Kobieta podejrzewa, że wcześniej doznała jakiegoś złudzenia. Zaczyna ją prześladować upiorne przeczucie, że tragedia, która była jej wizją, nastąpi naprawdę. Za wszelką cenę stara się, by nie doszła ona do skutku.


+

http://images33.fotosik.pl/228/d470aec4f2223810.jpg

Jaś Fasola przez szczęsliwy przypadek wygrywa wakacje we Francji. Pech chciał, że musi opiekowac się prwnym chłopcem. Zostaje oskarżony o porwanie. Akurat w Cannes trwa festiwal filmowy. Fasola przypadkowo zostaje jednym z bohaterów. ;)

Lady Mary Jane
07-06-2008, 20:31
"Crash" ( "miasto Gniewu" )

http://www.empik.com/b/o/60/06/6006394a15dc3dc0c083fdf44454abe7.jpg

Reżyseria: Paul Haggis
Scenariusz: Paul Haggis, Robert Moresco
Muzyka: Mark Isham
Gatunek: Dramat

O filmie:
Trzydzieści sześć godzin z życia kilkunastu osób - przeciętnych mieszkańców Los Angeles. Mamy ambitnego prokuratora i jego rozkapryszoną żonę, sfrustrowanego policjanta rasistę i jego młodego partnera, czarnoskórego reżysera telewizyjnego z żoną, irańskiego sklepikarza i jego córkę, latynoskiego montera instalacji alarmowych wychowującego małą córeczkę, ciche koreańskie małżeństwo, dwóch śledczych i dwóch złodziei samochodów. Drogi tych osób przypadkowo się skrzyżują, co okaże się mieszanką wybuchową.

Kilka słów ode mnie:
Obejrzałam film z własnej woli. nikt nie zmuszał, nie popędzał ;]. Długo na niego czekałam. Po tych trzech Oscarach musiałam go zobaczyć. I udało mi się. Film nie pozostawił we mnie pustki czy dennego niedosytu. Pozostawił uczucie z którym nie mogę się uporać. Dał mi wiele do myślenia. nie będę tutaj pisać o tym, ale mogę odnieść się do tego filmu w sposób osobisty.
Co do samego filmu. Nic dodać, nic ująć.

Moja ocena:
10 / 10

Nacia1234
07-08-2008, 15:57
Step Up - "Taniec Zmysłów"

http://z.about.com/d/movies/1/0/b/Y/D/stepupposter.jpg
Na pewno każdy z nas słyszał o tym filmie, a większosć oglądała go. No to tak... Tyler, młodociany huligan, demoluje scenę w Akademi Sztuki. Za karę, ma odpracować tam 200 godzin. Nora traci partnera, w z którym miała zatańczyć na ważnym pokazie, dzięki któremu będzie mogła dostać angaz w zespole tanecznym. Tyler zastępuje go... No xD Świetny film.

susan
07-08-2008, 23:42
P.S. Kocham Cię
P.S. I love you

http://www.rudnik.pl/kino_maj_2008_2.jpg

O filmie:
Niektórzy czekają całe życie na miłość. Holly i Gerry mają to szczęście, że kochają się już od najwcześniejszych lat. Wszyscy spodziewali się, że ta para będzie zawsze razem. Niestety wypadek i śmierć odebrała im dalsze wspólne życie. W dzień swoich 30 urodzin Holly znajduje list od Gerre'go. Pisze on w nim że musi ona zacząć żyć bez niego. Na końcu listu znajduje się dopisek. "P.S. I love you..."

Moim zdaniem:
Film bardzo piękny i uroczy, wzruszający...
Godny obejrzenia...
Film oparty na książce... Niestety, nie czytałam, ale nadrobię zaległości... ;)

Claire
07-16-2008, 23:50
Les Choristes (polski tytuł: Pan od muzyki)

http://www.treble.info/movies/les_choristes/pictures/les_choristes.jpg

#

"Doświadczony nauczyciel przybywa do szkoły dla młodzieży sprawiającej szczególne trudności. Muzyka jest jego pasją i choć początkowo nawet o tym nie marzy, z czasem udaje mu się zaprzyjaźnić ze swoimi uczniami i stworzyć szkolny chórek. Ma on wielu zwolenników, jednak cały pomysł nie podoba się dyrektorowi szkoły, który na każdym kroku szuka powodu, aby zwolnić nowego nauczyciela, który zmienia życie w rygorystycznej jak dotąd szkole."

Bardzo ciekawy film. Jest przede wszystkim taki... Spokojny. Czuć, że wszystko rozgrywa się w zamkniętym ośrodku i to, co się tam dzieje jest całą istotą filmu. Trochę naciągane jest to, że z sześćdziesięciu zbirów na koniec został tylko jeden, a reszta stała się odmieniona. Ale chyba o to chodziło.
Muzyka i główne utwory z tego filmu są naprawdę świetne, a zakończenie filmu jest bardzo dobre.

Moja ocena: 8/10.

The Other Boleyn Girl (polski tytuł: "Kochanice króla" - BRAWO dla dystrybutora xD)

http://thecia.com.au/reviews/o/images/other-boleyn-girl-poster-0.jpg

"Kiedy tajemnicą poliszynela staje się rosnąca niechęć króla Henryka VIII do swej żony Katarzyny Aragońskiej, która nie potrafi dać mu męskiego potomka, seniorzy rodu Boleyn obmyślają chytry plan jak podwyższyć status i wpływy rodziny na dworze. Dwie siostry Boleyn - Anna (Natalie Portman) i Maria (Scarlett Johansson) mają zabiegać o względy króla (Eric Bana), tak by wybrał jedną z nich na swą kochankę. Jednak to co miało być próbą pomocy rodzinie przeradza się w bezwzględną rywalizację o miłość króla. Jego serce zdobywa ostatecznie Maria, która zostaje królewską nałożnicą i rodzi mu syna. Jednak niczym nie zrażona przebiegła i chorobliwie ambitna Anna nie ustaje w walce o przychylność władcy. Bez skrupułów i metodycznie realizuje swój plan: zostać królową Anglii."

O rety, znam ten wycinek historii na pamięć, więc mnie film wynudził. Nie chcę mi się wiele pisać na jego temat. Aktorzy grają dobrze, kostiumy świetne, ale niczym mnie nie zaskoczono.

Moja ocena będzie podzielona:

6 - dla tych, którzy znają inne filmy o tej tematyce
7,5 - dla niewtajemniczonych

EDIT: Po rozczarowaniu powyższym filmem, czekam na: http://pl.youtube.com/watch?v=vEqKSafa8ZM

Sunshine
07-17-2008, 11:57
El Orfanato - Sierociniec

http://www.lashorasperdidas.com/wp-content/uploads/2007/08/poster-el-orfanato-mini.jpg

Laura spędziła dzieciństwo dorastając w sierocińcu. Teraz jako trzydziestoletnia kobieta powraca w rodzinne strony wraz z mężem Carlosem i siedmioletnim synkiem, Simonem. W starym i zaniedbanym sierocińcu postanawia stworzyć ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych. Nowy dom i tajemnicza okolica, oraz ciężka choroba pobudzają wyobraźnię jej syna. Chłopiec wymyślać nieprawdopodobne opowieści o wyimaginowanych przyjaciołach których tylko on widzi. Sytuacja ta zaczyna bardzo niepokoić Laurę, tym bardziej, że przywołuje echa dawno zapomnianych, dręczących wspomnień z jej własnego dzieciństwa. Jest przekonana, że coś przerażającego kryje się w murach starego domu. Coś, co tylko czeka, by się ujawnić i wyrządzić ogromną krzywdę jej bliskim, za wszelka cenę pragnie chronić rodzinę i odkryć co tak naprawdę czai się w zakątkach mrocznego sierocińca

Świetny horror, chyba nawet jeden z najlepszych jakie w życiu widziałąm (a troche ich jest, w każdym razie). Jak ma wystraszyć to wystraszy, i nie jest przepełniony po brzegi duchami i zjawami, jak to w większości dennych horrorów. Fabuła też nieźle przyciąga, film ogląda się szybko i w ciągłym napięciu ;)

Moja ocena: 10/10

filis
08-03-2008, 11:30
Bandyta

http://www.dodatkidogazet.pl/img/dodatki/_big/bandyta_1.jpg

Młody, przystojny mężczyzna, Brut, nagminnie łamiący prawo, zostaje przymusowo skierowany do szpitala dla sierot w Rumunii, w celu resocjalizacji. Ma tam pracować przy naprawie dachu starego, zniszczonego budynku. Brut nie należy jednak do ludzi, którzy łatwo podporządkowują się innym, a tym bardziej godzą z karą. Zachowuje się agresywnie wobec chorych sierot, które upatrują w nim wybawcę, mającego zabrać ze sobą do swojego rodzinnego "raju" jedną z nich. Tymczasem Brutowi wpada w oko Maria, pielęgniarka, która jednak otwarcie mówi mu, że nie jest on wart uwagi. Mężczyzna urażony słowami kobiety usiłuje ją zgwałcić, a świadkiem całego zdarzenia staje się chora dziewczynka, Elena. Niedługo potem wychodzi na jaw, że Sincai, ordynator szpitala, sprzedaje dzieci z ośrodka bogatym rodzinom z zachodu, które są ich jedyną szansą na normalne życie.

Film gorąco polecany przez moją przyjaciółkę, miłośniczkę filmów na poziomie. Byłam dość sceptycznie do niego nastawiona, między innymi, przez tytuł, który zapowiadał, siekankę, albo inne bezsensowne 'coś' z wielką ilością krwi. Niemniej jednak historia mnie wciągnęła. Spodobało mi się mało klarowne ukazanie 'dobra' i 'zła', ciekawa metamorfoza człowieka... Urocze sceny Bruta z małą Eleną, kontrowersyjna postać Marii, dodawały mrocznemu scenariuszowi przebłysków uśmiechu. Ogółem podobało mi się : ).

Ocena:
9/10

Anika
08-03-2008, 14:00
Upiór w Operze - produkcja z roku 2004

http://gfx.filmweb.pl/po/64/61/106461/7143114.3.jpg

Upiór w Operze - Tajemniczy głos wzywa młodziutką chórzystkę Christine Daaé (Emmy Rossum) do ujawnienia światu swego skrywanego talentu. Osierocona, samotna dziewczyna, której domem jest opera, ulega czarowi zagadkowej postaci. Jedynie nauczycielka baletu Madame Giry (Miranda Richardson) wie, że nieznajomym, w którym Christine upatruje swego "Anioła muzyki", jest Upiór (Gerard Butler), oszpecony geniusz muzyki, nawiedzający piwnice teatru i straszący tamtejszych artystów.

Gdy obdarzona krewkim temperamentem diva Carlotta (Minnie Driver) porzuca spektakl w samym środku próby kostiumowej, nowi, pełni entuzjazmu kierownicy teatru (Simon Callow i Ciaran Hinds) są zmuszeni skierować światła reflektorów na Christine.

Jej porywający występ na premierze urzeka zarówno publiczność jak i Upiora, który postanawia uczynić z nastoletniej protegowanej nową gwiazdę opery. Młoda sopranistka może jednak liczyć również na wpływy i zaloty majętnego patrona teatru, Wicehrabiego Raoula de Chagny (Patrick Wilson).

Choć Christine czuje podziw dla swego opiekuna, nie potrafi się oprzeć wdziękowi Raoula, co wzbudza gniew Upiora i prowadzi do kulminacyjnego crescenda, w którym szalone namiętności, ognista zazdrość i obsesyjna miłość wiodą bohaterów do punktu, z którego nie ma odwrotu.


Gorąco polecam ten film ze względu na muzykę i Upiora. Polska wersja z Romy jest piękna, ale to przedstawienie i nie ma takiego efektu. Butler bosko śpiewa, bosko gra i ogółem jest boski. KOCHAM UPIORA! ;D i naprawdę - jeśli ktoś nie obejrzy, zjadam żywcem ;D

Ocena 10/10 a nawet 11/10

Miss Bagwell
08-05-2008, 11:53
Anika poleciła, Miss obejrzała i się zachwyciła muzyką.... Palce lizać...B)

Ja natomiast ostatnio oglądałam filmy takie jak:

Loverboy

http://images.apple.com/moviesxml/s/thinkfilm/posters/loverboy_l200606131625.jpg

Loverboy to typowy dramat o matce , która nadmiernie kochała swoje dziecko. Główna bohaterka Emily sama nie miała szczęśliwego dzieciństwa: jej ojciec zamiast jej bardziej większym uwielbieniem czcił kochankę, której mała Emily nie znosiła. Dorosła Emily postanowiła, iż swój życie poświęci jednej osobie jaką będzie jej dziecko.
Film ukazuje starania kobiety o syna oraz ich późniejsze życie.
Film warto zobaczyć szczególnie ze względu na znakomitą rolę Kyra Sedgwick wcielającą się w rolę Emily oraz pięknie przedstawioną miłość matki do syna. Polecam nie tylko fanom obyczajów i dramatów.

Ocena: 8/10

Dane mi też było ostatnio obejrzeć kolejny świetny film biograficzny pt Modigliani


http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/Weekend_kinie_968054.jpg


Oglądałam już setki filmów biograficznych i wszytkie wydawały mi się sztuczne, nieprawdziwe i nudne. Ale ten jest wyjątkowy bo opowiada o życiu szczególnie interesującego artysty jakim był Modigliani. Przyszło mu żyć w niezwykle trudnym czasie oraz zmierzyć się z samy mistrzem - Pablo Picasso , który w filmie jest jego ''artystycznym'' antagonistą. Film ukazuje walkę obu panów o to który jest lepszy, ale skupia się głównie na emocjach i uczuciach jakie targają sfrustrowanym Modi. Wciąż uważany jest za drugorzędnego artystę, który talentem nie dorównuje wielkiemu Picasso.
Film warto zobaczyć właśnie głównie z tego powodu- by zobaczyć wielkiego artystę będącego w cieniu mistrza. Rzadko która biografia pokazuje życie kogoś wybitnego w ten właśnie sposób. Warto też zwrócić uwagę na genialną muzykę , która zdobi film i wprawia widza w świetny nastrój. Może komuś wydać sie iż nieco nie pasuje do filmu i nie zgrywa się w tło fabuły , aczkolwiek to tylko pozorny wniosek... xD
Gorąco polecam!
Ach i grzechem było by nie wspomnieć o znakomitej kreacji Andy`ego Garcia.... B)
To trzeba zobaczyć!

Ocena: 9/10

Claire
08-12-2008, 13:02
The Girl with a Pearl Earring (polski tytuł: Dziewczyna z Perłą)

http://thecia.com.au/reviews/g/images/girl-with-a-pearl-earring-poster-0.jpg

"Dziewczyna z perłą" próbuje rozwikłać tajemnicę jednego z najwspanialszych, a jednocześnie najbardziej zagadkowych obrazów holenderskiego mistrza Johannesa Vermeera.
Z powodu rodzinnej tragedii 17-letnia Griet (Johansson) jest zmuszona wstąpić na służbę do rodziny Vermeer. Między służącą a jej panem narasta zażyłość, co budzi zazdrość domowników i grozi skandalem, który może zniszczyć wszystkich.

Film obejrzany tylko i wyłącznie dla samego tytułu. Nie przepadam za takimi filmami. W filmie jest... cisza. Cisza i malarstwo. Jakoś szczególnie za malarstwem nie przepadam. Za Scarlett Johansonn też. Nie mam czego tu ocenić. Do obsady zatrudniono dość drogie gwiazdy (dwie co prawda, ale jednak), co nie było potrzebne, bo równie dobrze mogli zatrudnić kogoś mniej znanego. No tak, ale wtedy film by się nie sprzedał.
Jedyne, co mi się podobało, to odwzorowanie holenderskiego klimatu. No, może jeszcze kostiumy.

Moja ocena: 5/10 (Chociaż dla pasjonatów sztuki może być wyżej)


Kung-fu Panda

http://blogs.indiewire.com/lincoln/archives/kung_fu_panda_poster.jpg

"Marzeniem Po, wesołej, choć niezdarnej pandy pracującej na co dzień w sklepie z makaronem, jest zostać mistrzem sztuki kung-fu. Po jest jednak przekonany, że jego postura i leniwy tryb życia to przeszkody nie do pokonania. Dlatego zarówno Po,jak i cała społeczność są zaskoczeni, gdy dowiadują się, że miś został wybrańcem mającym wypełnić starożytną przepowiednie. Aby tego dokonać, Po przenosi się do świata Kung Fu, gdzie technik walki mają go uczyć legendarni bohaterowie, najlepsi w kolejnych stylach: mistrzyni Tygrysica, mistrz Żuraw, mistrz Modliszka, mistrz Małpa oraz mistrzyni Żmija. Pod okiem trenera Shifu Po uczy sie, jak sprawić by słabości stały sie mocnymi stronami. Spokojna edukację Po zamierza przerwać bezwzględny lampart Tai Lung, którego zadaniem jest zniszczyć całą grupę. To właśnie Po będzie musiał sie zmierzyć z dotąd nie pokonanym przeciwnikiem, aby ocalić swoich bliskich i resztę starożytnego świata przed kataklizmem."

Bajka jak bajka. Wiadomo, że nic sukcesu Shreka nie powieli, chociaż Dreamworks wciąż powołuje się przy każdej kolejnej animacji na to, że będzie to "film twórców Shreka". Twórców to może i tak =.= Peter Jackson jest twórcą Władcy Pierścieni, co nie znaczy, że Martwica Mózgu jest genialna. Odbiegam od tematu.
Nie ma tutaj wielu śmiesznych tekstów, ani gagów. Właściwie to opowieść z sensem. Cały ten klimat klasztoru, filozofie buddyjskie, sztuki walki... Piękne i idealne odwzorowanie. Widać, że animacja posuwa się do przodu, jeśli chodzi o "kreskę".
Polecam. Może przynajmniej bachory przestaną się śmiać z grubych.

Moja ocena: 8/10


The Dark Knight (polski tytuł: Mroczny Rycerz)

http://kulturalny.files.wordpress.com/2008/01/poster-of-the-dark-knight.jpg

W nowym filmie Batman podejmuje szeroko zakrojoną walkę z przestępczością. Z pomocą porucznika Jima Gordona i prokuratora okręgowego Harveya Denta Batman zabiera się za rozpracowywanie istniejących organizacji przestępczych nękających mieszkańców miasta. Współpraca przynosi efekty, ale bohaterowie wkrótce padną ofiarą chaosu, który rozpęta rosnący w siłę genialny przestępca znany przerażonym mieszkańcom Gotham jako Joker.

Od Batman Begins czekaliśmy na drugą część 3 lata i oto jest... Doczekaliśmy się świetnej kontynuacji. Pierwsza część była raczej płytka pod względem psychologii postaci. W Mrocznym Rycerzu - wręcz przeciwnie. Poza tym świetne zdjęcia, przejmująca muzyka Hansa Zimmera, lepsza Rachel. No i przede wszystkim: pojawienie się Two Face'a. Swoją drogą wygląda o wiele profesjonalniej niż w starej wersji. To samo z Jokerem. Stare wersje były mało rzeczywiste. Oglądając dylogię Nolana, można mieć wrażenie, że tacy psychole niedługo zaczną biegać po polskich ulicach. No dobra, może najpierw zaczną od amerykańskich.
Nie podobała mi się jedynie przemiana Denta po... No jak zobaczycie, to będziecie wiedzieć. Dlaczego Bruce tak nie cierpiał? Dlaczego on nie przeistoczył się w potwora? Dent to przecież był "Biały Rycerz"...
Szkoda również, że ostatecznie nie dowiedzieliśmy się, skąd wzięły się blizny na twarzy Jokera. A propos, Nicholson chyba został wysiudany z tej roli. Ledger jest bardziej przekonywujący.

Film poświęcony pamięci Heatha Ledgera.

Moja ocena: 9/10


Snatch (Przekręt) - Ktoś już wcześniej opisał, więc ja dopowiem tylko, że film bardzo mi się podobał ;] Nawet to (dosłowne) rzucanie mięsem mi się podobało xD No i oczywiście Brad Pitt wykiwał wszystkich ;D

Moja ocena: 9,5/10


The Fountain (polski tytuł: Źródło)

http://images-eu.amazon.com/images/P/B00005JPAP.02.LZZZZZZZ.jpg

Opisu nie skopiuję, bo wszędzie jest błędny (według mojej interpretacji).

Film opowiada o Tommym Creo, naukowcu, który szuka lekarstwa dla umierającej żony, eksperymentując na małpach. Odkrywa, że szczepionka, zawierająca wyciąg z tajemniczego drzewa z Gwatemali sprawia, że mózg "młodnieje". Tommy jednak wciąż pragnie odnaleźć remedium na guza i nie interesuje się przełomowymi wynikami wyciągu. W roztargnieniu gubi obrączkę ślubną.
W tym samym czasie, umierająca Izzy, zafascynowana kulturą Majów, pisze książkę o królowej Izabeli, Świętej Inkwizycji i Drzewie Życia, które istnieje zarówno w mitologii Majów, jak i Biblii. Królowa wyprawia na poszukiwanie Edenu zakochanego w niej konkwistadora Thomasa, obiecując mu, że jeśli wykona swoją misję, zostanie jego biblijną Ewą. Aby Thomas o niej pamiętał, daje mu złoty pierścień.
W kolejnej odsłonie widzimy medytującego, łysego człowieka, Toma, zamkniętego w ogromnej kuli, razem z umierającym drzewem. Mężczyzna jest zawieszony w przestrzeni kosmicznej i pragnie dotrzeć do umierającej gwiazdy Xibalby, która według wierzeń Majów, po wybuchu, daje nowe życie. Tom, spędzając długi czas w kuli, maluje atramentem na swoich rękach obręcze. Wszystko zaczęło się od namalowania pierścienia na serdecznym palcu lewej dłoni...

Przepraszam za długi opis, ale ten film zasługuje na jeszcze dłuższy. Tak naprawdę opisałam sam początek filmu. Trzy watki przeplatają się ze sobą nieustannie tak, że właściwie mamy do czynienia z jedną historią dziejącą się na przestrzeni dziejów. Jest to film zdecydowanie metafizyczny, zgłębiający psychologię człowieka, który jest bezsilny wobec choroby trawiącej jego żonę, którą kocha ponad wszystko. Jest to też opowieść o egoiście, który nie potrafi zaakceptować faktu, że jego żona musi odejść, a on za wszelką cenę chce ją zatrzymać przy sobie, traktując śmierć jako chorobę, którą on potrafi wyleczyć.

Nie oglądać bez chusteczek. Główny klimat tworzy genialna muzyka. A zresztą... Czego innego mogłam się spodziewać po reżyserze "Requiem dla snu"?

Moja ocena: 10/10 (Film trafia na listę ulubionych)

Ciekawostka: W "Źródle" nie użyto żadnych efektów komputerowych. Wszystko, co mogłoby się nimi wydawać to mikrofotografie reakcji chemicznych.

jetinajt
08-27-2008, 10:21
http://www.punkt44.pl/Allegro/filmy/188.jpg

"Crna mačka, beli mačor" czyli "Czarny kot, biały kot"

W sumie o fabule nie ma co pisać na filmwebie każdy znajdzie. Powiem tyle, że to bardzo przyjemna, opowiedziana z wielką lekkością i okraszona dynamiczną muzyką komedia kryminalno/romantyczna wyreżyserowana przez Emira Kusturice.

Slayerka
08-31-2008, 14:28
Happily N'Ever After
http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/34000/34500/34528-09.jpg

Dawno temu, w krainie baśni wszystko jest w doskonałym porządku: Kopciuszek na balu, Roszpunka opuszcza włosy w dół, a Śpiąca Królewna oczekuje na wielki pocałunek miłości. Wszystko zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu, wszystkie historie mają zakończyć się Happy Endem. Jednakże... gdzieś czai się mała komplikacja.

Mądry Czarodziej, który w Świecie Baśni odpowiada za równowagę pomiędzy dobrem i złem, udaje się na wakacje. Na straży bajkowych historii pozostają dwaj asystenci czarodzieja: Mambo i Munk. Niestety, znudzony monotonią zdarzeń Mambo popełnia fatalny błąd, który w konsekwencji powoduje, że zła macocha Frida przejmuje czarodziejską różdżkę ich "szefa". Celem Fridy jest przejęcie władzy nad Krainą Baśni, oraz umożliwienie zwycięstwa siłom zła. Frida pragnie zlikwidować zasadę odwiecznych happy endów: ...żyli długo i nieszczęśliwie.

W tym momencie Kopciuszek musi zagrać zupełnie nową rolę. Życie przerywa jej romantyczne marzenia. Nie może spokojnie czekać, aż odnajdzie ją czarujący Książę. Musi znaleźć sposób powstrzymania Fridy i przywrócić równowagę dobra i zła. Z najlepszym przyjacielem Rickiem u boku, z nieprawdopodobną drużyną Krasnoludów, oraz wspierającymi ją: Munkiem i Mambo, Kopciuszek wkracza do akcji. Czy sprosta zadaniu i znajdzie prawdziwą miłość tam, gdzie najmniej się tego spodziewa...

Obejrzałam to tylko dla Sary Michelle Gellar, która podkłada głos Elli (Kopciuszek). Gdy bajka była w kinie, nie miałam najmniejszej ochoty tego oglądać - niezbyt lubię polski dubbling, a filmem zainteresowałam sie już daaawno, właśnie dzięki SMG.^^
Nie jest jakieś fajne, ot, bajeczka, raczej dla podstawówki. Najwyżej kilka razy sie zaśmiałam.^^ Chociaż takie uczucia są może dlatego, że oglądałam go, nie mając najlepszego humoru(?) xP. Dla mnie największym plusem było to, ze Sarah podkładała głos, o! xD Chociaż mogła więcej mówić. ;]

Ocena: 7/10

the Return
http://www.lovefilm.com/lovefilm/images/products/9/89039-large.jpg

Joanna Mills jest upartą, nieustępliwą młodą kobietą, zdecydowaną na odkrycie prawdy kryjącej się za przerażającymi wizjami, które ją prześladują. Robiąc zadowalającą karierę jako przedstawiciel firmy transportowej, Joanna ma jednak spore problemy w życiu osobistym: skłócona z ojcem, nachodzona przez byłego chłopaka, coraz częściej ulega przeświadczeniu, że traci panowanie nad przebiegiem swojego życia. Widzi i podświadomie doświadcza brutalnego zabójstwa nieznajomej, młodej dziewczyny, pozbawionej życia przez bezwzględnego mordercę, którego następną ofiarą prawdopodobnie stanie się Joanna. Chcąc odmienić los i pozostać żywą, Joanna kierowana przez własne wizje, jedzie do rodzinnego miasta zabitej dziewczyny. Kiedy przyjeżdża na miejsce, odkrywa że pewne sekrety nigdy nie będą mogły być pogrzebane, niektóre duchy nigdy nie odejdą, a popełnione morderstwo, którego tajemnicę próbuje rozwikłać, może dotyczyć jej samej.

Zgaduj zgadula: kto gra w tym filmie? No jasne, to widać już po okładce DVD - Sarah Michelle Gellar. Wiec jak mogłam tego nie oglądać? ;]
Film dla mnie jest... Dziwny. Widać, że kamerę ktoś trzyma, a nie stoi na statywie, czy czymś tam.^^ Trzęsie się. Gdy Sarah biegnie, operator biegnie za nią. Cóż... Niezbyt mi sie to podobało. xP Straszny nie jest, ale w napięciu (trochę) potrzymać może. Nie jest również tak od razu przewidywalny. Raz czy dwa sie w nim pogubiłam.^^
Głupie jest to, ze zawsze, zamiast uciekać do ludzi, to ucieka tam, gdzie nikogo nie ma. xDDD
Nie jakiś zachwycający, ale można obejrzeć.^^

Ocena: 6/10

~Gdyby w obu filmach nie brała udział Sarah, moja ocena prawdopodobnie byłaby inna, ale... DLa mnie ona jest najwiekszym plusem obydwu, o.^^~

Lady Mary Jane
09-01-2008, 12:02
Job, czyli ostatnia szara komórka

http://filmowo.files.wordpress.com/2007/03/job.jpg

Reżyseria i scenariusz: Konrad Niewolski
Obsada: Borys Szyc, Andrzej Andrzejewski, Tomasz Borkowski, Agnieszka Włodarczyk.

O Filmie:
"Job, czyli ostatnia szara komórka" to pierwsza komedia Konrada Niewolskiego, autora obsypanego licznymi nagrodami filmu "Symetria".

Bohaterami "JOBA" są trzej przyjaciele z osiedla. Złośliwi określają ich słowami: darmozjady, gamonie, debile. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że jest to mocne uproszczenie. Tak naprawdę Chemika, Adiego i Pelego świat nie docenił. Nie docenił JESZCZE. Życie serwuje im wyzwania i trudności, ale nasi bohaterowie potrafią stawiać im czoła - z zaangażowaniem i młodzieńczym luzem.

Weźmy na początek Chemika. Przezwiska tego nie zdobył przez przypadek. Już jako dziecko zasłynął z eksperymentowania. Kiedy dostał w prezencie gwiazdkowy zestaw małego chemika, od razu wzniecił pożar. Co innego Pele. On interesował się sportem. Przydomek po słynnym piłkarzu zyskał, kiedy w młodości trenował piłkę nożną, a na bramce ustawiał swoją babcię. Adi to po prostu Adi, właśnie po raz kolejny stracił pracę i rozpoczyna poszukiwanie nowej. Z pomocą przychodzi jego dziewczyna, a właściwie jej ojciec, który umawia go na rozmowę kwalifikacyjną w pewnej renomowanej firmie. Problem w tym, że rozmowa odbyć ma się po angielsku. Adi z angielskim nie miał wiele do czynienia, jedynym rozwiązaniem wydaje się być ekspresowy kurs języka. Presja rośnie, kiedy dziewczyna oświadcza, że od powodzenia rozmowy uzależnia ich wspólną przyszłość.

Perypetie mają też Chemik i Pele. Tego pierwszego do szewskiej pasji doprowadza hałaśliwy pies sąsiada i to przeciwko niemu Chemik wyciąga cały arsenał małego sadysty. Ale zwierzak jest z tych twardych; do akcji wkroczyć będzie musiał profesjonalista - Hycelman, swojski Superman po kuracji w zakładzie zamkniętym.

Dla Pelego największym wyzwaniem jest egzamin na prawo jazdy. Nie mniejszym jednak problemem będzie jego babcia, rozsmakowana nie tyle w lekach, co w pewnym mongolskim specyfiku.

Ukojenie przynosi telewizja i bijący rekordy popularności teleturniej "Sąsiedzi" prowadzony przez Krzysztofa Ibisza. Niecodziennej rozrywki dostarcza w nim mordercza rywalizacja dwóch rodzin, której zwieńczeniem i nagrodą główną jest sesja dewastacyjna w mieszkaniu znienawidzonych sąsiadów.

Ode mnie:
Film mnie rozłożył na łopatki. Po prostu nie mogłam tego dalej oglądać. Nie mogłam przestać się śmiać, nie mogłam nic mówić, bo cały czas się rechotałam. I ten film wcale nie jest taki śmieszny, na jaki wygląda xD Śmiałam się z jego bezsensowności. Tak samo jak z Pieska Leszka i innych bezsensownośći na 4funtv. xD Ale jednak mam ochotę obejrzeć go jeszcze i jeszcze jednej raz, tylko po to by się pośmiać xDDD

Ocena:
10/10 pod względem głupoty
6/10 pod względem sensu xd (to i tak dużo ;D)

Claire
09-05-2008, 00:38
Ostatnio oglądam same wybitne filmy, więc moje oceny będą raczej wysokie. Ba, co ja robiłam przez tyle lat, że je pomijałam? Ech...

Edward Scissorhands (polski tytuł: Edward Nożycoręki)

http://artfiles.art.com/images/-/Edward-Scissorhands-Poster-C10060092.jpeg

"Pewnego razu w zamku na wzgórzu żył wynalazca, którego szczytowym osiągnięciem było powołanie do życia humanoida Edwarda. Pomimo, że Edward ma nieodparty urok, nie jest doskonały. Stary geniusz umarł, zanim dokończył dzieło - nie zdążył dać chłopcu ludzkich rąk. Przez wiele lat ta łagodna istota żyła samotnie, aż do dnia, gdy pewna miła pani zabrała go swojego domu, by zamieszkał z jej rodziną."

Od samych początków kariery Burtona, wszyscy wiedzieli, że koleś ma "na bani". Żaden zdrowy człowiek na umyśle nie mógłby tworzyć tak abstrakcyjnych filmów - tak powszechnie się uważa. Jednak wszystko co dziwne i niezrozumiałe jest postrzegane jako działanie obłędu lub sił nieczystych (jakby powiedział zapewne Jego Świątobliwość biskup xD). Prawdą jest, że Tim Burton żyje w swoim świecie, ale tylko nielicznym pozwala do niego wejść...
"Edward Nożycoręki" jest baśnią skierowaną do dorosłych widzów. Morał jest utarty, jak to w bajkach. Nie powinniśmy odrzucać ludzi, którzy czymś się od nas różnią. Nie, niekoniecznie muszą mieć nożyce zamiast rąk xD Film o postrzeganiu inności, o miłości, o uczuciach. I o tym, skąd wziął się śnieg.
Genialna gra Johnny'ego Deppa. Christina Ricci też ujdzie.

Moja ocena: 9/10.

V for Vendetta (polski tytuł: V jak Vendetta)

http://imagecache2.allposters.com/images/pic/PYR/NECA0005~V-For-Vendetta-Posters.jpg

"Akcja filmu rozgrywa się w Anglii, w niedalekiej przyszłości. Państwem rządzi kanclerz tyran Sutler (John Hurt). Nie ma opozycji, wprowadzono godzinę policyjną, a na ulicach panuje terror. Mieszkańcy, aby uniknąć prześladowań poddali się uciskowi. Panującej władzy przeciwstawia się zamaskowany i piekielnie niebezpieczny V (Hugo Weaving). Samotny mściciel rozpoczyna walkę z panującym ustrojem. Chce przywrócić rodakom wolność, a przy okazji zemścić się na swoich oprawcach, którzy w przeszłości wyrządzili mu straszliwą krzywdę. Pomaga mu urocza Evey (Natalie Portman)."

Bardzo dobrze ogląda się ten film w nocy. Brr, wokół panuje taka szara komuna. Tylko że w Anglii, co wydaje się nieco dziwne. Twórcy komiksu mocno bazowali na Orwellu i jego "Roku 1984". Za to twórcy filmu, czyli znani wszystkim bracia Wachowscy, stworzyli prawdziwe cudo pod względem artystycznym. Tajemniczy "V" ubiera maskę Guya Fawkesa, czyli spiskowca z XVII wieku, który chciał wysadzić parlament razem z królem w środku.
"V" zabija wpływowych ludzi, próbując w ten sposób przywrócić ład w państwie i pozbyć się totalitaryzmu, stając się jednocześnie człowiekiem pozbawionym skrupułów. Jego plan przewiduje wymordowanie wszystkich swoich ofiar w ciągu roku, a cały proces ma zakończyć się 5 listopada, gdy dojdzie do wysadzenia parlamentu...

Remember remember the fifth of November...

Moja ocena: 9,5/10

Big Fish (polski tytuł: Duża Ryba)

http://www.joblo.com/newsimages1/poster-bigfish.jpg

"Film jest ekranizacją powieści Daniela Wallace'a "Big Fish: A Novel of Mythic Proportions". Opowiada ona historię młodego mężczyzny, Williama Blooma (Ewan McGregor), który przed śmiercią swojego ojca Edwarda stara się dowiedzieć więcej na temat jego młodości. Z krótkich historii opowiedzianych przez rodzica oraz plotek zasłyszanych w okolicy tworzy nie zawsze zgodną z rzeczywistością biografię ojca pełną elementów baśniowych i mitycznych."

To się nazywa baśń z prawdziwego zdarzenia. Może ją obejrzeć dosłownie każdy, poczynając od mojej siedmioletniej kuzynki, a kończąc na mojej babci. Opowieść wbrew pozorom nie kręci się wokół śmierci. Kręci się wokół życia i uroków z nim związanych. Jest przepiękną historią o tym, jak zwykła opowieść może przekształcić się w coś realnego.
Są takie filmy, których nie da się oceniać, wyszczególniając poszczególne aspekty. "Duża ryba" to film, który ma oddziaływać na naszą wrażliwość.
Ale oczywiście największym plusem tego filmu i tak jest Helena Bonham Carter jako Jenny, kiedy gra na fortepianie ;] I kij w oko Edwardowi za to, że jej nie chciał =.=

Moja ocena: 10/10.

Tim Buton's Corpse Bride (polski tytuł: Gnijąca Panna Młoda)

http://www.movieposteraddict.com/wp-content/uploads/2007/07/mpacorpsebrideposter.jpg

"Scenariusz filmu powstał na podstawie XIX - wiecznej legendy pochodzącej z jednego z krajów Europy Wschodniej. Akcja filmu skupia się na losach młodzieńca o imieniu Viktor, który razem ze swoim przyjacielem wraca z podróży aby poślubić swoją narzeczoną Victorię. Gdy zatrzymują się w lesie, Victor znajduje patyk (który tak naprawdę jest skostniałym palcem) na który dla zabawy nakłada obrączkę, po czym wypowiada słowa przysięgi małżeńskiej. Okazuje się jednak, że to palec i na dodatek należący do zamordowanej dziewczyny..."

Cudowny wiktoriański klimat, przepiękna kolorystyka, a animacja bardzo oryginalnie wykonana. Zawiera w sobie elementy musicalu, ale nie są one nachalne. Genialnie dobrane głosy Johnny'ego Deppa i Heleny Bonham Carter są całym urokiem filmu. No, może nie całym ;] Całe to humorystyczne podziemie jest bardzo abstrakcyjne i daje do myślenia. Też chciałabym po śmierci dowiedzieć się, że wcale nie jest tak "pogrzebowo", jakby się mogło wydawać żyjącym.
I znów Carter przy fortepianie? Jakieś małe zboczenie Burtona? ;]
Bajka z sensem, ale nie nadająca się dla młodszych dzieci (brawa dla polskiego dystrybutora i jego kategorię b.o, jupi!).

Moja ocena: 10/10.

Lady Mary Jane
05-02-2009, 10:34
Boże. Dlaczego, pytam się DLACZEGO ten zacny temat się zestarzał?

Twilight (polski tytuł: Zmierzch)

http://img20.myimg.de/Twilight200834cb3.jpg

O filmie:
Bella Swan (Kristen Stewart) zawsze różniła się od swoich podążających za modą koleżanek z liceum w Pheonix, nie starała się nigdy do nich dopasować. Kiedy jej matka powtórnie wychodzi za mąż i wysyła ją by zamieszkała z ojcem w małym deszczowym miasteczku Forks w stanie Waszyngton, dziewczyna nie spodziewa się, że cokolwiek w jej życiu się zmieni. Poznaje tam tajemniczego i olśniewająco przystojnego Edwarda Cullena (Robert Pattinson), chłopaka niepodobnego do żadnego, którego spotkała do tej pory. Inteligentny i błyskotliwy, ma wgląd do jej duszy. Wkrótce znajomość Belli i Edwarda przeradza się w płomienny i zdecydowanie niekonwencjonalny romans. Edward potrafi przemieszczać się szybciej niż puma, zatrzymać jadący samochód gołymi rękoma - i nie postarzał się od 1918 roku. Podobnie jak wszystkie wampiry jest nieśmiertelny. Ale nie ma kłów i nie pije ludzkiej krwi. Edward i jego rodzina są wyjątkowi wśród wampirów ze względu na ich wybór sposobu życia. Dla Edwarda Bella jest tą, na którą czekał 90 lat - jego bratnią duszą. Ale im bardziej stają się sobie bliżsi, tym bardziej Edward musi walczyć, żeby oprzeć się pierwotnemu przyciąganiu zapachu jej krwi, która mogłaby sprowadzić na niego niekontrolowany szał. Ale co zrobią Edward i Bella, kiedy James (Cam Gigandet), Laurent (Edi Gathegi) i Victoria (Rachelle Lefevre), śmiertelni wrogowie Cullenów, pojawią się w mieście, szukając jej?

Ta, jasne, z tym płomiennym romansem to trochę przesada = P Ale okej. Dla mnie film w porównaniu z książką... Ekhm - nie ma porównania. Film może nie był denny, ale z pewnością nie był dobry. Tam nadrabiał tylko Boski Pattinson, który po tej roli zdobył miłość połowy nastolatek tego świata. Przykro mi, Rob. :D
Co do samego filmu - jeśli ktoś czytał książkę, to wie, że ten film nie był nawet w połowie tak dobry jak ona. Chociaż też ma swoje wady... Mnóstwo =P
Połowa ważnych scen w ogóle nie została nakręcona, chociaż film trwał około dwóch godzin. efekty specjalne były do dupy, ale nie mogliśmy spodziewać się niczego lepszego po takiej kasie jaką posiadali = P
Zresztą - czekam na New Moon bo dość dobrze się zapowiada.
Twilight był średni, po dłuższym czasie te bladoniebieskie, przymulone barwy zaczęły mnie denerwować. Cały film był.. Huh, mokry i ponury...
Najbardziej ulubione sceny to przede wszystkim łąka i altanka, w której leci moje ukochane Flightless Bird, Amrican Mouth.
Co do muzyki - po dłuższym czasie muzyka Burwella może się znudzić, a kołysanka nie ma w sobie niczego szczególnego. Przezajebistym wyborem było Supermassive Muse'a do równie przezajebistej sceny baseballu.
To tyle ode mnie.

Ocena: 9/10
Za Robusia tylko i wyłącznie, bo KBitch... No dobra, milczę :D

Nacia1234
05-09-2009, 14:48
Wrong turn (Droga ebz powrotu]
http://i.wp.pl/a/f/film/008/32/41/0024132.jpg
Grupa młodych ludzi utknęła w lasach Zachodniej Wirginii. W poszukiwaniu drogi powrotnej i pomocy, turyści natknęli się na rodzinę genetycznie zniekształconych ludzi, o których istnieniu krążyły do tej pory tylko krwawe legendy. Niestety te enigmatyczne opowieści okazują się prawdą. Nie pozostało im nic innego, jak rzucić się do szalonej ucieczki aby ocalić życie.

Cóż, kumpele sikały ze strachu, a ja się dobrze bawiłam XD.
Moja ocena? 4/10 horror?

Angela Johnson
05-10-2009, 11:01
http://gfx.filmweb.pl/po/44/65/474465/7245203.3.jpg?l=1237811938000

"Hannah Montana jest wielką gwiazdą rocka, jednak prowadzi podwójne życie. Jej drugim wcieleniem jest Miley Stewart, która jest zwyczajną nastolatką. Kiedy sława Hanny rośnie, jej ojciec postanawia zabrać ją do rodzinnego miasteczka Tennessee. Miley nie podoba się życie na wsi, jednak spotyka uroczego chłopaka oraz ludzi, którzy sprawią że wszystko zmieni się w niesamowitą przygodę. Miley musi podjąć bardzo ważną decyzję. Musi wybrać kim chce być Miley, czy Hanną."

Ogólnie, serial dużo bardziej mi się podoba. W filmie prawie w ogóle nie pokazywali Lilly i Jacksona... Praktycznie pokazywali tylko nowe postacie, i pozmieniali te co występują w serialu (np. babcię, menadżerkę^^). Jednak można posłuchać fajnych piosenek Hanny i pośmiać się z licznych śmiesznych fragmentów filmu. (w kinie min. z dzieci, które klaszczą, bądź wołają "Nie. nie rób tego!" xD. I według mnie dobra gra aktorska ;)
Fanom serialu na pewno się spodoba. 6+/10

MalaCzarna
05-10-2009, 12:55
Historia młodego chłopaka Drew Baylora, który zostaje wyrzucony z pracy a ukochana dziewczyna postanawia odejść. Do tego umiera jego ojciec. Drew, po śmierci ojca postanawia wrócić do rodzinnego małego miasteczka Elizabethtown, gdzie się wychował. W drodze do domu poznaje Claire Colburn i zakochuje się.

Tyle filmweb. Jak to przeczytałam, to zachciało mi się śmiać, bo wyszedł banał. A temu filmowi daleko do banału. Poczynając od obsady (Susan Sarandon, Orlando Bloom, Kirsten Dunst, Alec Baldwin, Jessica Biel) na samej fabule kończąc, film mnie zachwycił. Sama postać, którą gra Dunst(do której miłością nie pałam) jest zupełnie nietuzinkowa, a w połączeniu z Bloomem, ach! Tylko zakończenie troche jak epilog z Insygniów Śmierci, nie pasujący do całości.
I ta muzyka! Zwłaszcza jak ma się teksty piosenek przed nosem...idealne.
Baaardzzo polecam, choć film wymaga skupienia, bo się można pogubić.
Ode mnie 7/10
:)

Sunglasses
06-25-2009, 11:47
The Lizzie McGuire

http://i.aeri.pl/f/4/4145/a.jpg

Lizzie po nieudanym zakończeniu roku szkolnego jedzie na klasową wycieczkę do Rzymu. Bardzo chce przeżyć tam wielką przygodę. Niespodziewanie marzenie się spełnia. Paolo, włoska gwiazda muzyki pop, oraz wielu jego wielbicieli uważa, że Lizzie to Isabella Parigi, włoska gwiazda i partnerka Paola. Paolo prosi Lizzie o pomoc, dziewczyna zgadza się i postanawia tymczasowo zostać Isabellą. Sprawy się komplikują, gdy prawdziwa Isabella przybywa do Rzymu.

Film mi się ogólnie podobał, ale jest nieco przesłodzony, a ten Paolo po prostu mnie denerwuje. Są też śmieszne momenty, i co prawda, to prawda, można się na nich pożądnie uśmiać. Poruszone były tam fajne wątki : przyjaźni, nienawiści, miłości, kariery.

Moja ocena to 8/10.

17 Again

http://www.zwiastunyfilmowe.pl/images/17_again.jpg

"Ale czad, znów mam siedemnaście lat!" cieszy się na plakacie promującym film Zac Efron. Cieszą się także jego wierne fanki, które z pewnością (chociażby z racji swojego wieku) najbardziej upodobały go sobie w otoczeniu szkolnym. Ale uśmiech szybko schodzi aktorowi z ust. Bo szkoła okazuje się miejscem zupełnie innym niż to, które zapamiętał...

A dokładnie to, które zapamiętał Matthew Perry. Znany z roli w Przyjaciołach gwiazdor wciela się tutaj w 37-letniego faceta, który z żalem wspomina czasy liceum- czasy sławy i popularności. Teraz bohater musi się zmierzyć z rozwodem oraz olewającymi go dziećmi, na dodatek machając jeszcze na pożegnanie awansowi, które przeleciał mu obok nosa. Los daje jednak Mike'owi szansę na rozegranie wszystkiego od nowa. Pewnego dnia bohater ze zdziwieniem spostrzega, że znowu ma 17 lat. I- będąc teraz w posiadaniu oblicza Efrona- rusza na powtórny podbój świata.

Hm. Film całkiem fajny. Generalnie to naprawdę mi się podobał. Poszłam do kina na ten film z przyjaciółką. Obie obstawialiśmy, że Zac będzie taki przesłodzony jak w HSM. Jednak nie był aż tak bardzo. W tym filmie Zakuś pokazał, że potrafi grać kogoś innego niż kapitana szkolnej drużyny koszykówki, zakochanego w kujonce. Fabuła fajna i śmieszna.

Moja ocena to 9/10.

Draco1297
06-29-2009, 12:46
300(trzystu)
http://celuloid.blox.pl/resource/300plakat.jpg

Film jest dramatyczną opowieścią o historycznej bitwie pod Termopilami, która wydarzyła się w 480 r. p.n.e. podczas wojny grecko-perskiej. Leonidas wobec nadchodzącej porażki (wynikającej z przewagi wojsk Perskich) pozostawił większość oddziałów w Sparcie, udając się z około 300 Spartiatami na nieuniknioną śmierć w kierunku wąwozu, w którym miała rozegrać się bitwa. Film wyreżyserował Zack Snyder, przy dużej pomocy Franka Millera.Większość ujęć kręcona była w technologii bluescreenu, a komputerowo wykonane tła miały maksymalnie upodobnić technikę wykonania filmu do rysowanego komiksu.Zarówno film jak i komiks luźno oparte są na faktycznym wydarzeniu jakim była bitwa pod Termopilami między wojskami greckimi i perskimi. Król Sparty Leonidas dowiaduje się, że Kserkses, perski władca uważający się za wielkiego boga, pragnie zająć tereny Grecji i objąć swym władaniem waleczny lud Sparty. Leonidas chce stawić czoło ogromnej armii perskiej i walczyć o wolność. Niestety Wyrocznia jest sprzeczna z wolą króla. Zabrania wysłania armii, a przekupieni złotem kapłani podtrzymują jej decyzję. Przywódca Sparty widzi tylko jedno wyjście, zbiera 300 najdzielniejszych wojowników, nazywa ich strażą przyboczną i pod pozorem przechadzki wyrusza pod niewielki, a mający ogromne znaczenie strategiczne przesmyk górski Gorące Wrota. Tam właśnie stanie, by przeciwstawić się stu tysiącom Persów.300, to pełna energii i tragizmu opowieść o bitwie pod Termopilami, Spartanie walczyli do ostatniego wojownika, a ich odwaga i męstwo stały się wzorem dla wszystkich Greków,jest to epicki obraz o odwadze, namiętności, umiłowaniu wolności oraz poświęceniu, które kierowały czynami bohaterskich spartańskich wojowników podczas jednej z najsłynniejszych bitew w historii świata.


Film bardzo mi się podobał miał taki orginalny klimat i świetne efekty. Trwa 117minut ale czas zlatuje bardzo szybko.
Moja ocena to 9/10.

126p
07-12-2009, 19:43
Claire, nie Ricci, ale Winona Ryder. Czepiam się, bo to mój ulubiony film ; ).

http://img530.imageshack.us/img530/4199/5z5a1jt.jpg

http://www.filmweb.pl/f9641/Sok+z+%C5%BCuka,1988

Sok z żuka (Beetle Juice)


"Co ma zrobić para sympatycznych, kochających spokój duchów, kiedy ich dom w Nowej Anglii zostaje zajęty przez młodych nowojorczyków? "Wezwijmy tego Beetlejuice" - decydują. Tak więc kontaktują się z niezależnym pośmiertnym bio-egzorcystą, aby wystraszyć rodzinę. I każdy dostaje więcej niż mógłby się spodziewać."

Film jest staaary, bo nakręcony ponad 20 lat temu. Mnie wtedy jeszcze na świecie nie było ; ). Strasznie dziwny i taki... inny. Nie widziałam jeszcze żeby inny film był podobny do tego. Ale cóż - jeden z tych z młodości Burtona, nie mogłam się spodziewać czegoś innego.

Claire
07-12-2009, 19:46
Te, bo mi sie jeblo z "Jezdzcem bez glowy" XD. Uwielbiam Burtona, wiec niewybaczalne z mojej strony ;] Wtedy ogladalam to wszystko w jednym czasie.

Lucas_1995
07-14-2009, 09:28
http://gfx.filmweb.pl/po/14/00/31400/6900420.3.jpg?l=1203218560000

Blokersi to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. poza raperami są tu grafficiarze, break dance'owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu.

Film ma już około 8 lat, u mnie na wsi nikogo takiego nie ma, niewiele osób słucha hip hopu, z tych co znam to tylko koleżanka, albo niektórzy tam 52 Dębiec. Przez to ja nic nie wiem o tym, z tekstów to najbardziej mi się podobały o tych "wojnach" w Piotrkowie Trybunalskim, że najgorsze menele w następnym roku wołali brekdance. To co się z tego filmu dowiedziałem mogę już mówić, że trochę wiem jak to jest na blokowiskach. Bardzo mi się podobały te reportaże z malowania grafitii, albo jak ten koleś no nie wiem jak on się nazywał, że graficiarze potrafią sobie zamiast dobrych butów, kupić byle jakie albo w ogóle bo wolą mieć na puszkę farby. Kto uważa, że interesuje się hip hopem powininen obejrzeć ten film bo jest super.

Moim zdaniem 8+

Draco1297
07-16-2009, 19:54
Laleczka Chucky 2
http://www.lib.washington.edu/Media/new/images/vhs/jan09/DVD-Cover_Childs_Play_2.jpg
Duch mordercy, Charlesa Lee Raya, wciela się w lalkę Chucky. Musi odnaleźć Andy'ego Barclaya, by w jego obecności dokończyć rytuał voodoo i zawładnąć jego ciałem. Wkrótce pojawia się w domu chłopca. Ten odkrywa prawdziwą naturę zabawki, jednak nie jest w stanie ostrzec przybranych rodziców. Tymczasem Chucky podąża jego śladem. W szkole ginie nauczyciel, potem ojciec Andy'ego. Mama podejrzewa, że synek jest winny śmierci męża. Niebawem chłopiec i jego przybrana siostra stają twarzą w twarz ze śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Jednego jestem pewna, horror to to nie był, raczej komedia.
Moja ocena:5\10
Za to że się nieźle uśmiałam.

Emjot
07-22-2009, 12:50
http://img.kina.ws/36.83.jpg

"Batman: Początek"

Prequel wszystkich filmów o Batmanie, opowiadający o tym jak narodził się Człowiek-nietoperz. W tej części zamaskowany bohater stara się zwalczyc narkotykową mafię Falcone`a, potem mierzy się z ludźmi z Ligi Cieni i Jonathanem Crane`em/Strachem na Wróble. Reżyser Christopher Nolan (twórca m.in. Memento) wskrzesił, jak się wydawało, upadłą serię. Ostatni film o Mrocznym Rycerzu nakręcił w 1997 roku Joel Schumacher. "Batman i Robin" okazał się wielką pomyłką i odniósł porażkę, więc Schumacherowi nie dano następnej szansy. Dopiero w 2005 podjęto decyzję o nakręceniu kolejnego filmu serii. W produkcji wystąpili: Christian Bale - Batman/Bruce Wayne, Katie Holmes - Rachel Dawes, Morgan Freeman - Lucius Fox, Micheal Caine - Alfred, Gary Oldman - James Gordon i Liam Neeson jako Henri Ducard. "Batman: Początek" stał się hitem i w 2008 rok nakręcono jego kontynuację pt. Mroczny Rycerz.

Gdy oglądałem ten film za pierwszym razem, wydał mi się średni, teraz po drugim obejrzeniu zmieniłem zdanie. Daję 9,5/10.

hagrid123
07-22-2009, 15:59
MEN IN BLACK
Jest to komedia fantastyczno-naukowa. Na Ziemię napływa ciągła emigracja z kosmosu. Przybysze doskonale potrafią się kamuflować przybierając wygląd zwykłych Ziemian, dlatego ludzie są nieświadomi ich obecności. Kontrolę nad tym kosmicznym napływem sprawuje specjalna, ściśle tajna jednostka. Jej członkowie charakteryzują się tajemniczością i oczywiście czarnymi garniturami. Niestety na Ziemię dostał się ogromny robal z kosmosu, który wdział się w ludzką skórę. Will Smith i Tommy Lee Jones spróbują go się pozbyć.
Polecam

klaudia10-09
07-26-2009, 20:55
fighter kochaj i walcz
Aicha jest uczennicą liceum, i zamierza zostać lekarzem - jak twierdzi jej ojciec. Lecz dziewczyna chętniej spędza czas na trenowaniu sztuk walki niż odrabiając prace domowe. Przeciwstawiając się zakazowi rodziców, rozpoczyna zawodowy trening w klubie kung fu, gdzie poznaje Emila. Zakochują się w sobie, lecz wkrótce tureckie pochodzenie Aichy staje pomiędzy nimi...

Szybko i wściekle
Ukrywający się na Karaibach Dominic, na wieść o śmierci swojej dziewczyny - Letty, pracującej dla bezwzględnego króla heroiny - Antonio Bragi, wraca do Los Angeles. Okazuje się, że to właśnie Braga wydał rozkaz jej zabicia i Dom poprzysięga mu zemstę. Na pogrzebie spotyka Briana, który ma z Bragą własne rachunki do wyrównania... Dom i Brian połączą siły i mimo dzielących ich różnic, wspólnie ruszą w pościg za mordercą aż na meksykańską pustynię, gdzie dojdzie do finałowego pojedynku.

i to chyba wszystko

nikt.
08-03-2009, 10:47
hmmm...
Przebudzenie (http://www.filmweb.pl/f166528/Przebudzenie,2007) i Madagaskar 2 (http://www.filmweb.pl/f255725/Madagaskar+2,2008).
Nie mam talentu do opisywania filmów (albo powiem za duzo, albo tak, że wie się o nim mniej niż przed rozmową ;)) więc pozwoliłam sobie wkleić linki ;p

Oba filmy oceniam raczej dobrze. Zupełnie inne gatunki, ale oba mi sie podobały. Ten pierwszy w dużej mierze ze względu na tematykę - medycyna, przeszczepy i te sprawy ;p (w przyszłości chcę zostać lekarzem sądowym). Drugi - no cóż, był po prostu smieszny ;)

Claire
08-13-2009, 02:12
Dawno nie pisałam, ale się odezwę w końcu, a co =)

Ostatnio, czyli 10 minut temu, skończyłam oglądać:

http://z.about.com/d/movies/1/0/p/I/R/deceptionposter.jpg

Najgłębiej skrywane pragnienia bywają niebezpieczne.
Dla Jonathana (Ewan McGregor) końcem jałowej rutyny stała się znajomość z Wyattem (Hugh Jackman - "Prestiż", "Źródło"), charyzmatycznym przewodnikiem po klubach oferujących spełnienie seksualnych fantazji. Dzięki niemu poznaje kobietę-ideał. Wkrótce ta idylla przerodzi się w koszmar - Jonathan zostaje głównym podejrzanym w sprawie zaginięcia kobiety i kradzieży 20 milionów dolarów. [opis dystrybutora]

Nie mogłam przegapić filmu, w którym występuje dwóch tak zacnych, utalentowanych i (cholera) przystojnych aktorów. Hugh Jackman i Ewan McGregor. Mrrr. Okej, ja nie o tym.
Film wpadł w moje spragnione ręce przez przypadek właściwie. Ostatnio wybieram same filmy z Jackmanem, więc ten trafiłam na chybił-trafił z jego filmografii na filmwebie. Dobrze, że przyzwyczaiłam się do widoku Jackmana grającego zły charakter w "Prestiżu", bo tu przeżyłabym szok. Chociaż tu gra absolutnego skur*iela ^^. Nie powiem, wreszcie się nasłuchałam różnych odmian "fuck" z jego ust =D Film niestety bardziej o Jonathanie, którego gra McGregor, który jest przeciwieństwem Wyatta/Jamiego, jest ciotowaty do potęgi i jest... księgowym :P Niewiele lasek leci na taki typ, a nasz księgowy doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Pewnego dnia wpada w sidła diabelskiego prawnika (Jackmana), który jest przystojny, a na dodatek jest stałym bywalcem elitarnego "sex klubu". Jonathan nie ma nic przeciwko, aby Wyatt wprowadził go w świat kobiet, seksu, kasy, hoteli bla bla bla... =D
Film jest całkiem zgrabnie poprowadzonym thrillerem, który niestety kuleje na koniec. Ostatnie minuty sprawiają wrażenie upchniętych i zrobionych na zasadzie "byle do końca". Niektóre wątki też mogły być inaczej rozegrane, ale nie mnie o tym decydować. Całość jednak ma bardzo dobry klimat, głównie przez świetny (!) soundtrack i aktorstwo dwóch głównych bohaterów. Nikt nie będzie się nudził przez te 1,5 godziny i myślę, że to główne zadanie, ktoremu musi sprostać thriller. Dlatego polecam na (raczej męskie) wieczory ; )

Huh. No więc tak. Od razu uprzedzam, że te moje poprzednie 10-tki i 9-tki za filmy były raczej zawyżone, więc 6,5/10 wcale nie jest niską oceną, jak na moje ostatnie wymagania ;]

A tak poza tym: [i]Are you free tonight? =)

Ach, no i na ścieżce dźwiękowej pojawiło się moje ukochane UNKLE:

Keys to the Kingdom http://www.youtube.com/watch?v=GO_zCpUP_cQ
Price You Pay http://www.youtube.com/watch?v=FIvZhUJfwEA

Nacia1234
08-16-2009, 09:58
http://gfx.filmweb.pl/po/60/99/96099/6953597.3.jpg?l=1242181729000
Wczoraj.
Mathilde - bohaterka "Bardzo długich zaręczyn" jest młodą marzycielką żyjącą w latach 20. XX wieku. Zakochana jest w młodzieńcu o imieniu Manech, który trafia na wojnę. Wkrótce zostaje uznany za dezertera i skazany na sąd wojenny - zostaje pozostawiony na tzw. ziemi niczyjej - między armiami francuską i niemiecką, co jest równoznaczne ze śmiercią. Mathilde jednak nie chce pogodzić się z tym, że jej ukochany już nie żyje i rozpoczyna w jego sprawie swoje własne śledztwo.

Świetny film. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego. Początek był wprost tragiczny, myślałam, że to jakieś g, ale myliłam się. Ponadto film mnie trochę zaskoczył i jak zwykle ryczałam jak dziecko.
Film doskonale oddaje atmosferę I Wojny. Ach, no i Gaspard..
Moja ocena: 10/10

Luke James Potter
08-18-2009, 08:56
Ostatnio oglądałem film "Informator" z Al Pacino i Russelem Crowe. Świetny film, polecam.

Sarahis
08-20-2009, 11:05
http://www.movieposter.com/posters/archive/main/9/A70-4939

Brad Pitt i nagrodzony Oscarem Anthony Hopkins odtwórcy głównych ról w filmie "Joe Black" zawierają niezwykłą dżentelmeńską umowę. Potężny i bogaty potentat William Parish (Hopkins) wiedzie pełne wygód i uporządkowane życie do czasu pojawienia się w jego domu gościa - Śmierci (Pitt) z niezwykłą propozycją; opóźni nieuchronny koniec Billa, a w zamian ten będzie jego nauczycielem i przewodnikiem w niecodziennej wyprawie po życiu. Niewinny, tajemniczy, czasami zabawny Joe (Pitt) poznaje zatem świat Billa. Kiedy niespodziewanie nawet dla siebie samego, Joe zakochuje się w pięknej córce Billa doświadcza miłości z jej często bolesnymi przejawami chce zmienić zasady umowy. Teraz Bill musi walczyć nie o swoją przyszłość ale o przyszłość tych, których najbardziej kocha. Jest to pełna ciepła, wzruszająca i chwytająca za serce historia skoncentrowana nie wokół ciemnych stron tematu śmierci ale jego przeciwieństw wszelkich aspektów afirmujących życie.

Naprawdę bardzo dobry film. Świetna gra aktorska Pitt'a oraz Hopkins'a. Niestety, nie mogę powiedzieć tego samego o Claire Forlani. Wydawało mi się, że ma jakąś nerwicę, tak dziwnie trzepała głową xD. Ale coż, ja się na tym nie znam za bardzo. Ryczałam na końcówce, ba, totalnie się rozbeczałam. Podobała mi się również scena miłosna, bardzo delikatna ^^.
Moja ocena: 8,5/10

"Pomnóż to przez nieskończoność, dodaj głębię wieczności, a otrzymasz próbkę tego, o czym mówię." <3
A! No i zapomniałabym xD. "Śmierć i podatki". Yeah : D

Lady Mary Jane
08-27-2009, 15:44
Harsh Times
(Ciężkie Czasy)

http://www.ramchandra.me.uk/blog/archives/images/2006/08/HarshTimes.jpg

Reżyseria: David Ayer
Występują: Christian Bale, Freddy Rodriguez, Eva Longoria Parker

O filmie: Historia przedstawia dwóch bohaterów: bezrobotnego, lecz szukającego pracy Mike'a Alvareza (Freddy Rodriguez) i świeżo przyjętego do DEA agenta Jima Davida (Christian Bale), ktorego głownym zadaniem będzie odwalanie części czarnej roboty w Kolumbii. To para diabelsko wychowanych, ciągle pijących piwo popaprańcow, którzy mając trochę wolnego czasu w rękach jeżdżą po południowo-centralnym Los Angeles wpadając w kłopoty i siejąc za sobą spustoszenie. Do czasu, aż wszystko sprzysięgnie się przeciwko nim i dobre czasy obrócą się w piekło...

Ode mnie: Niby taki sobie opis, a tak naprawdę mega film. Bardzo, bardzo mi się podobał tam Bale, a raczej jego gra. I wiecie co mnie zabiło w tym filmie? Przegenialne zakończenie, nigdy w życiu bym się takiego nie spodziewała. Naprawdę polecam.

Ocena: 9/10

ishar
09-12-2009, 22:07
District 9

http://gfx.filmweb.pl/po/44/78/464478/7269031.3.jpg?l=1249180012000

Opis z FW:
28 lat temu obcy przybywają na Ziemię. Ludzie oczekują na wrogi atak lub olbrzymi postęp technologiczny. Nic z tych rzeczy. Obcy stają się uchodźcami. Zostają osadzeni w prowizorycznej południowoafrykańskiej dzielnicy - "Dystrykcie 9", póki państwa świata nie zadecydują co z nimi zrobić.
Teraz, cierpliwość w związku z sytuacją obcych wyczerpała się. Kontrolę nad nimi zlecono Multi-National United (MNU), prywatnej spółce nie dbającej o ich dobro - otrzymają wspaniałe zyski za zmuszenie ich do stworzenia niesamowitej broni. Jak dotąd zawodzą. Uruchomienie broni wymaga DNA obcych.
Napięcie między cudzoziemcami a ludźmi osiąga punkt krytyczny. Wikus van der Merwe (Sharlto Copley), znajduje tajemniczy wirus, który zaczyna zmieniać jego DNA. Wikus szybko zostaje najbardziej zaszczutym człowiekiem na świecie, jak również najcenniejszym - jest kluczem do odkrycia tajemnic obcej techniki. Zostaje porzucony, bez przyjaciół. Jest tylko jedno miejsce, gdzie może się ukryć: "Dystrykt 9".

W moich oczach film kapitalny. Nie będę się rozpisywał, obowiązkowa pozycja do obejrzenia dla fanów kina sf i nie tylko.
9,5/10

Sarahis
09-27-2009, 12:18
Ostatnio, czyli siedem razy, prawie codziennie, a przed chwilą właśnie skończyłam oglądać ten siódmy raz i jestem pod wpływem xD, napawałam się filmem pod tytułem:

"Królowa potępionych" ("Queen of the Damned")

http://24hourstomidnight.files.wordpress.com/2009/02/queen_of_the_damnedqueen-of-the-damned-posters.jpg

"Wampiry to nocne stworzenia, żywiące się ludzką krwią i pozostające w ukryciu. Takie są niemal wszystkie... Z naciskiem na "niemal", ponieważ jednemu z nich się to znudziło. Lestat budzi się z długiego snu i ma dosyć ciągłego skrywania i strachu przed żywymi. Wpada na genialny pomysł i za pomocą muzyki i swego głosu zdobywa sławę i rozgłos jako gwiazda rocka. W swoich piosenkach często opiera się na wampirzej wiedzy, którą te stworzenia gromadziły od pokoleń. Pozostałym nocnym łowcom nie podoba się takie poczynanie i decydują się go zabić. Tymczasem muzyka Lestata budzi ze snu królową wampirów, Akashę, która od wieków czekała na odpowiedni moment, aby ponownie się odrodzić i zapanować nad światem. Wyrusza do niego, aby uczynić go swoim partnerem i królem, który panowałby razem z nią. Tymczasem w Lestacie zakochuje się także zwykła śmiertelniczka. Pozostałe wampiry chcą powstrzymać Akashę, która jest ich stworzycielką, bojąc się, że jej panowanie zakończy ich spokojny żywot."

Świetny film, wciągająca fabuła, wiadomo, na podstawie powieści Anne Rice. Największym plusem jest Lestat, ofc, czyli Stuart Townsend (http://4.bp.blogspot.com/_FxaAe6kUPN8/SNWDnhoi1BI/AAAAAAAABac/oUGVKmWTHH8/s400/stuart+townsend3.jpg) i genialny soundtrack. Genialny.

Screeny i zdjęcia z filmu:
|1 (http://content7.flixster.com/photo/11/35/83/11358309_tml.jpg)|2 (http://l.yimg.com/eb/ymv/us/img/hv/photo/movie_pix/warner_brothers/queen_of_the_damned/_group_photos/stuart_townsend6.jpg)|3 (http://farm2.static.flickr.com/1064/1388872986_46cefc9be4.jpg?v=0)|4 (http://images.allmoviephoto.com/2002_Queen_of_the_Damned/stuart_townsend_marguerite_moreau_queen_of_the_dam ned_001.jpg)|5 (http://img1.photobucket.com/albums/1003/Shadowfax27/Stuart/leopard.jpg)|6 (http://images.allmoviephoto.com/2002_Queen_of_the_Damned/stuart_townsend_queen_of_the_damned_001.jpg)|7 (http://i278.photobucket.com/albums/kk85/Vampire_Jillian/Lestat/Lestat-03.jpg)|8 (http://i00.rnhh.de/eu/shared-images/rhaps/e/b/7/5/ecbd715b29582d898469d7d90e1a5ed0_328x500.jpg)|9 (http://images.allmoviephoto.com/2002_Queen_of_the_Damned/marguerite_moreau_stuart_townsend_queen_of_the_dam ned_002.jpg)|10 (http://images.allmoviephoto.com/2002_Queen_of_the_Damned/stuart_townsend_aaliyah_queen_of_the_damned_004.jp g)|11| (http://images.allmoviephoto.com/2002_Queen_of_the_Damned/bruce_spence_aaliyah_lena_olin_stuart_townsend_que en_of_the_damned_001.jpg)12| (http://images.allmoviephoto.com/2002_Queen_of_the_Damned/stuart_townsend_aaliyah_queen_of_the_damned_003.jp g)

Sountrack:

01. STATIC-X - Not meant for me (http://claudie.wrzuta.pl/audio/7SNZuSO9lMa/static-x_not_meant_for_me)
02. DISTURBED & KORN - Forsaken (http://tomeki.wrzuta.pl/audio/8Z2QwwpWCUo/disturbed_korn_-_forsaken)
03. LINKIN PARK - System (http://joejumpstyle.wrzuta.pl/audio/aG9VplbFr0n/linkin_park_-_system)
04. DEFTONES - Change (In the house of flies) (http://joejumpstyle.wrzuta.pl/audio/4Bd41NDYzs7/deftones_-_change_in_the_house_of_flies)
05. MARILYN MANSON - Redeemer (http://sunrisee.wrzuta.pl/audio/aOmwzD4oQ7D/marilyn_manson_-_redeemer_queen_of_the_damned_soundtrack)
06. PAPA ROACH - Dead Cell (http://sunrisee.wrzuta.pl/audio/3yFFYd8EbnH/papa_roach_-_dead_cell_queen_of_the_damned_soundtrack)
07. GODHEAD - Penetrate (http://kuromis.wrzuta.pl/audio/9zhNO2Dt6I6/godhead_-_penetrate_queen_of_damned_ost)
08. JAY GORDON - Slept so long (http://sunrisee.wrzuta.pl/audio/aRvnHPJIdTP/the_vampire_lestat_-_slept_so_long_queen_of_the_damned_soundtrack)
09. DISTURBED - Down with the sickness (http://joejumpstyle.wrzuta.pl/audio/0ArPR6H6VUn/disturbed_-_down_with_the_sickness)
10. STATIC-X - Cold (http://sunrisee.wrzuta.pl/audio/97hDgt3d2KR/static_x_-_cold_queen_of_the_damned_soundtrack)
11. EARSHOT - Headstrong (http://sunrisee.wrzuta.pl/audio/3QsbVRIyJXX/earshot_-_headstrong_queen_of_the_damned_soundtrack)
12. DRY CELL - Body crumbles (http://sunrisee.wrzuta.pl/audio/1yIsr3tY6DL/dry_cell_-_body_crumbles_queen_of_the_damned_soundtrack)
13. TRICKY - Excess (http://sunrisee.wrzuta.pl/audio/0h9yWJKZxnr/tricky_-_excess_queen_of_the_damned_soundtrack)
14. KIDNEYTHIEVES - Before I'm dead (http://kuromis.wrzuta.pl/audio/3btbBukT9CK/kidneythieves_-_before_i_m_dead_queen_of_damned_ost)

Moja, tym razem subiektywna, ocena -> 10/10. Za sountrack, Lestata i... całokształt. Ale głównie za Lestata xD.

szkarlatyna
10-09-2009, 17:09
Dzisiaj oglądałam film "Weronika postanawia umrzeć". Film na podstawie książki Paulo Coelho bodajże, której nie czytałam, i nie powalił mnie na kolana aż tak, żeby ją błyskawicznie kupić czy szukać. Natomiast jak przypadkowo znajdę, to przeczytam ;] whatever ; o filmie:

Wydawać się by mogło, iż dwudziestoośmioletnia Weronika Deklava ma w życiu wszystko: urodę, dobrze płatną pracę i piękne mieszkanie w Nowym Jorku. Brakuje jej jednak najważniejszego: sensu życia. Dlatego pewnego wieczora, Weronika postanawia umrzeć. Dwa tygodnie później budzi się w szpitalu ze śpiączki. Okazuje się, że lekarzom udało się ją uratować po próbie samobójczej. Jednak serce Weroniki doznało nieodwracalnego uszczerbku i wkrótce przestanie bić. Mając przed sobą niewiele czasu, Weronika zaczyna patrzeć na świat jak nigdy wcześniej. Zmienia otaczający ją świat oraz siebie.

Przez połowe film mnie trochę nudził, tzn przełączyłabym, jeśli leciałoby coś lepszego w telewizji, wolę filmy akcji. Natomiast w jednym momencie wszystko się zmieniło i przez resztę siedziałam z podkulonymi nogami wpatrzona w ekran. Zakończenie może zaskoczyć, ale to zależy, jak się podejdzie do filmu. Strasznie spodobała mi się gra Jonathana Tuckera - filmowego Edwarda. Przez większość filmu nic nie mówił, ale jego gra, te oczy, no coś niesamowitego. Plusem filmu jest też muzyka i często zbliżanie kamery do twarzy. Natomiast minusem jak dla mnie jest monotonia.
Moja ocena - 7.

Serea
10-28-2009, 19:53
"Zabójcze Ciało"
http://klient.stopklatka.pl/dat/img/c1e9a06c9a38446.jpg

Needy i Jennifer są przyjaciółkami jeszcze z czasów piaskownicy. Zestawienie - szara myszka i szkolna gwiazda, więc fakt, iż Needy wykonuje każde polecenie Jen nie dziwi ani trochę. Tak było i pewnego wieczoru, gdy zamiast jak grzeczna dziewczynka spędzić wieczór z chłopakiem udaje się na koncert w miejskim barze. I tu zaczynają się kłopoty.
Nie dość, że miły wieczór zakończył się gigantycznym pożarem i śmiercią kilku osób, to Jen zostaje wywieziona gdzieś przez muzyków, a gdy wraca wygląda jak po bliskim spotkaniu z ciężarówką. Zachowuje się też bardzo dziwnie... Przynajmniej jak na raną nastolatkę. Nic więc dziwnego, że Needy zaczyna się niepokoić, jednakże po pogotowie czy policję nie zadzwoni... A szkoda. Zwłaszcza, że w mieście zaczynają umierać chłopcy.

Ot, tak zarysowuje się pierwsze 20 minut filmu. Przyznam, że po przeczytaniu recenzji w gazecie miałam wielką ochotę na ten film i wiązałam z nim wielkie oczekiwania. Zwłaszcza po genialnym zdjęciu jednej z bohaterek w zniszczonej i zakrwawionej sukni... Ale jak to się mówi - pozory mylą. Już po 40 minutach wiedziałam, że z moich marzeń nici. Cały film mogę streścić jednym słowem - nuda. Ratowały go tylko zdjęcia i co jakiś czas gra Megan Fox i Amandy Seyfried.
O muzyce mówić nie będę. Praktycznie jej nie zauważyłam - oprócz jednego kawałka powtarzającego się chyba 3-4 razy, który wcale nie zachwycał.
Wniosek: Jeśli ktoś nie ma co robić - niech ogląda, bo z fabuły rzeczywiście dałoby się coś wycisnąć. Jednak radzę nie nastawiać się na idealny seans Halloweenowy.

Ocena: 4/10

jetinajt
11-11-2009, 16:31
http://www.ploom.pl/images/plak_B1_BUZEK_PL.jpg

Rewers- widziałem wczoraj i muszę przyznać, że się nie zawiodłem. Powiem więcej, w polskim kinie dawno nie widziałem czegoś takiego. Mocna, bezpretensjonalna czarna komedia z elementami dramatu, co ważne ten ostatni nie jest nachalny. Nie ma tu dużo martyrologii, nie ma tanich, ściskający za serce łzawych scenek. Nie ma też w tym obrazie łopatologicznego moralizatorstwa, co było chyba najbardziej irytującym elementem dużej części ostatnich produkcji znad Wisły. Nie jest to oczywiście obraz idealny. Nie jest też wybitny, ale jak na lokalne warunki jest bardzo dobry.

Biel
11-11-2009, 19:14
Star Trek XI "Under Construction"

http://gfx.filmweb.pl/po/48/10/324810/7249744.3.jpg?l=1241403823000

Reżyseria J.J. Abrams scenariusz Alex Kurtzman , Roberto Orci zdjęcia Daniel Mindel muzyka Michael Giacchino.

Jedenasty film spod znaku Star Trek. Powraca on jednak do postaci z pierwszych serii serialu [Star Trek The Original Series]. Poprzez anomalię czasową zmienia przyszłość Jamesa T. Kirka, Spocka, Leonarda McCoya i innych, aby opowiedzieć ją na nowo w jedenastym filmie.
Kino nie tylko dla fanów, poprzez cofnięcie się do korzeni nawet laik może obejrzeć tę ekranizację bez większych problemów. Ma ciekawe efekty specjalne i jest całkiem plastyczny.

Ja jako zagorzała fanka ST TOS poza paroma fabularnymi niedociągnięciami jestem zachwycona i z czystym sercem daję 8/10


obowiązkowa pozycja do obejrzenia dla fanów kina sfJako fanka sf powiem, że mnie osobiście się nie podobało, ale to tak na marginesie;)

Draco1297
11-28-2009, 23:13
Titanic

http://www.snl.no/system/images/t/titanic_plakat.jpg

Minęły 84 lata, a ja wciąż czuje zapach świeżej farby, porcelanowa zastawa było nowiusieńka, pościel nigdy nieużywana. Nazywano go statkiem marzeń i takim był, naprawdę takim był.

Jack Dawson (Leonardo DiCaprio) i Rose DeWitt Bukater (Kate Winslet) odbywają podróż do Ameryki "niezatapialnym" transatlantykiem Titanic, dla którego jest to dziewiczy rejs. Rose, młoda dziewczyna z wyższych sfer - podróżuje w pierwszej klasie wraz z matką i narzeczonym - Caledonem Hockleyem (Billy Zane). Jack, młody, ubogi chłopak, podróżuje z przyjacielem dzięki wygraniu w karty biletów na podróż w trzeciej klasie. Oboje poznają się w momencie, gdy Rose rozczarowana dotychczasowym życiem zamierza popełnić samobójstwo przez skok do lodowatej głębi oceanu. Jack odwodzi sfrustrowaną dziewczynę od samobójczych zamiarów i wzbudza w niej uczucie miłości do siebie. Ale na drodze młodych kochanków jest wiele przeszkód: surowa matka, bogaty narzeczony, "śmietanka towarzyska" z wyższych sfer, a także ... Atlantyk, który trzeba przepłynąć. Gdy luksusowy liniowiec wpada na górę lodową, ich pełen pasji, płomienny romans przeradza się w przerażającą, mrożącą krew w żyłach walkę o przetrwanie... o życie.


Trudno będzie znaleźć kogoś kto by nie słyszał o tym filmie. Piękna muzyka, fabuła sprawiają, że film wciąga jak żaden inny. Zdobył on niemałą ilość zasłużonych Oscarów i poruszył zapewne nie tylko mnie. Osobiście nie odbierałam go jako wyciskacza łez, tylko jako film katastroficzny, ale i tak stał się jedynym filmem, który doprowadził mnie do płaczu.
(i to też zedytuje, bo draco sie zmnienia i nie ma co robić)
Kicz się leje strumieniami cały film. Ten typowo amerykański kicz. Jedenasto-osskarowy kicz. A jednak historia miłosna wyssana z palca zauroczyła miliony ludzi (w tym też niestety mnie). Film mimo, że bez cudownych pejzarzy nadaje pewnien klimat. Myslę, że to przez cudowny soundtrack, który jest tak cudowny, że aż najcudowniejszy z wielu, wielu soundtracków, które przesłuchiwałam.
Jednak żadnemu filmowi poza Władcy Pierścieni nie mogę dać 10 na 10.

Moja ocena oczywiście 9,5\10

TK-426
11-29-2009, 01:42
A mnie film zaczął interesować dopiero od momentu uderzenia w górę lodową. ZAchowanie pasażerów, panika, walka o przeżycie wg. mnie zostały świetnie zrealizowane. Wszystko takie... naturalne. Każdy chciał się ratować, każdy chciał żyć. Ten film świetnie ukazuje zachowanie ludzi w kryzysowej sytuacji. No i jeszcze ten kwartet (lub trio) nie pamiętam dokładnie.

Draco1297
01-05-2010, 16:20
Avatar

http://zasadniczoofantastyce.blox.pl/resource/avatar.jpg


Ludzkość odkrywa planetę o nazwie "Pandora". Nowy świat, zamieszkały przez humanoidalną rasę zwaną Na'vi, kryje wiele skarbów i surowców, które dla człowieka mają nieocenioną wartość. Ale tak jak puszka, od której planeta wzięła swoją nazwę, "Pandora" niesie ze sobą ryzyko nieszczęścia dla tych, którzy się z nią zetkną. Zbadanie nowej cywilizacji zostaje powierzone byłemu żołnierzowi marines, Jake'owi. Wysłany wbrew swojej woli weteran znajdzie się w trudnej sytuacji, gdy przyjdzie mu się zmierzyć z tajemnicami planety i będzie musiał walczyć o przetrwanie.


Długo oczekiwany film Jamesa Camerona zrealizowany z wielkim rozmachem porównywalnym do Titanica. Szacowany budżet na poziomie 237 milionów dolarów daje mu trzecie miejsce pod tym względem w historii kina. Avatar został wykonany w dwóch technikach: tradycyjnej 2D i zupełnie nowej technice 3D.



Film bardzo dobry. Ale ja musiałam zauważyć parę niezgodności.
Ludzie dotarli w około sześć lat na planetę o podobnych warunkach jak nasza, a wiemy, że w naszym układzie słonecznym taka się nie znajduje.
Musieli w takim razie być w innym układzie, a do najbliższego jest wiele, wiele lat świetlnych. Powinni mieć zatem niezwykle rozwiniętą technologie.
Jednak maszyny, którymi posługiwali się na lądzie były dosyć prymitywne. Zwykłe karabiny maszynowe z tego co widziałam.
Inna rzecz, która mi nie pasuje to romans naszego z tą Na'vi. Nierealne, żeby ktoś z innej planety odczuwał związek tak samo jak my. Było to niezwykle kiczowate.
Jednak film to wielkie widowisko i muszę przyznać, że zrobiło na mnie wrażenie
(Edit)I muszę jeszcze trochę nakrzyczeć na Avatara, bo ostatnio naprawdę bardzo znielubiłam film. I to nic, że opini jest już masa i nikt mojej nie przeczyta. Nic.
Fabuła ( nie patrząc już na te drobiazgi, co je wymieniłam) jest do bani.
Nie znoszę efektu 3D w kinach. Jest niedopracowany, widać oprwaki okularów, boli od niego głowa, kolory są mniej soczyste i dupa tak ogólnie.
A na Cameronie się zawiodłam. Po jego wcześniejszych złotych filmach oczekiwałam od Avatra czegoś wiecej. Tym bardziej, że miał być takim przełomem. A skończył z...no trzema Oscarami.


Moja Ocena to 8,5/10

mimid
01-10-2010, 14:47
Interview with the Vampire (Wywiad z wampirem)

http://horrorstory.blox.pl/resource/wywiad_z_wampirem.jpg

Przeszło dwieście lat temu Louis de Pointe du Lac był zwykłym człowiekiem, miał wspaniałą żonę i córkę. Pewnego dnia stracił je obie. Jego wewnętrzny ból był nie do zniesienia, a życie przestało mieć dla niego jakikolwiek sens. Wówczas odwiedził go Lestat, wampir. Przekonał go, że zna sposób, by raz na zawsze położyć kres jego bezgranicznemu cierpieniu i uczynił go wampirem. Jako dodatkowe wyróżnienie zapewnił mu nieśmiertelność. Od tamtego czasu, przez dwa stulecia, Louis był świadkiem niezliczonych ludzkich cierpień. Widział, jak za sprawą bezwzględnego Lestata przelewała się ludzka krew. Sam nigdy nie nauczył się zabijać. Wreszcie postanowił, że musi opowiedzieć komuś o sobie. Udziela więc wywiadu dziennikarzowi z San Francisco. Opowiada wstrząsającą historię o miłości, pragnieniu, o ekstazie i o tym wszystkim, co wiąże się z przywilejem bycia wampirem. Mówi dziennikarzowi również o tym, do czego pchnęła Lestata pycha i ślepa wiara w potęgę własnej mocy. O zagładzie, jaką Lestat ściągnął na siebie, powołując na świat dziecko-wampira, Claudię.

Nie wiem dlaczego wcześniej nie oglądałam tego filmu, ale to dobrze. Nic straconego.
Jestem załamana, spodziewałam się czegoś dużo lepszego. Cruise jako Lestat? Może to i nie najgorszy aktor, ale jest za mało urodziwy na tę postać. Byłam pozytywnie nastawiona do tego, że Pitt zagra Louisa jednak ten też nie wypadł dobrze. Claudia nie pasowała mi kompletnie. Z ważniejszych postaci tylko Banderas nadawał się jako tako na Armanda. Jestem bardzo niezadowolona z obsady i ogólnie wszystkiego. Film był po prostu nudny. 2/10



Queen of the Damned (Królowa Potępionych)

http://img2.allposters.com/images/144/QUEEN_OF_THE_DAMNED.jpg

Wampir Lestat budzi się z długiego snu, gotowy wyjść na przeciw ludziom. Nie chce już kryć się w cieniu, tylko chodzić pomiędzy śmiertelnikami, więc staje się kimś, komu najłatwiej to osiągnąć - gwiazdą rocka. W swoich utworach wyśpiewuje wampirze tajemnice, dlatego reszta wampirów decyduje się go zabić. Tymczasem muzyka Lestata budzi ze snu Akashę, królową wampirów, która czekała całe wieki na odpowiedni moment, aby powstać i zapanować nad światem. Muzyka Lestata jest dla niej znakiem, na który czekała, rusza do niego, by uczynić go swoim królem, który panowałby razem z nią.
Są tacy, którzy chcą ją powstrzymać, ale jej siła może być zbyt wielka, nawet dla najstarszych wampirów - ona ich stworzyła i żyją dzięki temu, że ona żyje. Akasha przywykła dostawać to, czego chciała, a wszystko czego teraz chce to - piekło na Ziemi.

Film nie przypadł mi do gustu jednak jest dużo lepszy od 'Wywiadu z wampirem'. Aktorzy byli bardziej odpowiedni (porównując Lestata z WzW, a tego z KP drugim można się zachwycić) ale nadal nie mieli tego czegoś. Kiepska fabuła, zakończeniem byłam załamana. Plus za muzykę i za... muzykę. Ogólna ocena to 4/10.



Joe Black (Meet Joe Black)

http://www.movieposter.com/posters/archive/main/9/A70-4939

Nie będę dodawać recenzji, ponieważ film był już opisywany przez dwie osoby tutaj. Właśnie dzięki temu go ściągnęłam.
Pitt i Hopkins (którego jestem fanką) samo to zachęca do obejrzenia i nastawia na coś dobrego. Nie zawiodłam się. Ciekawa fabuła, dobra gra aktorka. Jedynym minusem była Claire Forlani, do której jestem uprzedzona, nie zachwyciło mnie też zakończenie. 8/10


Love Actually (To właśnie miłość)

http://trueslant.com/suefrause/files/2009/12/Love-actually.jpg

Film ten przedstawia losy pozornie nie mających ze sobą nic wspólnego mieszkańców Anglii, tak naprawdę oprócz przedstawionych tu postaci można by ukazać wiele innych osób, ponieważ tą łączącą ich rzeczą jest miłość do innych osób. Jednak te przedstawione postacie na pewno są jednymi z ciekawszych przypadków. Są to premier, który pierwszego dnia w pracy zakochuje się w swojej specjalistce od kateringu; para, która poznała się na planie filmu pornograficznego; sekretarka zakochana w żonatym szefie; pracownica firmy, która kocha się w swoim współpracowniku od ponad dwóch lat i nigdy mu o tym nie powiedziała; mężczyzna zakochany w kobiecie, z którą ożenił się jego najlepszy przyjaciel; pisarz zakochany w swojej sprzątaczce, która nie zna ani jednego słowa po angielsku i kilka innych, podobnie beznadziejnych przypadków.

Nie lubuję w komediach romantycznych, ale ze względu na dużą ilość dobrych aktorów ściągnęłam ten film. Muszę powiedzieć, że odrobinę się zawiodłam. Kiepska fabuła, ogólnie spodziewałam się czegoś lepszego. Największym plusem filmu był Alan Rickman, choć jego postać nie przypadła mi do gustu. 5/10

nightmare
01-22-2010, 19:47
Bękarty Wojny (Inglouroius Basterds)http://videokilledthemoviestars.files.wordpress.com/2009/08/inglourious-basterds-movie-poster.jpg

Ten film zupełnie mnie zaskoczył, nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobry. Zawsze uwielbiała filmy Tarantino, chociażby Kill Billa. Po pierwsze : świetna fabuła. Niektóre momenty zupełnie mnie zaskoczyły. Na przykład jak Shoshanna zastrzeliła Zollera, a tego, że potam on zabije ją już w zupełności. Po drugie : świetny scenariusz. Dialogi są sensowne i nie da się przewidzieć co może następna osoba odpowiedzieć. Po trzecie : dobra obsada i gra aktorska. Masakrycznie dobra. Brad Pitt w tym filmie jest fantastyczny, a jego akcent, amerykański, jak i włoski są same w sobie komiczne. Eli Roth (Niedźwiedź Żyd) gra tam jakiegoś szalonego manaiaka zabijania nazistów, ale jest dla mnie no po prostu do schrupania. Szczególnie na tym (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/6b/RothLaurentBenderIBAug09.jpg) zdjęciu. Noale. Christoph Waltz (Hans Landa) jest niesamowitym aktorem, a Landa to idealna postać dla niego.

10/10. Nie mogę przestać oglądać.

Iluzjonista
01-27-2010, 22:59
Z racji tego, iż film, który ostatnio obejrzałem już został opisany, napiszę tylko swoja opinię.

Ostatnio obejrzanym przeze mnie filmem, czyli dzisiaj, był Avatar Jamesa Camerona.

No więc...film zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie spodziewałem się, że w takim stopniu wpłynie na mnie. Trudno to opisać. W filmie podobało mi się wszystko. Dosłownie wszystko. Zaczynając na efektach specjalnych, kończąc na fabule, na którą narzeka wielu widzów, mi jednak nie przeszkadzała.
Oglądałem wersję 3D, która była niesamowita. Pozwoliła mi dosłownie znaleźć się na Pandorze i poczuć się jednym z Na'vi. Wpłynęły na to również takie czynniki jak efekty dźwiękowe; nie wiem, na kim nie zrobiły wrażenia odgłosy wydawane przez stworzenia zamieszkujące Pandorę. Także muzyka. Wszystko to wywarło na mnie kolosalne wrażenie. Ani trochę nie nudziłem się oglądając film, każdą scenę obserwowałem z zachwytem, delektując się pięknem i rozmachem tego świata. Naprawdę trudno to wszystko opisać, trzeba to samemu przeżyć.

Prawdę mówiąc jeszcze nie ochłonąłem ; ) i wciąż nie myślę o niczym innym. Z kina wyszedłem z lekkim poczuciem nostalgii i wstrętu do otaczającego świata :D ( wyobraźcie sobie ten film, a potem wyjście z kina na pogodę jaką mamy za oknem ). Człowiek żałuje, że to już się skończyło.

Jest to jeden z moich ulubionych, jak nie ulubiony film. ocena - 10/10 bez wahania.
http://www.obsessedwithfilm.com/wp-content/uploads/2009/12/avatar_poster.jpg

Peggy Brown
01-30-2010, 17:05
Wszystko, co kocham

http://klient.stopklatka.pl/dat/img/d255ecd4857d0ae.jpg

Opis z onetu:
Wszystko, co kocham", najnowszy film Jacka Borcucha, to opowieść o punk rocku, młodzieńczym buncie w dniach stanu wojennego, o pierwszej miłości i doświadczeniach seksualnych. Młode, nieznane i szalenie naturalne twarze, pomysł na realizację i dbałość o szczegół, świetna muzyka, a przede wszystkim wciągająca fabuła i nietypowe, pozbawione narodowej misyjności i martyrologii, spojrzenie na okres stanu wojennego to cechy, które wyróżniają "Wszystko, co kocham" na tle polskiej produkcji filmowej ostatnich lat.


Byłam na nim jakiś tydzień temu. Z początku byłam nastawiona dosyć sceptycznie, bo ostatnie polskie filmy to kompletny szajs. Z każdą minutą film podobał mi się coraz bardziej. Wielką zaletą filmu są świetni aktorzy. Młodzi, ale bardzo utalentowani. Na oklaski zasługuję moim zdaniem zwłaszcza Jakub Gierszał (odtwórca roli Kazika) oraz Marek Kościukiewicz (jako Janek). Bardzo podobało mi się wierne odzwzorowanie życia nastolatków w czasie stanu wojennego (pytałam ojca :D). Ten film ma niewątpliwie klimat. Na pewno obejrzę go kolejny raz.
Ocena: 8,5/10

LunaLumus
02-01-2010, 10:55
Nie czas na łzy (1999)
Do Falls City przybywa tajemniczy młodzieniec Brandon. Szybko staje się ulubieńcem mieszkańców miasteczka, zwłaszcza dziewczyn. Brandon zaprzyjaźnia się z miejscową pięknością Laną. Zostaje zaakceptowany przez jej znajomych - recydywistów. Sam też zresztą święty nie jest. Kiedy trafia do aresztu za kradzież, Lana płaci za niego kaucję. Po wyjściu na wolność Brandon wyznaje prawdę: jest dziewczyną.
Bardzo ale to bardzo mi się podobał,wywołał we mnie tyle emocji daję 9/10.
http://movies.israel.net/cry/poster.jpg

Tinox1911
02-02-2010, 19:33
Bibliotekarz III: Klątwa kielicha Judasza

http://gfx.filmweb.pl/gf/ba/in.gif

Kolejna, trzecia część przygód bohaterskiego bibliotekarza rozpoczyna się w londyńskim domu aukcyjnym. Flynn daje się poznać jako przebojowy zdobywca zabytkowych dzieł sztuki i naraża przez to na szwank budżet Biblioteki. Dodatkowo młody mężczyzna nadal cierpi z powodu samotności, dlatego jego współpracownicy zgodnie uważają, że należy mu się urlop. Bibliotekarz postanawia wykorzystać wolny czas na odwiedzenie Nowego Orleanu, gdyż miasto to częstokroć pojawiało się w jego niepokojących wizjach. Młody człowiek nie wie, że w tym samym czasie na Uniwersytecie w Bukareszcie przedstawiciele rosyjskiego rządu omawiali z jednym z profesorów poszukiwania ciała Drakuli oraz cennego artefaktu – Kielicha Judasza. Bibliotekarz ciamajda z awanturniczym zacięciem kolejny raz stoczy walkę dobra ze złem. Jego przeciwnikami podczas fascynujących i pełnych przygód podróży będą tym razem wampiry.


http://gfx.filmweb.pl/po/48/42/474842/7291038.3.jpg?l=1256140857000

Przeczytaj pierwszy post w temacie, zastosuj się i napisz coś więcej. Sari.

OLCIA
03-05-2010, 15:18
Jeździec bez głowy

Ichabod Crane (Johnny Depp) jest nowojorskim policjantem. Przybywa on do małej osady Sleepy Hollow, by rozwiązać sprawę tajemniczych morderstw, które - jak twierdzą tamtejsi mieszkańcy - dokonywane są przez ukrywającego się w pobliskich lasach Jeźdzca bez głowy. Crane, w przeciwieństwie do mieszkańców, nie wierzy, aby w tym wypadku działały siły nadprzyrodzone. Jedną z niewielu życzliwych dla Crane'a osób jest Katrina Van Tassel (Christina Ricci), która pomoże mu w rozwikłaniu tej tajemniczej zagadki.

Ostatnio mam bzika na punkcie Burtona, także nie mogłam sobie odpuścić obejrzenia kolejny raz tego filmu. Gdyby nie inny reżyser i aktor, wcale bym się za oglądanie nie brała, nie lubię tego typu filmów, ze względu na moje nocne koszmary, ale film jest rewelacyjny. Mimo, że momentami przeraża i od początku do końca jest mroczny klimat, naprawdę warto.
Moja ocena 10/10

klaudia10-09
03-09-2010, 20:22
Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna.


http://www.film.gildia.pl/_n_/film/filmy/percy-jackson-and-the-olympians-the-lightning-thief/poster-610.jpg

Film fantastyczno-przygodowy w reżyserii Chrisa Columbusa, twórcy "Kevina - samego w domu", "Pani Doubtfire" oraz "Harry'ego Pottera i kamienia filozoficznego". Młody chłopak odkrywa, że jest potomkiem greckiego boga i wyrusza w niezwykłą podróż, by zapobiec wojnie między potężnymi bogami, która może zagrozić przyszłości świata.

Ogólnie polecam, bo są śmieszne teksty i jest przezabawny. Ma też ciekawą fabułę.

Draco1297
03-10-2010, 18:45
Alicja w Krainie Czarów
http://www.filmyok.pl/zdjecia/2341film_alice_in_wonderland.jpg

Kiedy Alicja była małą dziewczynką, pobiegła za Białym Królikiem, wpadła do jego nory i niespodziewanie znalazła się fantastycznym i nieco dziwacznym świecie, gdzie żyją bajkowe stwory, mówiące zwierzęta i śpiewające kwiaty, a mieszkańcy obchodzą nie-urodziny. Teraz Alicja ma już 19 lat i powraca do tej niezwykłej krainy, by ponownie spotkać dawnych znajomych.

Efektowne kostiumy, fantazyjna charakteryzacja, intrygujące dialogi i bajkowe plenery to chyba największy plus tego filmu. No są też Helena Bonham Carter (potterowa Bella) i Johnny Deep. Poza tym film nie ma nic wspólnego z książką. Alicji ni z tond ni z owąd wciskają w dłoń miecz i każą walczyć. Sen o Krainie Czarów staje się rzeczywistością i jak to napisali na FILMWEB - ''Oryginał Carrolla został bez czułości potraktowany wałkiem kuchennym – teraz jest płaski i długi. Ciasto z niego ładne, ale nie tak smaczne, na jakie wygląda.'' Dodatkowo niewiadomo do końca kto ma być odbiorca tego filmu. Dzieci, którym wyda się zabawny i kolorowy, czy starsi, którzy chcą się w nim doszukać czegoś więcej. I właśnie to ''czegoś'' zostało zupełnie pominięte.
Za Deepa, za widowisko - 8/10

klaudia10-09
03-12-2010, 21:02
Parnassus: Człowiek, który oszukał diabła"

Doktor Parnassus zawarł pakt z diabłem. Otrzymał nieśmiertelność, a w zamian musi oddać mu swoje pierworodne dziecko: 16-letnią córkę Valentinę. Parnassus ma jednak zamiar przechytrzyć Mefisto..

Polecam. Właśnie skończyłam oglądać.
Daję 9/10


Przeczytaj pierwszy post w temacie, zastosuj się i napisz coś więcej. Sari.

Edit.
Bibliotekarz I: Tajemnica włóczni
Mól książkowy Flynn Carsen otrzymuje ofertę pracy jako bibliotekarz. Jego nowym zadaniem jest pilnowanie tajemniczego pokoju w podziemiach biblioteki, w którym znajdują się najwieksze legendarne skarby świata, takie jak Excalibur, czy Puszka Pandory. Przechowywana jest tu również jedna z trzech części świętej włóczni. Osoba, która jest w jej posiadaniu, będzie w stanie posiąść absolutną władzę na świecie.

Gdy pewnej nocy oszczep zostaje skradziony, Flynn musi podjąc się odnalezienia skradzionego artefaktu, oraz dwóch pozostałych części włóczni. Bohater tradycyjnie musi uratować przy tym świat.

EDYTUJ POSTY. Sari. No ja nie mogę -,-. I, do cholery, zastosuj się do tego, co napisałam powyżej. Jak nie, to skasuję i basta.

klauudusia2
03-16-2010, 17:24
Wanted - Ścigani

http://gfx.filmweb.pl/po/60/28/386028/7196253.3.jpg?l=1213257752000


Pracujący jako księgowy Wesley Gibson jest życiowym nieudacznikiem. Mieszka w kamienicy tuż przy torach chicagowskiej kolejki, w pracy szefowa nieustannie go upokarza, a dziewczyna Cathy regularnie zdradza z jego kumplem. Gdy pewnego dnia Wesley kupuje kolejną dawkę środków uspokajających, ktoś do niego strzela. Z opresja ratuje go piękna kobieta, od której dowiaduje się, że poprzedniego dnia z rąk tego samego zamachowca, niejakiego Crossa, zginął jego ojciec. Fox informuje go też, że jest potomkiem najwybitniejszego egzekutora tajnego stowarzyszenia. Wesley trafia przed oblicze Sloana, charyzmatycznego przywódcy Bractwa i poznaje tajniki organizacji od wieków zajmującej się likwidacją wybranych jednostek, zanim te popełnią tragiczne w skutkach czyny.

Początkowo nie byłam przekonana do tego filmu. Jestem osobą, która słysząc, że film jest sensacyjny, czy jest filmem akcji, odwraca się, zatyka uszy i nie ma zamiaru go oglądać. Dlatego też, podczas gdy siostra była tak strasznie nakręcona po tym filmie strasznie się dziwiłam. No i zmiękłam. Weszłam na youtube i włączyłam jego zwiastun. Mówiąc szczerze, tak się wciągnęłam, że od razu wkładałam płytę i oglądałam film. Nie mogłam się oderwać.

Ogólnie rzecz biorąc polecam go do obejrzenia. 9/10

dooxie
03-21-2010, 17:00
Alicja w Krainie Czarów (Alice in Wonderland)

http://i.wp.pl/a/f/film/008/90/15/0201590.jpg

Film bardzo mi się podobał ; fabuła, grafika - niby wszystko super, ale bez bicia muszę przyznać, że pod koniec zasypiałam. Johnny oczywiście był świetny, pod względem technicznym film idealny, ale po Burtonie spodziewałam się czegoś lepszego. Fabuła bardzo lekka i zrozumiała, nie trzeba było się dużo zastanawiać. Podsumowując - mogłam nie iść na 3D, bo nie było warto i za różnicę między cenami kupić sobie powiększony zestaw w Multikinie. 8/10

Parnassus - Człowiek, który oszukał diabła (The Immaginarium of Doctor Parnassus)

http://files.gadu-gadu.pl/parnassus-plakat-ea247bc9f01c8bc4b4554b9fa1668e8f4ab10075.jpg

Ściągałam ten film 47 godzin (bez wyłączania komputera) i po obejrzeniu stwierdziłam, że lepiej byłoby pójść do kina. Oczywiście wpadłam w zachwyt, kiedy zobaczył napis 'Pobieranie zakończono', bo Heath, Johnny, Farrel, wiadomo. Historia conajmniej świetna, ale fabuła była dla mnie jakaś zawiła i ciężka i w sumie do końca tego filmy nie zrozumiałam. Tony jako postać był fantastyczny, jedynie Valentina mnie denerwowała. Spodziewałam się czegoś lepszego. 7/10.

Avatar

http://data46.sevenload.com/p1/slcom/eg/od/loporme/mxbvjgeginqh.jpg~/Avatar-plakat-filmowy.jpg

Film całkowicie bezbłędny. Szkoda, że nie dostał tych wszystkich Oscarów, do których był nominowany. Według mnie był 1000 razy lepszy niż The Hurt Locker, noale. Jake miał taki fajny głos i wszystkie kwestie przez niego wypowiadane brzmiały tak jakoś magicznie i inaczej niż reszta. Te wszystkie dziwnie stworzenia i nazwy dodają uroku tej produkcji. W tym przypadku żałuję, że nie poszłam do kina, 10/10.

klaudia10-09
06-28-2010, 22:05
http://gfx.filmweb.pl/po/05/05/260505/7324975.2.jpg?l=1272027235000

Książę Persji: Piaski Czasu
Dastan, najmłodszy syn króla Persji Sharamana, razem z trzema braćmi i wujem, przebywa na wyprawie wojennej. Udaje im się przechwycić karawanę przemytników, na podstawie której stwierdzają, że Święte Miasto Alamut jest sojusznikiem ich wrogów. Wbrew zakazowi króla wyruszają rozprawić się ze zdrajcami. W czasie zdobywania twierdzy, każdy z czterech braci szuka odpowiedniego trofeum dla ojca. Najstarszy z nich, Tus, radzi Dastanowi, by podarował mu wspaniałą szatę. Po powrocie do domu, kiedy tylko Sharaman nakłada ją na siebie, zostaje przez nią pochłonięty. Dastan, wraz z porwaną z Alamut księżniczką Taminą, uciekając przed złaknionym kary dla rzekomego mordercy króla kapitanem straży, odkrywają niezwykłe właściwości tajemniczego sztyletu znalezionego w Alamut. Dastan, wraz z towarzyszką, decyduje się powrócić do Świętego Miasta, by dowiedzieć się, czy, a jeśli tak to dlaczego, jego brat posłużył się nim do pozbycia się ojca.

Mi się podobał, ale, że fabuła nie zbyt wymyślna (bo się w tej księżniczce zakochał) daję 9,5 na 10.

Kerle
07-06-2010, 15:36
Plan B - The Back-up Plan

http://gfx.filmweb.pl/po/61/56/496156/7306867.3.jpg?l=1260987713000

Samotna kobieta (Jennifer Lopez) decyduje się za sztuczne zapłodnienie. Dochodzi ona do wniosku, że jej "biologiczny zegar" tyka. W dniu kiedy okazuje się, że jest w ciąży spotyka faceta swoich marzeń (Alex O'Loughlin).

Nie chodzę zbyt często na komiedie romantyczne do kina, po prostu, z zasady - nuda. Tym razem jednak, o dziwo, było inaczej. Przezabawne perypetie kobiety w ciaży w wykonaniu Lopez świetne. Naprawdę niejednokrotnie sala wybuchała śmiechem. Oczywiście romantyzm i "całkowicie przypadkowy" zbieg okoliczności musiał być, no ale cóż od tego chyba są komedie romantyczne. Polecam przyszłym mamusiom i tatusiom :). 8/10

Jutro będzie futro - Hot Tub Time Machine

http://75.125.194.26/movies/hot_tub_time_machine/poster.jpg

Bohaterami filmu są przyjaciele, którzy po nocy picia wódki i Red Bulla w jacuzzi, przenoszą się w czasie z roku 2010 do roku 1986 - okresu młodości, beztroski i swobody.

Chociaż pomysł był dobry to zdeczko niewypalił. Miało być śmiesznie, wyszło nudnawo. Zdarzały się śmieszne momenty, ale nie tak często jak wymaga tego komedia. Momentami aż obrzydzało widza. Co tu więcej dodać - nic szczególnego, 5/10

Twój na zawsze - Remember me

http://www.filmyok.pl/zdjecia/2576film_remember_me.jpg

Tyler Roth (Robert Pattinson) jest zbuntowanym chłopakiem, który cały czas popada w kłopoty. Pewnej nocy wdaje się w bójkę i zostaje poturbowany przez silniejszego od siebie policjanta. Wkrótce po tych wydarzeniach Tyler poznaje córkę funkcjonariusza - Ally. Początkowo chłopak zamierza ją uwieść, a następnie porzucić. Okazuje się jednak, że Tylera i dziewczynę łączy coś więcej.

Nie będę się chować czy oszukiwać - obejrzałam ten film tylko i wyłącznie ze względu na udział Pattinsona. I ujrzałam tutaj go prawdziwego, w ani jednej chwilii nie miałam wrażenia, że tylko gra. W tej odsłonie nasz seksowny aktor pije, ćpa, bije się i nie dba o siebie - w skrócie - bad boy. Słodka jest zaś jego bezgraniczna miłość Tylera do siostryczki, kłuje nas w sercu zaś gdy dowiadujemy się o stosunkach w jego rodzinie. Nie chcę za dużo zdradzić, bo to po prostu trzeba zobaczyć samemu. Powiem tylko, że koniec jest świetny i potwierdza jak dobry jest ten film. Bo koniec sprawił że po obejrzeniu siedziałam jak wbita w fotel jeszcze długo po napisach. 10/10

alette
07-06-2010, 19:39
To ja też...

"Remember me" opisane wyżej oglądnęłam ze względu na liczne pochwały, jakie uzyskałam od innych. Zachęcił mnie również Robert. Niestety - zawiodłam się. Chociaż sam temat jest dobry - główny bohater przedstawiony jako pijak, palacz i nieco agresywny młodzieniec, jego zapracowany ojciec... Problem polegał na tym, że w mojej opinii ten dramatyzm został trochę przesadzony. Mało tego - Robert znowu pokazał, iż potrafi tylko być, a nie grać. Fakt - ta rola do niego pasowała, ale niczym mnie nie zaskoczył. Takim samym był bohaterem "Remember me" jak i "Little ashes", "Zmierzch", "Harry Potter". Jego dziewczyna słodka jak czekolada z biedronki. Na dużo plus zaliczę związek bohatera z siostrą. Jedna z niewielu scen, które uważam za warte uwagi - gdy wpada on do klasy siostry i rozwala biurko jej "koleżanki". Zakończenie dla mnie pozbawione sensu. Fakt - wbiło mnie w fotel, zaskoczyło, ale takowe uważam za brak umiejętności reżysera. Nie wiedział jak to skończyć, więc walnął coś głupiego, prostego. Każdy potrafi tak zakończyć film, książkę, tylko zazwyczaj twórcy porywają się na coś lepszego.
Hm... 6/10 pkt.

"Hrabia Monte Christo"

http://www.fototube.pl/pictures/hrabiamoentechristoetoem1i2aleksanderdumasimagesbi g118372557772.jpg

reżyseria: Kevin Reynolds
scenariusz: Jay Wolpert
produkcja: Irlandia, USA, Wielka Brytania
gatunek: Kostiumowy, Melodramat

W roli głównej - Jim/James Caviezel

Dramatyczne losy młodego marynarza, Edmunda Dantesa (James Caviezel), który na skutek wysłanego z zawiści fałszywego donosu zostaje skazany na dożywocie i wtrącony do lochów zamku If. Dzięki splotowi okoliczności nie tylko udaje mu się po czternastu latach zbiec z więzienia, ale też zdobyć ogromne bogactwa. Wyrwawszy się na wolność, przyjeżdża do Paryża, gdzie jako hrabia Monte Christo rozpoczyna dzieło zemsty na swoich wrogach...

MOJA OPINIA - Jak pewnie wszyscy sie domyślają jest to ekranizacja powieści Alexandra Dumasa. Musze przyznać, że reżyser nie skopiował zawartości książki, a stworzył coś, powiedzmy własnego, korzystając tylko z głównego wątku. Dlaczego "powiedzmy"? Pan Reynolds wplótł tam wątki wycięte prosto z brazylijskich seriali.
Musze jednak przystać, że to właśnie ten film zachęcił mnie do przeczytania powieści. Jest łatwy, lekki i przyjemny. Bardzo podobały mi się dialogi, stroje. Nieco śmieszna wydaje mi się charakteryzacja, gdyż ukochana Edmunda wygląda identycznie na początku filmu i na jego końcu, gdy jest już matką szesnastoletniego Alberta. James Caviezel znalazł się w swojej roli, osobiście cenię go jako aktora.
Ogólnie? Taka bajeczka dla wielbicieli filmów kostiumowych.
7/10

Hermiona1334
07-11-2010, 16:18
Winetou 2 - Ostatni renegaci

Ekranizacja najsłynniejszej powieści Karola Maya, której akcja rozgrywa się w dzikich i malowniczych sceneriach Dzikiego Zachodu. Śmierć ojca stała się punktem zwrotnym w życiu Winnetou. Teraz był wodzem odpowiedzialnym za wszystkich Apaczów. Młody wódz uznał, że jego zadaniem jest zapobiec nieszczęściu, które mogłoby oznaczać zagładę wszystkich Indian. Pewnego dnia, Winnetou ratuje córkę Leśnego Niedźwiedzia. Młodzi zakochują się w sobie. Przyjaciel Winnetou, Old Shatterhand dowiaduje się od porucznika, że bandyci razem z Forresterem, napadli na plemię Ponków. Old Shatterhand razem z Winnetou i przyjaciółmi, ruszają im na pomoc.

Moja opinia: film z dużą ilością akcji i humoru. Z pewnościa spodoba się wielbicielom westernów i fanom Maya. Do tego dochodzi świetna gra aktorska, Lexa Barkera, odtwórcy roli Old Shatterhenda, no i rzecz jasna prześlicznego Brice'a - Winetou. Jest na czm oko zawiesić :).

Draco1297
07-24-2010, 17:31
Spirted Away: W Krainie Bogów

http://henrysheehan.com/reviews/stuv/spirited-away.jpg



Chihiro i jej rodzice przeprowadzają się do nowego miasta. Chihiro jest bardzo niezadowolona, ponieważ nie chce pozostawiać tego, do czego zdążyła już przywyknąć. Rodzina myli zjazdy i przypadkowo zatrzymuje się przed dziwną konstrukcją pośród drzew. Rodzice Chihiro, nie zwracając uwagi na jej ostrzeżenia, decydują się przejść przez bramę. Po chwili trafiają do dziwnego opustoszałego miasteczka. Chcąc zaspokoić głód, dorośli częstują się wystawionymi w jednej z restauracji potrawami, chcąc uregulować płatność, gdy pojawi się właściciel. Chihiro oddala się, aby obejrzeć miasteczko. Trafia na most. Niespodziewanie pojawia się przy niej chłopiec, Haku, który ostrzega ją, że musi opuścić to miejsce przed zachodem słońca. Okazuje się to jednak niemożliwe: rodzice Chihiro za zjedzenie potraw przygotowanych dla bóstw zamienieni zostali w świnie, a ona nie może się już wydostać. Nie chce zostawiać rodziców na pewną śmierć, która jest tylko kwestią czasu; będzie szukać sposobu przywrócenia ich do pierwotnej postaci. Udaje jej się znaleźć pracę u czarownicy Yubaby, prowadzącej kompleks łaźni i restauracji dla bóstw z tysięcy światów. W tym obcym i niebezpiecznym świecie Chihiro znajdzie przyjaciół, wyniesie także z niego pewne nauki...

Japońskie Anime-dramat-fantasy z 2001 roku w reżyserii Hayao Miyazaki. W 2003 uznany przez Amerykańską Akademię Filmową za najlepszy film animowany.

Moja Opinia:
Do Spierted Away mam wielką słabość. Pierwszy raz film obejrzałam mając osiem lat i byłam przerażona. Drugi raz miałam lat jedenaście i byłam zaintrygowana. Ostatnio obejrzałam go po raz trzeci i jestem zachwycona.
Film mi osobiście kojarzy sie z japońską Alicją w Krainie Czarów, przez swoją ''nieregularność'' w postaciach, miejscach i fabule ogólnie. Przy czym z muzyką Hisaishiego jest niekwesionowanym, najwiekszym arcydziełem w dziale anime. I nie umiem mu zarzucić nieczego.

Jako Anime 10/10
Jednak potrafię postawić tę dziesiatkę czemus poza LOTR.

Kerle
07-26-2010, 23:33
Shrek Forever

http://i.pinger.pl/pgr199/f798419400141c2d4b446967/shrek_forever_after_poster.jpg

Czym zajmują się ogry, kiedy już rozprawią się ze straszliwym smokiem, poślubią piękną królewnę i ocalą królestwo teścia? Shrek został pantoflarzem. Małorolni nie uciekają już przed nim z krzykiem. Dziś proszą, żeby podpisał im się na widłach. Tęskniąc za czasami, kiedy "żył jak na ogra przystało", Shrek nieopatrznie zawiera pakt z podstępnym Rumplesnickim i ląduje w rządzonej przez niego, spaczonej, alternatywnej wersji Zasiedmiogórogrodu. Tu na ogry się poluje, a Shrek i Fiona nigdy się nie spotkali. Czy Shrekowi uda się odwrócić zaklęcie, uratować przyjaciół i odzyskać ukochaną?

Idąc do kina miałam nadzieję, że wyjdę z bólem brzucha. Bólem brzucha ze śmiechu. I niestety moje oczekiwania nie spełniły się. Wyszłam z niedosytem takim jak w przypadku trzeciej części. I gdyby nie to, że poszłam tam ze znajomymi którzy robili wszystko, aby uczynić ten film zabawnym to nie wiem czy nie wyszłabym w połowie. Za mało było momentów typu "No zarycz no" czy "Ty krakersie". A dla tych chwil poszłam do kina. Liczyłam na dobrą komedię taką jak pierwsze części, gdzie pomimo tego, że to bajka to dorośli się najgłośniej śmieli. Teraz dostałam tylko bajkę. Ktoś mnie chyba tu oszukał? 5/10

anetta92
08-08-2010, 18:45
Persepolis
http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ7OQOmeLAuHJVwhn73cQ5Q7ozhN3vqm veU189LHn0T1Qb9y4M&t=1&usg=__qTjzN8R4bIndxByXaSiojVH5VsA=
Persepolis to film dla każdego. Dla miłośników komiksu, animacji i dobrego kina. Dla dzisiejszych trzydziestolatków, którzy będą mogli przypomnieć sobie czas swojegodojrzewania w Polsce przełomu lat 70. i 80. Dla osób pragnących poznać prawdę o Iranie i Irańczykach. Dla kobiet poszukujących swojego miejsca na ziemi. To lekcja kobiecości, tolerancji i … rocka.

Najpierw wychowawca puścił nam na lekcji ten film, niestety nie zdążyliśmy oglądnąć go do końca. Zainteresowała mnie postać dziewczynki, która zachowywała się jak typowa buntująca się nastolatka. Z taką różnicą, że ona zaczęła buntować się dużo wcześniej.
Z filmu wyszłam zadowolona. Były momenty, że płakałam jak bóbr, były tez takie kiedy leżałam na ziemi i tarzałam się ze śmiechu. Jedyne co mi się nie podobało to zakończenie... Ale ja zawsze narzekam na zakończenia. Moja ocena tego filmu to 9/10

Kerle
08-26-2010, 18:35
Duże dzieci - Grown Ups

http://www.talenty.pl/zdjecia/2098film_grown_ups.jpg

Kiedy umiera ich ukochany trener koszykówki, przyjaciele z dzieciństwa powracają do rodzinnego miasta, aby w domku nad jeziorem, w którym wiele lat temu świętowali mistrzostwo szkoły, spędzić weekend 4 lipca.

Komedia.

Powiem tak, zazwyczaj wiele wymagam od komedii. Nie lubię robienia czegoś "na siłę". Ten film na szczęście taki nie był i rozbawił mnie do łez! Niezbyt inteligentne żarty, ale co tam. Ważne, by bawiło. Do tego Adam Sendler (Klik: I robisz co chcesz, Opowieści na dobranoc), który pomimo tego, że wszędzie gra tak samo, to tak rozluźnia widza, by rozkoszował się filmem. Niezbyt ambitne kino, ale dobre na rozluźnienie przed zbliżającą się szkołą...
7/10


Incepcja - Iception

http://www.kinoteka.pl/plakaty/incepcja.jpg

Film opowiada o możliwościach ingerowania w ludzki umysł dzięki zaawansowanej technologii umożliwiającej wpływ na marzenia senne. Głównym bohaterem filmu jest Cobb (Leonardo DiCaprio) − szef zespołu specjalizującego się w dokonywaniu włamań do snów innych osób. Dzięki tej możliwości może zarówno pozyskiwać informacje, jak i wprowadzać nowe dane.

Thriller/Sciene Fiction

Wielkie zamieszanie i szum wokół Mrocznego Rycerza dało Nolanowi wielką sławę. Nie chcąc spocząć na laurach brytyjski reżyser wnikł w najgłębsze zakamarki swojej wyobraźni i postanowił zabrać tam bohaterów swojej najnowszej produkcji. Incepcja to nic innego jak zmanipulowanie mózgu za pomocą jednej informacji. Naprawdę dobre kino. Spóźniłam się na seans pięć minut i przez pół filmu dochodziłam o co w tym wszystkich chodzi. A gdy już doszłam do sensu filmu zaczęła się szybka akcja i mój mózg pracował dwa razy szybciej niż normalnie. To, co wyróżnia Nolana spośród innych asów wielkiego kina to przede wszystkim wolność jaką daje widzowi - w czasie gdy Leonardo Di Caprio zasypia my już mamy koncepcje odnośnie całej fabuły. Końcówka mi się niezbyt podobała, ale to takie moje odczucie. Teraz tylko czekać na kolejne filmy Nolana!

10/10

Im_Ginny
08-26-2010, 19:26
COŚ (The Thing)

http://gfx.filmweb.pl/po/47/13/4713/7146806.3.jpg?l=1185190085000

Film z '82 roku w reżyserii Johna Carpentera, na podstawie książki Johna W. Campbella pt. "Who Goes There?".
Amerykańska stacja badawcza. Jej załoga jest świadkiem dziwnego zdarzenia. Helikopter należący do Norweskiej stacji ściga psa Husky, jeden z pilotów strzela do niego z broni snajperskiej. Po chwili Norwedzy lądują, przez zamieszanie wysadzają się granatem. Badacze przygarniają psa do swojego stada i próbują powiadomić kogoś przez radio o zaistniałej sytuacji. Tymczasem okazuje się, że nie jest to zwykłe zwierzę. Naukowcy mają do czynienia z obcą formą życia, którą jak się później okazuję odnaleźli w lodzie i wysadzili, właśnie norwescy badacze, potrafiącą idealnie imitować żywe organizmy. W stacji wybucha panika, wszyscy przestają sobie ufać, a zaistniały chaos próbuje ogarnąć jeden z członków Amerykańskiej bazy RJ MacReady, którego gra Kurt Russell.
Bardzo dobry film SF, świetnie wyreżyserowany, przyjemnie się ogląda. Niestety nie miałam okazji przeczytać książki i porównać z filmem.
7,5/10 ;)

Draco1297
09-01-2010, 19:14
Zjeście 2

http://gfx.filmweb.pl/contest/2991.1.jpg?l=Wed%20Jul%2028%2011:34:17%20CEST%2020 10
Oszołomiona, zakrwawiona i oniemiała po traumatycznych przejściach Sarah Carter wyłania się samotnie z labiryntu jaskiń w Appalachach, gdzie rozegrały się zdarzenia, stanowiące fabułę Zejścia. Miejscowy szeryf Redmond Vaines zmusza ją do ponownego zejścia pod ziemię, żeby pomogła ekipie ratunkowej w desperackich poszukiwaniach jej pięciu zaginionych przyjaciółek.
...


Ja osobiście powiem wpierw, że nie mam specjalnego doświadczenia w tego typu filmach, więc moja ocena będzie nie koniecznie poprawna.
Więc zacznijmy od tego, że film nie zrobił na mnie takiego wrażenia jakiego się spodziewałam. Był potwornie przewidywalny. W przeciwieństwie do części pierwszej, tu człowiek nie byl ciekawy, ani tych istot, ani tego co sie stanie z bohaterami. Jedyne co potęgować miało strach u widza, to nagłe wyskoki orkopodobnych stworów, ktore wysakiwały co chwilę i naprawdę trudno było tego nie przewidzieć. Było bardziej klaustrofobicznie niż przerażająco. Dla ludzi bez klaustrofobii. Nie bylo ładnej muzyki. Tego co jest dla mnie w filmach prawie najistotniejsze. Nie wymagam od horrorów typu ''łubudubu-krew-krew'' żeby zachwycały muzyką, ale skoro nie mają zbyt wielu innych walorów, mogliby do tego się trochę przyłożyć, prawda? Prawda, czy pieprzę głupoty? Zakończenie było również do przewidzenia, również w przeciwieństwie do poprzedniego, które było świetne.
W każdym razie mam słabość do Brytyjskich filmów, wiec może za dużo sobie obiecywałam.

3/10. I tak. Mam za miękkie serce.

alette
10-17-2010, 11:53
Może dodam coś od siebie na temat Incepcji. Osobiście uważam to za jeden z najlepszych filmów, które kiedykolwiek obejrzałam. Oglądałam go dość dawno, ale najbardziej chyba zachwyciła mnie muzyka, chociaż zawsze na to zwracałam największą uwagę. Temat filmu, historia głównego bohatera... Leonardo się sprawdził, ale ja zawsze ceniłam go jako aktora. Zakończenie filmu dające do myślenia, zaskakujące. Szczere 10/10

LEKTOR (The reader)

http://gfx.filmweb.pl/po/95/84/439584/7240460.2.jpg?l=1236192358000

reż. - David Hare
muzyka - Nico
obsada - Kate Winslet, David Kross, Ralph Fiennes
premiera - 2008 (świat), 2009 (Polska)
produkcja - Niemcy/USA
gatunek - melodramat

Oparty na bestsellerowej powieści o tym samym tytule „Lektor”, to hipnotyzująca historia pełnej tajemnic miłości, której akcja toczy się w targanych wojną i powojennych Niemczech. Hanna (Kate Winslet) udziela pomocy Michaelowi Bergowi (David Kross), który zasłabł na ulicy, wracając ze szkoły. W ten sposób krzyżują się losy młodego wrażliwego ucznia i pięknej, choć starszej od niego kobiety, którą jest zafascynowany od pierwszej chwili. To przypadkowe spotkanie staje się początkiem namiętnego romansu, zakończonego nagłym i tajemniczym zniknięciem kobiety. Mija osiem lat. Michael jest studentem prawa i śledzi procesy nazistowskich zbrodniarzy. W tych właśnie, jakże odmiennych, okolicznościach spotyka ponownie swoją dawną kochankę. Hanna oskarżona jest o popełnienie odrażających zbrodni...

Źródło - filmweb

Z tego co słyszałam, książka była zwyczajnie nudna... film tez nie wydawał się pełen akcji. Osobiście zaliczam go do tych ekranizacji, które po prostu trzeba obejrzeć, ze względu na popularność, nagrody, obsadę, temat. Naprawdę film daje do myślenia, ale... no właśnie. Nie wszystko toczy się tak, jakbyśmy chcieli. Bohaterowie zaskakują nas niepozytywnie, związki z ogromną różnicą wieku wzbudzają we mnie odrazę, dlatego też przez cały film tylko myślałam "A nóż Michael przestanie ją kochać". Nie powiem czy się zawiodłam. Polecam tym, którzy lubią niebanalną fabułę, niejednoznacznych bohaterów i kontrowersyjne tematy. Zakończenie takie jak ma być... 8/10.

NOSTALGIA ANIOŁA (Lovely bones)

http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQLJibc95-ysiPWAj4zzWo-rH_BqEPGrcy82KwnF5gWf0oUgNk&t=1&usg=__wQV13C8t_0xRzc0vC-YQn_Gs6dc=

reż. - Peter Jackson
muzyka - Brian Eno
obsada - Saoirse Ronan, Mark Wahlberg
premiera - 2009 (świat), 2010 (Polska)
produkcja - Nowa Zelandia, USA, Wielka Brytania
gatunek - dramat



Film oparty jest na powieści Alice Sebold. Opowiada historię 14-letniej dziewczynki - Susie Salmon, która została zgwałcona i zabita. Teraz obserwuje z nieba swoich bliskich: rodziców, młodszą siostrę i małego braciszka, który nie rozumie, co znaczy "odejść" czy "umrzeć". Piękna opowieść, w której straszna tragedia - śmierć dziecka - przeradza się w pełną nadziei i radości historię o miłości, dorastaniu, gojeniu duszy, pamięci i zapominaniu.

Źródło - filmweb

Mnie film podobał się średnio. Sam temat jest dobry - nie chodzi w opowieści o złapanie przestępcy, ale pogodzenie się rodziny z odejściem Susie.Wykonanie natomiast jest co najmniej słabe. Momentami film zwyczajnie się ciągnie. Nie brakuje też wątków, które nam zwyczajnie przeszkadzają, wydają się nierealne. Chociażby to, że chłopak zakochany w głównej bohaterce, który nawet nie był z nią na pierwszej randce nie może się pogodzić z jej odejściem. Zwłaszcza, że tak na dobrą sprawę nawet jej nie znał. Ile on mógł mieć lat...15? 16? Też świat Susie jest nazbyt fantastyczny, na siłę dodaje koloru... Podobała mi się za to atmosfera i zakończenie, przekaz... 7/10

Draco1297
11-26-2010, 16:32
Harry Potter i Insygnia Śmierci
http://i.wp.pl/a/f/film/008/73/89/0248973.jpg
Ośmielę się oddać recenzji rzecz forum i od zaraz proszę o przebaczenie.
Dla formalności-
Potęga Voldemorta rośnie w siłę. Przejął kontrolę nad Ministerstwem Magii i Hogwartem. Harry, Ron i Hermiona decydują się na kontynuację woli Dumbledore'a. Podejmują próbę znalezienia pozostałych horkruksów, żeby pokonać "Czarnego Pana".


Pierwsza część Insygniów książkowego Harry’ego szła jak po maśle. Była przegadana, przesiedziana i nie było w niej nic, co by się samo domagało ekranizacji. Przez to była chyba częścią najtrudniejszą do wykonania. Yates z Klavesem wbrew moim przypuszczeniom nie zrobili hogwarckiej Mody na Sukces. Film jednak przygodowy i niewątpliwie jest najlepsza, dotychczasowa ekranizacja w jego rękach. Bardzo lubię obrzucać płotem filmy o Harrym Potterze i tu… nie zrobię wyjątku x)
Brak Hogwartu dał się odczuć, ale przecież to nie wina biednego Yatesa, ani Klovesa.
Muzycznie film był uboższy. Jednak, co, jak co, ale przy Księciu trzeba było przyznać, że Hooper odwalił kawał dobrej roboty i to jego muzyka właśnie była największym plusem filmu. W przypadku Desplata muzyka jest jedynie tłem. Niektórzy może stwierdziliby, że to jeszcze nie tragedia, ale Draco jest bardzo wyczulony na muzykę w filmach i nie daruje.
W Insygniach, może nie w takiej skali jak Księciu, ale irytował wątek miłosny– strasznie wyolbrzymiony. Jednak (dzięki Merlinie!) to terror w świecie magii grał pierwsze skrzypce. Draco ciągle ma nadzieje, że jednak Voldemort nie umrze pozabija nędzne szlamy i mugoli.
A teraz obsada. Mówią, że Radcliffe gra sztucznie, najgorzej z całej trójki, ale moim zdaniem to aktorem ze Świętej Trójcy jest najlepszym. Ta jego ‘’sztywność’’ nadała Harry’emu, wspaniały osobisty, choć może nie do końca zgodny z książką odcień. Za to Watson nienawidzę za każda część po kolei. Robi film jeszcze bardziej komercyjnym. Lucjusz i Draco (Isaac, Felton) ze swoimi tłustymi mordami i czarnymi brwiami też mnie zabijają. Ale co poradzić. Idealnych aktorów nie ma... Helena Bonham Carter.
To, że stwierdziłam, iż film nie był Modą na Sukces, wcale nie oznacza, że w niektórych momentach nie nużył. Ci, którzy książki nie czytali, mogliby mieć problemy ze złapaniem fabuły. Gdybym nie żywiła tak wielkiej miłości do powieści pani Rowling, to pół filmu mogłabym przekimać, jak sporo dzieci, które z rodzicami przyszły na film. W Insygniach chyba starali się nadrobić jako adaptacja KSIĄŻKI, bo Księcia oskarżono właśnie, że to ta niezgodność z książką właśnie zrobiła z niego taką chałę (Ni i gonić Zmierzch! Gonić Zmierzch). Przedstawili chyba wszystkie wątki, które w niej się pojawiają. Gdzie nie gdzie-bez sensu. Nawet najmniej istotne momenty, nie mające wpływu na dalszy ciąg stały się ciałem. Słowo w słowo.

Podsumowując- zapowiadali hit, dostałam film nie zły, ale też nie świetny. Yatesowi tym razem uszu nie urwę. Obsadzie zaklaszcze (Watson nie), a resztę zabiję.
Nie. Nie ocenię w cyferkach.

alette
12-11-2010, 14:16
Muzycznie film był uboższy. Jednak, co, jak co, ale przy Księciu trzeba było przyznać, że Hooper odwalił kawał dobrej roboty i to jego muzyka właśnie była największym plusem filmu. W przypadku Desplata muzyka jest jedynie tłem.

Nie zgodzę się z tobą. Ja również zwracam szczególną uwagę na muzykę i tym razem jestem bardzo zadowolona. Nie zachwycona, bo pobić Johna Williamsa się po prostu nie da. Czy jednak Hooper był lepszy? Niewiele. W obu przypadkach do gustu przypadło mi kilka utworów, może z dwa zostały wykonane idealnie, na niektóre nie zwróciłam nawet uwagi.

CHŁOPAK DO WYNAJĘCIA (Pretty Man)

http://gfx.filmweb.pl/po/97/75/119775/7343898.2.jpg?l=1289705686000

reż. - Clare Kilner
muzyka - Debbie Wiseman , Blake Neely
obsada - Debra Messing, Dermot Mulroney
premiera - 2005
produkcja - USA
gatunek - typowa komedia romantyczna

Kat Ellis jest Angielką, ale od dwóch lat mieszka w Stanach Zjednoczonych. Powód? Rzucił ją narzeczony, którego była w 100% pewna, więc wyjechała, bo chciała zostawić za sobą złe wspomnienia. Problem zaczyna się, kiedy Kat dostaje zaproszenie do Anglii na ślub swojej przyrodniej siostry. Nie dość, że ta jest młodsza, a wychodzi za mąż przed nią, to na dodatek drużbą pana młodego ma być eksfacet Kat! Chcąc uniknąć złośliwości ze strony rodziny, dziewczyna postanawia wynająć zawodowego ochroniarza, by udawał jej chłopaka.

Źródło : filmweb

Tak. Stary film, leciał chyba na tvp2 wczoraj. Na samym początku zaznaczę, że nie lubię zagranicznych komedii, bo ich humor często obraża moją inteligencję. Filmy o miłości strasznie nudzą, zasypiam w połowie lub nie udaję i wyłączam. Zdarza mi się też przewinąć film na sam koniec.
W przypadku Pretty Man byłam mile zaskoczona. Fakt, główna bohaterka była piękna, a bohater nieziemsko przystojny. As usually. Historia jednak o dziwo nie należała do nudnych, jej humor utrzymywał się do końca (nie tak jak w reszcie komedii romantycznych, gdzie zabawnie jest tylko przez pierwsze 30 minut filmu). Temat ślubu został już wyczerpany maksymalnie, ale nie przeszkadzało mi to. Film jest ciekawy, aktorzy spełnili się w tej roli, pasowali idealnie. O dziwo znalazłam nawet jakieś przesłanie, może proste, ale było. Polecam fanom tego gatunku, innym... cóż. Mimo wszystko, mimo braku tych żenujących żartów, niearealnej miłości aż po grób to wciąż jest komedia romantyczna. Jak ktoś nie lubi tych filmów, nie ma szans - nie obejrzy.

7/10

klaudia10-09
01-07-2011, 14:00
UCZEŃ CZARNOKSIĘŻNIKA
Nicolas Cage wciela się w postać współczesnego mistrza magii Balthazara Blake'a, który ze swoim nieopierzonym uczniem ma pokonać swojego odwiecznego wroga Maxima Horvath'a (Alfred Molina). Horvath zostaje nieopatrznie uwolniony z... magicznej matrioszki i rozpoczyna się walka dobra ze złem. Czarnoksiężnik i jego gamoniowaty uczeń kontra złe moce w oprawie odjazdowych efektów specjalnych demolują Nowy Jork!

WIECZNY STUDENT 3
Wieczny student 3 - Van Wilder: Freshman Year (2009) lektor

Trzecia część kultowej komedii opowiada historię młodzieńca, który podobnie jak ojciec chce dostać się do collegu. Jednak studia to tak naprawdę przykrywka do pokazania znajomym z roku jak należy imprezować i bawić się do białego rana. Dodatkowo w filmie możemy zobaczyć wzloty i upadki głównego Bohatera.

źródło filmweb.pl i osiu.pl

księżniczka półkrwi
01-09-2011, 10:26
Dużo tego ostatnio było...

MR.NOBODY


Obejrzałam chyba tylko ze względu na Jareda Leto grającego główną rolę. Film jak dla mnie, nie należy do tych ''rzucających na kolana''. Historia ciekawa. Opowiada o zwykłym mężczyźnie, który pewnego dnia budzi się jako 120- latek, ostatni śmiertlenik. Podczas rozwoju akcji obserwujemy jego 3 równoległe życia. Któro jest prawdziwe? Tego dowiemy się oglądając film...

INCEPCJA

http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://takifilm.files.wordpress.com/2010/07/incepcja_baner.jpg&imgrefurl=http://takifilm.wordpress.com/2010/07/31/incepcja/&usg=___-M6nX05oJSf1Jw6znAH8FG6B4o=&h=471&w=1024&sz=291&hl=pl&start=0&zoom=1&tbnid=RKIK20YkoGWpOM:&tbnh=76&tbnw=166&prev=/images%3Fq%3Dincepcja%26hl%3Dpl%26sa%3DX%26biw%3D1 024%26bih%3D579%26tbs%3Disch:1%26prmd%3Divns&itbs=1&iact=rc&dur=265&ei=M4ApTfydOdO08QPg99X-Bg&oei=M4ApTfydOdO08QPg99X-Bg&esq=1&page=1&ndsp=15&ved=1t:429,r:6,s:0&tx=17&ty=25
Nie sądziłam, że ten film aż tak mi się spodoba. Nie przepadając za Leonardo di Caprio sceptycznie nastawiona usiadłam w fotelu zastanawiając sie co to za kolejny fantastyczny gniot. Niestety, juz po paru minutach uświadomiłam sobie, że to wcale nie marny film sci-fi, a świetne kino akcji! Film co prawda dość długi, ale wciągający. Znakomita gra aktorów pokazuje wielowymiarowość postaci. Aktorzy tacy jak MArion Cotillard, sam Leo, a szczególnie Joseph Gordon-Levitt pokazują swoją klasę. Serdecznie polecam. Dla fanów świetnej gry aktorskiej w połączeniu ze znakomitymi efektami specjalnymi.

klaudia10-09
02-01-2011, 13:04
No więc pierwszy to "Alicja w Krainie Czarów". Super film. Podobał mi się i jestem mu przychylna. Gra aktorska na poziomie, efekty przyzwoite. Jest co polecić. Nie muszę chyba opisywać o co chodzi.

Drugi to "Księżniczka i żaba". Bajka dobra dla małych dzieci, a mnie osobiście zanudziła. Opowiada o dziewczynie, która marzy o własnej restauracji. Pewnego dnia spotyka żabę, która twierdzi, że jest księciem. Ona go całuje i sama staje się żabą.

"Poznaj moich Spartan" to komedia. Trochę głupawa jak na mój gust, chociaż widziałam gorsze. No i zboczona. Opowiada o królu Leonidasie i spartamach. Główny wątek to bitwa pod Termopilami. Nie podobał mi się ten film ani trochę.

"Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" to jeden z najgorszych filmów mojego życia. Wszystko pięnie, ładnie, ale nudna historia. Film jest o parze spodni, które pasują na cztery przyjaciółki. Wyjeżdżają one na wakacje i mają sobie przesyłać je co tydzień.

Kolejny film jaki oglądałam to "Wywiad z wampirem". Wreszcie jakiś porządny film o wampirach a nie jakiś "Zmierzch" z idealnym Edziem. Jest to film w którym jak sama nazwa wskazuje wampir opowiada swoją historię dziennikarzowi.

Jak już jesteśmy przy wampirach, to wymienię również "Wampiry i świry". Parodia zmierzchu, całkiem fajna.

"Trzynastka" to film w którym nie bardzo wiem o co chodzi. Chyba ma on opowiadać o problemach dojrzewania typu alkohol, papierosy, narkotyki. Nie przypadł mi jednak do gustu.

To już chyba wszystkie.

Iluzjonista
02-03-2011, 22:13
Jak zostać królem (The King's Speech)

http://filmnazywo.pl/images/jak_zostac_krolem_film.jpg

Fascynująca opowieść o człowieku, który uratował królestwo i w przełomowym momencie historii mężnie poprowadził Anglików w walce przeciwko najeźdźcy. Po szokującej abdykacji Edwarda VIII książę Albert musi, mimo wielkich oporów, zasiąść na tronie Anglii jako Jerzy VI. Ogromną przeszkodą w wypełnianiu monarszych obowiązków jest dla niego... problem z wysławianiem się. Jedyną osobą, która może pomóc Jerzemu w odnalezieniu własnego głosu i stawieniu czoła groźbie inwazji hitlerowskiej, okazuje się...australijski specjalista o wielce nieortodoksyjnych metodach pracy nad wymową. Wkrótce rodzi się przyjaźń, która odmieni życie dwóch niezwykłych ludzi i zadecyduje o losach największej z wojen. (źródło: Filmweb)

W końcu sam musiałem wybrać się na film, o którym tyle się mówi, aby samemu móc wyrobić sobie opinię na jego temat.
Na początku napiszę, że film jest absolutnie wart wszystkich pochlebnych opinii, nagród jakie otrzymał, a także tylu nominacji. Właściwie to, co lubię w tym filmie to jego...prostota, w pozytywnym znaczeniu. Jest to niezwykle ludzki, bardzo szczery film. Ewidentnie mówi on o pokonywaniu własnych słabości, a także o przyjaźni, tutaj na przykładzie Jerzego VI (Colin Firth) i logopedy Lionela Logue'a (Geoffrey Rush). Jeśli chodzi o aktorstwo, to dla mnie mistrzostwo świata. W moim odczuciu aktorzy zagrali bardzo przekonywująco i naturalnie. Helena Bonham Carter jako Królowa Elżbieta też świetnie się spisała. Podziwiam Colina Firtha za tę rolę, aktor sam przyznał, że niezwykle trudno było udawać jąkanie, ale ekranowy Bertie spisał się w 100 procentach. Nie brakowało oczywiście humoru, szczerze mówiąc zabawnych momentów, wywołujących śmiech na sali, było mnóstwo ; ).
Zwróciłem też uwagę na muzykę, autorstwa Alexandre'a Desplata, który niedawno zdobył moją sympatię soundtrackiem do 7 części Harry'ego Pottera. I tutaj francuski kompozytor mnie nie zawiódł. Szczególnie podoba mi się utwór "The King's Speech", dla mnie oddaje cały charakter tego obrazu. Na ścieżce dźwiękowej pojawiły się także utwory Beethovena.
"Jak zostać królem" jest filmem jednocześnie niezwykle luźnym, zabawnym i inteligentnym. Po prostu takie jest moje odczucie, oglądało się go bardzo przyjemnie i ciekawie, nie brakowało w nim śmiesznych sytuacji i śmiechu, a po seansie na pewno skłonił (skłania nadal) do refleksji.
Zdecydowanie jest moim faworytem w Oscarach 2011, z całego serca życzę temu filmowi wygrania jak największej liczby statuetek.

Moja ocena: 9/10

alette
02-08-2011, 15:14
ODLOT (Up)

http://biznesmax.pl/wp-content/uploads/de4a803a0f801c12bafbb5b1de859a1a.jpg

reżyseria - Pete Docter,Bob Peterson
muzyka - Michael Giacchino
premiera - 13.05.2009 (świat), 16.10.2009 (Polska)
produkcja - USA
gatunek -familijny, komedia

Siedemdziesięcioośmioipółletni Carl Fredricksen, emerytowany sprzedawca balonów, spełnia swe wielkie życiowe marzenie o przygodzie - za pomocą setek balonów przekształca swój dom w wielki pojazd powietrzny i odlatuje do Ameryki Południowej. Ale przypadkiem zabiera nieplanowanego pasażera, ośmioletniego skauta Russella, pełnego nieuzasadnionego optymizmu, lecz wyjątkowo niezręcznego. Razem przeżywają mnóstwo zaskakujących i niespodziewanych przygód...

źródło - Filmweb

Miałam zamiar iść na to do kina, ale zrezygnowałam... dlaczego? Współczesne bajki nie posiadają już w sobie "tego czegoś". Są do przesady skomputeryzowane, muzyka niewyraźna, historia średnia. Humor tylko trzyma poziom. Kiedy jednak ostatnio w tv miałam okazję obejrzeć "Odlot" byłam miło zaskoczona. Oczywiście zrozumieją mnie tylko fani starych bajek disney'a. Chociaż animacja faktycznie może być denerwująca, to sama historia jest wręcz piękna, jest trochę śmiechu, ale nie ma go za dużo. Muzyka cudowna. Cieszę się, że nie próbowali przebić historii głupawymi żartami. Myślę, że twórcy spełnili swoją rolę. Dla mnie 8/10.

ph91
02-21-2011, 11:44
Ostatnio postanowiłem zobaczyć film z jakże piękną, co i świetną aktorką jaką jest Natalie Portman. Mianowicie był to film "Czarny Łabędź". Film interesujący, odciska piętno na psychice każdego widza, tylko zawsze w inny sposób. Rola jaką musiała wykreować Natalie, była niesamowicie trudna, ale jakże fantastycznie zagrana. Nie wyobrażam sobie nikogo innego w roli Niny. Delikatna z jednej strony (biały łabędź), a także po przemianie (czarny łabędź) mocna, zadziorna, jak i również niezrównoważona w swoich decyzjach. Z początku myślałem, żę będzie to kolejny film, nudny, o balecie, lecz jednak się myliłem, akcja jest zaskakująca, przerwrotna. Mila Kunis(Lily) to perłeka jeśli chodzi o rolę drugoplanową. Zasłużone nominacje dla obydwu Pań, do Oscara.
Gorąćo polecam !

alette
02-21-2011, 14:31
Życie jest piękne (Vita è bella, La)

http://1.fwcdn.pl/po/02/08/208/6925296.3.jpg?l=1209115886000

reżyseria - Roberto Benigni
muzyka - Nicola Piovani
premiera - 20.12.1997(świat),12.03.1999(Polska)
produkcja - Włochy
gatunek - dramat, komedia, wojenny

Jest rok 1938. Do Arezzo w Toskani przyjeżdża Żyd Guido (Roberto Benigni). Zakochuje sie w Dorze (Nicoletta Braschi). Zdobywa jej uczucie i biorą ślub. Mija kilka lat. Małżonkowie mają 5-letniego syna Giosue (Giorgio Cantarini). Tymczasem w kraju nasila się antysemityzm. Guido wraz z synem i wujem zostają zesłani do obozu koncentracyjnego. Dora podąża za bliskimi. Aby zaoszczędzić Giosue cierpień, ojciec wmawia mu, że obozowe życie to tylko gra, w której biorą udział więzniowie i strażnicy, a nagrodą główną jest prawdziwy czołg.

Źródło : filmweb

Ten film zasłużył na Oskary. To po prostu perełka wśród filmów wojennych. W filmie jest pewna sprzeczność, coś, co z pozoru nie jest do przyjęcia. Humor, optymizm, piękne krajobrazy. Sam charakter głównego bohatera, w niektórych momentach drażniący, jest typowy dla komedii. Żarty prześmieszne, ale czy można się śmiać? Wbrew pozorom ciężko, a humor jest naprawdę przedni. Tu jest właśnie ten drugi obraz - prześladowania żydów, obozy koncentracyjne, Holocaust. Czy to jest jednak film, który ma ukazać zagładę żydów? Myślę, że nie. Z pewnością ma nakłaniać do refleksji, nie tyle co nad samą II wojną, ale samym życiem. Takie pytanie - ile jest dla nas warta każda chwila, jak ją wykorzystamy? Ile jesteśmy w stanie zrobić dla bliskiej osoby? Czy w trudnych warunkach można zachować optymizm? Myślę, że to rodzaj filmu 'osobistego', każdy może odbierać go inaczej. Autor nie narzuca nam interpretacji, widz sam ją tworzy. Polecam zdecydowanie... 10/10

alette
03-11-2011, 09:22
Jak zostać królem

Opis filmu już się pojawił, ja tylko przedstawię swoją opinię.

Z pewnością warto to zobaczyć. 'King's speech' to historia prawdziwa w dodatku oryginalna. Oczywiście mieliśmy już wiele filmów o nietypowych jednostkach, no i niestety 'Jak zostać królem' nie bije ich na głowę. Nawet dodam, iż nijak się ma do 'Pięknego umysłu' czy 'Forresta Gumpa'. Z tym, że nie o to chodzi. Jest doprawdy wiele powodów dla których trzeba wręcz zapoznać się z tym dziełem. Po pierwsze sam temat jąkania się. Problem o którym się tak na dobrą sprawę nie mówi. Piękna historia sama w sobie i nawet gdyby twórcy za przeproszeniem spieprzyli robotę i tak pozostałaby piękna. Dlatego były Oskary. Czy za mało? Nie. Dla mnie wystarczająco. Trochę mi żal męskiej roli drugoplanowej, ale nie jestem w stanie tego ocenić, bo nie widziałam zwycięzcy w akcji. Polecam 8/10

Czarny Łabędź (Black Swan)

http://static.technorati.com/11/02/02/26287/Black-Swan-Poster.jpg

reżyseria - Darren Aronofsky
muzyka - Clint Mansell
premiera - 1.09.2010 (świat), 21.01.2011 (Polska)
produkcja - USA
gatunek -dramat, thriller, psychologiczny

Film nawiązuje do jednego z najsłynniejszych na świecie przedstawień baletowych - "Jeziora Łabędziego". Opowiada historię Niny (Natalie Portman), baleriny występującej na deskach teatrów w Nowym Jorku. Balet całkowicie pochłania jej życie i jest gotowa wiele dla niego poświęcić, aby spełnić swoje marzenia. Dyrektor teatru, Thomas (Vincent Cassel), decyduje się zastąpić kimś nowym primabalerinę Beth MacIntyre (Winona Ryder), która występowała w "Jeziorze Łabędzim". Rola księżniczki Odetty jest bardzo trudna do zagrania. Baletnica musi sobie poradzić zarówno z rolą Białego, symbolizującego niewinność i grację, jak i z rolą zmysłowego i uwodzicielskiego Czarnego Łabędzia. Nina doskonale pasuje do roli Białego Łabędzia, natomiast Lily do jej przeciwieństwa - Czarnego. Pomiędzy dziewczynami rodzi się rywalizacja.

Źródło - filmweb

Czy tutaj chodzi o rywalizację? Raczej nie. Film posiada wiele wad i zalet. Może zacznę od plusów. Ciekawa historia, zwłaszcza dla miłośników baletu. Nietypowa główna bohaterka, momentami drażniąca w swojej niewinności. Poniekąd przedstawiona prawda. To ile te tancerki poświęcają dla kariery. Możemy też prześledzić rozwój choroby psychicznej Niny. Jeśli chodzi o minusy... jak ktoś nie lubi baletu to nie polecam, bo jest go tam dość dużo. Ponad to film jest czasami obrzydliwy i przesadzony. Wystarczy wspomnieć o momencie w którym główna bohaterka zdrapuje sobie skórę z palca, sama końcówka też mi jakoś nie pasuje. Jako, że kocham Piotra Czajkowskiego i jego dzieło, to widziałam 'Black Swan' razy cztery. Ale ocena będzie 6/10

Kerle
06-12-2011, 22:55
Szkoła uczuć - A walk to remember adaptacja książki Nicolasa Sparksa pt."Jesienna Miłość"

http://1.fwcdn.pl/po/32/95/33295/7121887.3.jpg?l=1185190085000

Muszę zaznaczyć, że tego samego dnia najpierw przeczytałam książkę, a potem zabrałam się za film. I o ile książka mi się podobała, o tyle film mnie zachwycił. Nie wiem dlaczego, ale trafił do mojego serca. Praktycznie od połowy oglądałam go jednym okiem, bowiem ryczałam jak bóbr, ale starałam się utrzymać w toku. Jestem pewna, że nie każdego ten film porwie. Jednych zachwyci, a drudzy wyśmieją pierwszych obwieszczając światu jaka to wielka tandeta i większej nie widzieli. Mi się podobało, bo nie była to durna komedia romantyczna, tylko coś pięknego. Naprawdę pięknego.

10/10.

alette
06-27-2011, 12:52
Mnie się szkoła uczyć podobała. Miała ten klimat, chociaż powiem szczerze, że teraz już mnie tak nie zachwyca. Kiedyś płakałam za każdym razem, teraz nawet mnie nie wzrusza. Nie wiem dlaczego. Jednak sam film bezczelnie słodki x)

Sala Samobójców (The Suicide Room)

http://static.polter.pl/sub/Sala-Samobojcow-bc22750.jpg

reżyseria - Jan Komasa
muzyka - Michał Jacaszek
premiera - 4 marca 2011 (Polska) 12 lutego 2011 (Świat)
produkcja - Polska
gatunek -animacja, thriller, romans

Często życia najbardziej nienawidzą ludzie, po których nigdy byśmy tego nie poznali. I taki właśnie był Dominik. Bogaci rodzice dawali mu wszystko co chciał, a mimo to każdy dzień był dla niego męką. Brak zrozumienia ze strony innych pchnął go do znajomości z Sylwią - znajomości ograniczającej się do kamery, gry i całodziennych rozmów. Pomimo tego znalazł w niej to, czego nie otrzymał od najbliższych, a ona zaprosiła go do swojego świata. A świat ten, jak każdy inny, nie był idealny.

Źródło - filmweb

Teraz coś od siebie. Postaram się w miarę krótko, chociaż ten film mogłabym analizować w nieskończoność. Sam pomysł był świetny, realizacja również całkiem niezła. Idąc do kina bałam się, że cała akcja rozegra się przez monitorem, że będzie to film a la dramaty groteskowe, których nikt nie rozumie, a które mają nosić jakieś przesłanie. Okazało się inaczej. Sama Samobójów pokazuje jakąś historię, historię dramatyczną, ciekawą. Przy okazji coś chce nam przekazać, ale wbrew pozorom to wcale nie jest zwyczajne - Internet jest zły. W przypadku tego filmu widz może sam ocenić przyczyny danego zachowania, określić czyjąś winę, nic nie jest narzucone z góry. Jednak żeby nie było tak słodko powiem, że zawiedli mnie bohaterowie. Nie aktorzy, którzy zagrali wręcz fenomenalnie (kto by się spodziewał po Jakubie takiego talentu). Jednak postacie były bardzo schematyczne i właściwie ciężko było ocenić je inaczej niż większość. Chyba tylko Dominik skonstruowany został ciut inaczej. Chociaż niewlele, bo jego osobowość i tak wpisuje się w emo. Jego rodzice do worka 'karierowiczów', przyjaciele do 'VIP-ów', wszystko jest dla mnie trochę przesadzone. Chciałabym też zwrócić uwagę w swojej wypowiedzi na muzykę, która w filmie mnie zachwyciła. Były to zarówno zwykłe piosenki jak 'Turn me on' czy 'Nothing to loose', jak i utwory 'Romans' czy 'Introspective'. To na razie wszystko. Film oceniać na 8/10

Clover
06-28-2011, 13:40
Nudzi mi się, więc lecę z ostatnim filmem na jakim byłam.

Fast Five - Szybcy i wściekli 5

http://www.addvideo.pl/uploads/thumbs/f62bfa203-1.jpg

Świetna zabawa, piękne kobiety i samochody w kontynuacji "Szybkich i wściekłych". Dwayne Johnson wcieli się w przeciwnika pary szalonych kierowców. Jako policjant będzie ich ścigał, by sprowadzić przed oblicze wymiaru sprawiedliwości. [filmweb.pl]

No cóż, opis na filmwebie powala.
Moja opinia na pewno nie będzie obiektywna, ze względu na moją manię na pukcie serii Fast&Furious. W sumie żadna z części mnie nie zawiodła, pomijając Tokio Drift, które miało być chyba gdzieś na końcu serii i niektórzy widzowie nie wiedzą co myśleć o nagłym 'wskrzeszeniu' Chana. W każdym razie w piątce odczuwa się brak wyścigów, bo w sumie oprócz jednego 'przyjacielskiego' i tego, który nie został pokazany nie ma żadnego. Za to moje serce podbiło zebranie do kupy wszystkich osób z poprzednich części. Naprawdę, tęskniłam za postacią Romana Pearce'a. W tej części on i jego poczucie humoru jest jeszcze lepsze, niż w dwójce ('brother from another mother?'). Zresztą, wszyscy tworzą jakby jedną rodzinę, co z resztą Toretto podkreśla. Plusem są jak zwykle samochody i to, że film nie nudzi. Nawet nie wiem kiedy zleciały mi te dwie godziny, w których siedziałam rozpostarta w najwyższym rzędzie z uśmiechem na twarzy.
Wrażenie robi Dwayne Johnson i Vin Diesel, z tą swoją napakowaną posturą. Kiczowate może wydawać się ich pojednanie, jednak w końcu mieli jeden cel i swoje osobiste porachunki. Jedyne co mnie zawiodło, to denne sparowanie Dominica z pewną panią, która zupełnie do niego nie pasuje. Naprawdę, nie wiem co zrobią w następnej części po tym, co było po napisach.
Były elementy, które tak naprawdę są niemożliwe do zrobienia (wszystko to co działo się z sejfem, totalny kosmos), jednak nie przeszkadzało mi to, bo miałam wrażenie, że twórcy filmu ani nie mieli zamiaru ukrywania tego ani robienia z widza idioty, że w to uwierzy. Ja idąc na te filmy nastawiam się na dobre kino akcji, samochody, o których mogę pomarzyć, wyścigi (których jest coraz mniej) oraz ulubionych bohaterów.
Co do muzyki, wpadł mi w ucho kawałek Don Omara - Danza Kuduro. Później już do końca ją nuciłam. Tak więc, na dniach pomiędzy rapem a rockiem włączam sobie ten kawałek, a ciało samo czuje Rio de Janeiro. Całkiem dobre na wakacje ; ).
Jedyne co sobie zarzucam, to niepoczekanie na koniec napisów, gdzie miała być scena, którą już znam z opisów w internecie. Pluję sobie w brodę, naprawdę, a kolesie od otwierania drzwi patrzyli jakby chcieli mnie wywalić z sali. Te napisy powinny być krótsze, zdecydowanie, bo 3/4 narodu (w tym jaaaa!) nie widziało tego, co prawdopodobnie zapowiada szóstą część. Tak po za tym, to jestem strasznie ciekawa co wykombinują w niej, bo ta część była bardzo dobrym wyjściem do zakończenia serii. Ale jak na wierną fankę przystało, cieszę się, że będzie więcej.

Moja ocena prawdopodobnie nie jest obiektywna i waha się między 8-9/10.


Pozwolę sobie zedytować, bo godzinę temu skończyłam oglądać Dystrykt 9, który całkowicie zasługuje na totalną dziewiątkę. Rzadko oglądam sf, ale tym razem jestem pod wrażeniem - mało filmów wzbudza u mnie tak silne emocje. Odkąd główny bohater został skażony siedziałam w jednym miejscu nie zwracając uwagi na nic. Szczerze mówiąc, zawarte jest tutaj wszystko, co myślę o tym 'jak ludzie postąpiliby, gdyby'. Jeżeli w przyszłości taka sytuacja miałaby miejsce, naprawdę jestem przekonana, że pewne jednostki zrobiłyby to samo co w Dystrykcie 9. Cel za wszelką cenę, nie zważając na drugiego człowieka.
Wybierałam pomiędzy trzema filmami i strzeliłam w dziesiątkę. 9/10.

Niedawno też obejrzałam Bękarty Wojny. Temu daje dziesiątkę. Za genialną grę Waltza i Pitta, który również daje radę (jego mowa totalnie rozwala mnie od środka), a humor Tarantino podbija moje serce, bo jest zupełnie w moim guście. Czuję, jakby film był nakręcony wprost z dedykacją dla mnie. 10/10.

Sann
07-06-2011, 00:00
http://1.fwcdn.pl/po/59/76/505976/7380985.3.jpg?l=1308136091000

W roku 1969 człowiek po raz pierwszy postawił stopę na Księżycu, jednakże na srebrnym globie nie był pierwszy...

Ponad pół wieku później na naszym globie zbliża się ostateczne starcie Autobotów z Decepticonami. Przyczyną jest odnalezienie przez astronautów cybertroniańskiego statku na Księżycu. W kierunku Ziemi lecą złowrogie oddziały z planety Cybertron, a wśród nich zabójczy Shockwave. Optimus Prime razem z młodym Samem Witwicky (Shia LaBeouf) i resztą Autobotów po raz kolejny musi połączyć siły, aby skonfrontować się z najgroźniejszymi robotami we wszechświecie, które przybyły unicestwić Ziemię.

Źródło: Filmweb.

Od siebie:
W zasadzie nie planowałam pójść na ten film, bo miałam inne plany na poniedziałek, ale zadzwonili znajomi, czy nie wybierzemy się (ja i mój M.) razem z nimi. Narzeczony chciał, a że to jego urodziny były, to musiałam się zgodzić.
Sama bym Transformersów 3 nie wybrała, bo nie bardzo interesują mnie walki robotów (czy czegoś tam :)), a poza tym nie widziałam pierwszych dwóch części, tylko raptem urywki z nich.
Ogólnie rzecz biorąc jednak, nie żałuję, że poszłam, bo film okazał się całkiem fajny - małe roboty Sama były świetne, a efekty 3D nawet niezłe, choć za tą technologią akurat nie przepadam. Moja ocena: 7/10.

Edit:
http://1.fwcdn.pl/po/11/18/491118/7372600.3.jpg?l=1304062198000

Ścieżki kapitana Jacka Sparrowa tym razem skrzyżują się ze ścieżkami pewnej kobiety z jego przeszłości (Penelope Cruz). Sparrow będzie zastanawiał się czy połączyła ich miłość, czy wyłącznie poszukiwania osławionego Źródła Młodości. Kiedy kobieta zmusza go do wejścia na pokład statku pirackiego „Zemsta Królowej Anny” pod dowództwem osławionego Czarnobrodego (Ian McShane), Jack nie wie kogo winien się lękać bardziej – jej czy Czarnobrodego.

Źródło: Filmweb

Ode mnie:
Na nieznanych wodach nie było tak brawurowe, jak poprzednie części Piratów z Karaibów, jednak nie zawiodłam się pod względem akcji, bo ta była szybka i interesująca (dla mnie). Jak zawsze, prym wiódł przede wszystkim fantastyczny Johnny Depp w roli wiecznie pijanego kapitana Jacka Sparrowa. Tekst o tym, że pomylił hiszpański klasztor z burdelem, po prostu mnie rozbroił. Warto pójść i zobaczyć ten film, choćby tylko ze względu na Sparrowa, choć kapitan Barbossa prawie mu nie ustępuje.
Efektów w 3D niemalże żadnych, choć było parę fajnych momentów, ale uważam, że była to strata pieniędzy - mogli nakręcić w 2D i po prostu za resztę kasy dopracować całość.
Z czystym sumieniem daję 8/10.

alette
11-16-2011, 11:18
Piratów bardzo chętnie obejrzę. Nie byłam w kinie właśnie ze względu na to 3D.

Donnie Darko

http://www.filmymegavideo.pl/fotoimage/Donnie-Darko-2001-Napisy-PL-online.jpg

reżyseria - Richard Kelly
muzyka - Michael Andrews
premiera - 19 stycznia 2001
produkcja - USA

Tytułowy bohater, Donnie (Jake Gyllenhaal), jest nastolatkiem, uważanym za niezrównoważonego psychicznie. Pewnego dnia ujrzał dziwną postać: człowieka-królika, który wywabił go nocą z domu, przez co uratował chłopakowi życie. Podczas kolejnych "wizyt" królik wyjawia mu, że jest przybyszem z przyszłości i pragnie zapobiec pewnym zdarzeniom. W tym celu Donnie zostaje zobligowany do wykonania różnych przedziwnych, destrukcyjnych dla otoczenia zadań. Wraz z rozwojem akcji okazuje się jednak, że nakazy przybysza nie były bezpodstawne...
Film porusza temat podróży w czasie, możliwości jego odwrócenia i zmiany wydarzeń oraz tajemnicy, jaką jest nasz umysł.

Źródło - Filmweb

Myślę, że to co napisano na filmwebie to jawne ograniczenie. Film jest strasznie... dziwny. Nie mamy tutaj do czynienia z pseudo-horrorem, którego celem jest wywołanie strachu u widza. Nie jest to też prymitywne SF, opowiadające o podróży w czasie. Myślę, że bardzo ciężko go sklasyfikować. To jeden z tych dzieł, które naprawdę dają do myślenia, zaskakują, i choć brak im szybkiej, brawurowej akcji, nie nudzą. Polecam. 7/10

Christina
07-12-2012, 23:50
http://1.fwcdn.pl/po/66/46/566646/7449543.3.jpg?l=1334321794000

"Project X" to szalona komedia o przygodach grupki kolegów, którzy postanawiają zorganizować najbardziej wystrzałową imprezę urodzinową w historii. Film przedstawia widziane z perspektywy cyfrowych kamer przyjęcie zorganizowane przez nastolatków, które zupełnie wymyka się spod kontroli.
filmweb.pl

Nie wiem kto nazwał ten film komedią. Parę zabawnych fragmentów było, ale żeby od razu komedia...
Co do samego filmu. WOW!!
Zawsze marzyłam o prawdziwej, amerykańskiej imprezie, ale to to już jest totalne przegięcie. Raczej dla osób które mają dystans i chociaż małą wiedzę o życiu w Stanach. Tam są inne ograniczenia, inny pogląd na świat. Film miażdży psychikę, ale w tym pozytywnym sensie ;) W sam raz przed jakąś imprezą.

fuerte
07-15-2012, 01:54
Niesamowity Spider-Man

Nowa obsada, nowy reżyser, nowa historia. Czy zupełnie nowe podejście do najbardziej kasowego komiksu wszech czasów się powiedzie? Jak widać na przykładzie serii o Bondzie, odświeżenie tematu może okazać się wielkim sukcesem. Peter Parker tym razem uczy się jeszcze w liceum. Musi pogodzić się z tym, kim się stał, i wybaczyć sobie śmierć wuja, którego – tak mu się wydaje – mógł uratować.
Źródło: filmweb.

Odpowiadając na pytanie postawione wyżej - powiodło się. Zupełnie nie jestem fanką tego typu filmów, a na seans szłam nastawiona dosyć sceptycznie. Mile się jednak zaskoczyłam, bo "Niesamowity Spider-Man" okazał się dobrym - choć, no właśnie, nie niesamowitym - obrazem. Na pochwałę zdecydowanie zasługuje Andrew Garfield, który oprócz tego, że jest słodki i dobrze wygląda, ma niesamowity talent aktorski. Pokazał, że potrafi zagrać wszelkie emocje i robi to w sposób tak prawdziwy i szczery, że naprawdę chce się go oglądać na ekranie. Podobnie jest z Emmą Stone, która jest wspaniała nawet wtedy, gdy nie mówi zupełnie nic. Nie wiem, co w sobie ma ta dziewczyna, ale za każdym razem olśniewa na ekranie.
Myślę, że naprawdę warto wybrać się na ten film do kina i obejrzeć go w 3D. Jest kilka naprawdę dobrych, efektownych momentów, ale nie tylko to czyni produkcję dobrą. Webb świetnie poprzeplatał sceny wzruszające z humorystycznymi, co nadaje filmowi klimat, który można zrozumieć tylko w sali kinowej.
7/10

Nacia1234
07-17-2012, 00:17
Dziennik Bridget Jones
http://1.fwcdn.pl/po/43/40/4340/7088797.3.jpg?l=1202268692000


Bridget Jones (genialna w tej roli Renée Zellweger) to 32-letnia panna, nieudolnie lawirująca między swoimi romansami. Cierpi z powodu nadwagi, nadmiaru papierosów i alkoholu, a przede wszystkim braku faceta. Po kolejnych spędzonych w pojedynkę świętach postanawia radykalnie zmienić swoje życie. Wyrzuca więc wszystkie poradniki "Jak zdobyć mężczyznę" i zaczyna prowadzić dziennik, w którym zamierza odnotowywać wszystkie sukcesy (i porażki) w osiągnięciu dwóch życiowych celów - pozbycia się 10 kilogramów nadwagi i znalezieniu faceta. Wkrótce nawiązuje romans ze swoim szefem Danielem Cleaverem (Hugh Grant), który jest haniebnym playboyem. A równocześnie pojawia się w jej życiu dystyngowany adwokat Mark Darcy (Colin Firth). Co dzieje się dalej, wiecie, bo jest to ekranizacja "Dziennika Bridget Jones", kultowej powieści Helen Fielding.
~Filmweb

Film z 2001 roku. Może to był okres, kiedy jeszcze powstawały dobre komedie romantyczne, nie tak bardzo naciągane, bez powtarzajacych się wciąż historii i schematów. Chociaż... spójrzmy prawdzie w oczy, wszystkie te komedia są schematyczne, może dlatego nie jest to mój ulubiony gatunek filmów. Ogladnęłam ją tylko dlatego, że moja przyjaciółka uwielbia brytyjski akcent. I trudno zaprzeczyć, ja również, więc pewnego nudnego popołudnia odpaliłyśmy ten film na DVD i okazal się ciekawy. Wciągnął mnie, dlatego daję 9/10.

Christina
08-16-2012, 22:11
http://1.fwcdn.pl/po/82/96/468296/7239889.3.jpg?l=1235669779000

Jamal, mieszkaniec slumsów Bombaju, w wieku 18 lat bierze udział w hinduskiej wersji "Milionerów". Od finałowej wygranej dzieli go ostatnie pytanie, jednak zanim zdąży na nie odpowiedzieć, aresztuje go policja. Funkcjonariusze chcą się dowiedzieć jak chłopak może wiedzieć tak dużo. Jamal opowiada prawdziwą historię dzieciństwa, przemocy i miłości swojego życia. To ulica była jego szkołą. Szkołą przetrwania...

Tak wiem, że film jest już dość stary, a ja dopiero teraz nadrabiam zaległości. Ale film bardzo mi się podobał. Daje do myślenia. Na początku trochę drażniło mnie to ciągłe przeplatanie z przeszłością, ale po jakimś czasie przywykłam. Film pokazuje, jak obok wspaniałych wieżowców żyją biedni ludzie, którzy często muszą handlować tym co najcenniejsze. No i o przeznaczeniu i wielkiej miłości...
8/10

Goszka
08-16-2012, 23:31
http://kinolive.pl/okladki/a1a0f9bcb03f8b127d740262f73612be.jpg

Ja ostatnio obejrzałam Jeden Dzień i cholernie żałuję, że nie mam książki. Coś pięknego. Ciężko się nie popłakać na tym filmie. Ja bardzo go przeżyłam i każdemu - czy lubi romanse, czy nie - polecam ten melodramat.

Opis z filmweb: Emma (Anne Hathaway) i Dexter (Jim Sturgess) poznają się w noc ukończenia szkoły - 15 lipca 1988 roku. Ona jest dziewczyną z klasy robotniczej, ma ambicje, marzy o uczynieniu świata lepszym. On jest bogatym uwodzicielem, który pragnie, by świat układał się tak, jak on tego pragnie. Postanawiają spotykać się ze sobą 15 lipca, każdego kolejnego roku. Przez następnych dwadzieścia lat dowiadujemy się o ich miłościach, złamanych sercach, sukcesach, ziszczonych nadziejach i niespełnionych marzeniach.

Cassidy
08-28-2012, 16:40
Przeglądając filmy, które mogłabym obejrzeć, trafiłam na coś takiego:
http://1.fwcdn.pl/po/51/59/475159/7427095.3.jpg?l=1327207467000


Adam
Nie wiem, czy moją uwagę przykuł opis tego filmu, czy sam tytuł, czy coś innego, po prostu postanowiłam obejrzeć ten film i nie zważać na komentarze innych pt.: "Co za nuda, nie oglądajcie tego filmu!" Nie żałowałam ani minuty spędzonej na oglądaniu tego nieprzeciętnego obrazu dotyczącego dylematów i życia mężczyzny cierpiącego na zespół Aspergera. Reżyser- Max Mayer, stworzył wiarygodną, jak dla mnie sylwetkę młodego bohatera. Polecam!

* * *

"To nie jest zwyczajna komedia romantyczna o przeszkodach na drodze do ludzkiej intymności. Młody mężczyzna cierpi na „zespół Aspergera”, czyli łagodną formę autyzmu, charakteryzującą się upośledzeniem w nawiązywaniu kontaktów społecznych. Pewnego dnia Adam, który przez całe życie egzystował w ukryciu, poznaje nową sąsiadkę Beth. Wkrótce ich wzajemna więź jest wręcz dotykalna. Staje się też jasne, że niezdolność Adama do odczytywania sygnałów niewerbalnych jest poza jego kontrolą. A jednak Beth nie ucieka. Ich wzajemne zainteresowanie nieśmiało zapuszcza korzenie. Ich wyjątkowy związek pokazuje, jak daleko dwoje ludzi wywodzących się z różnych rzeczywistości może sięgnąć w poszukiwaniu niezwykłej więzi."

Goszka
08-28-2012, 19:30
Łee, wstyd się przyznać, ale ostatnio oglądałam Magic Mike.

http://ogladaj624.pl/wp-content/uploads/2012/07/Magic-mike-online.jpg

Opis: "Magic Mike" opowiada o młodych facetach, dla których jedynym sposobem na sowity zarobek w czasach kryzysu jest rozbieranie się przed damską publicznością. Oparty na wspomnieniach jednego z najpopularniejszych aktorów młodego pokolenia Channinga Tatuma, który jako 19-latek dorabiał jako wzięty tancerz erotyczny, film ukaże przemianę młodego chłopaka (Alex Pettyfer) w króla męskiego striptizu, rozgrzewającego panie w towarzystwie najbardziej pożądanych męskich gwiazd współczesnego kina.

Moja opinia: Jak ktoś szuka ambitnego kina, to absolutnie nie polecam, bo to shit nad shity i odmóżdża totalnie ; ). Osobiście kilka razy się uśmiechnęłam, ale głównie z pożałowania godnego kretynizmu. Co nie znaczy, że się źle bawiłam. Miło popatrzeć na wysportowanych facetów (na resztę starałam się nie zwracać uwagi) ;_; Jedyne co mi przeszkadzało w tym "filmie", to dzika i nienaturalna radość kobiet, kiedy któryś mężczyzna machał im penisem po twarzy. Seriously? Chyba, że mam inny poziom wartości, co - biorąc pod uwagę stan intelektualny USA - jest możliwe.

madzia777
11-12-2012, 06:42
Ja ostatnio oglądałam Moje własne Idaho. I szczerze, poza Riverem Phoenixem i kilkoma scenami-perełkami wynudził mnie ten film.