![]() |
RE: Śmierć Syriusza...
Powiem tak Syriusz zginął i to jest niepodwarzalne tak mu wszyscy mówili nawet Dambledore, a on napewno wiedział co mówi racja to jest smutne że zginął ale nie chciałbym żeby wrócił no bo to by nie miało sensu,a pozatym on wkońcu poszedł ratować Harrego i może jak Syriusz by nie zginął to by Harry zginął co by się nie mogło zdarzyć przynajmniej do 7 tomu.
|
RE: Śmierć Syriusza...
Jo zabiła najpierw rodziców Harrego, potem Syriusza, jego opiekuna który zastępował mu ojca, a potem jeszcze Dumbledora, który takż się nim opiekował. Poprostu wszystkich bliskich chłopaka:no:
|
RE: RE: Śmierć Syriusza...
ee.. Ja też bardoz lubię Syriusza, a w zasadzie lubiłam, bo on odszedł i trzeba się z tym pogodzić. Jo przyzwyczaiła nas do tego, że w jejj książkach dobro zawsze zwycięża i tak drastyczna zmiana jak śmierci Syriusza i Albusa nas szokuje. Ok. Ja po śmierci Blacka miałąm doła przez 2 dni i studiowałam dokładnie każde zdanie w książce, żeby znaleźć jakąś nadzieję na jego powrót. Ale to jest właśnie to. Przecież Lily i James nie zmartwychwstali. Tak, to jest wojna i będzie jeszcze dużo ofiar. A Syriusz cieszy się taką sympatią właśnie dzięki temu, że było go w HP mało i nie zdążył nam się 'przejeść'.
No. To chyba tyle. I tak mam jesczze dużo w tym temacie do powiedzenia ale to tam.. xp |
RE: Śmierć Syriusza...
Syriusz zmarł nie słusznie... I ja nadal w to nie wierzę... Mam swoją teorię od chwili, w której przeczytałam fragment o śmierci Syriusza... Według mnie możliwe jest to, że Syriusz tak naprawdę żyje...
|
RE: Śmierć Syriusza...
Przepraszam wszystkich że to napisze, ale czy nie uwarzacie, że Rowling zaczyna przesadza z tym uśmiercaniem wszystkich po kolei? NAjpierw Syriusz, teraz Dumbledore. oczywiście nie będę podważa niczyjego zdania ale takie jest moje.
|
RE: Śmierć Syriusza...
Dla mnie to byl najgorszy moment we wszystkich dotychczasowych ksiazkach o Harrym....nie liczac smierci Dumbledora. Wg nie powinna zabijac Syriusza, byl baaardzo fajna postacia, zreszta jedna z moich ulubionych;)
|
RE: Śmierć Syriusza...
tak właściwie to Syriusz nie umarł tylko odszedł. Jest za zasłoną. I właśnie zaczęłąm mieć andzieję, że Jo w DA pokazała, co jest za zasłoną, choć bardziej jestem pewna tego, że temat Syriusza jest zamknięty.
|
RE: Śmierć Syriusza...
Powiem tak - w tym przypadku nie mamy pewności, że dostał avadą.
No i tak jak w kryminałach - jeśli nie widziałeś martwego ciała, możesz byc pewny, ze to mistyfikacja. |
RE: Śmierć Syriusza...
Ja do tej pory pamietam jak ryczalam wtedy nad ksiazka. Moj ulubiony bohater.:( Ale ciagle czekam na wyjasnienie zagadki jego smierci bo jak dla mnie nie jest to do konca jasne..
|
RE: Hmm..
Nie wiem czy nie urażę co poniektórych wypowiadających się przede mną, ale.. no po prostu niestety. Bardzo, bardzo lubiłam Łapę i do dziś dnia mnie fascynuję. Sądzę jednak, że to zainteresowanie zrodziło się z bardzo krótkiego istnienia Syriusza. Po prostu za mało o nim wiemy i niektóre wysnute wnioski biorą się z naszych przemyśleń. Droga Nelsonko! Rozumiem co musiałaś przeżyć czytając o śmierci swojej ukochanej postaci, ja też bardzo ją przeżyłam, ale dzień, góra dwa przywykłam do tego, tak samo również do śmierci Dumbledore'a. Uświadomiłam sobie, że każdy kiedyś zakończy swój żywot, wcześniej, czy później, ale jak to powiedział Hagrid: "Ja znałem Syriusz dłużej niż ty.. Zginął w walce, a on zawsze tego chciał.." Po prostu musisz pogodzić się z faktem, że Łapa nie zmartwychwstanie, nie ma takiej możliwości. Jeśli uraziłam cię tym tłumaczeniem to sorry. :)
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:54. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.