![]() |
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
Voldemort vs Potter.
Abdykacja Mistrzyni Budowania Napięcia. Za dużo Danielle Steel, a za mało Tolkiena (ew. Kinga). |
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
Mnie książka się podobała, naprawdę tylko trochę żałosne było że sie pokłócili a jak już Ron wrócił to fajnie było :D Szkoda że Remus i Thonks zmarli. Było mi strasznie przykro. A rozczarowało mnie to że...........właściwie nic więc Lady Pink ja wystawiam bardzo pozytywnego posta. Mnie się bardzo podobało!
|
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
Mną najbardziej wstrząsneła śmierć Tonks i Lupina ;( bardzo ich lubiłem, i jeszcze to że zginął Fred. Epilog był kiepski ale ciągle mam nadzieje że Pani Rowling wyda jeszcze jakąś książke wyjaśniającą niedokończone wątki i opisującą dalsze losy pozostałych bohaterów i świata czarodziejii.
P.S jeszcze jak czytałem to denerwowało mnie że przez połowe książki Harry, Ron i Hermiona nie mogli nic wymyślić ani znaleźć, a pod koniec był nagły zwrot akcji i tak nagle zaczeli odkrywać wszystko i znajdować te horkruksy ;( |
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
Cóż... Chyba bym wolała żeby Harry zginął. Takto cały czas żywię nadzieję na kolejny tom i pewnie się rozczaruję. Od początku nastawiłam się na śmierć bohatera, choć z jeddnej strony się cieszę, że jego losy potoczyły się inaczej. Ożenił się z Ginny i ma gromadkę rozbrykanych dzieci - no jak w bajce ^^
|
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
To, że Harry przeżył. Wiem jestem podła, ale miałam nadzieję, że nawet jeśli Tom nie wygra to wykończą sie na wzajem. I nic z tego.
Rozdział "Wspomnienie Księcia". Ratunku! Tani romans, podobny do tych co moje "koleżanki" z klasy czytają. Rozumiem, że Rowling chciała postawić Snape'a w lepszym świetle, ale bez przesady. |
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
Nie będę oryginalna, gdyż powiem, że mnie też najbardziej rozczarowało to, że Harry przeżył. Rozumiem młodsze osoby mogłyby przez to ulec "uszkodzeniu psychicznemu" ale to było chamstwo znów dać wygrać dobru... Rowling mogła przynajmniej (jak to jest w poście nade mną) postawić na remis, a nie dać wygrać Harremu ;/
|
RE: Wnerwiona!
Dobra zamierzam sie tu wyrazić o tej cholernej siudmej cześci bez ogródek, bo musze to wyrzucić z siebie natychmiast! Jak chcecie to czytajcie.Moja subiektywna opinia.
Skończyłam czytać tę książkę dzisiaj. Sama jestem zszokowana, ze niegdyś tak potteromaniaczak dopiero to zrobiła, ale wcale nie żałuje, bo jestem Kompletnie rozczarowana!!! Z miłą chęcią zbesztam Rowling od góry do dołu! Co ta kobieta sobie myślała, żeby taki chłam napisać w ostatniej książce tak fantastycznej serii. Poistradała idiotka chyba zmysły, jestem okropnie załamana i rozczarowana do granic... Ona chyba na własne życzenie zniszczyła swoją wieloletnią pracę nad opowieścią o Chłopcu, Który Przeżył!!! Na początku książka zaczeła mnie nudzić... Slyszalm tyle pogłosek, że będą tam brutalne rzeczy, walka za walką, a dzieci powinny sie trzymać od tego z dala. Czekałam na ten dreszczyk emocji, miałam nadzieje że nie rozczaruje mnie przynajmniej ostatni rozdzial. Ale nie! Teraz jak patrze na tę książke to mam ją ochotę spalić, wyrzucić wypieprzyc przez okno! Jak mozna. Tak mało jest tam tej energii, nie wiem czy to wina przekładu, ale tylko w jednym momencie czytania mialam jakis dreszczyk. Opisywanie lasu przez kilkanaście kartek i tam jak to sobie trójka popija herbatke zamiast dodawania tępa akcji? Albo w końcu napisanie czegoś sensownego i zaraz przerwanie tego cudownym ocaleniem dupska Pottera i koniec zabawy, no sorry ale zero przemyślenia w tej książce. Kogo obchodzi jakis idiota Ksenio, gdzie walka bitwa, to miała być wojna a nie zabawa w kotka i myszkę, gdzie Harry ciągle uciekał mając niewiarygodne szczęście... Tyle o tej książce było gadania, że ostatnia niesamowita, tyle krwi śmierci glównych bohaterów, przepraszam kto tu był głownym bohaterem, Hermiona, Ron czy Moody albo Lupin? Po co cała gadanina, ze ksiażka nie dla dzieci, bo opisywała kamień, różdźkę i płaszczyk pod niby mroczną nazwą Insygnia Śmierci, gdzie nawet nie jest dokładnie wyjasnione działanie tych trzech przedmiotów razem (chyba, że jest ktoś mądrzejszy ode mnie i to zrozumial i wskaże mi strony)takich zwyczajnych, ktorych wielka moc raczej tak wielka nie była. Bo co komu po widmach zmarłych, które zaraz znikają, albo 'niezawodnej' pelerynce chociaż bez problemu oczko Moody'ego widziało kto się kryje, albo rożce ktora wybierała sobie właściciela, i ni stad ni z owądą w pewnym momencie była Malfoya, niby jak? A gdzie wielki pojedynek Harry'ego i Voldiego??? Co to mialo być, pokazówka na oczach widowni w Wielkiej Sali, że Potter jest tak wielki i nawet nie musi użyc mocnego zakleci zeby pokonac największego czarnoksięznika? Pyk jedno zaklęcie i Voldemort wykorkował i wszyscy żyli długo i szcześliwie. Jak mozna nie napisac nic więcej o odsobach, ktore zginęły, o losach ich rodzin, o tym jak dalej funkcjonował Hogwart! Przeciez to wszystko jest ważne, dla czytelników i dla samego cyklu książek. Najwyraźniej widac, że mimo swoich zapewnień Rowling zamierza rozwinąć dalsze opowieści, bo w sumie nic sie w tej książce tak intrygującego, jakby się na koniec wydawało, nie wydarzyło! A może sprytnie dała napisane przez nią 7 niepublikowanych rozdzialów jakimś wybrańcom, bo wiadomo, że są takie. A ostatni rozdzial? Co to było? Tytuł dziewiętnascie lat później na trzy i troche kartki? I nie napisać w nim nic interesującego, nawet nie wspomniec czy Harry został aurorem, i znów nic więcej o Hogwarcie oprócz tego, że dzieci się w nim uczyły Zielarstawa o Longbottoma? I Rowling mówiła, że napisala ten rozdział dawno i tzrzymala go w sejfie, jako coś najlepiej strzeżonego, po co niby? Przeciez było logiczne, że Harry zejdzie się z Ginny a Ron z Hermioną i bedą sie szcześliwie rozmnażać nadając potomkom imiona honorowo poległych przodków. Nie rozwinąć tematu Malfoy'a? Nie napisac jak świat się zmienił po wielkiej walce, jak ludzie świetowali, co sie satło ze smierciożercami, potworami, być może Hermiona została ministrem a tu nic nie wspomniane... dla mnie ostatni rozdział mógłby nie istniec. Jedynym ratunkiem jest postać Severusa Snape'a. Jego histooria to dopiero coś! Wiem, że zbeształam tę książkę kompletnie, ze uwazam ją teraz za zwykłe gówno. Mam nadziję, ze mi przejdzie i że nikt nie pomysli, ze jestem kompletnie stuknięta(na troszkę sie zgodze;P), ale ja to własnie czuje komplete rozczarowanie... Pozostaje mi tylko słuchac wiadomość czy przypadkiem pani Rowling nie zechce napisac jeszce czegoś, w co jednak z deczka watpię;/ Mam nadzieję, że moja opinia się zmieni, po przeczytaniu tej książki jeszcze raz i jeszcze raz, jeżeli w koncu nie zdecyduje się na wetknięcie jej na miejsce papieru toaletowego w łazience. Taka wielka pisarka mogła się naprawdę bardziej wysilić i dorównac przynajmniej trochę czwartej części... Pozostało wielkie ROZCZAROWANIE! :confused: [wyszlo bardzo długo, ale szczerze] |
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
Mi się wydaje że ta część była w sam raz. :yes: Tylko szkoda mi że tyle pozytywnych postaci zginęło i nie mogli zobaczyć jak Voldemort ponosi klęske. Jedno tylko mnie wkurza że pani Rowling mogła opisać ślub Harrego i Ginny.
|
RE: Co najbardziej rozczarowało Was w DH?
Najbardziej rozczarowała mnie śmierć Snape'a, hmm nie tak sobie to wyobrażałam, myślałam że zginie broniąc kogoś. Zgadzam się też z rashi, z tym medalionem, cała trójka przypominała Frodo :/, tutaj Rowlling się nie wysiliła :mad:
|
A mi brakowało w tej części oderwania się od walki- ostatniego meczu quidicha czy jakiejś śmiesznej sytuacji. Ja wyobrażałam sobie zakończenie tak,że Harry zabije Voldemorta,ale poświęci swoje życie i zginie jako bohater, odda życie za społeczeństwo czarodziejów,ale z drugiej strony cieszy mnie fakt,że Harry przeżył i był szczęśliwy. I szkoda,że Rowlling tak mało napisala w ostatnim rozdziale. Chciałabym znać więcej faktów z życia Harry'ego, Rona i Hermiony.
Podobała mi się opowieść Snape'a oraz to,że pokazano, jaki naprawdę był Dumb. Te wątki, powiązane zo sobą były według mnie najlepsze. Zaskoczył mnie plan Dumbledora dotyczący Insygniów. To na tyle. |
Rozczarowało mnie zakończenie czyli rozdział 19lat póżniej, nie tego spodziewałam sie po Rowling. Było bezsensowne, mogło by go wogóle nie być.Zrobione tylko dlaczego aby uniemożliwić napisanie kolejnej części, dlaczego?
|
Mnie książka się podobała, według mnie trzymała w napieciu przez wiele rozdziałów. Jest wiele niedociągnieć, niewyjaśnionych sytuacji. A ostatni rozdział wszystko przekreślił, rownie dobrze mogła sie książka skonczyc tylko na zakończeniu walki, a każdy inny sam wymyśłałby sobie zakonczenia co dalej, a nie takie durne przedstawienie wspaniałej sielanki. Czytając każdą część sagi, uważałam, że Rowling swietnie wszystko wymyśliła, połaczyła, że mało kto miałby taką wyobrażnię to wszystko w taki sposób przedstawić, ale zamykając juz ostatnią część, bylam w stanie stwierdzić, że sama lepiej bym to zrobiła i napewno wy wszyscy też. No ale pomijając ostatni rodział, cała ksiązka swietnie się rozgrywała, fakt Malfoy stał z boku, zero akcji z nim, no może w bitwie o Hogwart. Ok ale się z tym pogodziłał, bylo Go dużo w 6 częsci, wieć chyba to miało wystarczyć. Śmierć tych wszystkich osób, wiadomo walka, musi ktoś zginąć, ale do tej pory mam mieszane uczucia czy to odpowiednie osoby.Wrócę napewno do tej ksiązki jeszcze nieraz, bo według mnie cała historia o tych Insygniach jest tak pogmatwana, i kto dlaczego posiadał te przedmioty, ze muszę to przerobić jeszcze raz.
|
Mi osobiście Insygnia Śmierci się podobały. Może po mimo zakończenia bo było zbyt krótkie.
Bardzo zdziwiła mnie śmierć wielu osób,co było dla mnie wielkim szokiem. Również wyjaśniło się dużo wątków co mnie dręczyły ale nie na wszystkie znalazłam odpowiedz. Po mimo to że książka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Będzie mi brakowało kolejnych części. :(. |
Mi się nie podobał ostatni rozdział, a właściwie to przejście z przedostatniego, do ostatniego. Roztrzygają się bardzo ważne wydarzenia, skończyła się roztrzygająca wojna pomiędzy dobrem, a złem i... koniec. Następny rozdział ma tytuł "19 lat później". To tak jakby Rowling się nie chciało dokończyć. Beznadzieja...
|
Mnie najbardziej rozczarowało to, że dużo osób zgineło. Szkoda, że to już ostatni tom. Przeczytałem w 4 dni i teraz nie mam co czytać. Chyba zacznę całą serie od początku. Pozdrawiam!
|
Mnie najbardziej denerwowało pewne odczucie podczas czytania książki, konkretnie tak gdzieś od połowy (może troszkę dalej). Wydawało mi się, jakby podczas pisania książki, nad autorką stał szef wydawnictwa z morgenszternem w ręku i kazał jej się streszczać. Przez to końcówkę (nie epilog) mamy jak z jakiegoś niskobudżetowego filmu, gdzie chciano zawrzeć wszystkie gatunki w jednym.
|
Śmierć Freda. Nie chciałam, aby to się stało, to jedna z moich ulubionych postaci. Może mniej rozczarowałabym się przy śmierci Georga, choć i tego do końca nie wiem. Nigdzie nie znalazłam większej dawki adrenaliny, no, chyba że w Komnacie Tajemnic. Pierwszy rozdział wydawał mi się bardzo naciągany. Osobiście mam nadzieję, że gdyby fani tak nie pospieszali Rowling z napisaniem siódmej części, wyszłaby dużo lepiej.
|
Ludzie, Rowling miała napisaną 7 część dawno przed wydaniem 6. Ona tylko ukrywała nią, żeby więcej ludzi ją przeczytało. A taka śmierć ulubionego bohatera oddaje autentyczność powieści i koloru.
|
Rozczrowała mnie masa żeczy więc będe wymieniać w punktach:
a)To że Potter nie zginął, książka byłaby wtedy bardziej realistyczna. b)Paskudny, przesłodzony epilog. c)Niewiarygodność tej książki, żaden człowiek nie miałby tyle szczęścia co Potter. d)książka pisana na siła, tak by wszystkoa jak najszybciej zakończyć. e)ZA MAŁO MALFOYÓW! Jo zupelnie olała Dracona po tym jaką role pelnił w księciu półkrwi.Zrobiła z niego jeszcze większego tchurza. f)Klimat. Poprzednie książki byly pisane w takiej magicznej atmosferze w przciwieństwie do IŚ. g)Za dużo rozdrabnienia, szczegulnie jeśli chodzi o śmierci. Mogłaby umrzeć jakaś jedna konkretniejsza osoba np. Ron, Hermiona, Hagrid a Jo narobiła duzo trupów mniej znaczących osób. Tego co mnie zawiodło jest jeszcze dużo, ale jakbym miala wszystko wymieniać to bym jutro w szkole spała, więc kończe na literce G. |
Cytat:
|
Nie, Hagrid nie umarł :] Czyli jednak dobrze czytałeś. A co do tego że Jo zabiła więcej mniej znaczących osób. To była wojna, a na wojnie zawsze giną Ci mniej ważni żeby Ci ważniejsi mogli żyć.
|
CI sprytniejsi zawsze przeżyją :D
Nawet Irytek :D Ale szkoda, że Harry nie zginął, szkoda ... chciałbym, żeby Volid wygrał... nieoczekiwane zakończenie ? Może .... więcej kasy by miała, gdyby Harry umarł . |
Cytat:
|
Dumbledore zginął na własne życzenie :] Ale nie zgadzam się z Karolh że najsprytniejsi przeżyli. Zginął Snape, Voldemort, Moody, Lupin oraz Fred któremu sprytu na pewno nie brakowało. Dobra, skończmy z tym off topic'iem :]
|
Te wszystkie śmierci - Moody`ego, Freda, Hedwigi etc. Po za tym ten epilog. Naprawdę można było się spodziewać czegoś lepszego . Uważam że zawaliła trochę sprawę i pozostawiła wiele pytań bez odpowiedzi, wyjaśniając to później w wywiadach.
|
Ja też, oczywiście, za mało Malfoyów, ale to oddzielna sprawa.
Na końcu, kiedy Harry rozmawiał z Dumbledore'em w tej... jakiejś takiej krainie, nie wiem, co to było... I wcześniej, kiedy poznawał wspomnienia w myślodsiewni... Boże, nawet nie pamiętam, czyje. To były chyba wspomnienia Snape'a. Jakoś tak, ja na miejscu Harry'ego nie uwierzyłabym od razu, że Snape był dobry. Po zaledwie kilku wspomnieniach, cała wrogość nagle zniknęła? Rowling chyba powinna trochę pociągnąć ten temat, ale myślę, że już jej się trochę nie chciało pisać. No i tak koślawo skróciła. ; D Mnie, szczerze mówiąc, też by się już odechciało. Ile można pisać Pottera? : D |
Książka była bardzo dobra i jestem jej wielkim fanem. Może jest trochę kwesti, które mogły się niektórym nie spodobać (chociażby lista poległych w bitwie o Hogwart), ale poza tym ta część była super.
|
Fakt, najbardziej irytujaca byla przeiwdywalnosc, to ze harry ron i hermiona wylansowani sa na tak zajebistyc* i przewidywalna porazka voldemorda nie wspominajac juz o tym ze faktycznie 2 ostatnie ksiazki byly pisane na ODPIERDOL. zgadzam sie z przedmowczynia
|
Cytat:
Przeciez Harry sie bal Blacka i nienawidzil go, jako zdrajce rodzicow. Przeciez czesto tak jest, ze akceptujemy niezbite dowody ale EMOCJE (strach, gniew) w nas jeszcze pozostaja jakis czas w postaci uprzedzenia. Mnie osobiscie rozczarowala koncowka. Harry, ktory z wyrokiem smierci szedl do Voldemorta, towarzyszaca mu rodzina- to bylo super! A potem.. ? Znow Dumbledore? Jakby JKR miala wiecej jaj to by dala spokoj szczesliwym zakonczeniom. ;) Zreszta zakonczenie dalej mogloby byc szczesliwe. Moze Neville by sie objawil jako pogromca Voldemorta (po tym jak ginie ostatni, czyli Harry), a moze Draco? No ale dla mnie 'ciekawie' to nie to samo co 'cukierkowo fantastycznie', moze autorka razem z agentem czy managerem stwierdzili, ze jednak wiekszosc jej publiki woli tę druga stylistyke. ;) |
Ta książka ma wiele za krótkich i długich wątków. Za długie było to, jak hermiona walczyła o prawa skrzatów,
|
A mnie najbardziej rozczarowało to, że DH to ostatnia część ;p .
Ale coś co ma początek, też ma koniec. Podobało mi się to, jak napisał rogue, że Neville mógł zabić Voldemorta. A może Luna, ale skończmy już z tym zgadywaniem. |
Jakoś nie mam zbyt wielkich zastrzeżeń do ostatniej części. Może dlatego, że przeczytałam ją tylko 2 razy i nie zwróciłam jeszcze żadnej uwagi na ubytki w tym tomie.
|
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:18. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.