HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Gry i zabawy... (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=20)
-   -   Pijemy za prawde II (http://hpn.pl/showthread.php?t=1010)

Veela 11-25-2007 21:17

RE: Pijemy za prawde II
 
Ale w jakim sensie najdziwniejsze? Jeśli chodzi np. o to, że widziałam UFO, czy coś, to niestety takowego spodkania nie doświadczyłam xD

Najgorsza decyzja jaką podjąłeś?

jetinajt 11-25-2007 21:26

RE: Pijemy za prawde II
 
Nie podjąłem żadnej decyzji, która była by błędna. Oczywiście zdarzały się takie, które nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, ale każda taka sytuacja pozwalała się czegoś nauczyć.

Ponawiam

Dezerterka 11-25-2007 22:08

RE: Pijemy za prawde II
 
Twierdze w przekonaniu, że żadna z moich decyzji nie była/ nie jest błędem, gdyż gdybym cokolwiek zrobiła inaczej, nie było by mnie 'tutaj w tym miejscu w tej sytuacji' <nie chodzi mi o bycie na stronce tylko o stan 'zyciowy'>
Tak więc, może moje decyzje nie były zawsze słuszne, ale nie były błędne - a to jest różnica. :)

EDIT: TFU! Przeczytałam ostatnią odpowiedź, nie czytając pytania, przez co moja odpowiedź nie jest adekwatna do tego, co było pytaniem...

Najgorsza decyzja którą podjęłam, była tą najsłuszniejszą, a równocześnie tą, która boli najbardziej i nie można do niej przywyknąć przez długi czas, gdyż potrzebny jest zgon nadziei.


Podaj swoją definicje anoreksji.

jetinajt 11-25-2007 22:49

RE: Pijemy za prawde II
 
Jak dla mnie to anoreksja zaczyna się wtedy, gdy dziewczyna, której współczynnik bmi jest mniejszy niż 25 mówi: "Jestem za gruba". Potem, albo ktoś powie jej, że wygląda sexy, albo zacznie się odchudzać. A jak zacznie się odchudzać no to kaplica.

Co sądzisz o zdaniach-"zaklęciach":
-"Gorzej być nie może"
-"To szansa jedna na milion"
- itp
Chodzi o takie sytuacje, gdy wypowiadasz, któreś z takich zdań, a potem następuje to co nakazuje narrativum(Pratchett nazwał tak "pierwiastek", dzięki któremu opowieści toczą się tak jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni). Czy sądzisz, że takie sytuacje zdarzają się w codziennym życiu.

Veela 11-26-2007 16:13

RE: Pijemy za prawde II
 
Nie wierze w coś takiego.

A ja mam troche inne pytanie, ale podpadające pod tan temat. Mianowicie:
Wyobraź sobuie taką sytuacje (pytanie skierowane raczej do płci pięknej xD)
Masz dwie najlepsze przyjaciółki. Zawsze wszystko robicie razem, blah, blah, blah... Zbilża się sylwester, a rodzice jedej z nich zaprosili ciebie i ją do... powiedzmy, Warszawy. Zaproszenie dostałaś tylko ty, ona i wasi rodzice, ale Przyjaciółka nr 3 nie, ponieważ jej rodzice nie znają się z waszymi. Dalej... wiesz, że w tej Warszawie będziesz się świetnie bawiła razem z Przyjaciółką nr 2, ale wiesz, że Przyjaciółka nr 3 zostanie zupełnie sama na sylwka, jej rodzice... powiedzmy, wyjeżdżają, do innych kupeli nie została zaproszona. Wiesz też, że w związku z tym ma wolną chatę i można by było jakąś imprezkę w kameralnym gronie wyszykować xD Wtedy byłybyście wszystkie 3 razem, ale wiesz, że nie będziesz się bawić tak dobrze jak w tym Gdańsku, czy co to tam było. No i właśnie: co robisz?

Renaemma 11-26-2007 16:27

RE: Pijemy za prawde II
 
Rozumiem, że sytuacja z życia.
Co ja bym zrobiła? Zależy jak bardzo lubisz tą przyjaciółkę nr.3. Jeżeli tak bardzo jak przyjaciółkę nr.2 to zróbcie impreze u niej w domu. Co innego, jak wiesz, że gdyby ona jechała z wami byłoby okropnie. Wtedy, kiedy tą lubisz mniej, jedziesz to Warszawy z nr.2.
To ponawiam.

Clover 11-26-2007 16:36

RE: Pijemy za prawde II
 
Jeżeli obydwie lubię tak samo, wyprawiamy sylwestra u przyjaciółki numer 3 xD. Dla mnie nie ma innego wyjścia, nigdy nie zostawiłabym przyjaciół w biedzie.

Ponawiam ;]

mimid 11-26-2007 16:43

RE: Pijemy za prawde II
 
Jeżeli obydwie lubię tak samo ( mam dwie i tak jest) to robimy imprezę u przyjaciółki nr. 3. Nie ma innego wyjścia, nie zostawiłabym jej samej xDD


Ponawiam

Veela 11-26-2007 17:04

RE: Pijemy za prawde II
 
Cytat:

Dla mnie nie ma innego wyjścia,nigdy nie zostawiłabym przyjaciół w biedzie.
Cytat:

Nie ma innego wyjścia, nie zostawiłabym jej samej xDD
Wzruszyłyście mnie... x) Szkoda, że nie wszyscy odbierają to tak, jak wy. Renaemma, zgadłaś, to sytuacja z życia wzięta, z tym, że ja jestem numerem 3 xD

Co ja bym zrobiła? To chyba oczywiste, nie pojechałabym. Zwaliłabym się do trójki z wilką paczką chipsów i kolekcją horrorów na DVD xD A, i jeszcze jedno. Nie chciałabym, żeby kto kolwiek odebrał to jako użalanie się nad sobą, pytam tylko, co byście zrobiły, bo dylemat jest ciekawy. xD

Ponawiam, oczywiście, może ktoś jeszcze się wypowie...

69Lady_LaLa96 11-26-2007 17:26

RE: Pijemy za prawde II
 
No cóż, To byłoby trudne. Przede wszystkim moja decyzja zależałaby od tego, jak bardzo lubię przyjaciółkę nr 3. Nie umiem do końca odpowiedzieć na te pytanie, bo nigdy z czymś takim się nie spotkałam.
A żeby nie przeciągąć tego pytania...
Co zrobiłabyś, gdyby Twoja koleżanka próbowała popełnić samobójstwo? xd


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:11.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.