HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Gry i zabawy... (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=20)
-   -   Pijemy za prawde II (http://hpn.pl/showthread.php?t=1010)

blackberry 02-11-2008 09:40

RE: Pijemy za prawde II
 
No cóż...Myślę,że każdy człowiek powinien przejść każdy etap życia. Jak teraz sobie o tym pomyślę to dochodzę do wniosku, że gdybym wycięła choćby jeden rok ze swojego dotychczasowego życia, to cały ten szesnastoletni domek z kart by natychmiast runął. Oczywiście prawdą jest,że będąc starszą niektóre rzeczy przychodziłyby mi łatwiej , ale na wszystko przyjdzie swój czas. Każdy wiek ma swoje wady i zalety. W moim wieku jest to fakt, że jeszcze nie jestem zdana tylko na siebie, i mogę popełniać więcej błędów niż za kilka lat, bo jeszcze znajdują one usprawiedliwienie . Myślę,że każdy powinien przejść każdy etap swojego rozwoju, bo bez tego mogłoby mu potem brakować kilku ważnych rzeczy.

Czy jeśli osiągnięcie najwyższego celu równałoby się ze złamaniem Twoich zasad, zdecydował(a)byś się na to? Uzasadnij.

jetinajt 02-11-2008 10:35

RE: Pijemy za prawde II
 
Nie. Bo nie można realizować dobrych celów złymi metodami. Jeżeli, żeby osiągnąć jakiś cel musisz popełnić zły czyn, to trzeba się zastanowić czy czy ten cel jest rzeczywiście taki dobry. W historii było wielu ludzi, którzy sądzili, że najważniejszy jest wyższe dobo, a nie metody, którymi się do niego dąży. Tymi ludźmi byli min. Lenin, Stalin i Hitler. Już samo podobieństwo do takich "ludzi" powinno zmusić do zastanowienia się czy warto kierować się zasadą "cel uświęca środki".

Ponawiam.

hemcia 02-14-2008 13:15

RE: Pijemy za prawde II
 
Oczywiście, że nie. Zgadzam się całkowicie z jetinajt, który powiedział, że nie można sądzić, że najważniejsze w życiu jest wyższe dobro. Hitler, Stalin tak uważali i co z tego wynikło? Wszyscy wiemy...dlatego uważam, że to kompletnie jest złe i ja nigdy bym tak nie postąpiła. Albo osiągam ten najwyższy cel kiedy nie łamie on moich zasad, albo rezygnuję z osiągnięcia tego celu.

Ponawiam.

Veela 02-14-2008 18:21

RE: Pijemy za prawde II
 
Tak szczerze, z ręką na sercu, jak na spowiedzi, bleh, bleh? Nie wiem. Zależy JAKIE zasady miałabym złamać. Są taki, których trzymam się bezwzględnie, ale niektóre są warte poświęcenia dla "większogo dobra" i osiągnięcia tego "najważszego" celu. Nie potrafię odpowiedzieć.

Czy kiedykolwiek zmieniłeś coś w sobie, ponieważ ktoś wmówił Ci, że to jest złe i uwierzyłeś? (chodzi bardziej o cechy charakteru, czy zachowanie, niż o wygląd, tak w ramach uściślenia)

blackberry 02-14-2008 18:53

RE: Pijemy za prawde II
 
Tak i bardzo się z tego cieszę. Kiedy poznałam moją obecną przyjaciółkę, byłam chodzącym kłębkiem kompleksów. Ona mi uświadomiła, że to jest bez sensu i że kompleksy niszcza mnie od środka . Nie będę nawet opisywać ile mi to dało,że jej posłuchałam i pozbyłam się chociaż w pewnym stopniu moich kompleksów.

ponawiam

Patronus Smok 02-14-2008 19:39

RE: Pijemy za prawde II
 
u mnie to niespecjalnie.


jakie jest twoje wymarzone auto?

Veela 02-14-2008 22:23

RE: Pijemy za prawde II
 
Boże, tak było pięknie, inteligentne, skłaniające do refleksji pytania, mądre wypowiedzi, czułam się jak w "Innych" xD Aż tu nagle "Pyk!" i pytają mnie o wymarzone auto xD
*Veela zalewa się łzami i patrzy jak czarne od tuszu strużki płyną po klawiaturze, w którą po namyśle zaczyna walić głową*

Nie mam wymarzonego, ale byłoby czarno-różowe xD

Khem.
Jak już jesteśmy...
jak spędziłeś Walentynki?

Hermi_love_Draco 02-19-2008 15:34

RE: Pijemy za prawde II
 
przelezalam je w domu :( do teraz jeszcze sie kuruje przez te grype :(

Jak wygla pocalunek Twoich marzen?

Peeves 02-19-2008 15:43

RE: Pijemy za prawde II
 
oN mA byc pSHYSThoYnNnNy pSHyStHOYNjeySht JESHTshe oddDdde mnje a i Ma byC zaFffoOD słońca,,,, a on MA mNjE oBJONć i MA Być DDuoOOOgO i mOoosYyy BYyć romANThytshnie i delJQatnje aLeEeEe sJlNJe i z oOTshoOCjEm
/tak poza tym... to co to za pytanie xP Nie ma czegoś takiego jak wymarzony pocałunek, jest tysiące innych rzeczy o których warto marzyć ;P/

Co sądzisz o ostatnich doniesieniach o niepodległości ogłoszonej przez Kosowo i reakcji na nią Unii Europejskiej a w szczególności Polski? xDD

jetinajt 02-19-2008 18:51

RE: Pijemy za prawde II
 
Jestem w pełni za niepodległością Kosowa. Według mnie reakcja Polskiego rządu powinna być jednoznaczna i oczywista- powinien on z otwartymi rękami powitać nowe państwo w Europie. W końcu nam też przez blisko 200 lat odmawiano wolnego państwa i było by dla nas ogromną hańbą, gdybyś my teraz odmawiali wolności innym.

Ponawiam.

126p 02-20-2008 21:08

RE: Pijemy za prawde II
 
Oczywiście nastawiam się na to pozytywnie. Może to będzie lepsze państwo. Nie wiem, nie rozumiem, ale czemu mielibyśmy się temu sprzeciwiać? Wiem, że może się rozwinąć i stać się potężnym państwem, ale to może długo potrwać. A naród Polski też powinien się odpłacić, przyczyniając się do nowego państwa, w podzięce za wolność Polski. Co do Unii Europejskiej, nie rozumiem(znowu)dlaczego Hiszpania miałaby powody dla,których się sprzeciwiła temu. Tylko dlatego, że ich państwo może zmniejszyć swój obszar, żeby zapobiec powstaniu nowych państw na swoim obszarze?


Co sądzisz o sprawowaniu władzy przez Donalda Tuska i jego rząd? Jeśli popierałeś/popierałaś go, to czy sie na nim zawiodłeś/zawiodłaś?

bella dumbledore 02-21-2008 22:14

RE: Pijemy za prawde II
 
Na razie jest OK ale plany są delikatnie mówiąc dalekosiężne...

Gdybyś miała dom, w którym możesz robić co chcesz, bazgrać po ścianach itp. to wyglądałby...?

qapka 02-23-2008 01:46

RE: Pijemy za prawde II
 
wygladalby jak zamek z horroru ^^

Gdybyś była sam na sam z chłopakiem który strasznie by ci sie nie podobał i on zacząłby cie całowac w usta, to co byś mu zrobiła?

Alexiss 02-23-2008 13:09

RE: Pijemy za prawde II
 
No jak to co?! Całowałabym się z nim, to chyba logiczne :D

Co sądzisz na temat legalizacji aborcji? Myślisz, że jest to potrzebne?
Uzasadnij swoje stanowisko.
(twoja praca powinna przekroczyć połowę wyznaczonego miejsca xD - niedługo testy xD )

Veela 02-23-2008 14:10

RE: Pijemy za prawde II
 
Połowę wyznaczonego miejsca xD Powodzenia mi życz xD
Uważam, że powinno sie to zalegalizować. Jeżeli np. ktoś wpadł nanjakiejś imprezie i teraz nie ma warunków do wychowywania dziecka? Po co ono ma się męczyć gdzieś w domu opieki, nichciane i niekochane? A aborcję i tak się przeprowadza, tylko nielegalnie. Nie lepiej, żeby to się odbywało w jakiś "normalnych" warunkach, fachowo?

Boże, same głupie pytania mi przychodząś na myśl.
Wyobraź sobie taką sytuację. Widzisz cudowną sukienkę, a właśnie potrzebujesz jej na wesele. Nie masz przy sobie kasy, a kiecka jest diabolicznie droga i wiesz, że jej nie dotaniesz. Mierzysz - wyglądasz jak bóstwo. Ekspedientka akurat wychodzi, a przy wyjściu nie ma bramek. Patrzysz przez okno - sprzedawczyni weszła do sklepu obok, tam jest duża kolejka. Butik, w którym jesteś nie ma monitoringu i jest na drugim końcu Twopjego miasta.
A teraz tak szczerze i z ręką na sercu - co robisz?
EDIT: tak w ramach wyjaśnienia - sukienka jest tak diabloicznie droga, że nie masz możliwości jej zakupu. At all.

Vayamess 02-23-2008 14:59

RE: Pijemy za prawde II
 
Podziwiam kieckę, ściągam ją i czekam na ekspedientkę. Potem oddaję jej sukienkę i proszę, żeby przechowała mi ją na kilka dni. Powróciwszy do domu męczę rodziców, babcię i brata i z pełnym portfelem wracam dokonać zakupu xD Plan awaryjny: jeśli nie uzbierałam w ten perfidny sposób całej kwoty, rozbijam świnkę skarbonkę (czytaj: dobieram się do swojego konta xD).
[small]A tak od siebie: mówi się, że okazja czyni złodzieja, ale trzeba mieć od zawsze w głowie nie tak, żeby ukraść coś komuś -.-[/small]

Przy okazji:
Cytat:

Uważam, że powinno sie to zalegalizować. Jeżeli np. ktoś wpadł nanjakiejś imprezie i teraz nie ma warunków do wychowywania dziecka? Po co ono ma się męczyć gdzieś w domu opieki, nichciane i niekochane? A aborcję i tak się przeprowadza, tylko nielegalnie. Nie lepiej, żeby to się odbywało w jakiś "normalnych" warunkach, fachowo?
No właśnie, rozchodzi się o to, że ktoś wpadł... Dlaczego dziecko - które jest i żyje w brzuchu - ma za to cierpieć? Dlaczego ma cierpieć za głupotę matki, która po pijaku uprawiała seks w aucie koło dyskoteki i jeszcze ledwo pamięta z kim? A może matka ta nie zabezpieczyła się, gdy wpadł do niej chłopak i byli sami w domu? Rozważmy również opcję, gdy rodzice dziecka to narzeczeni, którzy cenią karierę i szybkie numerki dla rozrywki. I nagle wyrok: dwie różowe kreski na teście ciążowym. Dziecko jest niczym kara. Ale aborcja jest morderstwem. Dziecko, chciane czy niechciane jest człowiekiem, który chciałby żyć... Zresztą, kiedy kobieta zostanie już matką, to musiałaby być potworem, gdyby nie kochała swojego dziecka. Z kimkolwiek je zrobiła. A jeśli już jest tym potworem, to przecież - jak wiele jest rodzin, które chciałyby mieć dziecko, a nie mogą? Problem coraz częstszy, niestety. Wystarczy legalnie, za pośrednictwem odpowiednich instytucji, uszczęśliwić kogoś. I tak, jestem pewna, że matka, która oddała dziecko, wiele, wiele razy myślałaby o nim... Żałowała by. A co do stwierdzenia, że aborcja mimo, że zakazana jest praktykowana - widzisz Veela - z zabijaniem ludzi, kradzieżą i wieloma innymi przestępstwami jest podobnie. Zakazane, ale są. A propos morderstw - można się pokusić o stwierdzenie, że atakowany człowiek może się przeważnie jakoś obronić/próbować obronić. A bezbronne dziecko nie... Więc najlepiej - zalegalizujmy wszystko co szkodliwe i nie będzie kłopotów. A tak poważniej: po legalizacji aborcji automatycznie wzrosłaby ich ilość. Wzrosłaby ilość morderstw :/ Tego chcecie? :/

Ponawiam.

Limonka 03-02-2008 03:04

RE: Pijemy za prawde II
 
Ponowione zostało pytanie o sukienkę, tak?
Nie ukradłabym. Tak jak Vayamess spróbowałabym zdobyć pieniądze na nią, gdyby się nie udało, odpuściłabym. Wiem, że właściwie każdy odpowiedziałby podobnie, ale ja nie byłabym w stanie tego zrobić. Taki jeden głupi wyskok może zniszczyć życie.

Ponawiam pytanie.

Przy okazji, załóżcie sobie temat o aborcji jak chcecie ;]


Nacia1234 03-02-2008 18:23

RE: Pijemy za prawde II
 
Oczywiście, że nie ukradła bym tej sukienki! Najwyżej poczekałabym na sprzedawcę, spróbowała dowiedzieć się o jakiejś obniżce cen, promocji, a potem prosiłabym rodziców o pieniądze. Gdybym nic nie zdziałała - odpuściłabym sobie.

Wyobraź sobie, że ziemia jest poważnie zagrożona. Leci na nią olbrzymi meteor. Trzeba go zniszczyć, ale potrzebna jest do tego specjalna załoga, która uda się w kosmoc w specjalnyn pocisku (xD). Czy uratował/ałabyś ziemię?[small] Beznadziejne pytanie, ale nie mam weny xD[/small]

Hermi_love_Draco 03-03-2008 20:24

RE: Pijemy za prawde II
 
Oczywiscie! Zebralabym te zaloge, domagalabym sie poparcia prezywdenta, premiera i innych ludzi z wladza w kraju i na swiecie!!
A tak na serio to nie mam pojecia czy w ogole ktos pozwolilby mi sie wtracic, ze wzgledu na moja mla wiarygodnosc :)

Sytuacja:
Jestes w centrum handlowym, czy cos w ten desen, w kazdym razie jest wokol Ciebie tlum ludzi. Przeciskasz sie przez 'korek' i dochodzisz do w miare wolnego korytarza. Nagle widzisz tam chlopaka swoich marzen opierajacego sie o sciane i patrzacego na Ciebie. Jednak dobrze wiesz ze to chlopak Twojej najlepszej przyjaciolki od serca. Przystojniak podchodzi do Ciebie i znienacka namietnie Cie caluje, po czym bez slowa odchodzi.
I teraz pytanie:
Czy powiedzialabys o tym swojej przyjaciolce? Czy poszlabys za tym chlopakiem w celu dowiedzenia sie prawdy? Jednym slowem co zrobilabys?!

PS. Jesli odpowiada chlopak, niech zmieni plec w sytuacji i pytaniu. Sorki, ale jakos zapomnialam o tych z plci przeciwnej ;) bez obrazy, panowie xD

Angelina Johnson 03-04-2008 20:55

RE: Pijemy za prawde II
 
Ja bym się delikatnie mówiąc zdenerwowała. Owszem, może on mi się podobać, ale nie sądzę, abym na dzień dzisiejszy znalazła "chłopaka marzeń". To się tylko tak ładnie nazywa. W rzeczywistości, jeśli on potrafi swojej dziewczynie zrobić coś tak okropnego, że nagle ni stąd ni z owąd , pod wpływem nagłego impulsu ( lub mojego naturalnego wdzięku, ale skąd miałam wiedzieć, że on na mój widok oszaleje? Dobra, to był taki żart^^) pocałuje namiętnie najlepszą przyjaciółkę swojej sympatii, to skąd będę mieć pewność, że nie zrobi tego samego mi jeśli już bym miała z nim być? I w tej sytuacji mogę stracić i kumple i "chłopaka marzeń", który okazuję się lokalnym casanova ( ishar chylę czoło ku Tobie =) ). Więc pobiegłabym za nim i wyjaśniła tą sytuację. Jeśli zgrywałby takiego pakera, cwaniaczka, lub luzackiego podrywacza uprzedziłabym go, że powiem to jego dziewczynie. I oczywiście spełniłabym obietnicę. Lecz wcześniej w tym tłumie poszukałabym kogoś znajomego, kto mógłby potwierdzić moją wersję wydarzeń. Bo ten przystojniak zapewne okłamałby ją i wszystkiego by się wyparł. I sprawa załatwiona. Takich gości ja mogę mieć jedynie gdzieś. Głęboko xD

ponawiam.

Veela 03-05-2008 20:11

RE: Pijemy za prawde II
 
Z okazji posta numer 1470, strzele sobie jednolinijkowca.

[destrukcyjny jednolinijkowiec]Uderzyłabym go w twarz.[/destrukcyjny jednolinijkowiec]

Sytuacja.
Masz jutro ważny sprawdzian. W telewizji leci coś, na co długo czekałas, np. finał You Can Dance. Nie będzie powtórki. Uczyłeś się pół godziny, troche umiesz. Serial kończy się nad ranem (tak abstrakcyjnie xD), więc już nie będziesz miał możliwości się uczyć. Co robisz?


Nacia1234 03-05-2008 20:24

RE: Pijemy za prawde II
 
No ba! Bo ja raz już tak miałam. Nawet z You Can Dac,e, tu trafiłaś. uczyłam się, ale gdy było coś w telewizji książke odkładałam na bok, więc i teraz bym z tej PRZYJEMNOŚCI nie zrezygnowała i nie będę tego robić. oczywiście oglądanie telewizji jest o wiele bardziej interesujące, niż zakuwanie do sprawdzaniu, to wie każdy. Nie jestem w stanie bardziej się rozpisac.

*Oczekując na wenę, wyczekując odpowiedniego pytania*

Idziesz sobie ulicą i nagle spotykasz... dajmy na to; Twoje dwie najlepsze przyjaciółki, kłócące się. Jedna mówi cos w stylu "Ona Cię naprawde nie lubi, mówiłami to", a druga wykrzykuje, szarpiąc drugą za włosy, że to obłuda. Podchodzisz do inch, entuzjastycznie sie uśmiechasz. One patrzą na Ciebie, jakby nigdy cię nie znały. Przez chwile rozmawiacie i okazuje się, że kłóciły się o ciebie. Któraś mówi , żebyś wybierała między jedną z nich. Co robisz?

126p 03-08-2008 17:22

RE: Pijemy za prawde II
 
Grożę im, że jeśli się nie pogodzą się, znajdę sobie innych przyjaciół. I jeszcze im mówię, że obie lubię tak samo.

Do kina zaprosiła się Twoja przyjaciółka. Macie iść same i spędzić na mieście kilka godzin. W tym samym czasie Twoi rodzice (tak zakładam) mają np. rocznicę ślubu. Czy zostajesz z rodzicami czy idziesz z przyjaciółką. Wiesz, że ona się na Ciebie obrazi, ale nie chcesz zawieść rodziców. I nie możesz być z przyjaciółką iść do kina, a niedługo potem wrócić na przyjęcie.

Nacia1234 03-09-2008 00:01

RE: Pijemy za prawde II
 
Zalezy jakamiałaby się szykować imprezka "u rodziców". Załóżmy, że przyjechałaby ciotka z ze wsi z wujkiem Włodkiem, wtedy poszłabym z przyjaciółka. Znając moich rodziców, to oni KAZALIBY mi pójść do kina. Znam ich dobrze i z tego się cieszę;].

ponawiam (brak pomysłu)

Herma95 03-27-2008 17:37

RE: Pijemy za prawde II
 
Hmm. Poszłabym do kina z przyjaciółką. Bo w końcu do czego ja jestem potrzebna rodzicom w ich rocznicę ślubu??

Hmm. Rodzeństwo/ rodzice/ ktoś nie powołany przegląda ci pocztę. Co robisz?

Lady Mary Jane 04-13-2008 11:02

RE: Pijemy za prawde II
 
O Boże. Chyba bym się popłakała xD Oczywiście odłączam kabel z sieci //Rozumiem, że chodzi o pocztę elektroniczną// jak najszybciej mogę, i wrzeszczę, że mają się wynosić z mojego pokoju ;] //Zakładając, że to był brat, którego nie mam, ale załóżmy, że to on, wzięłabym go za szmaty i wyrzuciła przez okno ;]//

//Vene? Welche Vene? xD//


Hm. Założmy, że nie czytałaś/eś jeszcze siódmej części H.P. Nie wyszła ona jeszcze w ogóle z księgarni. Nikt jej nie posiada, a Ty jako wielki/a fan/ka pana P. będziesz wysiadywać przed księarnią całą noc, byleby dostać ezemplarz.
Siedzisz sobie przed telewizorkiem, szykujesz sie do wyjścia, popijając ciepluśką herbatkę na rozgrzanie //Jest styczeń xD// a tu nagle spiker oznajmia:

- Niestety - Pani Joanne Rowling, oznajmiła dziś w wywiadzie dla The Times //Taaa.. ja pomysłowa xD// że 7 część Harry'ego Pottera nie ukaże się w ogóle, ani dzisiaj, ani w przyszłości. Tak więc, młodzi czytelnicy - Rowling przeprasza za kłopoty, ale to jej ostateczna decyzja.

Co robisz? // Hahahahahahahahaha - meines satanische Gelächter ;]//

Smierciojadek 04-15-2008 21:50

RE: Pijemy za prawde II
 
W sumie, to raczej nie zrobiłabym niczego takiego, co byloby godne opisania. Można powiedzieć, że w ogóle się Harrym Potterm nie interesuję. Nie przeczytałam nawet wszystkich poprzednich części, więc mnie to lata koło nosa, tak jak to się mówi, czy będzie tych części 6, czy 15. Z drugiej strony, to skoro się juz przygotowalam, to pewnie w stanie euforii bym nie była. ;D No ale, można robić tysiąc innych rzeczy. ;]

Żałujesz wejścia na tę stronę, czy może masz z tego same korzyści? Gdybyś mógł cofnąć czas, to z chęcią byś teraz tu wszedł, czy może stało się coś, co zahaczyło o to, że żałujesz?

Kendra 04-22-2008 23:56

RE: Pijemy za prawde II
 
Zdecydowanie nie żałuję, że tu weszłam. Jeśli chodzi o neta to świadomie się po nim poruszam;)

Gdybyś mógł tylko raz wyjechać gdzieś za granicę, na tydzień, TYLKO JEDEN JEDYNY RAZ, jakie miejsce byś wybrał?

NimfadoraTonks 04-24-2008 18:13

RE: Pijemy za prawde II
 
Wybrałabym Włochy. Mają pyszne, gęste, owocowe lody.

W jakie miejsce pojechałeś/łaś na ferie trzy lata temu? Dlaczego tam?

Kendra 04-25-2008 14:40

RE: Pijemy za prawde II
 
No oczywiście byłam w górach w Zakopanem. Nie wiem jak wy, ale ja jestem ZAKOCHANA w Krupówkach! Mogę chodzić po nich cały dzień. I mają swoje zalety zimą jak i latem. Po prostu suuuuuper!:D:D:D

Gdybyś miała wybrać sobie danie jakie zjesz OSTATNI RAZ W ŻYCIU co to by było?

paniczna 04-26-2008 17:02

RE: Pijemy za prawde II
 
Kebab! Krótko, nawet bym się nie zastanawiała - okrutny, mega kaloryczny, tłusty i zniewalający moje kubki smakowe. Mniam!

Ponawiam, bo nic sensownego nie wymyślę.

Limonka 05-02-2008 01:08

RE: Pijemy za prawde II
 
Ale w sensie, że gdybym miała wybrać ostatnią potrawę jaką zjem? Pizza. Taka z PizzaHut na grubym cieście. I frytki.

Lubisz herbatę? xD

Flegma 05-02-2008 01:22

RE: Pijemy za prawde II
 
Limy, co za durnee pytaniiee xP. Raczej nee. Chyba, że śliwkowa.

Dobra, mam pytanie.
Jesteś szczęśliwą fanką pana Draco M. Pewnego dnia lądujesz z nim na cały dzień i noc w zamkniętym budynku, który ma pancerne drzwi i okna, których nie da się otworzyć ani rozwalić. Krótkomówiąc- Ty i Draco sam na sam, bez drogi ucieczki (przepuśćmy, że potem uratuje was straż pożarna). Draco mówi, że może się z tobą przespać, ALE tylko w trójkącie (z drugą dziewczyną), inaczej twoja jedyna, niepowtarzalna szansa seksu z Draco (gorącym kochankiem) przepada na zawsze. Co wybierasz? Trójkąt czy może nic?

[small]Pytanie zainspirowane rozmową mojom i Limy ^^[/small]

Gay-Scrappy 05-02-2008 09:26

RE: Pijemy za prawde II
 
Emo? Lubię ten styl. Ale denerwuje mnie to, że teraz jest moda na emo. Uważam, że emowcy noszą emowe ciuchy, fryzury ze wzgęldu na to co czują. Po prostu emo-tional(emocjonalny).


Jakie masz zdanie na temat gejów, lesbijek, bi?

Vayamess 05-03-2008 16:16

RE: Pijemy za prawde II
 
Gay-Scrappy - chyba coś Ci się pomieszało :P

Pytanie Flegmy: Trudne. Taka sytuacja, mmm xD Z Draco xD Chyba wybrałabym trójkącik - lepsze coś niż nic, prawda? ;> Zresztą, nie przepuściłabym takiej okazji z moim Dracusiem... xD Właściwie można by go jeszcze zgwałcić, ale dochodzę do wniosku to nie to samo.

Pytanie Gay-Scrappy: Zdanie? Żyjmy i dajmy żyć innym. Nie mam jakichś specjalnych uprzedzeń, ale małżeństwa dwojga ludzi tej samej płci... sama nie wiem. Chyba są pewne granice. A adopcja dzieci, to już przekroczenie tej granicy o setki kilometrów. Musiałabym się trochę zastanowić, co w ogóle o tym wszystkim sądzę^^

Co myślisz o adoptowaniu dzieci przez parę homoseksualistów?

Juliet 05-04-2008 13:04

RE: Pijemy za prawde II
 
Nie, nie, nie. Jestem na nie. Śluby, adoptowanie dzieci? I co jeszcze? Jak już ktoś jest homoseksualistą - OK, ale niech tym nie krzywdzi innych. Bo czy takie dziecko nie będzie skrzywdzone? Fajnych by miało 'rodziców'. Dwóch tatusiów albo dwie mamusie.

Co jadłeś dziś na śniadanie? =D

Kendra 05-04-2008 15:25

RE: Pijemy za prawde II
 
Zgadzam się z Juliet - dziecko powinno mieć matkę i ojca choć trzeba przyznać - czasami takiemu dziecku może być lepiej w rodzinie homoseksualnej niż hetero.

A jeśli chodzi o gejów i lesbijki? NIC do nich nie mam. Niech sobie żyją, biorą śluby, kochają się... dlaczego oni nie mogliby być szczęsliwi?;) Mnie ich życie prywatne nie interesuje i życzę im wszystkim dobrych, mocnych, pełnych MIŁOŚCI związków. Naprawdę:D

Pytanie Juliet: jak zawsze n niedzielę całą rodzinką jemy sobie jajka. Dziś były na miękko.

Co myślisz o tym, żeby biali adoptowali czarnoskóre dzieci?

blackberry 05-04-2008 17:25

RE: Pijemy za prawde II
 
Szczerze mówiąc w tej kwestii kolor skóry nie ma zbytniego znaczenia. Jeśli dziecko ma szanse na lepsze życie przy kochających je ludziach, to chyba nic nie jest ważniejsze od tego, a już zwłaszcza różnice w kolorze skóry. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na nietolerancyjnych, lub po prostu ograniczonych ludzi, którym mogłoby to przeszkadzać, ale w obliczu szczęścia dziecka nie jest to chyba aż tak istotne.

Co sądzisz na temat poziomu artystycznego i merytorycznego "rozrywek kulturalnych" serwowanych nam przez współczesne środki masowego przekazu?


Nacia1234 04-23-2009 18:04

Kolejny temat, którego nei chciałabym usuwać. Ale coś cicho tu. Jesli za kilka dni się nie rozkręci, wyląduje on w koszu z powodu brkau aktywności. ; )

Angela Johnson 05-01-2009 15:27

Uważam, że większość jest na całkiem dobrym poziomie xD. Ostatnimi czasy promuje się taniec, a bardzo lubię te zajęcia ;P. Poza tym w telewizji można pooglądać całkiem ciekawe teleturnieje... itd. xD *Może trochę się pogubiłam w temacie, ale nikt nie chce na to odpowiadać, jak widać xD*

Masz do wydania 500zł, co robisz? ;P


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:50.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.