![]() |
|
JKR źle zrobiła że uśmierciła Syriusza. On miał bardzo trudne życie, trudne dzieciństwo, trudny okres dojrzewania no i trudne życie dorosłe ;/ Powinien zaznać szczęścia ...
|
a ja tam się cieszęże syriusz umarł mówie szczerze.Jestem za Voldziem i jego armią a dokładniej za wariatką (bellatriks lestrange) i śmiałam się z jego śmierci
|
Ja się nawet cieszyłam z śmierci Syriusza. Szkoda tylko, że był ostatnim z męskiego rodu Blacków. Ja jestem za Voldemortem i resztą Śmierciożerców.
|
Cóż... Syriusz był moją ulubioną postacią, ale moim zdaniem nawet dobrze się stało, że go zabili, gdyby wszystko było OK, to by było zbyt różowo. Szkoda, że zginęło w ogóle dużo postaci, ale jeśli miała bym powiedzieć teraz kto miał wrócić, to chyba bym została przy tym co zostało już napisane.
|
To jedyna ciekawa akcja w 5 tomie więc nie mam jej tego za złe... Chociaż Syriusz był fajny... Wiecie że najjaśniejsza na niebie gwiazda jest w gwiazdozbiorze wielkiego psa i nosi nazwe Syriusz;) Niektórych moge tym zanudzić bo już na lekcjach to mnieli ale ja to dopiero będe za rok robić więc dla mnie to ciekawostka...
|
Smierc Syriusza byla zaskoczeniem, ale jak wiadomo, kazdy zabieg Rowling mial jakies znaczenie. Lapa nie byl dla mnie jakas szczegolna postacia. Harry mial bez niczyjej pomocy wypelnic swoja misje...
|
To mnie trochę zabolało, przywiązałem sie do Syriusza w III tomie i myślałem, że będzie w końcu uniewinniony.
Wolałbym, żeby był Happy End - a poza tym Happy Endy wcale nie sprawiają że książka jest denna czy też jest bajeczką dla dzieci... a poza tym Harry Potter jest adresowany do młodzieży, więc prawie każdy przywiązuje się do głównych postaci i czasami trochę przeżywa ich śmierć... ale cóż zdarzają się wyjątki którzy wolą brutalne zakończenia typu wszyscy pozabijani kilku przeżyło - takim osobom radzę żeby poszły się leczyć -.- |
Myślę, że Rowling chciała uśmiercić wszystkich opiekunów Harry'ego, żeby pokazać jaki był bohaterski - taki młody, a walczy z takim potężnym czarodziejem. Myślę że przesadziła zabrała w końcu Harry'emu praktycznie wszystkich, którzy mogli służyć mu radą osoby bardziej doświadczonej, ale i bliskiej jego sercu bardziej niz matka przyjaciela (chodzi o molly oczywiście)
|
Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu, wiem, że Syriusz po prostu musiał umrzeć. Fakt, to była postać tragiczna, Black zasłużył, by być szczęśliwym, ale pewnie nie umiałby. Po wielu latach spędzonych w więzieniu, pozbawiony najbliższych mu osób... przypominają mi się te słowa Hagrida, że Syriusz zawsze chciał zginąć w walce. Wyobrażacie go sobie jako pracownika Ministerstwa? W najlepszym wypadku, bo nawet wykształcenia nie miał.
|
Och, dajcie spokój!
Książka byłaby zbyt dziecinna, gdyby nie morderstwa. Owszem, zabójstwo Syriusza było czymś oszałamiającym. Jednak, to dodało melancholii V tomowi. Za to plus dla autorki ode mnie ;3 |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:54. |
|
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.