HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Kosz (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=26)
-   -   [NZ] Wypadek Hermiony. (http://hpn.pl/showthread.php?t=781)

Flegma 08-17-2007 21:49

RE: Wypadek Hermiony.
 
Jejku, nie wiem czy mam się śmiać czy płakać jak patrzę na poziom ff na tej stronie... Czy ktoś, kto napisał to 'arcydzieło' umie chociaż poprawnie tytuł zapisać? Nie mówiąc o tym, drogi mati012, że albo popsuła ci się spacja, albo po prostu i najzwyczajniej w świecie jej nie używasz... No cóż, a co mi tam. Wytknę błędy.

Cytat:

mati012 napisał/a:
Hogwart pokryty był ciemnością.
Może napisz lepiej: 'Hogwart pokrywała puchowa kołdra'. Taki sam sens.

Cytat:

mati012 napisał/a:
Harry,Ginny i Ron siedzieli przy ognisku odrabiając wypracowanie dla pr.Sinistry.
Taak... Na pewno Ginny miała ten sam temat wypracowania, co Harry i Ron, przecież jest w ich klasie, nieprawdaż? Zdaję sobie również sprawę, że naparwdę trudno napisać słowo 'profesor' i nie używać skrótu (a tak w ogóle skrótem od słowa 'profesor' jest 'prof.', ale mniejsza o to).

Cytat:

mati012 napisał/a:
-Harry,widziałeś Hermionę?-zapytał Ron.

-Nie.Ale pewnie już śpi.-odpowiedział.

-Nie śpi,nie ma jej w łóżku.-rzekła nagle Ginny.
A skąd wiesz, Ginny? Myślałam, że odrabiasz pracę domową z Ronem i Harrym.

Cytat:

mati012 napisał/a:
Nagle drzwi otworzyły się i weszła profesor McGonagal trzymając jedną ręką wyrywającego się Nevilla , a drugą trzymając dość spokojną Parvati.
Podziwiam profesor McGonagall, naparwdę silna z niej kobieta. Jedną ręką utrzymać wyrywającego się Neville'a i do tego drugą utrzymać dość spokojną Parvati! Niesamowite...

Cytat:

mati012 napisał/a:
Był cała skrwawiona i posiniaczona,oko miała podbite a usta nabiegłe krwią.
Mój ulubiony fragment. A przy 'skrawionej' oplułam monitor colą. Już nie mówiąc, że przed 'a' przecinek. Acha i zauważyłam, że Hermiona zmieniła częsciowo płeć (był cała).

Cytat:

mati012 napisał/a:
-Hermiona!-krzyknął Ron.-Hermiona,ukochana!
Hermiona, jam twój Ron najwierniejszy! Dziewko piękna, patrząc na twe lica chciałbym, abyś została mą żoną po wsze czasy! Boże kochany... Nic, tylko śmiać się i... śmiać się xD.

Cytat:

mati012 napisał/a:
-Nie wiemy.Ktoś ją zaatakował,a oni nie byli wtedy w łóżkach.-powiedziała pr.McGonagal,wskazując na Nevilla i Parvati.

-Co jej zrobiliście!?-krzyknęła Ginny.
Myy? A nic, tylko ją pobiliśmy.

Cytat:

mati012 napisał/a:
-N-N-Nic.-burknął Neville.-My...nic...nie...zrobiliśmy.
Jasne, jasne Neville. Nam możesz powiedzieć! A po za tym, widzę, że po Quirellu pozostała moda na jąkanie.

Cytat:

mati012 napisał/a:
-Całowaliście się i obściskiwali tak?-zaspytał Harry.

-TAK!-ryknął Naville.
Brawo, Neville! Wyrzuć to z siebie! No, głośniej! A po za tym Harry zdecyduj się do kogo mówisz.

Cytat:

mati012 napisał/a:
-T-Tak już.-odpowiedział Filch po czym wyleciał ze skrzydła.
I po chwili okazało się, że Filch, to piękny okaz sowy płomykówki. Nie dość, że wylatuje, to jeszcze ze skrzydła. A co do jąkania, to moda jak nic.

Cytat:

mati012 napisał/a:
-Pani Pomrey proszę się nią zająć.Nauczyciele za mną,uczniowie do dormitoriów.
Pomrey... Nawet lepiej od 'Pomfrey' brzmi.

Cytat:

mati012 napisał/a:
Filch uderzył kilka razy panią Pomfrey w buzię, i po chwili wyglądała jak Hermiona.
Niezły jest ten Filch jak na sowę. Dwa liście i Pomrey już martwa leży.

Cytat:

mati012 napisał/a:
-A ty moja słodziutka leż dalej.-powiedział głaskając Hermionę po policzku.
-A tak przy okazji, to nazywam się Wojtek, mam 12 lat i chętnie cię poznam.

Dajcie spokój, TO już jest pedofilia...

Cytat:

mati012 napisał/a:
CIĄ DALSZY NASTĄPI.
Nie mogę się doczekać na cią dalszy!

Może się zdzwisz to, co teraz powiem, ale... zainwestuj w betę!




Chociaż pewnie i ona tu nie pomoże...

Limonka 08-17-2007 23:50

RE: Wypadek Hermiony.
 
Cytat:

Może się zdzwisz to, co teraz powiem, ale... zainwestuj w betę!
Nie! Proszę, nie inwestuj! Nie ma bety, która by to zniosła. Po prostu nie pisz więcej. Albo pisz do szuflady, tudzież na dno dysku twardego. Ukwiczne jest to samo w sobie, a przy komentarzach Flegmy to już w ogóle.

Z technicznych szczegółów... każdy myślniczek, musi mieć spacyjki po obu stronach. Innymi słowy: <spacja><myślnik><spacja>.

Jeżeli chcesz pisać CIĄ dalszy to łaskawie dodaj oznaczenie do tytułu ("NZ").

Peeves 08-18-2007 01:05

RE: Wypadek Hermiony.
 
Dobra... kwestię sensu i ogólnej kwikotwórczej żałosności tekstu mamy za sobą. Postarałam się przyjrzeć temu tekstowi pod względem czysto gramatycznym, bo błąd na błędzie błędem błąd pogania xP
Trzeba tu dodać, że nie jestem betą, czy jak kto woli korektorem... moja znajomość ortografii czy interpunkcji jest taka ile słuchałam na lekcjach, czyli niewielka. Ale mimo to, sądzę, że to i owo uda mi się odnaleźć.

Cytat:

Hogwart pokryty był ciemnością. <spacja> W pokoju wspólnym Gryfonów paliło się światło. <spacja> Harry, <spacja> Ginny i Ron siedzieli przy ognisku odrabiając wypracowanie dla [s]pr.[/s] profesor (ew. prof.) <spacja> Sinistry.
Rozumiem, że użycie spacji wymaga pewnego wysiłku... ale bez przesady, jak wspomniała Flegma użyty przez ciebie skrót jest niepoprawny. Poza tym w tego typu tekstach nie używa się raczej skrótów, chyba że cytując np. jakiś dokument...

Cytat:

- <spacja>Harry, <spacja> widziałeś Hermionę? <spacja> - <spacja> zapytał Ron.
Kolejny wspaniały przykład niezastosowania spacji^^

Cytat:

- <spacja> Nie. <spacja> Ale pewnie już śpi. <spacja> - <spacja> Odpowiedział.
Kolejne braki spacji i jeszcze jedna ważna rzecz tycząca się budowy dialogu. Gdy Zdanie mówione kończymy kropką, to po myślniku zaczynamy dużą literą


Cytat:

- <spacja> Nie śpi, <spacja> nie ma jej w łóżku. <spacja> - <spacja> Rzekła nagle Ginny.
W sumie to błędy analogiczne do ostatniego cytatu

Cytat:

Nagle drzwi otworzyły się i weszła profesor McGonagal trzymając jedną ręką wyrywającego się Nevilla , a drugą trzymając dość spokojną Parvati.
Od czego tu zacząć, błąd w pisowni nazwiska 'McGonagall' nie 'McGonagal', druga rzecz to to, ze zdanie jest niegramatyczne xP albo "(...) weszła profesor McGonagall, trzymająca jedną(...)', albo '(...) profesor McGonagall weszła, trzymając jedną'. Pomijając to, że zdanie lepiej by brzmiało gdyby autor określił gdzie konkretnie ta 'McGonagal' weszła. O i jeszcze jedno, w jednych miejscach używasz za mało spacji w innych za dużo, tak jest właśnie tutaj. <słowo><przecinek><spacja> a nie <spacja><przecinek><spacja>...

Cytat:

- <spacja> Potter, <spacja> Weasley'owie za mną. <spacja> - <spacja> Powiedziała.
Znów te spacje xP Znów problemy z wielką literą w dialogach, ale coś jeszcze... Kłopot z odmianą nazwisk jak widzę, angielskie nazwiska zakończone na literę "y" działają no trochę innych zasadach... Powinno być "Wesleyowie"

Cytat:

Harry z przyjaciółmi pobiegli za nią do skrzydła szpitalnego. <spacja> Na jednym z łóżek leżała jakaś dziewczyna, <spacja> a wokół niej stali uczniowie i nauczyciele. <spacja> To była Hermiona. <spacja> Był cała skrwawiona i posiniaczona, <spacja> oko miała podbite a usta nabiegłe krwią.
Po pierwsze, błąd z odmianą czasownika. Albo piszesz 'Harry i jego przyjaciele pobiegli', albo 'Harry z przyjaciółmi pobiegł' wszelkie mieszanki jak ta w twoim tekście nie wchodzą w rachubę. W języku polskim nie występuje słowo 'skrwawiona' jak już to 'zakrwawiona'.
PS: spacja egen^^

Cytat:

- <spacja> Hermiona! <spacja> - <spacja> Krzyknął Ron. <spacja> - <spacja> Hermiona, <spacja> ukochana!
Te same błędy się powtarzają xP spacje i zły zapis dialogu... kwestię tekstu Rona przemilczę, po poście Flegmy ten post i tak wywołuje u mnie płacz ze śmiechu xD

Cytat:

- <spacja> Co się stało?
Ta spacja robi się już nudna xP ale słowo się rzekło piszę dalej ;D

Cytat:

- <spacja> Nie wiemy. <spacja> Ktoś ją zaatakował, <spacja> a oni nie byli wtedy w łóżkach. <spacja> - <spacja> powiedziała [s]pr.[/s] [colo=red]profesor[/color] McGonagal, <spacja> wskazując na Nevilla i Parvati.
To samo co zwykle... spacje, nieszczęsne skróty i zapis dialogu.

Cytat:

- <spacja> Co jej zrobiliście!? <spacja> - <spacja> Krzyknęła Ginny.
Chyba już każdy się domyśla =)

Cytat:

- <spacja> N-N-Nic. <spacja> - <spacja> Burknął Neville. <spacja> - <spacja> My...nic...nie...zrobiliśmy.
Bla, bla, bla, Spacje, bla, bla, bla, dialogi

Cytat:

- <spacja> On mówi prawdę! <spacja> Byliśmy w...w... <spacja> w klasie transmutacji, bo tylko ona była otwarta. <spacja> - <spacja> Powiedziała płaczliwym głosem Parvati.
Spacje, spacje, spacje... dialog po raz kolejny i brak przecinka w zdaniu podrzędnie złożonym.

Cytat:

- <spacja> A co tam robiliście?
Spacje xP

Cytat:

- <spacja> My... <spacja> no... <spacja> wiecie.
Spacje po raz kolejny... a domniemany romans tej dwójki po prostu mnie odrzuca, a może to głupota autora to powoduje xP

Cytat:

- <spacja> Całowaliście się i obściskiwali, <przecinego> tak? <spacja> - <spacja> [s]zaspytał[/s] zapytał Harry.
W jednym zdaniu użycie dwóch czasowników inaczej odmienionych jest niemile widziane =/ Zła forma czasownika obściskiwać i przecinek. A no i literówka w słowie zapytał.

Cytat:

- <spacja> TAK! <spacja> - Ryknął Naville.
Spacje, budowa dialogu... znowu, zaczynam się nawet przyzwyczajać.

Cytat:

- <spacja> Ale co jej się stało to nie wiemy. <spacja> - <spacja> Rzekła Parvati.-Spotkaliśmy ją w drodze do dormitorium.
Spacje, budowa dialogów, ale to chyba wszyscy co to ew. czytają wiedzą. Poza tym zdanie jest strasznie niegramatyczne... Lepiej by chyba brzmiało 'Ale nie wiemy, co jej się stało'

Cytat:

- <spacja> Panie Filch! <spacja> Proszę zwołać duchy i powiadomić obrazy może one coś widziały. <spacja> - <spacja> Rzekła [s]McGonagal[/s] McGonagall.
Sami wiecie co... dodatkowo, błąd w pisowni nazwiska znanej nam wszystkim profesorki. Wydaje się jakbyś specjalnie chciał uinteligentnić tekst, używając słowa 'rzekła' rozumiem raz, ale dwa razy i to dialog pod dialogiem. Może nie wiesz, ale łatwo to zastąpić np. słowem 'powiedziała'

Cytat:

- <spacja> T-Tak już. <spacja> - <spacja> Odpowiedział Filch, <przecinek> po czym wyleciał ze skrzydła.
Brak spacji, brak poprawności w dialogu, brak przecinka.

Cytat:

- <spacja> Pani [s]Pomrey[/s] Pomfrey proszę się nią zająć. <spacja> Nauczyciele za mną, <spacja> uczniowie do dormitoriów.
Znów spacje, znów błąd ale w innym nazwisku... może odśwież sobie lekturę HP, to się to zmieni.

Cytat:

Gdy wszyscy się rozeszli, <przecinek> Filch wszedł do skrzydła.
A już myślałam, że będzie pierwszy poprawny fragment... ale nie - brak przecinka

Cytat:

- <spacja> Kto ta...
Nie wiem o co chodzi z tym "ta" ale wiem, że nie ma spacji (jak zawsze zresztą)

Cytat:

- <spacja> Cichutko moja droga Pomfrey, <spacja> nie zrobię ci krzywdy, <spacja> jeśli będziesz grzeczna. <spacja> - <spacja> Rzekł Filch. <spacja> - <spacja> Czarny Pan będzie ze mnie dumny. <spacja>Chociaż jestem tylko charłakiem, robię lepsze rzeczy niż czarodzieje.
Spacje, ale o tym już wolę nie wspominać... Chyba po 'cichutko' powinien być przecinek, nie jestem pewna więc nie poprawiłam. Po przecinku piszemy z małej litery, chyba ze zamiast przecinka miała być kropka, tylko nie wyszła. A no i dialogi egen

Cytat:

Filch uderzył kilka razy panią Pomfrey w buzię, i po chwili wyglądała jak Hermiona. <spacja> Położył ją na łóżku i podszedł do Hermiony.
Uderza się w twarz nie w buzię, lepiej brzmi i jest poprawniej xP przed spójnikiem 'i' nie dajemy przecinka. Powtórzenia są irytujące xP łatwo jednak je naprawić. 'Filch uderzył kilka razy panią Pomfrey w twarz. Po chwili wyglądała ona jak jej pacjentka. Argus położył pielęgniarkę na łóżku i podszedł do Hermiony'

Cytat:

- <spacja> A ty moja słodziutka leż dalej. <spacja> - <spacja> Powiedział, <przecinek> głaskając Hermionę po policzku.
Ostatni fragment wypełniony sztampowymi błędami: brakiem spacji, konstrukcją dialogów, brakiem przecinka...


~~*~~

Poprawiłam to, co uznałam za błędne. Mogłam się mylić, nie wykluczam tego. Ale i tak to co wyszło z pod mojej klawiatury teraz mnie przeraża xP Oto koniec mojego, najprawdopodobniej, najdłuższego i najbardziej bezowocnego posta na tym forum =/

Flegma 08-18-2007 11:39

RE: Wypadek Hermiony.
 
Cytat:

peeves poltergeist napisał/a:
Gdy Zdanie mówione kończymy kropką, to po myślniku zaczynamy dużą literą.
A i tu się mylisz Peeves. W dialogach, w zdaniach mówionych, nie piszemy znaków interpunkcyjnych (chyba, że jest to "?", "!" itd.) i dalej słowa "zapytała", "rzekła", "odpowiedziała" też nie piszemy wielką literą.
Np. "- Idę do domu- powiedziała Kasia."

Inaczej to wygląda, kiedy mamy po wypowiedzi czasownik inny od "rzekła", "powiedziała" itd. itd.
Np. - Idę do domu- Wstała z krzesła i poszła w stronę drzwi".

Pewnie to wiesz, ale co tam ^^. Popisałam sobie.

Peeves 08-18-2007 12:54

RE: Wypadek Hermiony.
 
Cytat:

- Już mam szatę na wszystkie okazje - mruknął Ron.
(...)
- Sześć miesięcy w Azkabanie! - wyszeptał Harry. - Za próbę przejścia przez jakieś drzwi!
- (...) Co on robił w Ministerstwie Magii o pierwszej w nocy... - wyszeptała Hermiona.
- Myślisz, że robił coś dla Zakonu? - mruknął pod nosem Ron.
(...)
- Może nie sądzili, że go złapią - powiedziała Hermiona.
To są cytaty z HP... które chyba mówią same za siebie. Gdy kończymy kropką czy wykrzyknikiem, to po myślniku zaczynam z dużej litery, gdy kończymy znakiem zapytania lub wielokropkiem, to pomijamy dużą literę. Zapraszam do przejrzenia jakichkolwiek publikacji i sprawdzenie tego.

Kwestia tyczy się oczywiście też tego, czy zdanie przed myślinkiem jest zakończone czy nie, czy czasownik po myślniku jest zapisem czynności związanej z mówieniem czy nie... wielu, wielu innych. Jak już pisałam, betą nie jestem... ale też zagłębiać się w to nie mam zamiaru. Dla chętnych polecam link

E-Vaire 08-18-2007 13:19

RE: Wypadek Hermiony.
 
Przejrzałam pierwszą lepszą książkę no i... Właściwie cały czas po myślniku jest mała litera, jedynie kilka razy widziałam dużą - kiedy wypowiedź kończyła się kropką. Ale chyba nie masz racji co do wykrzyknika. Na przykład w tym fragmencie ZF Harry mówi 'Sześć miesięcy w Azkabanie!', a po myślniku jest mała litera.

Nawet w linku, który podałaś są cytaty z wykrzyknikiem - tak samo, mała litera. W sumie to się dziwię, bo nie tylko kropka kończy zdanie. Robią to też wykrzyknik i znak zapytania. Dlatego po znaku i wykrzykniku nie wpisujemy kropki, bo one ta kropkę właściwie zastępują.

Peeves 08-18-2007 13:26

RE: Wypadek Hermiony.
 
Nie zawsze, w tym zdaniu co podałaś
"sześć miesięcy w Azkabanie! - blabla"
Wykrzyknik służy jako podkreślenie emocjonalności wypowiedzi i nie może być czymś kończącym zdanie, skoro jest to nic innego jak równoważnik zdania...

W sumie, wszystko tyczy się tego, czy dane zdanie jest skończone czy nie... i tu zaczynają się schody xP

E-Vaire 08-18-2007 16:26

RE: Wypadek Hermiony.
 
No tak xD Po prostu czasami sama wypowiedź jest zdaniem, a to 'powiedział ...' musi być nowym więc trzeba zaczynać z dużej xD To już nie jest trudne do zrozumienia :D Proponuję zakończenie tematu, bo piszemy pod fanfikiem, heheh.

Limonka 08-18-2007 20:34

RE: Wypadek Hermiony.
 
[small]Autor umieścił odcinek w nowym temacie, więc z dobrej woli przenoszę go tutaj. Od siebie dodam tylko, że odcinki muszą być dłuższe. Radzę także brać pod uwagę komentarze i stosować się do zawartych w nich zaleceń. [/small]

Nagle drzwi otworzyły się i wszedł Draco Malfoy.

-Argus . Do Czarnego Pana !

-Dobrze , już.

Filch pociąnął nosem i wyszedł ze skrzydła . Draco podszedł do Hermiony , i w tej samej chwili Hermiona się obudziła.

-No i co Granger ? - wycedził Malfoy.-Dobrze się czujesz?

-Zostawcie...mnie...w...spokoju!-ryknęła Hermiona.-Ron!Ha...

-Crusio.-powiedział Malfoy , a Hermiona zawyła z bólu.

-Cichutko , bo będę musiał na ciebie rzucić jakieś skuteczne zaklęcie.-rzekł.

-Muszę już iść.Trzymaj się.-powiedział i zaczął ją całówać.

-Fuj...zostaw mnie!Wogóle nie umiesz całować.-zadrwiła Hermiona , a Draco krzyknął : Petryficus Totalus , a Hermiona zamarła bez ruchu.

Draco schował różdżkę i wyszedł z sali.

***

Następnego ranka Ron,Harry i Ginny przyszli z samego rana do Hermiony.

-To Filch i Malfoy...to oni to zrobili.Mi , i pani Pomfrey.

-Co?Filch?-zapytała z niedowierzaniem Ginny.

-Tak.On przystał do śmierciożerców.-wyjąkała Hermiona.

-Wredny,stary, dupek!-krzyknął Ron.-I ten Malfoy , czubek nad czubkami.

W tej samej chwili do skrzydła weszła McGonagal.

-Potter,Weasley szybko!

Harry z Ronem pobiegli za nią do klasy zaklęć.

-Profesor Flitwick!

Na ziwemi obok katedry leżał martwy Filus Flitwick.

-Ktoś go zamordował.-powiedziała płaczącym głosem Minerwa.

-Filch!I Malfoy!Pani Profesor Hermiona nam powiedziała , to Filch ją tak urządził , przystał do ludzi Voldemorta!-Krzyknął Harry.

-Co! Pan Filch tego nie mógł zrobić.On jest po naszej stronie.-rzekła McGonagal.

-Już nie.Pani Profesor , niech nam pani uwierzy.

-No dobrze.Remusie zawołaj Argusa.

-Jego nie ma.Powiedział że ma ważną sprawę do załatwienia i wyszedł.-rzekł Lupin.

CIĄG DALSZY NASTĄPI.

Limonka 08-18-2007 21:09

RE: Wypadek Hermiony.
 
No dobra. Czas to skomentować... fajnie by było gdyby autor w ogóle zwracał uwagę na nasze komentarze, ale cóż... nie można mieć wszystkiego... no to jedziem xD.

Cytat:

Nagle drzwi otworzyły się i wszedł Draco Malfoy.

-Argus . Do Czarnego Pana !
Draco Malfoy. Władca i pan. Argusie, ognistą!

Cytat:

-Dobrze , już.
Tak jest, paniczu Malfoy.

Cytat:

Filch pociąnął nosem i wyszedł ze skrzydła . Draco podszedł do Hermiony , i w tej samej chwili Hermiona się obudziła.
Draco ma bardzo pozytywną aurę. Aż się ludzie w okół niego budzą.

Cytat:

-No i co Granger ? - wycedził Malfoy.-Dobrze się czujesz?

-Zostawcie...mnie...w...spokoju!-ryknęła Hermiona.-Ron!Ha...
Draco ma naprawdę bardzo pozytywną aurę. Ludzie nie tylko się budzą, ale też od razu ryczą. Btw, ze śpiączki też potrafi wybudzić?

Cytat:

-Crusio.-powiedział Malfoy , a Hermiona zawyła z bólu.
Crusio - zaklęcie powodujące wycie.

Cytat:

-Cichutko , bo będę musiał na ciebie rzucić jakieś skuteczne zaklęcie.-rzekł.
Bo Crusio okazało się nieskuteczne. Nic dziwnego.

Cytat:

-Muszę już iść.Trzymaj się.-powiedział i zaczął ją całówać.
A Hermiona nie chciała go całówać, bo go nie lubiała!

Cytat:

-Fuj...zostaw mnie!Wogóle nie umiesz całować.-zadrwiła Hermiona , a Draco krzyknął : Petryficus Totalus , a Hermiona zamarła bez ruchu.
Tego nie skomentuję. To jest zbyt śmieszne samo w sobie.

Cytat:

Następnego ranka Ron,Harry i Ginny przyszli z samego rana do Hermiony.
Zaś następnego ranka przyszli do niej z samego wieczora.

Cytat:

-To Filch i Malfoy...to oni to zrobili.Mi , i pani Pomfrey.
To Malfoy! To on! W ogóle nie umie całować! I pani Pomfrey też nie!

Cytat:

-Co?Filch?-zapytała z niedowierzaniem Ginny.
Nie, nie Filch. Przejęzyczyłam się.

Cytat:

-Tak.On przystał do śmierciożerców.-wyjąkała Hermiona.
Uuu... Filch - bad boy...

Cytat:

-Wredny,stary, dupek!-krzyknął Ron.-I ten Malfoy , czubek nad czubkami.
Ronald, och Ronald... porażasz elokwencją!

Cytat:

W tej samej chwili do skrzydła weszła McGonagal.

-Potter,Weasley szybko!

Harry z Ronem pobiegli za nią do klasy zaklęć.

-Profesor Flitwick!

Na ziwemi obok katedry leżał martwy Filus Flitwick.
Pierwsze, co zwykle robi McGonnagal po znalezieniu zwłok to zawołanie uczniów. Och, ona zawsze była taka roztrzepana i spontaniczna!

Cytat:

-Ktoś go zamordował.-powiedziała płaczącym głosem Minerwa.
Albo spadł z katedry.

Cytat:

-Filch!I Malfoy!Pani Profesor Hermiona nam powiedziała , to Filch ją tak urządził , przystał do ludzi Voldemorta!-Krzyknął Harry.
Bonnie & Clyde; Filch & Malfoy.

Cytat:

-Już nie.Pani Profesor , niech nam pani uwierzy.
Uwierzyć, nie uwierzyć, uwierzyć, nie uwierzyć... sama nie wiem...

Cytat:

-No dobrze.Remusie zawołaj Argusa.
No dobrze, wierzę. Remusie, przyprowadź Argusa. Z pewnością przyjdzie, gdy tylko go zawołamy. W końcu co jak co, ale bycie woźnym zobowiązuje!

Cytat:

-Jego nie ma.Powiedział że ma ważną sprawę do załatwienia...
Mhm, zapchała się toaleta na drugim piętrze.


Cóż, merytorycznie to-to leży i już nawet nie kwiczy. Technicznie... ehh, chyba brakuje na to określenia. Zastanawiam się, czy autor kiedykolwiek czytał jakąś książkę? Bo nawet nie wie, jak poprawnie zapisać zdanie... Reszty błędów nie wytykam, bo wiem, że inne osoby mają to w zamiarze ;).


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:24.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.