HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Kosz (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=26)
-   -   Kwatera Główna Zakonu Feniksa (http://hpn.pl/showthread.php?t=1048)

Angelina Johnson 12-04-2007 20:41

Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Zakładam ten temat, ponieważ poprzedni został skasowany. Nie dziwie sie, lecz sadze, ze skoro są Jadki to przyda sie i Zakon Feniksa. Odrazu ogłaszam, że wszelkie pomysły będą wychodzć od Was - członków tego tematu. Ja będę Was tylko zapisywac, ganić za bezsenswone posty ( o ile takie będą) i ewentualnie kontaktowac sie z Jadkami w celach walki.



Kwatera Głowna Zakonu Feniksa znajduje sie w Londynie przy Grimmauld Place 12


Co to jest ten Zakon....-zaczął Harry, ale Moody warknął:
-Nie tutaj, chłopcze! Zaczekaj, aż znajdziemy sie w środku!
Wyrwał Harry'emu pergamin z ręki i podpalił go końcem różdżki. Pergamin zajął sie ogniem, a spopielały rulonik opadł na ziemię. Harry ponownie spojrzał na domy. Nie było pośród nich numeru 12.....
-Ale gdzie jest....
-Powtórz w myślach to co zapamiętałes-powiedział spokojnie Lupin
Harry pomyślał, a gdy doszedł do miejsca, w którym była mowa o Grimmauld Place 12, pomiedzy numerami 11 i 13 pojawiły sie znikąd poobtłukiwane drzwi, a z obu ich stron brudne ściany i ponure okna.


Jeśli już uczyniłeś/aś to samo co Harry weszłeś/aś właśnie do Kwatery Głownej Zakonu Feniksa. Jest to Zakon dla ludzi prawych, odważnych i dobrych, będzących po stronie Dumbledora. Zadaniem Zakonu jest śpiegowanie, i bronienie innich istot żywych przed Lordem Voldemortem i jego Śmierciożercami. Jeśli taki włąsnie jesteś i chcesz nam pomóc zapraszam. Może spotkasz tu gdzieś innych członków Zakonu? Może porozmawaisz o wilkołakach z Lupinem, powspominasz dawne dzieje z Alastorem, albo wyśmiejesz Snape z Syriuszem Blackiem?

Członkowie:
Mimid
majuneczka77
Artur
fan Lupina
Domcia_hp
werek11
JuLLLieTTa
Serea
Draco_123
Mavia
mati012
Albus_Dumbledore


REGULAMIN

1. Posty mają być dłuższe niż 5 linijek.
2. Razem mają tworzyć całość - opowiadanie. Niech ktoś nagle z czymś nie wyskakuje.
3. Żadnych offtopów.
4. Żadnego chamstwa, obrażania, przeklinania.
Każdy post łamiący powyższy regulamin zostaje usunięty. Gdy post użytkownika zostanie usunięty drugi raz, dostaje on ostrzeżenie, oraz trafia na Czarną Listę. Raz na zawsze.
tekst by Slayerka

mimid 12-04-2007 20:48

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
No więc tak... Ja jak najbardziej proszę o zapisanie do Zakonu. Niezły regulamin, nie no... Wreszcie jakaś dyscyplina ;P Ale żeby nie było... mam nadzieję, że Slay albo jakaś inna adminka będzie usuwała posty, które będą miały mniej niż 5 linijek xD Ta...^^ w poprzednich ' Zakonach' był tylko spam.
Paweł ? No okk - ale jego tematy były pełne spamu xD
No więc, przejdźmy do rzeczy ;P

Droga Angelino


Bardzo proszę o zapisanie do Zakonu Feniksa.
Przysiegam, że będę pisać długie posty, nie łamać regulaminu, uczestniczyć w walkach i w ogóle.


E... ( <lol2> )dobra git... ja nic nie mówię i pozdrawiam xDDD

mimid 12-04-2007 21:17

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
I post Pawła_155

Cytat:

Jak chcecie robic zakon to robcie i tak mialem juz odchodzic ze strony jedynie co mnie trzyma tutaj to moje dwa tematy na forum jakie jeszcze zrobilem i nie zgadzam sie z tym ze u mnie byl spam admini poprostu mnie nie lubia i tyle i co to znaczy zadnych offtopow? wole zeby ten temat juz prowadzil ktos zakonu feniksa a w ostatecznosci Slayerka bo jakos to dziwne zeby go prowadzila osoba ktora wczesniej byla u smierciozercow ale rob co chcesz ja nie bede bral juz w niczym udzialu
Paweł mógłbyś używać czasami jakiś znaków interpunkcyjnych ? W twoim temacie był sam spam. To nie zależy od tego czy admini cię lubią czy nie. Ale nie będę mówić nic na ten temat bo to ' Zakon Feniksa'. Mam nadzieję, że niedługo zapisze się więcej osób xDDD.

Cytat:

Jak chcecie robic zakon to robcie i tak mialem juz odchodzic ze strony jedynie co mnie trzyma tutaj to moje dwa tematy na forum jakie jeszcze zrobilem
Wiele razy słyszałam ten text. Odchodzę ze strony itp... I tak najprawdopodobniej to nie wypali. Jeśli choć trochę jesteś do niej przywiązany. Ale to nie moja sprawa, jak chcesz to odchodź. Wątpię jednak by twoi ' netowi przyjaciele' byli z tego zadowoleni. Rób co chcesz.

Cytat:

wole zeby ten temat juz prowadzil ktos zakonu feniksa a w ostatecznosci Slayerka bo jakos to dziwne zeby go prowadzila osoba ktora wczesniej byla u smierciozercow ale rob co chcesz ja nie bede bral juz w niczym udzialu
Angelina była od początku w Zakonie Feniksa, ja zresztą też.

II post Pawła_155

Cytat:

Ta to sama zrob jakis temat, zobaczymy jak ci pojdzie ich prowadzenie. Odejsci to narazie nie odejde ale do zadnej organizacji nie przystapie bo po co?. Znalazla sie wielka osoba ktora umie prowadzic tematy jakos do tej pory nikomu nie przeszkadzal moj temat tylko jakos po tych wyborach zaczal on przeszkadzac ciekawe dlaczego?

Paweł to Zakon Feniksa. Mógłbyś nie mówić o tym w tym temacie ? Ja ? Jak będę chciała to zrobię xD Ale nie mam zamiaru zaśmiecać forum czymś bezsensownym. Moja sprawa co robię. Mówisz, że zaczął przeszkadzać po wyborach... Nie wydaje mi się. Uważąm, że teraz forum częęściej jest moderowane i ktoś wreszcie zainteresował się twoim
' zaspamowanym' tematem xD

// O... Widzę, że jednak umiesz wstawiać znaki interpunkcyjne ;P /


III post Pawła_155

Cytat:

O boze spam to ty robisz caly czas. Co to jest osoba z Slytherinu i ktora wczesniej byla w smierciozercach robi kolejny temat a z reszta nie chce mi sie z toba gadac bo to nie ma sensu jestes zwykla juz nie powiem

O lol... Hmm, ja spamuję ? Powiedz kiedy, gdzie... Wskaż temat, chociaż jednego posta. Czekam z niecierpliwością.

Cytat:

Co to jest osoba z Slytherinu i ktora wczesniej byla w smierciozercach robi kolejny temat a z reszta nie chce mi sie z toba gadac bo to nie ma sensu jestes zwykla juz nie powiem kim

Acha... Więdz z twojego punktu widzenia, jak jestem w Slytherinie to jestem jaką gorsza ? <lol2> Jakbyś chciał wiedzieć żadna z nas ( Angelina i ja) nie była śmierciożercą. Od początu byłyśmy w Zakonie. Zresztą ciebie to nie powinno obchodzić. A to co o mnie sądzisz mam serdecznie gdzieś. Ale wal śmiało, chętnie poznam twoją ocenę. Dla mnie twoje zachowanie jest śmieszne xD


EDIT: O widzę, że Paweł skasował swoje posty... Brawo dla ciebie xD

Angela Johnson 12-04-2007 23:14

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
//że się tu udzielę a nie jestem w Zakonie ;P mam wielką nadzieję, że Paweł nie pomylił Angeliny ze mną, bo ja zawsze byłam w Śmierciożercach i nie odejdę od nich ;P a Angelina zawsze wolała Zakon... Według mnie to nie Pawła wina, że jego temat był zaśmiecany choć mógł ich upomnieć^^ Mam nadzieję, że temat wypali bo temat Śmierciożerców stracił by swój sens. A więc Powodzenia. ;]//

Ameryka_Poludniowa 12-05-2007 10:02

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
0307 a po co piszesz tak bezsensowny post,chyba chcesz mieć więcej punktów? Nie czytałeś uważnie pierwszego posta Angeliny.Tamten temat był ZASPAMOWANY.Heh możecie pomyśleć "nowa się odezwała",ale kurcze wchodziłam na tę stronę bardzo często i widziałam co się dzieje na forum.Więc 0307 twój post był kompletnie nie potrzebny,jeśli nie chcesz pisać w tym temacie to tego nie rób.Nikt ci nie karze i nie wymusza.Ludzie to jest przecież zabawa,a niektórzy zauważam,że biorą sobie to zbyt do serca. ;]

Pozdrawiam. :)

Angelina Johnson 12-05-2007 11:53

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Tak myślałam, ze będzie. Paweł nie winiłam Cię i nie winię za to, że tamten ZF był zaspamowany. To chyba nie ty go spamowales, tak? Czy aż tak Wam przeszkadza, że jestem w Slytherinie? Znam Gryfonke ( pozdrowienia:*:*), która należy do Jadków i jakos nikt nie robi z tego powodu problemu. Ja nigdy nie byłam w Śmierciożercach i nie staram sie o pkt. Dowód? Nie pisałabym aż tak dlugich postów. I założyłam tan temat, bo mnie pare osób o to prosiło. Myślałam, że chcecie miec swój Zakon Feniksa i napasc na Jadków. Nie mam ochoty dyskryminowac Pawła. Ja poprostu dałam troche wiecej dyscypliny, aby ten temat nie zostal tak szybko usunety. 0307, lub poprostu Prycha...Mnie te wasze pkt. nie obchodzą i niech to w koncu do Ciebie dotrze. Ameryka_Poludniowa----> dzieki za wsparcie. I masz racje, to tylko zabawa. A to, że jestes nowa nie znaczy, ze sie nie znasz. Mimid zapisze Cię, ale jeżeli tamci Zakonnicy stwierdza, że nie chcą tego tematu to poprosze o usuniecie go. Bo to mial byc temat dla Nich, a nie tylko dla Nas. Zobaczymy jak to bedzie dalej^^ A teraz przykladowy post (moj stary xD):

*Wchodzi do KGZF*
*przechodzi przez kuchnie gdzie spotyka jedzacego Syriusza(jak widac nie umie robic tostow-pomyslala z rozbawieniem) i zucila mu krótkie "smacznego". Nastepnie w salonie spotkala Lupina, który pokonywał bogina z kredensu. Pomogła mu troche(w co sie zamienil bogin nie powiem) i zaczela isc szybkim krokiem po schodach. Na trzecim pietrze zdezyla sie z tlusnowlosym i haczykonosym mężczyzna...
-Ugh-zawolala rozcierajac sobie nos
-No no no, kogo ja to widze....Czy to czasem nie Angelina Johnson, która aktualnie powinna byc w Hogsmate?-mężczyza uśmiechnąl sie iście ślizgońskim uśmieszkiem
-Witam Profesorze Snape. Akurat mam pozwolenie na to aby tu przebywac-uśmiechnela sie uprzejmie. Zauważyla ze Severus zaczoł patrzec jej przenikliwie w oczy. Ale jedyne co zobaczył to to ze Angelina skonczyla uczyc sie okulmencji....
-A kto dał Ci to pozwolenie? Narazie nie masz tu nic do roboty, i sadze ze ten kto zlecil ci tu byc mial hymm-przerwał zauwazajac ze o malo co by za duzo nie powiedzial
-Chyba nie chce Pan ingerowac w zdanie profesora Dumbledora?-zapytalam zlosliwe, po czym ominelam Snape i udalam sie do "gabinetu" dyrektora Hogwardu*

majuneczka77 12-05-2007 15:55

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Hej:)
Wiesz co Angelina nawet się nie przejmuj tym co napisała, napisał 0307 bo to takie brednie, że szkoda pisać..;/ Po pierwsze to jest to niestety prawdą, że tamten ZF był zaśmiecony nie ma co ukrywać..;/ A po drugie to jednak chyba lepiej, że zmieniła się osoba, która zarządza tym wszystkim, ponieważ Paweł nie wprowadzał dyscypliny, a jednak jest ona konieczna! Przy okazji pozdro Paweł:) Po drugie to sory, ale w głowie się nie mieści, jak ktoś może pisać, że założyłaś ZF dla punktów..żałosne..
Po trzecie: Co ma do rzeczy to z jakiego domu jesteś? Komuś to przeszkadza?! Ja jestem osobiście w Gryffindorze, a jak komuś się coś nie podoba, że akurat Angelina jest ze Slitherinu no to ma problem, ale ze sobą;/
Właśnie Angelina świetna uwaga:
(...)''I masz racje, to tylko zabawa(..)''
No właśnie, a widać, że niektóre osoby tak przeżywają, jakby wszystko co tu się dzieje decydowało o ich dalszym życiu..to także żałosne..
No a teraz Angelino jeśli możesz to zapisz mnie do ZF:) Bo ja już zobaczyłam drzwi z numerem 12;) I obiecuje przestrzegać regulaminu;D Tak jest;D:P Pozdro dla was:)

*Wchodzi do KGZF*
-Dzień dobry Pani profesor!
*Powiedziała mijając opiekunkę Gryffonów*
*Weszła po schodach na piętro*
-Hej Harry.
*Powiedziała do chłopaka (z blizną w kształcie błyskawicy na czole), który właśnie schodził po schodach*
-Hej Majuneczka, zjesz ze mną obiad?
*Hhmm...pomyślała*
- Tak poczekaj chwilę tylko załatwię jeszcze jedną sprawę.
-Ok.
*Poszła w stronę drzwi za którymi, jak myślała znajdował się Snape*
*Weszła do środka*
*Po chwili wyszła krzycząc*
- Zobaczymy pff..Panie profesorze co zrobi, jak się dowie!
*Skończyła krzyczeć wraz, gdy odezwał się portret matki Syriusza*
- Pozwoli Pan, że porozmawiamy innym razem!
*Powiedziała przekrzykując portret*
*Snape zmierzył ją nienawistnym spojrzeniem i wymusił uśmiech na swej twarzy*
*Majuneczka uciszyła jednym ruchem różdżki obraz i zasłoniła jego kotary, chodź można było jeszcze usłyszeć parę dopowiedzianym słów*
..- Szlamy, mieszańcy, plugawe gnojki..
-Ohh zamknij się!
*Skierowała się w stronę kuchni, gdzie spotkała Lupina, Syriusza i Harrego*
-Hej wszystkim!
*Powiedziała dosiadając się do stołu i zajadając się obiadem*
- Widzę, że nad czymś dyskutujecie?
- Yy..tak! -powiedział Syriusz.
- Myślę, że powinnaś o tym wiedzieć- powiedział Harry.
*Zagłębili się w rozmowie*
- A więc to jednak prawda!- krzyknęła..
- Tak, a najgorsze jest to, że..-powiedział Syriusz ściszając głos.
- Ok! Chcę to proszę bardzo. Harry idziemy!
*Powiedziała rzucając nóż i widelec, po czym skierowała się do drzwi kuchni*
- Ale, gdzie?!- zapytał zdenerwowany Harry.
*Odwróciła się*
- Tam, gdzie wszystko się zaczęło..
*Chłopak wstał i wraz z nią wybiegł z KGZF*

Pawel_155 12-05-2007 16:27

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Przepraszam za swoje posty wczesniej bylem poprostu wkurzony mam nadzieje ze mi to wybaczys pomylilem ciebie z ta druga Angelina i nie mam nic przeciwko osoba z innych domow i nie mam zamiaru do nikogo sie zapisywac wole byc neutralny

Artur 12-05-2007 18:17

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Ja chciałbym sie zapisac do Zakonu Feniksa..... No i mam tez tak jakby propozycję... Może nie trzeba aż pięciu linijek. Bo nie kazdy temat da sie rozwinąc do pieci linijek. No chyba że sie kliknie za 3 razy ENTER. No cóz ja proponuje 2 albo 3 liniki. Mozna by tez zrobic okres próbny. A czy moge byc dyplomatą ZF??? . Ja bardzo lubie Zf i nie mam nic do niego tylko to troche irytujace jak taka jest kolej rzeczy: temat założony------>7 stron tematu------->temat skasowany------>temat założony od nowa

fan Lupina 12-05-2007 18:42

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Sądzę Artur, że pięć linijek powinno wystarczyć. Ja sam chciałbym się zapisać, ponieważ byłem w tamtych tematach. Mam nadzieję że w tym temacie będzie utrzymywana dyscyplina. Nie chciałbym żeby powtórzyła się sytuacja z poprzednich tematów.
Cytat:

Artur napisał/a:
------>7 stron tematu------->temat skasowany------>temat założony od nowa
Niestety tak przedstawiała się sytuacja z poprzednich tematów. Pawła nie winię, ale szkoda że nie dodał regulaminu przedstawionego przez Angelinę w pierwszym poście.
Mając nadzieję, że mój post jest wystarczająco długi jeszcze raz proszę o zapisanie.

Angelina Johnson 12-05-2007 18:50

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Rozumiem, ze to denerwujace, ale sadze, ze 5 linijek da sie napisac. Zobacz na post majuneczki. Tu nie tylko masz obgadywac plan napadu na Jadkow, ale tez uzywac wyobraznie, pisac opowiadania i bawic sie. Wejdz np. w Slytherin i zobacz jakie tam sa dlugie posty. Przy nich 5 linijek to prawie jak spam. Poradzicie sobie. Pawel szkoda, ze rezygnujesz. Oni do Ciebie maja szacunek i Cie znaja, wiec byloby Nam wszystkim latwiej, ale skoro nie chcesz to trudno. Artur dyplomata tzn.? Majuneczka dzieki za mile slowa^^ A teraz kochani skoro jest Nas nieco wiecej to do roboty. Pokazmy, ze umiemy pisac normalne posty i jestesmy prawdziwymi zakonnikam;) Fan Lupina badzmy dobrej mysli, ze sobie damy rade;) Juz Was zapsuje. Pozdrawiam xD

Domcia_hp 12-05-2007 19:11

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
/Ojej, czytając to wszystko jestem pod wrażeniem ... ;) Mam nadzieję, że wszystko pomyślnie się zacznie. W każdym razie życzę powodzenia ^^

Chciałabym się zapisać do Zakonu Feniksa.

Każdy z nas pełni tu jakąś rolę, bo w końcu życie jest teatrem. Może być niewielka, ale trzeba od czegoś zacząć, by dobrnąć szczęśliwie do końca. I cieszyć się wygraną ...

Więc zaczynajmy zabawę !!! /

Angelina Johnson 12-05-2007 20:02

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
*wchodzi do ZF*
*starała sie naprawde cicho wejsc, ale ktos niechacy popchnął ja i upadla z impetem na podloge. Przez cala Kwatere przeleciał krzyk portretu. Panna Johnson spojrzała sie ze zloscia na Syriusza. *
- Ten to ma humorek, nie ma co
*Pomyslala i razem wypocili sie probujac "poskromic portert", lecz bezskutecznie*
- Ochh zamknij sie!!
*Wrzasnął wsciekły Black. Angelina zasmiala sie.*
- No co?!! Cholera nic nie slychac!!
- Wiem!! I to Twoja wina!!
*Zaczeli sie przekrzykiwac i smiac sie pod rozloszczonym portretem. Nagle wszystko ucichło. Smiejacy sie spojrzeli po sobie ze zdziwieniem. Uslyszeli stukot schodzacy do nich ze schodów*
- Moody
*Szepneła Angelina i oboje odwrocili sie. Dziewczyna miala racje. Stał przed nimi powazny Alastor pokazujac im swoja mina jak bardzo lekcewazy "takie" zachowanie*
- Alastorze sa swieta
*Zaczela panna Johnson ( byli ze saba na ty), lecz nie bylo dane jej dokonczyc. Potezny, karajacy glos rozlegl sie w przedpokoju*
- Wlasnie Johnson swieta. A w ten jakze wazny dla nas czas powinnismy sie zachowyac przyzwoicie i ofcjalnie. Nie sadzisz, ze...
*Dalej cos tam jeszcze mowil, ale Angie juz go nie sluchala. Skupila sie na nie wybuchnieciem smiechem widzac co wyprawial Syriusz. Facet stal za Moodym i malpowal jego ruchy. W koncu Angielina zasmiala sie...Legenda Aurorow zamilkla*
- Co jest?
*warknal i widzac za soba Blacka skojarzyl wszystkie fakty. Pokrecil tylko z rezgygnacja glowa i poszedl do kuchni. Pozostali zasmiali sie cicho. Nagle zza dzwi innego pokoju wyjrzala glowa Lupina*
- Ej co wy tu tak dlugo robicie? Chodzcie!!
- Po co niby?
*Syriusz juz sie bal, ze zaganiaja go do sporzatania ( jak mi go zal...xD), lecz tym razem pozytywnie sie zdziwil*
- Ozdobic cale ZF swiatecznie
*Odpowiedzial szczesliwy i wpuscil ich do jednego z salonow. Zaczeła sie zabawa podczas ktorej Angelina zastanawiala sie co dostanie od nich jutro na Mikołajki. Smiechom podczas przystrajania nie bylo konca...Jednak zmeczeni szybko sie poddali i jeszcze pare pokoji bylo do nadrobienia. Ale juz nie dzis^^*

/Przepraszam, ze taki krotki jak na moje posty, ale juz zaraz schodze...Milej zabawy xD/

Pawel_155 12-05-2007 22:13

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Coz ja tez zaluje ale po tym wszystkim chce sobie zrobic czas przerwy mysle teraz jaki temat by zrobic ktory bym mogl prowadzic. Dyplomata to znaczy ze Artur bedzie posrednikiem po miedzy zakonem a smierciozercami. Ja go nim uczynilem i nie zaluje wiec tobie tez radze to zrobic ale zrobisz jak bedzies uwazaz za sluszne. Widze ze ten temat sie dobrze zapowiada zycze jak najlepszego tematu

majuneczka77 12-05-2007 22:37

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Angelino sama przyjemność po mojej stroniexD Nie no luzik^^

*Wchodzi wraz z Harrym po mis..(no nieważne) i nie wierzy własnym oczom!*
*Jest strasznie zmęczona, jednak widok pięknie przystrojonej KGZF sprawia, iż chcę się żyć*
- Co tu się stało?!* Krzyknęła wraz z Pottrem*
- Yy..przyjdzie ktoś głupi, ponieważ powiedzieliśmy to razem;P
- No zobacz ciekawe kto?
- No zobacz;D Zwróć swe piękne oczy w tył i ujrzysz to co chcesz zobaczyć!;D
*Popatrzyli w drzwi KG, które właśnie się otworzyły i stanął w nich nikt inny jak..*
- Potter o to Severus Snape!;D
*Zaśmiali się w głos*
- Witamy Panie profesorze!;D
- Wesołych Świąt!
*Powiedzieli znów obydwoje ze łzami w oczach, jednak nikt głupi już nie wszedł( a szkoda;P)*
*Cała sytuacja pobudziła do życia obraz matki Syriusza*
-Oj zamknij się!
- Szlamy, plugawe gnojki, zdrajcy krwi!
- Zamknij się!* powtórzył Harry*
*Razem uciszyli obraz i z uśmiechem weszli do kuchni, gdzie zastali Syriusza, który beształ Skrzata domowego*
- O hej wam!*Powiedział Syriusz rzucając wzrokiem na Majuneczke i Pottera*
- Siemka!
- Hej!
- Co tam u Ciebie?
- U mnie ok, ale powiedzcie, jak wam poszło?
*Zasiedli do stołu i opowiedzieli całą historię Syriuszowi*
- A więc to tak!
- No tak, ale musimy jeszcze załatwić jedną sprawę. No, ale ja was teraz przeproszę, muszę odejść i załatwić pewną sprawkę;P
*Powiedziała i wstała pozostawiając Syriusza i Harrego w kuchni i wyszła na korytarz KG*
*Kierując się w stronę wyjścia i podziwiając dekoracje*
*Wyszła na zaśnieżone ulice*

Artur 12-06-2007 19:09

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
*Wchodzi do KGZF*
*rozgląda sie po renesansowo wystrojonym pokju*
*siada w wygodnym fotelu czyta jakies czasopismo i czeka na kogoś.....*

Cytat:

Artur dyplomata tzn.?
No wiesz umawianie sie na walki, np. gdy przyjdzie jakiś jadek i napisze posta w stylu: rozwala wszystkich avadą kedavrą, tlumaczenie takich "występków".:lol::yes:

Edit: Ah no tak zapomniałem. Mozna by zrobic cos takiego: Jak ktos cos zrobi niezgodne z regulaminem dostaje np kreche(|) albo krope (.) i nap po trzech krechach(kropach) wylatuje z ZF.

mimid 12-06-2007 19:47

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
* Mimid wchodzi do ZF*
Oczywiście jak to ona, potyka się o próg drzwi i budzi obraz pani Black. Ta zaczyna się drzeć, a Syriusz patrzy na nią spode łba. * Przepraszający wzrok Mimid i krótkie ' Ups' *...
Razem z Angeliną udaje im się uciszyć tą ' starą jędzę'. - Jak to zwykły ją nazywać.
- Otworzyłąś już prezenty ?
- Nie, bo czekałam na ciebie. Nie wyszłam ani razu z domu, bo w moich ulubionych butach był jakiś prezent !
- Bo jesteś boska i bekeczna, a i jeszcze kochana
* Wyszczeżyła się do przyjaciółki*
- Dobra... to co idziemy je zobaczyć ?
- A jak...
Szły rozmawiając, po drodze nie zauważyły czegoś co przypominało... szafkę ? Nie cofnij... to był chyba PIES. Syriusz ? - Żadnej odpowiedzi... Nagle usłyszały krzyk starej pani Black. ' O nie, znowu...'
* Pędem pobiegły do wspólnego pokoju tam czekały na nie prezenty od Moodego, Weasleyów, Syriusza, Lupina, Severusa, Dambiego i innych.*
- Ciekawe co tym razem nam wymyslili...
- Ta ^^ Od Freda i Georga lepiej otworzyć na końcu
- Jak to możliwe, że dwaj tak fajni faceci są w Gryffindorze ?
- No cóż... Tiara ma swoje gorsze dni...
* Obie zaczęły się bekecznie śmiać*
- ZOBACZ
- W telewizji leci program ' Bekeczna Angelina Johnson i Marcelona'
- Suń się!
- Sama się...
- CICHO !
- Zamknij... - dokończyła Mimid'ka
- ZAMKNIJ SIĘ
- No dobra już...
- CICHO
- dobra, ok
- ZAMKNIJ SIĘ
- spoko
- ZAMKNIJ SIĘ
- ok...

Angelina Johnson 12-07-2007 20:27

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
No wiec tak:
Paweł ----> szkoda, bo z checia widzialabym Cie na miejscu mojego zastepcy. Masz lepsza reputacje i szacunek wsrod czlonków ZF. Ale skoro nie chcesz to Twoj wybor. Pamietaj, ze zawsze znajdzie sie tu dla Ciebie miejsce.
Artur ----> skoro Pawel byl z Ciebie zadowolony to pewnie jestes w tym dobry. Lecz jako taka osoba powinienes swiecic tu przykladem, wiec czekam, az sie czyms popiszesz;) Zapewne dasz rade.
A co do tych krech i krop....Przypomina mi sie przez to szkoła. Oczywiscie pomysl jest dobry, lecz nie bede znosic trzy razy czyjs wystepkow. Po jednej sprawie pozegnamy sie ze spamerem, lub kims kto Nas zawiodl i po sprawie. Sadze, ze to niezle rozwiazanie, a Wy?

*budzi ja bol w kregoslupie i czyjes chrapanie. Czujac, ze chyba nie moze sie ruszyc otworzyla leniwie oczy. Oczą jej ukazał sie brudny, ciemny sufit "ubrany" w ozdoby swiateczne. Zamrugala powiekami do konca jeszcze niekontaktujac. Zlapala sie za glowe. Syknela z bolu.*
- No tak....Dostalam przeciez od tego idioty zakleciem w glowe. I to gdy bylam tylem!
*Pomyslala rozgoryczona. Wiedziala, ze powinna miec oczy takze z tylu glowy, ale wczoraj bylo tak milo i przyjemnie. Mimo, ze to bylo tylko "przyjacielskie powitanie" dalo jej to do myslenia. Jeden jedyny blad. I o jeden za duzo. Nastepnym razem moze to juz nie byc przyjaciel i co wtedy? Znow syknela z bolu. Mimid miala racje....Zdecydowanie za duzo mysli. Usmiechnela sie i probowala wstac. Bezskutecznie. Byla przygnieciona przez jakies dwa ciala. Zdolala tylko dostrzec na w pol siedzaca na w pol lezaca pod sciana przyjaciolke. Bekeczna miala glowe oparta o ramie Georga Wesley'a. Slodki widok*
- Kawal numer 48? Nie ma sparwy....5 sykli...
*Usylszala jak ktos obok niej cos mamrocze. Wygiela szyje i dojrzala troche nizej od siebie, w okolicach swoich kolan ruda czupryne. Zaraz, zaraz...Skoro Mimid nieswiadomie zarywa do Georga to to musi byc w takim razie*
- Moj zabojca Fred
*Mruknela cicho i postanowila sie zemscic. Na jej mine na chwile zagoscil slizgonski usmiech. A obiecywala sobie, ze w Kwaterze Głownej nie bedzie ujawniala swojego zamilowania na Salazara i podobonosci do kazdego ze Ślizgonow. No co, ale w koncu nikt tego narazie nie widzi*
*Powoli skierowala swoja reke do lewego biodra przy ktorym ukrywala rozdzke. Świeta zasada Ślizgonów i teraz tez zakonnikow: Nie rozstawiaj sie nigdy z jedynym skutecznym narzedziem obrony---> rozdzka . I Angelina o tym pamietala. Zawsze.*
*Jednak zamiast cieplego drewna poczula czyjs...nos? Odruchowo chciala szybko wstac, lecz ponownie zostala przygnieciona spiacymi cialami, ktore sobie nic z tego nie robiły. Jekneła.*
- Jednak Ferd jest koscisty
*Pomyslala przypominajac sobie ich klotnie o to kto za malo je...Obstawiali na siebie nawzajem. I panna Johnson oczywsicie, jak zawsze miala racje^^.*
*Obkrecila sie i spojrzala tam, gdzie ktos uniemozliwil jej dostepu do jej "broni". Zobaczyla przystojnego, slodko spiacego juz mezczyzne. Machal delikatnie rekami we snie. Angielina usmiechnela sie pod nosem. Wiedziala o czym sni Oliver Wood, jednyny nie liczac Wesley'ow grywacz w jej ulubiona dyscypline Quidditch'a. ktorego szanowala. Oczywiscie napewno o tym wspanialym sporcie.*
- No, no przystojniaku z tego glupiego Gryffindoru ( bez urazow, to tylko historyjka. Moze nieuwierzycie ale sama bylam kiedys w Domu Lwa) musisz mi pomoc
*Szepnela i zaczela dotykac jego szaty. Znalzla w koncu uwypuklenie i wsunela do jego kieszeni dlon. Po chwili trzymala w swojej smuklej dloni jego rozdzke. Objerzala ja uwaznie. Byla jakby pierwszej swierzosci. Widac bylo, ze ceni ja tak samo jak miotle. Uwielbiala takich facetow.
- Szkoda, ze jest z Domu Lwa
*Pomyslala obojetnie, choc w srodku naprawde tego zalowala. Powoli skierowala wlasciwy koniec jego rozdzki w tyl glowy rodowlosego Wesley'a. Wsluchala sie w cisze wiedzac, ze zaraz potezny ryk atakowanego przeszyje ja jak strzalą. I nie mylila sie.*
- AAAAA....CO JEST?
*Wrzask Ferda zbudzil wszystkich zmeczonych Mikolajkowa ( bezalkocholowa) impreza i postawil na rowne nogi. Mimid zarumienila sie widzac w jakiej pozycji spala. Rzadko jej sie to zdarza, wiec niezle dokonanie ma Angelina. Czula sie wniebowzieta. Spojrzala z kanpy na lezacego pod sciana i rozcierajacego sobie tyl glowy kolege i powiedziala ze smiechem*
- Radze Ci nie zaczynac z zadnym Ślizgonem i dziewczyna grajaca w Quidditch'a. To niebezpieczna mieszanka....
*Fred tylko sie zasmial. Wiedzial, ze tym sposobem dziewczyna zabliznila uraz po utraconej dumnie i przestala myslec o swoim "bledzie". Swoja droga nalezalo mu sie. Panna Johnosn jeszcze nie wiedziala, ze wszystkie jej rzeczy staly sie przedmiotami kawalu Wesley'ow.*
- Co....sie....dzieje...
*Odezwal sie czyjs senny glos (''Tego nawet napad Jadkow nie zbudzi" - stwierdziala Marcelona) i spojrzal w gore prosto w zielone oczy Angeliny. Ta usmiechnela sie i odetchernla z ulga. W koncu mogla sie ruszyc*
- Nic Olivier. Tylko postanowilam efektownie Was obudzic...
- Uzywajac do tego biednego Freda?
*Zapytal kontaktujac juz lekko i rozgladajac sie po pobojowisku. Wszyscy sie zasmiali. Zaczeli powoli sie podnosci, ubierac, myc i po zjedzeniu sniadania od Pani Wesley ( "Jak mozna tak glosno swietowac Mikołaja!!"- skarcila ich podnacz jedzeniu tostow ) i zasiedni do posprzatanego juz salonu*
- Dzieki Zgerdek
*Zawolala Wood do skrzata, kotry wlasnie skonczyl myc tutaj okna i zniknal. Wszyscy zasiedli pochyalajc glowy do kartki lezacej na stole. Angelina zaczela powoli pisac. Raz po raz zasmiewali sie, choc ogolem byly dosc powazni. Po chwili w najbardziej widocznym miejscu w calej Kwaterze Głownej wisiala ogromna krartka na której pisało:

SZANOWNI CZŁONKOWIE ZAKONU FENIKSA!!

Ponieważ Jadki maja nad Nami przewage liczebna, "weteranów", ktorzy bardzo dobrze wladaja zakleciami, a My nie jestesmy przygotowani do walki na zaklecia przectawiamy tu liste przydatnych zaklec. Radze sobie je jako tako zapamietac, a jak o czyms zapomnicie mozecie tutaj ponownie zajrzec. Zaczynamy:


Avada Kedavra - jedno z Zaklęć Niewybaczalnych, zabija na miejscu.
Confundus - mocne zaklęcie zapomnienia.
Crucio - jedno z Zaklęć Niewybaczalnych; zadaje niewyobrażalny ból.
Diffindo - niszczy dany obiekt lub psuje go.
Drętwota - zaklęcie oszałamiające.
Enervate - zaklęcie przebudzające kogoś oszołomionego.
Expecto Patronum - dość trudne zaklęcie obronne przeciwko dementorom, wyczarowuje patronusa.
Expelliarmus - zaklęcie rozbrajające, przydatne w pojedynkach.
Ferula - przydatny urok, jeśli ktoś doznał uszczerbku na zdrowiu; wyczarowuje bandaże itp.
Furnunculus - na nosie ofiary powstają wielkie bąble.
Incendio - wyczarowuje ogień, przydatne na jadowite tentakule.
Impedimento - zaklęcie spowalniające.
Imperio - trzecie i ostatnie z Zaklęć Niewybaczalnych; pozwala zawładnąć umysłem i wolą ofiary.
Incarcerus - oplata ofiarę linami.
Legilimens - pozwala dostać się do cudzych myśli
Locomotor Mortis - zaklęcie splątujące nogi.
Obliviate - zaklęcie zapomnienia
Petrificus Totalus - urok paraliżujący.
Portus - tworzy świstoklik.
Protego - tarcza ochraniająca przed innymi zaklęciami.
Quietus - wycisza głos.
Reducto - zmniejsza obiekt do maleńkich rozmiarów.
Rictusempra - zaklęcie bardzo mocno rozśmieszające.
Riddiculus - urok śmiechu.
Serpensorita - wyczarowuje żywego węża.
Tarrantallegra - nogi ofiary zaczynają tańczyć w niekontrolowany sposób.
Wingardium Leviosa - podnosi obiekt w powietrze.


To teoretycznie wszystko co powinno Wam pomoc w walce. Musicie jedynie jeszcze pamietać o tym, ze Jadki są sprtyne i nie wystraczny wyslac zaklecia i juz po userze. Nalezy tez napisac "I trafia w xxx", bo Oni moga pisac tak:

*robi unik i podnosi sie na nogi*
*Avada Kedavra*
*Zaklecie trafia w przeciwnika*

Wiec radze pisac podobnie, ale nie caly czas po potem stanie sie to nudne. Zycze powodzenia i pozdrawiam.
Angelina Johnson
P.S. Nie napisałam wczoraj wiec skladam wszystkim spoznione zyczenia z okazji Mikołajek.:

majuneczka77 12-08-2007 11:45

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
..Tak Angelina ja też uważam, że to dobre rozwiązanie. W sumie po co użerać się z kimś aż trzy razy skoro już za pierwszym razem osobie, która źle komponuje się ZF, można podziękować. A po drugie to zauważyłam, że chcę się do nas przyłączyć nowa osoba, jednak nie uważam, aby zaklęcie typu: ''Zabij 100 smoków na raz'' przydało się do czegoś, a po za tym myślałam, że wzorujemy się na zaklęciach ''głównych'', a nie na wymyślonych przez kogoś..no, ale to podlega twojej ocenie, zrobisz z tym co chcesz.
Tiks za życzenia:* A zaklęcia o których przypomniałaś na pewno się przydadzą!:)
***

*Wchodzi do KGZF*
"Jak dorwę Pottera to go zabiję!"*Pomyślała*
*Zauważyła, że właśnie schodzi po schodach ze swym chrzestnym- Syriuszem*
- Potter zabiję Cię! Jak mogłeś się nie pojawić w wyznaczonym miejscu o wyznaczonym terminie! Mogli nas pozabijać..oo hej Syriusz..! Potter jesteś nie odpowiedzialnym gnojkiem! Co w tym czasie popijałeś kremowe piwo?!
* Krzyki Majuneczki obudziły ze snu jakże uroczy obraz ''kochanej'' pani Black*
..Co robicie w moim domu?! Wy szlamy, zdrajcy czystej krwi, plugawi mieszańcy! W moim domu..W MOIM DOMU!!*Krzyczała matka Syriusza*
- Oj zamknij się!* krzyknął Syriusz i razem z Majuneczką i Harrym uciszyli obraz i zasłonili jego zasłony*
- Majuneczko*powiedział spokojnie Syriusz* pozwól z nami do kuchni, lepiej aby żadna niepowołana osoba nie dowiedziała się przypadkiem tego o czym chcesz nam powiedzieć.
* Zdenerwowana dziewczyna weszła do kuchni a zaraz za nią: Syriusz i Harry.
* Nie było w niej nikogo, usiedli przy stole. Majuneczka obok Syriusza, a na przeciwko nich Harry*
- Majuneczko uspokój się! Całkowicie zapomniałem! *Powiedział Potter*
- Hahaha zapomniałeś?! Zapomnieć to można przeczytać książki, a nie stanąć na miejscu walki! Na przeciwko nas stanęło 13 śmierciożerców, 5 olbrzymów i ok. 14 dementorów, ale przecież to nic prawda?!
- Yyy..nie wiem co mam powiedzieć*Powiedział i obrócił od niej wzrok*
- Nie wiesz co masz powiedzieć!? Zginęło 3 aurorów, 20 jest ciężko rannych! Jeśli jeszcze któremuś coś się stanie to będzie to przez Ciebie! Co tak, jak Voldemort wbijasz sobie na licznik śmierci ilu już członków ZF przez Ciebie zginęło?!
- Przegięłaś! Oni nie zginęli przeze mnie!
- Tak?!*Przerwała mu* Skoro Ty siedziałeś tu i ''zapomniałeś'' o walce to bardzo przepraszam, ale to twoja nieodpowiedzialność do tego poprowadziła!!
- Majuneczka, Harry!*Krzyknął Syriusz* Uspokójcie się! Majuneczko rozumiem, iż jesteś zła na Pottera, ale nie musisz używać tak ciężkich słów.
- Tak? To nieprawdopodobne! Bardzo Cię przepraszam, ale: MUSZĘ! A co do Ciebie Potter, chciałam Ci oznajmić, że właśnie zostałeś odsunięty od misji!
- Że co?!
- Właśnie to. Od dzisiaj nie będziesz uczestniczył w tej misji, mało tego zaraz złoże raport i nie będę ukrywała przed dyrektorem, że postąpiłeś, jak skończony kretyn!
- Ale..
- Już nic nie mów*Znów mu przerwała* A prywatnie: Nie odzywaj się do mnie, porozmawiamy, jak dorośniesz!
* Wstała i skierowała się w stronę drzwi*
- Majuneczka przepraszam!
*Odwróciła się i spojrzała na niego z ironicznym uśmieszkiem*
- Wsadź sobie to ''przepraszam'' do kufra szkolnego i wyślij go do Afryki!
*Wyszła pozostawiając Syriusza i Pottera w kuchni*
*Przeszła przez korytarz bardzo cicho, aby nie obudzić głupiego obrazu tej starej jędzy*
*Była wściekła, miała ochotę krzyczeć*
*Zła na siebie, Pottera i na cały świat- wyszła z KGZF kierując się do miejsca w którym umówiła się z pewną osobą*

Angelina Johnson 12-08-2007 13:25

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Walka odbedzie sie dzis na 20 na Błoniach. Jednak moim zdaniem jest Nas za malo i pewnie przegramy. Mimo wszystko sadze, ze obciachem byloby sie tam nie stawic. Nie wiem czy bede mogla w walce uczestniczyc, bo ostatnio mam po 20 duzo zajec. Zrobie co sie da. Chcialabym chociaz wystawc 2 zakonnikow, zeby nie bylo, ze tchorzymy. Co prawda dla mnie to glupota teraz walczyc, ale skoro Dziedzic umowil sie na to z Pawlem to musze to kontynuowac. Wiec kto bedzie miec czas dzis na 20 na Blonia? Niech napisze tu lub do mnie na PW....I radze sobie gdzies przepisac te zaklecia, abyscie mogli z nich podczas walki korzystac. Mam nadzieje ze nie przyniescie mi i temu tematu wstydu i zeby choc dwoch na szesc zakonnikow stawilo sie na 20 na Bloniach. To chyba wszystko co mam Wam do przekazania. Jezeli Mimid bedzie mogla przybyc na walke ( a nie dam jej innego wyboru^^) to bedzie Wami dowodzic, bo wie na czym to polega. A Jadki sa w to bardzo dobrzy xD
Co do tych zaklec ----> popieram majuneczke. I tak nikt inni nie bedzie akceptowal tych wymyslonych zaklec. Trzymajmy sie tak jak wszyscy wiadomosci z ksiazki. Powodzenia.

Domcia_hp 12-08-2007 20:35

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
* weszła do KGZF
* rozejrzała się wkoło, była sama
* pobiegła więc w kierunku biblioteczki z książkami
* sięgnęła po Księgę Zaklęć i zaczęła je powtarzać
* strasznie się denerwowała przed walką, starała się jednak utrzymać spokój
* jako przewodnicząca GD musi dać radę, musi być wzorcem dla członków
- Nie zawiodę ani ZF, ani GD - powiedziała do siebie

* wyciągnęła różdżkę i zaczęła ćwiczyć ...

- Czy zaklęcia niewybaczalne to wątek walki? - zastanawiała się

* w jednej chwili wpadła na pomysł

- Dementorzy, tak, to jest myśl ...

* wybiegła z Zakonu

JuLLLieTTa 12-08-2007 22:24

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
*Wchodzi do Zakonu Feniksa.
*Rozgląda się.
-Chciałabym zapisać się do ZF - oznajmia.
*Rzuca torebkę na ziemie i wyrzuca z niej wszystkie przedmioty. Znajduje się tam: kosmetyczka, lusterko, parasolka, portfel, chusteczki i najwazniejsze.
-Wkońcu znalazłam.
*Była to zwinieta kartka. A widniało na niej:
Ja JuLLLieTTa
z wielką uprzejmoscia prosze Angeline Johnson
o przyjecie do Zakonu Feniksa
i ślubuje niełamać regulaminu,
oraz walczyc ze złem bez wzgledu na wszystko.


*Kładzie deklarację na pobliskim stoliku i wychodzi z nadzieją o przyjęcie.

mimid 12-09-2007 00:48

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Ta yhy...^^ Nie było mnie na walce i to wszystko przez zajebi*ty film. No co ? Oglądałam go i zapomniałam o bitwie. * Wali się po głowie*. Głupi ja... Ja głupia xD. Ta ^^ to było ż-a-ł-o-s-n-e. Pokonali nas... Znaczy Sherry, Ada i Lestrange ( chyba one). Potem jeszcze przyszła Jaduku i rozgromiła wszystkich żółtąkredką. Wiem bo czytałam!
* Dziękuję, dziękuję za brawa. Kłania się*
Posty miały mieć conajmniej 5 linijek... Miały 2-3-4. To nie byłą walka tylko rzucanie zaklęciami. No coment xD


Cytat:

*robi unik i podnosi sie na nogi*
*Avada Kedavra*
*Zaklecie trafia w przeciwnika*

- To było coś takiego xD Nawet gorzej...

* Mimid'ka właśnie miała nałożyć sobie na tależ tosta, już, już jest blisko i... ŁUP. Jej krzesło przewróciło się z hukiem. - O Nie... zaraz się zacznie ^^. MArcelona nie myliła się. Po chwili usłyszeli piękny głosik matki Syriusza. Krótkie ' Ups' i Meliana wybiegła z pokoju, próbować uciszyć tą starą jędzę... Gdy po 20 minutach nic się nie działo. Poszła dumnie do ' jadalni' nałożyła sobie sałatki i zaczęła spokojnie jeść. Wszycy patrzyli na nią pytająco... Ona tylko uśmiechnęła się ślizgońsko... Już po chwili obraz ucichł. - Tak postępuje się z natrętami *
* Nalała sobi do kubka śmiatanki, zaczęła ją pić. I tak całą godzinę. Została ześmietankowana. *
- Mhmm... Ona jest wyborna
* Powiedziała, a wszscy spojrzeli na nią z osłupniem - no prawie wszyscy*
- No co ? Ona jest bekeczna i niedobra
* Angelina puściła Mimid'ce oko i sobie też nalała śmietanki, obie zostały ześmietankowane*
- Jupi! A teraz idziemy do toalety - powiedziała Mielona i wybiegła z sali

majuneczka77 12-09-2007 12:29

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
No tak to prawda. Mnie samej nie było na walce, ponieważ nie mogłam w niej uczestniczyć, ale czytałam ją tak samo jak Mimid i to było no po prostu żałosne, niegodne komentarza;P Ale ok;p Mówi się trudno, następnym razem będzie ok;);)

***

*Wchodzi do KGZF*
*Idzie na pierwsze piętro do pokoju, który zajmuje dyrektor Hogwartu*
*Otwiera drzwi*
- Dzień dobry.
- A dzień dobry Majuneczko- myślę, że masz dla mnie dobre wiadomości.
- Niestety dzisiaj nie.
*Zamyka drzwi, aby nikt nie podsłuchał ich rozmowy*

**Po krótkiej chwili**

*Drzwi otwierają się i staje w nich Severus Snape*
- Tak, ale gdyby można by tak poprosić o pomoc ol..
*Urwała*
- Ohh dzień dobry Snape.*Powiedział dyrektor*
- Dzień dobry*Odpowiedział Snape*
- Panie dyrektorze pozwoli Pan, że dokończymy tą rozmowę później, bo czego Snape nie usłyszy to mu nie zaszkodzi.*Uśmiechnęła się cynicznie*
- Dowidzenia Majuneczko*Powiedział dyrektor, gdy Majuneczka zbliżyła się do drzwi*
- Dowidzenia Panie dyrektorze, do zobaczenia*Olała kompletnie Snape*
*Zeszła cicho schodami do kuchni*
*Wchodząc do niej ujrzała Syriusza, Lupina, Tonks i Pottera*
- Hej Syriusz, hej Lupin, hej Tonks*Powiedziała pomijając Pottera, tak jakby go w kuchni w ogóle nie było.
- Hej Majuneczka*Odpowiedzieli razem*
- Zostaniesz z nami na śniadaniu?* Zapytał Syriusz*
- Dziękuje Syriuszu, ale niestety bardzo mi się śpieszy, nie mogę ZAPOMNIEĆ o pewnej BARDZO WAŻNEJ sprawie, dlatego tylko szybko wezmę sobie tosta i już uciekam, ale życzę wam smacznego*Uśmiechnęła się*
*Wzięła tosta, którego poddała jej Tonks*
- Dziękuje Ci bardzo. No to do zobaczenia, trzymajcie się.
*Wyszła z kuchni, zamykając cicho drzwi, tak aby nie obudzić obrazu matki Syriusza*
*Jednak zaraz potem drzwi znów się otworzyły*
*Wyszedł z nich nikt inny, jak sam: Harry James Potter.*
*Majuneczka obróciła się instynktownie, jednak gdy go ujrzała obróciła się z powrotem*
- Majuneczko zaczekaj.*Powiedział cicho chłopak, jednak dziewczyna idąca ku wyjściu, kompletnie go olała*
*Podbiegł do niej, gdy ta już otwierała drzwi*
- Zaczekaj, musimy porozmawiać.
*Złapał ją za rękę*
- Chyba się przesłyszałam, Potter my NIE mamy o czym rozmawiać.*Powiedziała i obróciła wzrok w drugą stronę*
- Poczekaj, chciałem Cię przeprosić, wiem..
*Tu urwał bo dziewczyna chciała mu przerwać*
- Wiem..-proszę wysłuchaj mnie-..że jesteś na mnie wściekła, ponieważ zapomniałem o bardzo ważnej walce. Wiem, że mieliście osłabiony skład, wiem że zachowałem się, jak gówniarz, wiem i nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, przepraszam i proszę abyś mi wybaczyła, ponieważ ja..
- Ty chyba żartujesz! Zginęli ludzie, nie wiedziałam co mam robić, miałeś mnie wspierać, miałeś mi pomóc, miałeś tam być!
- Cię kocham*Dokończył chłopak, tak jakby dziewczyna wcale mu nie przerwała*
- Przepraszam bardzo, ale Ty chyba dzisiaj wypiłeś za dużo kremowego piw..
*Urwała*
*Chłopak nie pozwolił jej skończyć*
*Pocałował ją*
*Chwila ta była tak krótka, a wydawała się nieskończenie długa*
*Gdy jednak się skończyła obydwoje nie wiedzieli co powiedzieć*
- Zapomnijmy o tym, nie było żadnej sytuacji*Powiedziała Majuneczka i odeszła w stronę drzwi, jednak Potter dodał*
- Uważaj na siebie*I zobaczył, jak szata dziewczyna i jej długie blond włosy, znikają w drzwiach KGZF*

Angelina Johnson 12-09-2007 13:48

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Czytałam walke na Błoniach. Musze powiedzieć, ze jedyna z Was osoba, która można nazwac prawdziwym zakonnikiem to Domcia. Moim, że zobaczyła, że na Bloniach jest sama i sama zmierzy sie z dziewczynami z Jadkow to nie wycofala sie i nie zaproponowala np. rozejmu ( co i tak pewnie by nie przeszlo) ani przelozenia walki, bo jest sama, tylko wlaczyla do konca. Co prawda przegrała, ale nie ma sie co dziwic. Tam byly osoby, które są na tej storonie od dawna i miale mozliwosc trenowac w najlepszym do tego zrobionym dawno temu temacie przy oku najlepszych ( np. Czarny^^). Wiec wiedza jak sie walczy aby wygrac. A Wy nie do konca. Więc sadze, ze jezeli bedziemy umawiali sie z nimi na jakas nastepna bitwe ( o ile to nastapi) to tak, aby kazdy z Nas mogl przybyc. Bo jest Nas za malo abym mogla wybrac sobie tych co sie tam udadza. Co do samej techniki walczenia...Myśle, ze powinnismy sobie robic treningi i zobaczyc jak kazdego najlatwiej pokonac. Co Wy na to? Nie bedziemy sie chyba umawiac na konkretne godziny, bo ja zawsze sie umawiam a potem nie mam jak wejsc, albo sie spozniam^^ Chyba, ze chcecie to zobacze co sie da zrobic. A jesli nie to np. widzimy sie na sb i mowimy " Choc potrenowac" i idziemy. Ale jesli sie na to zgodzicie nie ma olewania, albo gadania "Nie chce mi sie". Jak juz sie na cos piszecie to robicie to na 101%. Bekeczna dostanie ode mnie na gg baty jak bede miala na to sile;) Przygotuj sie. Na reszcie lekko sie zawiodlam, ale mniej wiecej tego sie spodziewalam. Kiedys jak sie umawiano na walki to kazdy zwalnial sie z tego co mial robic w rl i przychodzil. Bylo w ogole wielkie poruszenie i super napieta atmosfera. Teraz kazdy walczy jak ma czas i mu sie chce. No coz ludzi nie zmienie, ale zachecic moge^^ Domi jeszcze raz dziekuje i zaslugujesz na nagrode. Dlatego tez jezeli bedzie nastepna bitwa to zwolnie Cie z niej o ile oczywscie bedziesz tego chciala. To wszystko. Mam nadzieje, ze dokladnie rozpatrzycie moja propozycje.

*wchodzi*
*przechodzi zmeczona i spiaca kolo obrazu*
*nagle sobie cos przypomina i zapomiajac o tym, ze powinna byc cicho mowi dosc glosno*
- Cholera!!
*I rozpetala nastepna wojne z obrazem. Pani Black zaczela wrzeszczec i wyzywac zezloszczona Angeline. A w ta wstapilo nagle jakies zlo i zmruzyla niebezpiecznie oczy. Ty razem blysk w zielonych teczowkach nie wrozyl nic dobrego*
- Zamknij sie stara, gruba i zalosna babo!!
*Wrzasnela na całe KGZF. Wszystko momentalnie ucichło...Nawet co najdziwniejsze obraz. Wpatrywal sie w Angeline zdzwionymi, wielkimi oczami i po chwili obrazony zasunal sam sobie zaslony i wiecej sie nie odezwal. Zza dzwi wyjrzala czupryna Mimid. Dziewczyna probujac powstrzymac smiech*
- Juz skonczylas?
*Zapytala. Panna Johnson spojrzala sie na nia z mina ktora malo kto potrafi zniesc. Lecz Mielona za duzo czasu przebywala w towarzystwie Angeliny, aby sie tego przestraszyc. Natalia wypuscila ze swistem powietrze i odpowiedziala z gorycza*
- Juz. Masz cos?
- Choc
*Usmiechnela sie Mimidk'a i zaprowadzila przyjaciolke do jednego z licznych pokoji. Po drodze Angelina zobaczyla karteczke z porsba od JuLLLieTTy i bez zbednych zastanowien postanowila ja przyjac. Po chwili byla juz w malym, dusznym pokoiku bez okien*
- Nawet schowek na miotly jest w porownaniu z tym willa
*Powiedziala ponuro*
- Twoja przesada kiedys wtraci kogos do grobu
*Odpyskowala zadowolona Mimid i z tajemniczej skrytki wyjela zwitek papieru. Na moment obie patrzyly na to rownie przestraszone. Panna Johnson zapomniala juz o swoich problemach. O to miala w rece TO...*
- Niesamowite...
*Wyszeptala. Pewnie dlugo jeszcze delektowalyby sie ta cudowna chwila, lecz pod soba usylszaly glos Syriusza*
- Obiad panienki a potem lot na hipogryfie!!
*Dziewczyny pisnely z uciechy. Od dawna blagaly Blacka o to. I w koncu sie udalo.*
- Moze zostawisz to tutaj?
*Zaproponowala cicho Mimid. Angelina pokrecila przeczaco glowa*
- Niedlugo zadna z tych rzeczy nie bedzie tu potrzebna
*I chowajac zwitek do kieszeni, dotykajac rozdzki zeszly na sniadanie. Dzien zapowiadal sie wspaniale...*

Domcia_hp 12-09-2007 21:20

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
// Kochani, brałam udział w tej walce i niestety przegrałam. Przyznaję, że popełniłam wiele błędów, do których się przyznaję xD Dużo mi brakuje do dobrego czarodzieja, jednakże starałam się :)

Nieprzewidziane wpadki:

- Użyłam Avady, a to niepodobne to ZF ( uwagę zwrócił mi jeden z Jadków )
- Udział w walce po mimo braku kości xD ( moja nieuwaga, próbowałam się wybronić, ale jednak Jadki tego nie uznały)

( Było ich jeszcze trochę ... ale na tym zakończę. )

Zrobiłam z siebie idiotkę, no ale trudno. Pośmiałam się z własnej głupoty xD Przynajmniej uratowałam honor ZF.

Walka była beznadziejna.

Zauważyliście pewnie liczebną przewagę i kilka błędów wzięło się również stąd ( po porostu nie nadążałam pisać postów xD )

Oczywiście biorę udział w kolejnej walce. Postaram się wypaść lepiej i pokazać na co mnie stać. Muszę wprowadzić kilka poprawek i będzie ok.

Angelino, zajrzyj do Slytherinu, zaproponowałam walkę między nimi, Jadkami, a nami, GD i Gryffindorem. Skontaktuj się z Angelą, poda więcej szczegółów. I jakbyś mogła daj mi znać. Wcześniej proponuję poćwiczyć pisanie porządnych postów i wkucie na pamięć przydatnych zaklęć.

Cwiczyć możecie w GD, zapraszam ;)





Serea 12-09-2007 23:27

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
* wchodzi do KGZF
Dobra...jakby to tu zacząć. Ech...No więc byłam w Zakonie i chciałabym być nadal. Obiecuje, ze nie będę łamać regulaminu ani nic z tych rzeczy. Słowo harcerki Rzeczy Pospolitej.
*prubuje się wycowafać
*przez przypadek potyka się o stojak na parasole co wywołuje kakofonie wraszków portretu mamy Syriusza
*zaklęciem zaciąga zasłony i tym razem uwarzając podchodzi do wyjścia

majuneczka77 12-11-2007 01:53

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Ja także podpisuje się pod tym, że Domcia jest godna pochwały. Walczyłaś dzielnie, a każde potknięcie na polu bitwy nie znaczy nic.

****

*Wchodzi do KGZF*
*Z głównego holu kieruje się w prost do kuchni*
*Wchodząc do niej bardzo po cichu, nie zastaje nikogo. Trudno się nie dziwić: jest już bardzo późno i wszyscy albo śpią, albo są w swoich pokojach*
*Podchodzi do kredensu i wyjmuje z niego talerz i kubek*
*Robi to bez użycia różdżki, ponieważ mogłaby narobić hałasu, a przecież nikt nie chciałby, aby przerwała mu sen ''przeurocza" matka Syriusza Blacka*
*Siada do stołu*
*Wyczarowuje sobie spóźnioną ''kolację'' w postaci: tostów i soku dyniowego*
*Chcę zacząć jeść, gdy nagle drzwi się otwierają i staje w nich jej serdeczna przyjaciółka: Tonks*
- Boże kochany! Majuneczko
bardzo mnie wystraszyłaś! Kochana jak ja dawno Cię nie widziałam!
*Powiedziała Tonks i rzuciła się na szyję Majuneczki, która mocno ją uścisnęła na znak, iż także bardzo się cieszy z jej widoku*
- Hej kochana. Właśnie wróciłam z pewnego miejsca i postanowiłam przed snem coś zjeść, ponieważ bardzo zgłodniałam.
- Właśnie widzę, bardzo zmizerniałaś..No, ale w każdym razie super, że jesteś! Stęskniłam się za Tobą. No, ale ja wpadłam tylko na chwilkę przejść się z góry na dół i przy okazji nalać sobie trochę soku dyniowego*Powiedziała po czym nalała sobie( z dzbanka który wcześniej wyczarowała Majuneczka) trochę soku. No to pa wpadnij jutro rano do mnie na babskie ploteczki!
- No jasne, że wpadnę! Pa słodkich snów!
*Powiedziała Majuneczka po czym zajęła się "kolacją". Tonks wychodząc z kuchni minęła się w drzwiach z Harrym, jednak Majuneczka zajęta kolacją nie zwróciła uwagi na ten fakt*
- Cześć*rzucił dziarsko Potter*
*Majuneczka ze strachu aż ugryzła się w język, po czym z kwaśną miną połykając kawałek tosta i popijając go sokiem odpowiedziała chłopakowi*
- Hej.
*Po czym, jak najszybciej zaczęła kończyć swój marny posiłek*
- Yyy..jesteś na mnie zła za to co ostatnim czasy sie wydarzyło?
*Dziewczynie aż tost stanął w przełyku, po zadaniu przez Pottera głupiego pytania*
*Postanowiła odpuścić sobie "kolację". Posprzątała po czym wstała od stołu i odeszła w stronę drzwi*
- Przesuń się!
*Warknęła do chłopaka, który stanął jej na drodze*
- Nie*Powiedział Potter z idiotycznym uśmiechem, godnym Malfoy'a*
- Powiedziałam przesuń się!*Powiedziała rozgoryczona*
- Nie i nie zrobię tego tylko dlatego, iż chcę z Tobą porozmawiać*Oznajmił*
- To nie miejsce, ani nie czas, więc odejdź raz, raz! Przykro mi panie Potter, ale nie mam ochoty z panem rozmawiać*Powiedziała*
- Majuneczko skończmy z tą dziecinadą! Zrozum wreście, że ja Cię kocham i pozwól mi zbliżyć się do Ciebie*Powiedział*
- Bardzo mi przykro Potter, ale bliżej już stać nie możesz*Oznajmiła po czym wskazała na nos Harrego, który dotykał jej twarzy*
- Wiesz przecież, że nie o to mi chodzi! Daj mi jedną szansę!
- Jedną szansę już miałeś! Nie pamiętasz? " Powiedziałeś, że nie wierzysz w miłość, po czym zawiązałeś mi szalik Gryffonów, żebym się nie przeziębiła, ale i tak potem mi go zabrałeś..''
- Pamiętam..ale wtedy byłem głupi*przerwała mu*
- I do tej pory nic się nie zmieniło..
*Powiedziała i po jej policzku spłynęła łza*
- Ja nie chcę być znowu ozdobą do twojej jakże bogatej "kolekcji"! Pozwól mi odejść i daj mi święty spokój! Ja też Cię kocham, ale nie potrafię zapomnieć!*Powiedziała roztrzęsionym głosem, po czym wyszła z kuchni i udała się do swojej sypialni na drugim piętrze*
- Miłość jest najlepszym lekarstwem..a ja się chyba rozchorowałam..
*Nie wiedziała co ma o tym wszystkim myśleć..postanowiła jednak pozwolić, aby czas pokazał co będzie dalej*
*Zmęczona ciężkim dniem wykąpała się, przebrała w piżamkę i poszła spać, myśląc, że jutro będzie lepszy dzień..chodź wiedziała, że sama siebie oszukuje..*
" Porozmawiam z Tonks, zna mnie, jak nikt i doradzi najlepiej" *Pomyślała przed snem i zagłębiła się w krainie snów*

***Następnego dnia***

*Majuneczka wstała dość późno*
- Kurde miałam przecież iść do Tonks!..ohh..*Powiedziała*
*Wstała, umyła się, przebrała i zeszła na pierwsze piętro*
*Zapukała do pokoju Tonks- nikogo nie było*
*Zeszła po schodach do kuchni ,starając się to zrobić po cichu aby nie obudzić matki Syriusza*
*Otworzyła drzwi*
*W kuchni było bardzo dużo osób: Syriusz, Lupin, rodzinka rudowłosych, Hermiona, Tonks, Harry i Mood'y*
- Hej wszystkim!*Powiedziała z uśmiechem*
*Wszyscy odpowiedzieli, wszyscy prócz Harrego*
- No, no piękna zaspało nam się?*Zapytali bliźniacy z uśmieszkiem*
- Oj skarbeńka..*zaśmiała się* jakoś tak wyszło..*Podeszła do bliźniaków i dała im buziaka w policzek*
- Dla takich chwil warto żyć*Powiedział Fred, a jego braciszek serdecznie mu przytaknął na co większość osób odpowiedziało śmiechem*
*Majuneczka usiadła do stołu, nałożyła sobie jajka na bekonie po czym nalała sobie do szklanki soku dyniowego*
- No kochani to My idziemy do Hipogryfa on też coś musi zjeść*Powiedział Syriusz po czym wraz z bliźniakami, Harrym, Ginny i Ronem odszedł na 3 piętro*
- No to My też moglibyśmy się już zbierać, praca czeka*Oznajmił pan Artur po czym pocałował żonę w policzek i odszedł wraz z Lupinem i Moddy'm*
- No to ja też się z wami zabiorę, mam parę spraw do załatwienia w Ministerstwie Magii*Powiedziała Tonks po czym zwróciła się do Majuneczki*
- Porozmawiamy wieczorem wpadnij do mnie, tylko nie zapomnij*Uśmiechnęła się dziarsko*
- No jasne Tonks*Odpowiedziała jej przyjaciółka po czym zobaczyła, jak jej szata znika za drzwiami kuchni*
- Dziękuje wam bardzo za pyszne śniadanie*Powiedziała Majuneczka po czym posprzątała po sobie i wyszła z kuchni* Do zobaczenia!
*Wyszła na korytarz*
*Skierowała się w prost do swojego pokoju*
*Zabrała pewną bardzo ważną rzecz i już po chwili była z powrotem na korytarzu*
*Zeszła na pierwsze piętro potem na parter i już była przy drzwiach głównych, gdy nagle zawołał ją Ron*
- Majuneczko zaczekaj. Możemy porozmawiać?
- No jasne! Spoko. No to może eee..? Tutaj?*Wskazała na pokój obok*
-W porządku*Odpowiedział i weszli do małego pokoiku. Miał on czarno- szare ściany. Jego wnętrze zdobiła kanapa, dwa fotele i stolik, oraz jakaś stara szafka z książkami*
*Dziewczyna usiadła na fotelu, a na przeciwko niej Ron*
- Więc słucham, co sie stało?
- No więc..*i chłopak przedstawił jej całą sytuację*
- A więc rozumiem, że Harry znalazł sobie adwokata, może niech zwoła radę Wizengamotu to będzie mu łatwiej?*Zapytała patrząc się na chłopaka, który nic na to nie odpowiedział*
- Nie Ron..ja drugi raz nie chcę wchodzić do tej samej rzeki*Oznajmiła po czym wstała*
*Chłopak zrobił to samo. Po czym podał jej grubą kopertę i powiedział*
- Zobacz to, może zmienisz zdanie..było tak pięknie, a historia lubi się powtarzać.No to paa przemyśl to.
*I wyszedł*
*Majuneczka usiadła ponownie na fotelu, po czym otworzyła kopertę. Ujrzała w niej zdjęcia na których widać ją i Harrego..było ich ok. trzydzieści. Przy każdym kolejnym łzy nachodziły do jej oczu, aż w końcu rozpłakała sie na dobre. Schowała zdjęcia, otarła łzy, wyszła z pokoju, a następnie z KGZF*

Angelina Johnson 12-11-2007 17:07

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Co do tej walki, którą zaproponowałaś w szanownym domu Salazara Slyherinia...( za duzo książek, zdecydowanie za duzo^^) to mamy problem. Oczywiscie jesli ZF zechce isc na walke to pojdzie. Ale ze mna bedzie jak juz wyzej pisalam problem. Rozumiem, ze ma to byc mniej wiecej tak:

Slytherin + Śmierciożercy = GD + Gryffindor + ZF

Tak? Bo jezeli tak to ma wygladac to ja jestem i w Slytherin i w ZF czyli po dwoch roznych stronach. A w takim wypadku ja poprostu nie bede walczyc, bo nie mam ochoty urazic zadego z Was, lub Ślizgonów. Mam nadzieje, że mnie zrozumiecie. Co do samego ZF:

Jak narazie udzielam sie tu tylko ja, Mimid, majunieczka i Domcia czyli cztery osoby. A zapisanych jest wiecej. No coz...tych co sie nie beda udzielac poprostu wypisze i nie beda mogli juz nigdy pisac w ZF zalozonym przeze mnie. Jesli macie do nich dojscie to prosze ich o to powiadomic. A i tak jest Nas za malo, wiec jezeli chcecie aby temat istnial i choc troche tetnil zycie to radze zaproponowac to znajomym stad i zrobic tzw. "cichą reklame". Bo z trzema osobami bez sensu jest w ogole zasmiecac forum. Czyzbym byla zbyt wymagajaca? Albo za straszna?^^ Z 3 osobami nawet nie ma co planowac walk i tak dalej. Co do cwiczen zaklec..

Radze sie zebrac i zastanowic, czy w ogole macie na to ochote. Domcia dzieki za zaproszenie, ale miedzy innymi jest ten temat po to aby realizowac w nim swoje pomysly. A wlasnie...Na poczatku jak zakladalam temat napisalam, ze Wy bedziecie tu planowac i dawac pomysly nie ja. I jakos role sie odwrocily. Nie zbyt dobrze sie z tym czuje xD No coz to chyba wszystko co mialam do powiedzienia/ wyjasnienia/ oznajmnienia itd. Pozdrawiam ( dzis nieco oficjalniej wyszlo^^)

Serea zapisana. Witaj wsrod zakonnikow.

Pawel_155 12-11-2007 17:15

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Postanowilem sie tutaj zapisac troche tesknie za zakonem i co mi szkodzi byc tutaj. Obiecuje byc sumienym czlonkiem uczestniczyc wszystkich walkach i zebraniach bede zakon bede odwiedzal jak tylko bede mogl czyli codziennie. A co do tych osob to moze zrob tak jak ja czarna liste zebys wiedziala kto nalezy a kto nie
*kladzie swoje poddanie na stole
*po czym wychodzi po cichu zeby nikt nie zauwazyl jego obecnosci
*staje przed kwatera
*po czym glosno wzdycha i sie aportuje

majuneczka77 12-11-2007 18:48

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Hej..:) AJ uważam, że jeśli jesteś i w Slith. i w ZF to nie ma sensu walczyć, co masz się rozdwoić? To głupie, po prostu sobie odpuść, a My to uszanujemy, bynajmniej ja to uszanuje.
Hhhmm ''majunieczka''? Gdybyś napisała majuneczka to byłabym bardzo wdzięczna:) A co do udzielania się. Co do tego AJ mam podzielone zdanie. Owszem udzielamy się tylko My, ale czy warto robić reklamę typu: ''Chodź do ZF tam jest fajnie"? Większość osób, która zgodziłaby się zostać naszym członkiem, pewnie udzielałaby sie raz na miesiąc, albo raz a potem wcale;/ Chyba, że przyłączymy do siebie osoby pracowite i godne członkostwa w ZF, wtedy jest o czym rozmawiać. Jednak uważam, iż każda z osób, która chcę dołączyć się do ZF powinna zrobić to z własnej, nieprzymuszonej woli. A na dzień dzisiejszy żywym tego dowodem jest Paweł.
A co do ''trzech'' a teraz już razem z Pawłem ''czterech'' osób to uważam AJ, że jeśli byłoby nas dwoje to warto cokolwiek tu robić..nie warto się poddawać. Już widzę miny Śmierciożerców, gdy dowiedzą się, iż ZF upadł..wolałabym aby to się nie wydarzyło..A co do pomysłów..jak na razie to niech będzie tak jak jest..dajmy się ZF rozwijać..poczekajmy na to co będzie..ale się nie poddajmy tylko dlatego, że nie ma nas 100-tu tylko czworo;/ Pozdrawiam i witam Pawła..;)

lenne 12-13-2007 15:11

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
majuneczka myslisz ze beda zadowoleni jak sie dowiedza ze zakon upadl? xD
bedzie im smutno. na kims beda mogli sie wyzywac, kogo obgadywac i robic rozne durnawe rzeczy? no potrzebuja nas aby egzystowac .. tak jak nie byloby czarnego bez bialego, tak nie ma ich bez nas.
jak nie ma zakonu to po co organizowac grupe jadkow?
no nie ma po co .. bezsens xD

Pawel_155 12-13-2007 16:34

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
lenne ma racje po co ma istniec smierciozercy skoro by jedynie oni tutaj udawali ze wszystkim rzadza a tak to maja z kim powalczyc i wogole jestesmy sobie nawzajem pomocni bo bez nich nie ma nas bez nas nie ma ich
*wchodzi do zakonu
*siada na dywanie zaczyna czarowac
*po chwili znudzenia zamienia sie w feniksa
*leci na kominek po czym zasypia

Serea 12-13-2007 19:29

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Angelina sorry że mnie nie było kilka dni ale Internet mi padł. Nie wiem ile jeszcze wytrzyma. Więc mogę się pojawiać w kratkę.
*Wchodzi do Kwatery Głównej
*wchodzi do salonu
*siada w fotelu i zaczyna czytać książke
*po chwili przerywa, po czym zaczyna ćwiczyć zaklęcia.

majuneczka77 12-14-2007 13:46

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
// Raczej chodziło mi o to, że będą zadowoleni z tego, iż nie potrafimy tworzyć grupy i to Oni są górą, a zadowolenia na pewno nie byliby, gdyby się dowiedzieli, że walk nie będziexD//

*Wchodzi do KGZF*
*W holu spotyka Tonks*
- Hej
- Hej*Przywitały się*
- Zrobisz to?*Zapytała Tonks*
- Tak zrobię*Odpowiedziała majuneczka*
- Powiesz mu?
- Tak powiem*Odpowiedziała zdecydowanie dziewczyna*
- Powodzenia będzie ok*Powiedziała i uśmiechnęła się Tonks*
- Nie dziękuje, wiem że będzie ok*Uśmiechnęła się*
- Musi być..*Powiedziała jakby już sama do siebie*
*Poszła w kierunku kuchni*
*Po chwili jej piękne, długie blond włosy zniknęły za jej drzwiami*
- Hej Harry*Powiedziała, gdy ujrzała go samego w kuchni tak, jak się umówili*
- Hej majuneczko*Odpowiedział chłopak* - O czym chciałaś porozmawiać?*Zapytał*
- Po pierwsze to chciałam Ci oddać to*Powiedziała i wyciągnęła z torby zdjęcia, które następnie położyła na stół obok chłopaka* - A po drugie chciałam Ci powiedzieć, że przemyślałam całą tą sytuacje i doszłam do wniosku, że to nie ma sensu, a ja chcę ułożyć sobie życie z kimś innym. Przepraszam..
*Obróciła się na pięcie i wyszła z kuchni*
*Tonks czekała na nią w holu*
- No i jak?*Zapytała*
- Powiedziałam to co miałam powiedzieć, nie chcę mu marnować życia- On ma swoje, a ja swoje i tego się trzymajmy. Pa Tonks muszę lecieć..wrócę tu za ok. dwa dni*Pożegnała się ciepło z przyjaciółką i wyszła z KGZF*

Angelina Johnson 12-17-2007 15:12

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
No coz majuneczka jak narazie zadna z Nas grupa. Nic nie umiemy, nawet sie zgrac i zrealizowac jakis pomysl, a co dopiero nazywac sie grupą. Ale ja będę robić swoje no i trudno.

Pierwszy Problem

Jest Nas za mało. Dlaczego? Bo dzisiejszy Gryffindor to prawie sami nudziarze, którzy sobie wejda raz na tydzień, napiszą czterozdaniowy post i nic ich więcej na forum nie obchodzi. Kiedyś Gryfoni wpierw umawiali sie w Domu Lwa co do propozycji akcji a dopiero potem przectawiali je tutaj. I wspolpracowali ze soba, chcac pokonac Jadkow. Teraz praktycznie malo kto sie tu udziela i jedynie odpowiada na moje posty....Smutne. Dlatego jezeli ktos do konca tego tyg. nie udzieli sie tu przynajmniej dwa razy i nie poda prawdziwego, satyswakcjonujacego mnie powodu swojej nieobecnosci w tym tygodniu to wpisuje go na czarna liste i po klopocie. Ja musze miec jasny obraz sytuacji. Nastepnie jednak prosze niektorym osobom zaproponowac uczestnictwo tutaj. Tak tez robilo sie dawniej i sie sprawdzalo, czemu wiec nie robic tego teraz? I oczywiscie dobrze sie bawic^^

Drugi Problem

Posty. Niekiedy są one naprawde dobre i opowiadaja. Nie umiecie sobie wyobrazic, ze nagle jestescie w Zakonie Feniksa, macie mozliwosc spotkania Syriusza, Lupina a nawet Severusa? Brak Wam wyobrazi? Napewno nie. Dla mnie takie wyobrazanie i pisanie tego w postach to zabawa. Niestety nie rzadko mam na nia czas...Sprobujcie. Jak juz wejdziecie w prawe az Wam samym wstyd bedzie pisac krotsze posty. Mozecie w nich dawac osoby stad bez ich wiedzy, tylko, zeby nie bylo to o tresci obrazliwej. Zobaczcie jaka to fajna zabawa.

Trzeci Problem

Walka. Z tego co widze, tutaj rzadko toczyly sie jakies walki, zeby nie powiedziec nawet, ze w ogole. W Jadkach jest teraz pelno starych userow, ktorzy cwicziyli kiedys pojedynki w specjalnym do tego temacie. Był on dosc profesjonalny, wiec nie zdziwcie sie jezeli narazie bedziecie z nimi przegrywac. Jednak aby wygrac, trzeba cwiczyc. A z Waszymi checiami jest cieniutko...Dlatego nie widze sensu aby sie umawiac na okreslone godziny, bo ze mna to nie wypala^^ Wiec umowmy sie tak.
Za kazdym razem jezeli ktos z zakonnikow, chce napisac posta wpierw odpowiada na powyzszy pojedynek, tak jakby sam z nim walczył. Ja będę udawac zlego smierciozerce, ale Wy macie pisac z zasadami Zakonu Feniksa. Czyli zadnych zaklec czarnomagicznych. Potem będę kazda wasza wypowiedz komentowac
I nie bojcie sie, to nie bedzie na zasadzie "A Ty jestes glupi/a bo zle zrobilas, A Ty bierz przyklad z Pani X" itp.xD Chodzi o to abysmy sie czegos nauczyli. Podam przykład:

Angelina Johnson ( zly smierciozerca=))

Podchodzi do przeciwnika i rzuca w niego szybko
PETRIFICUS TOTALUS
Zasmiala sie z niej/niego i stajac nad osoba zabrala jej rozdzke. Machajac niz w palcach i smiejac sie zapytala:
- I co teraz zrobisz?

Post Mimid ( prawy zakonnik^^)

Kiedy zaklecie przestalo dzialac Mimid udala dalej nieruchoma. Wpatrywala sie w swoja rozdzke i nagle zobaczyla druga, Angeliny, wystajaca z kieszeni jej spodni. Dziewczyna szybko odbila sie od ziemi walnela Johnson glowa w czolo i zabrala jej rozdzke
- Wlasnie to
Odpowiedziala i zawolala:
EXPELLIARMUS
Lecz Angelina zablokowala je. Wiec sprobowala ponownie:
DRĘTWOTA
a potem
ONCACEROUS
Oba zaklecia trafiły w przeciwnika...

I nastepna osoba dokancza to. Wszystko jasne? No to do dziela;)

Pawel_155 12-17-2007 16:19

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Masz racje Angelina przepraszam obiecuje ze zaczne sie regularnie udzielac. Ja zaproponuje paru osoba czlonkostwo robilem to wczesniej wiec czemu nie teraz trzeba cos zrobic zeby to rzeczywiscie rozruszac. Ja to nie lubie pisac dlugich postow ale jezeli musze to pisze. Pomysle nad tym zeby zakon stal sie bardziej popularny
*wchodzi do zakonu
*widzi Syriusza
*podchodzi do niego
*po czym zamieniaja sie w animaga i zaczynaja sie ganiach po kwaterze
*po dluzszej chwili zmeczeni jedza obiad

majuneczka77 12-17-2007 19:28

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
AJ zgadzam się z Tobą. Myślę, że jeśli każdy z nas postara się chociaż trochę to uda nam się "coś" tutaj zrobić. Jak na razie to mało kto tu wpada. Zachęcałam parę osób do dołączenia do nas, ale każdy ma te same wymówki; brak czasu, szkoła itp.
Właśnie ze szkoła to też u mnie trochę ciężko. Dlatego AJ bardzo Cię proszę abyś za mój dzisiejszy post nie odsyłała mnie na CL, ponieważ czasami jestem na stronce, ale zazwyczaj potrzebuję trochę czasu na błonia, ponieważ chcę go spędzić ze swoją kochaną osóbką, ale obiecuję, że już od tego piątku będę się regularnie pojawiała w KGZF.
A tak na marginesie to trochę nie podoba mi się ta nowa KG nie pamiętam gdzie. No, ale jak sam jej twórca oznajmił tylko Ty możesz powiedzieć czy ma ją skasować czy nie więc zostawiam to Tobie.

Serdecznie pozdrawiam Majuneczka..;)

Serea 12-19-2007 21:04

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
AJ zgadzam się w 100%, naprawde przepraszam ale czasem z moim komputerem nie idzie wytrzymać. Od wigilii będzie łatwiej.
*wchodzi do KGZF
*siada w fotelu
*nagle słyszy hałas na górze
*unosi głowę i zauważa bliźniaków
*uśmiecha się do nich
*nagle chłopcy pojawiają się obok niej
-Hej Seri! I jak tam?
*uśmiecha się do Georga
-A spokojnie bardziej mnie ciekawi co wy znowu kombinujecie
*bliźniacy rozglądają się po pokoju
-Niespodzianke dla nauczycieli. Chcesz zobaczyć?
-Jasne!
*idzie do pokoju bliźniaków
*na biórku leży jakaś paczka
-Udoskonaliliśmy nasze fajerwerki. Pokaże.
*Fred podpala sznurek wystający z paczki
*nagle pokój wypełniąją błyszczące karykatury nauczycieli
-One są świetne chłopcy! Narazie musze iść, ale niedługo wpadne.
*żegna się z bliźniakami
*wraca do salonu
*bierze swoją torbe i wychodzi z KGZF

Mavia 12-26-2007 14:25

RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa
 
Angelina, zapisz m,nie xP


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 12:04.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.