HPN.pl

HPN.pl (http://hpn.pl/index.php)
-   Insygnia Śmierci (http://hpn.pl/forumdisplay.php?f=48)
-   -   Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość? (http://hpn.pl/showthread.php?t=814)

Aniela 08-24-2007 18:06

Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Niedawno zakończyłam lektórę Siódmej cześci Harrego Pottera i zastanawiam się czy to co łączyło Remusa i Tonks to była prawdziwa miłość? A może chęć spędzenia z kimś tych niepewnych lat w których trwała wojna? A może odpowiedzialność? Tonks, podobno kochała Lupina, ale czy to niebyło młodzieńcze zauroczenie w odpowiedzialnym i statecznym mężczyżnie? A Lupin może niechciał być dokońca życia sam ..... , Może czuł sięzobowiązany?

Czy to była prawdziwa miłość, a może tylko zauroczenie, po którym przyszły zobowiązania i obowiązki?
Może decyzja o ślubie została podjęta pod wpływem impulsu i wpływu otoczenia ( namowy Tonks, Molly, Prof. McGonegal)?:rol:

Moony Alex 08-24-2007 19:34

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Ja się może za dużo fanficków naczytałam, albo moja obsesja remusowa spacza mi mózg, ale jestem PRZEKONANA, że łączyła ich prawdziwa miłość.

Zawsze uważałam Remusa za osobą rozsądną i mądrą. Zanim zaczęła się moja obsesja, teraz i zawsze tak będę o nim myśleć.
Bo Remus JEST (pewnych faktów do wiadomości nie przyjmuję) mądrym człowiekiem, potrafi kochać i nie sądzę, aby ktoś taki jak on poślubił "dla zabawy", "bo ona nalegała".
Jeśli by jej nie kochał, a Tonks by nalegała, to Remus powiedziałby jej o swoich uczuciach. Nie w sposób: "Ale ja Ciebie nie kocham", tylko starałby się tłumaczyć tak, aby nie zranić (chociaż to raczej niemożliwe).
Poza tym doszło między nimi do tego, do czego doszło (chodzi mi o Teddy'ego).
Ani Remus, ani Tonks nie są dla mnie postaciami, które poszłyby do łóżka "O tak, dla zabawy".
Musieli się kochać.
Poza tym, jak można wywnioskować z rozdziału 11. (wszelkie moje opinie na temat zachowania Remusa są w temacie o tym rozdziale) Remus naprawdę bał się o swoją żonę i nienarodzone dziecko, chociaż podjął pochopną i nie najlepszą decyzję - może działał pod wpływem impulsu. Wrócił do rodziny, co na pewno świadczy o tym, że ich kochał. W końcu był szczęśliwy, kiedy jego synek przyszedł na świat.
A jeśli chodzi o jego słowa, że "nie wiedział co robi" (w sprawie ślubu z Tonks), nie sądzę, aby on tak myślał. Po prostu starał się usprawiedliwać, sam przed sobą - dlaczego zdecydował się opuścić rodzinę. Są takie chwile, kiedy człowiek stara się wmówić sobie coś, nawet jeśli tak nie myśli...
A jeśli chodzi o Tonks. Też jestem absolutnie pewna, że go kochała. Była naprawdę załamana, kiedy nie chciał z nią być w szóstej części ze względu na jej bezpieczeństwo.
A w siódmej części... Płakałam, dosłownie płakałam w sklepie, jak przeglądałam rozdział "Bitwa o Hogwart". Jak Tonks ciągle pytała: Widzieliście Remusa? Widzieliście Remusa?
...

Jestem przekonana, że łączyła ich szczera i prawdziwa miłość.

jetinajt 08-24-2007 20:15

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Książe Półkrwi- Lament Feniksa:
Cytat:

- A widzisz!- rzekła Tonks z napiętym głosem. Rzuciła piorunujące spojrzenie Lupinowi- Ona wciąż chce go poślubić, mimo, że został ugryziony! Nie dba o to!
- To co innego- opowiedział Lupin, ledwo poruszając wargami; wyglądał na spiętego- Bill nie będzie w pełni wilkołakiem. Oba przypadki są kompletnie...
- Ale ja też o to nie dbam... Nie Dbam!- odparła Tonks, chwytając przednią cześć szaty Lupina i potrząsając nim- Mówiłam ci z milion razy...
Wszystko nagle stało się dla Harryego jasne: i sens nowego patronusa Tonks i jej mysiego koloru włosów, i powodu dla którego przybyła by znaleźć Dumbledorea jak tylko usłyszała pogłoski, że ktoś został zaatakowany przez Greybacka. To nie w Syriuszu Tonks była zakochana.
- A ja milion razy mówiłem ci- powiedział Lupin wpatrując się w podłogę, by uniknąć jej wzroku- że jestem dla ciebie zbyt stary, zbyt ubogi... zbyt niebezpieczny...
Jeśli to nie jest miłość, to Remus nie jest wilkołakiem:)

Lara 08-25-2007 00:51

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Hmm...dobre pytanie. Na pewno Tonks byla w nim zakochana. Wydaje mi sie, ze Lupin tak naprawde i chcial i nie chcial z nia byc. Chcial dlatego, ze myslal moze, ze zadna kobieta oprocz Tonks go nie zechce bo jest wilkolakiem, no i chcial miec rodzine, nie chcial bo wiadomo...bal sie ze jego dziecko zostanie wilkolakiem, ze bedzie sie go wstydzilo, ze cos moze zrobic Tonks, bal sie na pewno opinii innych no i byc moze w ogole Tonks nie kochal, tylko traktowal ja jak dobra przyjaciolke ;] Sama nie wiem co o tym myslec...

Kot 08-25-2007 15:18

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
hmmm..... Ja też miałam wiela wątpliwości ale, już nie mam. Jestem zagorzałą fanką Remusa i uwarzam, że zasługugiwał na kogoś lepszego od Tonks. Ale to niezmienia faktu, że zasłużył na szczęście, a odnalazł je u boku Tonks. Zgodzę się z moją szanowną przedmówczynią Moony Alex, że Remus niebył by zgolny, ożenić się z tą różową wariatką tylko " dla zabawy", jestem przekonana, że musiał ją naprawdę kochać. Miłości nie da się opisać, w różnych przypadkach i chwilach przybiera różną postać, w rozdziale 11 widzimy, że Remus rozpaczliwie chciał dla swej rodziny jak najlepiej. Miał wiele wątpliwości co do tego związku, potęgował to fakt, że niemiał bliskiego przyjaciela który wysłuchał by jego wątpliwości, doradził i wytłumaczył sprawę z innej perspektywy. Remus obawiał się takrze reakcji otoczenia.
Czy Remus gdyby niekochał naprawdę Tonks miał by wątpliwości co do ich związku? Napewno nie! Gdyby chodziło mu tylko o "umilenie samotnego życia" w czasie wojny to przecierz nie bronił by się tak przed tym uczuciem. Zgodziłby się na taki związek bez wachania! W moich oczach Remus zawsze pozostanie ideałem. Niezależnie od tego, że w ostatniej częsci widzimy go trochę mniej idealnego niż zwykle ( TROCHĘ)!

Co do Tonks, myślę, że mimo młodego wieku była w pełni świadoma swoich uczuć. Co prawda czasami zachowywała się jak dziecko któremu ktoś odmówił kupna zabawki, ale w końcu ona Go kochała. Osobiście nigdy nie przepadałam za tą postacią, ale powiem szczerze, że ją teraz szanuje. W siódmym tomie wiele razy udowodniła, że Remus jest dla niej najważniejszy ( Bitwa o Hogrart), zostawiła syna aby móc walczyć razem znim, w ten sposób udowodniła, że naprawdę go kocha. Co prawda nadal myślę, że Remus zasłużył na kogoś znacznie lepszego od Tonks, kogoś z kim miałby chociażby więcej wspólnych tematów do rozmów, kogoś w kim miałby całkowite oparcie ( 11 rozdział nasunoł mi myśl, że gdyby Remus powarznie i szczerze porozmawiał by z Nimfadorą, możre wogule niechciałby opuścić rodziny) nawet w trudnych sytuacjach.

Myślę, że to była prawdziwa miłość.....

Aniela 08-30-2007 16:34

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Wasze wypowiedzi są ciekawe i sęsowne. Osobiście uwarzam jednak , że to niebyła prawdziwa miłość. Myśle, że to było złudzenie. Moim zdaniem Lupin wkoncu uległ namową Tonks, nie chciał być sam, chciał mieć rodzinę. A Tonks? Myślę, że ona zadużyła się w Remusie, a potem w miarę jak on jej notorycznie odmawiał, zawzieła i im bardziej on niechciał tym bardziej jej zależało na tym związku.
A tak naprawdę co ich łączyło? Tak naprawdę mieli bardzo mało wspólnych tematów do rozmów, inne zainteresowania i charaktery.
Myślę, że Lupin zgodził się na ślub z Tonks z dobrych chęci, myślę, że ją lubił ( jak przyjaciela), ale nie kochał. A potem gdy Tonks spodziewała się jego dziecka nie miał wyboru, musiał ciągną to dalej. Ale moim zdaniem na początku to było zauroczenie ( które łatwo przychodzi i po paru latach mija) a potem pojawiły się obowiązki i zobowiązania. Moim zdaniem ten związek od początku nie był zbyt trafiony. Sama nie zwiazła bym Lupina z osobą pokroju Tonks. To już bardziej pasowała mi do niego taka jego "przyjaciółka"ze szkoły z FF na tej stronie. Ale to tylko moja opinia.

Bella 08-31-2007 13:48

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
jetinajt ten fragment ściągnołeś z neta czy co?
Bo ja mam w książce zupełnie inaczej xD
A tak to w pełni zgadzam się z wypowiedzią Moony Alex <<lol>>
Aniela czyli myślisz,że Remus zrobił sobie dzicko z koleżanką tak?No wiesz tak dla zabawy?

Tonks xD 08-31-2007 23:03

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
uważam, że Lupin jest prawie ideałem mężczyzny :rol: więc na pewno nie ożeniłby się z Tonks tylko dla żartu.

Ma cechy jakie powienien mieć każdy facet :p, ale zboczyłam z tematu.

A poza tym myślę, że jego reakcja, w 6 tomie kiedy Tonks otwarcie wyznałą mu miłość, jest reakcję szczerą i oczywiste jest, że są dla siebie stworzeni:yes:.

Kot 09-01-2007 12:52

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Remus nie jest osobą prawie idealną , ale całkowicie idealną! Ja również uwarzam, że nieożenił by się z tonks tylko dla żartu, ale prześladuje mnie myśl, że może to tylko zauroczenie. Remus przez tyle lat był samotn, skrzywdzony przez los, cierpiący, z bardzo niskim poczuciem własnej wartości; może to co czuł do Nimfadory był tylko zauroczeniem, reakcją na jej zawzięte dążenie aby z nim być? Może to był rodzaj wdzięczności za to, że zobaczyła w nim człowieka, a nie bezdusznego potwora, za to, że okazała mu coś innego niż litość?
Niewiem, naprawdę niemiem, jestem rozdarta wewnętrznie, szczególnie dlatego, ze uwielbiam Remusa, a niebardzo lubię Tonks.
Ps. Muślę, że Remus może kochał Tonks, ale nie miał w niej oparcia ( uwarzam tak, poniewarz gdyby szczerze mógł z nią porozmawiać o swoich obawach i uczuciach, niewydarzyły by się sceny 11 rozdziału).

Ginny love 09-01-2007 13:37

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Ja sądzę że Tonks naprawdę kochała Remusa i on kochał ją. Tonks zostawiła Teddy'ego żeby pomóc w walce mężowi. Sądzę że Remus był na tyle odpowiedzialnym człowiekiem że nie wyszedłby za Tonks tylko dlatego że był samotny i nigdy nie miał dziewczyny. A pozatym Rowling chyba wiedziała co robi pisząc że wzięli ślub. Szkoda że zginęli. Jo nie powinna zabijać ich wtedy gdy znależli swoje szczęście. Remus nie wzbraniał by się przed Tonks gdyby mu na niej nie zależało i nie bał się o nią. Nie sądzę też by poszedł z nia do łózka tak tylko "żeby się zabawić" bo myślę że Lupin nie był tego typu człowiekiem żeby przelecieć kobietę tylko dlatego żeby mieć satysfakcję. Sądzę że Remus i Dora pasowali do siebie chociaż mieli nieco rozbierzne charaktery i kochali siebie nawzajem.:smilewinkgrin:

Renaemma 09-07-2007 23:17

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Tak. To była miłość. Po pierwsze Lupin martwił się, że coś się jej stanie (dokładniej jej i dziecku ale to szczegół). Potem wkońcu byli BARDZO szczęśliwi. TAK. To na pewno była miłość... a tak wogóle... czy nie uważacie, że piękna była z nich para???

lunatyczek 09-08-2007 10:54

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
jeżeli to nie była miłosć to niby co tonks podczas bitwy o hogwart była przerażona że nie mogła znaleść remusa w jej oczach stały łzy
a remus był gotowy zrezygnować z miłośći i szcęścia tylko dla tego żeby zapewnić tonks i jej dziecku bezpieczeństwo
pozatym lupin był osobą której życie zawsze było niezwykle ciężki trudne i samotne i tonks o tym wiedział wiedziała że nie może oczekiwać od niego wszystkiego
więc co to było jak nie miłość
oni byli dla siebie stworzeni a tonks była chyba już jedyną osobą która żyła i potrafiła zrozumieć remusa wiedziała że on ją kocha ale nie potrafi jej powiedzieć tego wprost

Carola3000 09-14-2007 20:05

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Lunatyczek napisał wszystko to co ja chciałam..... To była miłość!! Remus zaczął mieć wątpliwości to dlatego, bo bał się, ze jego dziecko będzie takie jak on!!! Bał się o Tonks!! BNie wiedział co ma robić, bo ją kochał!! Nie odszedł od niej bo ją kochał!! Co do Tonks to chyba nie trzeba udowadniac, że też darzyła go gorącym uczuciem!!!

caroline349 10-03-2007 22:15

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Ja uważam, że Remus naprawdę kochał Tonks, ponieważ mówił, że powinna sobie znaleść kogoś młodszego, bogatszego i mniej niebezpiecznego. Oczywiste jest to, że ją kochał, bo się o nią troszczył!
Remus był trochę za poważny, a ona z różowymi włosami- przeciwieństwa się przyciągają...

HermionaBlack 10-04-2007 16:34

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
a wiec... calkowicie zgadzam sie z Moony Alex ... po co mam powtarzac to co juz zostalo napisane ... PRAWDZIWA MILOSC po prostu ... szkoda,ze tak krotko sie nia cieszyli... :(

Serpensortia 10-07-2007 17:06

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Szczerze powiedziawszy ja mam mieszane uczucia. Co do miłości Tonks, nie mam wątpliwości, ale Remus? Myślę, że był trochę zagubiony i nie do końca wiedział co robić... Może z czasem przekształciło się to w tzw. miłość, ale czy stuprocentową?
No ale to tylko moje odczucie... :)

Kot 10-09-2007 17:27

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Ja również mam mieszane uczucia, część mnie uważa, że to było tylko zauroczenie ( dla Remusa) młodą, zabawną kobietą, a potem gdy zoriętował się, że niejest to "to coś" chciał się wycofać ale otoczenie ( rozbeczana Tonks, Molly...) wywarło wpływ na jego decyzję. A po ślubie pojawiły się obowiązki i zobowiązania...

_Tonks 10-12-2007 20:09

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Ja uważam, że była to prawdziwa miłość...
Myślę, że Remus zdecydował się na ślub z Tonks nie tylko ze względu, że wszyscy na niego naciskali, wydaje mi się, że tez coś do niej czuł, ale bał się, że ją skrzywdzi, bo jest wilkołakiem... szkoda, ze umarli ;(

sali 11-22-2007 13:48

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Tonks z pewnością kochała Lupina:) . Ale nie wiem czy on ją kochał. Pamiętam jak przyszedł do Harry,ego , chciał im pomóc. Bał się że jego dziecko też będzie wilkołakiem. Zastanawiał się poco się z nią ożenił. Moim zdaniem on kochał ją pół na pół.

Jasmine 11-26-2007 10:24

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Podpisuję się pod wypowiedziami Moony Alex i lunatyczka^^ Remus, jako rozsądny człowiek - kochał Tonks... ale bał się, że ją skrzywdzi. Właśnie to było oznaką prawdziwej miłości - próba poświęcenia swojego szczęścia dla ukochanej osoby.
Kochali się... Szkoda, że to wszystko trwało tak krótko :(

Kot 11-30-2007 19:38

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Ale przynajmniej umarli razem. Remus nie musiał cierpieć po śmierci żony.... Tak bardzo mi szkoda Remus, umar krótko po tym jak znalazł szczęście...:(:no:

"Wszystko co mi drogie w tej mogile się mieści, śmierć wszystko zabrała, nie wzieła boleści"

dpw 11-30-2007 22:20

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
No niestety, głupio zrobiła Rowling że ich usunęła i wogóle jest bardzo dużo trupów no ale ja juz nie rozumiem dlaczego fred?? on był kozacki a teraz co zrobi george ?? A rowling podobno jeszcze 1 czesc zrobi z tego co slyszalem.

Esio 12-08-2007 18:39

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Tonks po śmierci Syriusza byla wstrząśnięta.
Zakochala się w Remusie Lupinie.
On natomiast nie chcial jej , bo mowil ze jest dla niej za stary.
Ona jednakk inaczej...

Nie czytalem jeszcze "Isygni Śmierci",ale chcialbym zeby sie hajtnęli.;)

lily1600 05-09-2008 18:42

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
To jest głupie. Po co szukać czegoś czego nie ma? wiem to, bo po przeczytaniu 7 cz zadawałam sobie pytanie czy Lily kochała jamesa. Tylko skurcze żoładka, i brak snu. Najlepiej przyjąć, że kochali się nad życie.
Poza tym Dora nie była już taka młoda. Miała chyba z 25 lat. W końcu była aurorem. Lupin tez ją kochał tylko nie chciał jej skrzywdzić.

SaraSnape 05-09-2008 20:27

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
Oczywiście że on ją kochał!!!!! Przecież sam fakt że się bał o to dziecko o to że może je skrzywdzić tego dowodzi. Szkoda że to piękne uczucie zostało tak nagle brutalnie przerwane a dziecko zostao samo......:( :(

Kerle 08-29-2008 15:29

RE: Czy to co łączyło Remusa i Tonks to miłość?
 
To była miłość, prawdziwa, szczera miłość, dwustronna... Jeżeliby to nie była miłość, to po co? Po co Tonks chciałaby wychodzić za Lupina? Dla kasy - nie, Remus był ubogi... Dla zabawy - nie, Tonks ona nie byłaby do tego zdolna... To musiała być miłość, której wiele z nas mogłoby im pozazdrościć.Jedyne co przeszkadzało tej miłości to strach... Paniczny strach przed tym co się działo, jakie były czasy i strach przed tym, że Lupin był wilkołakiem. Lupin jako osoba, która jest taka dobra, kochająca, opiekuńcza i wyjątkowa nie mógł pozwolić, aby coś się stało osobie lub jej rodzinie, którą kochał. Jestem 100% pewna, że Lupin kochał Tonks. Nimfadora... To praktycznie ona sprawiła, że ich miłość rozkwitła. Musiała naprawde mocno kochać Remusa, aby tak walczyć o niego. Harry natomiast też odegrał tu znaczącą rolę, gdyby nie to, że "przemówił Lupinowi do rozumu". Ale do ich miłości musiało dojść, bowiem oboje miało dużo ze sobą wspólnego... Oboje pragnęli tego samego... Dobra, pokoju, oczyszczenia ze zła... To musiała być miłość, jak to nie była miłośc to ja jestem babcia Klemencia xD.

Muszę już kończyć, bo mój brat właśnie włączył na cały regulator Margolcie:upset:.

karolakhp 09-10-2008 21:50

Według mnie łączyłam ich prawdziwa miłość.
Jak dla mnie Lupin nie ożenił by się z Tonk żeby nie być samotny, on nie jest taki.
A co do Tonks wydaje mi się że również w nim była zakochana. Według mnie to bardzo ciekawa para i jedna z tych które lubiłam w HP.I muszę przyznać że pani Rowling udało sie trafnie ich dopasować.

danielharry 09-11-2008 19:47

Lupin kochał ją od dawna (pewnie) ale nie chciał jej narażać na odrzucenie ze społeczeństwa czarodziejów... wiadomo uprzedzenia do wilkołaków... a Tonks(przynajmniej tak mi się wydaję) zakochała się w nim po śmierci Syriusza kiedy się załamała bo myślała że to jej wina to Lupin ją pocieszył... a na kase to nie leciała bo Lupin przecież nawet pracy nie miał

Elentari 10-15-2008 21:53

Ja nigdy nie wątpiłam w to, że uczucie łączące Lupina i Tnks było prawdziwą miłością. Przecież było to to widać. Wątpliwości Lupina i jego rozchwianie były wywołane tylko troską o Tonks, on uważał, że jest dla niego za dobra, nie chciał jej obarczać ciężarem jakim było jego wilkołactwo. Ale to jeszcze lepiej pokazuje jego miłość. Był gotów poświęcić swoje szczęście, by tylko nie unieszczęśliwić jej. Kiedy się kogoś kocha, próbuje się oszczędzić i uchronić ukochaną osobę od cierpień.
Tonks była naprawdę dobrą czarownicą i dobrym człowiekiem i zasłużyła na kogoś takiego jak Lupin, tak samo jak i on zasłużył na nią.
Oczywiście, że bardzo się kochali.

Black-Lily 10-26-2008 19:45

PRWADZIWA miłość to była, ale ze strony Tonks. Moze i Lupin się o nią troszczył, ale skoro aż tak sie o nią troszczył że chciał ja porzucić to czemu sie z nią w ogóle wiązał?

Serpensortia 10-27-2008 19:38

Oj, oj, oj... Lupin się o nią troszczył, martwił, opiekował się nią, ale nie nazwałabym tego prawdziwą miłością, wiele dowodów temu przeczy. Tonks była kobietą bardzo ekspansywną, dominującą i, można rzec, wymuszającą pewne zachowania. Od samego początku ich 'związek' wydawał mi się podejrzany, fabuła 7. tomu tylko dolewa oliwy do ognia. Czy kochający mężczyzna chciałby porzucić swoją kobietę w ciąży? Spójrzmy na to chłodniejszym okiem... U Remusa widzimy dziwny kryzys, może to załamanie wojenne, ale nie da się ukryć, że targają nim ogromne rozterki, wątpliwości...
Remus miał zbyt wielki bagaż doświadczeń, by przelać go na swoją młodą, roztrzepaną i fikuśną partnerkę. Dogadywali się na polu przyjacielskim, ale ja nic poza tym tam nie widzę. A jedynym słusznym motywem, którym mógł kierować się Remus biorąc Nimfadorę za żonę, było spełnienie jej oczekiwań, dziwna uległość i po raz kolejny próba przypasowania się do normalnego społeczeństwa.
Taka jest moja opinia i nic nie jest w stanie jej zmenić. Tonks go kochała, on ją szanował. Nic poza tym. Dziękuję za uwagę :)

Luke James Potter 07-29-2009 10:22

Myślę, że łaczyła ich prawdziwa miłość. W końcu Remus był wilkołakiem, a Tonks też nie była "normalna".

kristal16 07-29-2009 23:27

Tak to była miłość. I właśni ta miłość i ten związek Lupina i Tonks były wg jednym z najbardziej trafnych, pięknych, prawdziwych i tragiznych...


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:31.

Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.