![]() |
Bitwa w ministerstwie
Gdy Voldemort i Dumbedore walczyli w ministerstwie ich różdżki się połączyły tak samo gdy Harry walczył na cmentarzu z Czarnym Panem wtedy to było wyjątkowe. Czy każdą różdżka może sie połączyć z inną? Z tego co wiem to Voldemort i Harry mieli je takie same.
|
Nie wiem, czy czytałeś książkę. W niej opis bitwy jest bardziej pasjonujący, niż jej ekranizacja na filmie. W ogóle jest ona o wiele gorsza, niż ta, napisana przez Rowling. Poza tym ich różdżki się nie połączyły. W filmie można mieć wrażenie, że Dumbledore przegrał pojedynek, a w rzeczywistości Voldemort podszedł do walki z wielkim szacunkiem i respektem wobec Dumbledora. Zawsze wiadomo było, że dyrektor Hogwartu jest jedynym czardziejem, którego boi się Voldemort. I to zostało potwierdzone w czasie ich spotkania w ministerstwie.
|
Moody przecież w książce było wyraźnie wyjaśnione że rdzeń różdżki Voldemorta i Harry'ego miały pióro z tego samego feniksa - z Fawkes'a. Więc bliźniacze różdżki po prostu nie potrafiły walczyć przeciwko sobie, to tak jakby siostra przeciwko siostrze stawiła czoło. Własnie dlatego różdżka V. i H. się połączyły
|
Ja powiem tak:
To że strumienie zaklęć połączyły się ze sobą w drodze do przeciwnika to nie oznacza, że "różdżki się połączyły". Różdżki Harry'ego i Voldzia połączyły się, jak wszyscy wiedzą i tutaj powiedzieliście, bo mają wspólny rdzeń. Wtedy pojawiła się taka przestrzeń wokół HP a Voldziem a z różdżki Riddla wyskakiwały cienie jego ofiar śmiertelnych. W ministerstwie niczego takiego nie było pomiędzy Albusem i Tomem. Takie jest moje zdanie. |
Po primo różdżki wcale sie nie połączyły więc o czym mowa.
|
Enetta z to nie z różdżki Voldzia wyskakiwały cienie tylko z Harrego, cienie osób mu bliskich nie żyjących.
To że zaklęcia Dumbledora i Toma się spotkały to nie znaczy że się połączyłe z resztą by nie mogły bo mają inne rdzenie... to co się stało z ich różdżkami to była ogromna moc magiczna (równa u obydwu) i żaden nie mógł przez chwilę przezwyciężyć drugiego... dla tego te zaklęcia się spotkały... |
Cytat:
Ten kto zginął najpóźniej ukazywał się jako pierwszy i tak dalej;) |
Ach faktycznie :P
Ale te cienie mówiły do Harrego i stały po jego stronie. Ale to co mówicie że Voldi celowo te "duchy" wywołał ? Bo ja myślę że to stało się samoczynnie ... |
Jasne, że stały po stronie Pottera, w końcu Tom ich zabił, raczej miałabym żal do osoby która mnie posłała do piachu:P
A le faktem jest, że było to niezamierzone z jakiejkolwiek strony, To przez Priori Incantatem wizje zmarłych opuściły na chwilę swój niebyt i stanęły w obronie Harry'ego. |
Ale tak trochę chyba Rowling przesadziła.
Jak duchy mogą, nawet w magicznym świecie pomagać żywym ? |
| Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:20. |
Powered by vBulletin® Version 3.7.3
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.