*zastanowił się chwile, spojrzał na zegarek...
- dobra wszystko rozumiałem...- oczywiście nie było żadnych sugestii.. więc odebrał to wprost...
*jeszcze raz pilnie patrzy na zegarek..
- dokończymy ta rozmowe .. może jutro.. bo czuje że .. poprostu dokończymy jutro

- oddaje w strone dziewczyny uśmiech zmącony zakłopotaniem
- Przepraszam ale na mnie juz czas.. żegnaj... - odchodzi w ciemnosci