RE: Błonia hogwartu
- narazie...
*pozostaje sam..
*zaklęciem usuwa butelki ognistej...
*ładnie sprząta... pozostawia tylko stolik..
*szykuje cudne nakrycie.. aż jest z siebie dumny...
*zastanawia się co będzie lepsze... win..
*zainspirowany barową pogodą wyczarowywuje 2 butelki kremowego
*przelewa je do kufli...
*siada, oczekuje.. a raczej ma nadzieje że Paulinka jeszcze dziś tu przyjdzie..
|