No więc i ja zabiorę swój głos...
Zacznę od skomentowania wypowiedzi autorki postu pierwszego....
Hmm, nie wiem ile masz lat, ale trochę masz trochę dziwne spojrzenie na świat i życie...Piekło i niebo...co za naiwne myślenie...:rol:
Zupełnie jak pięciolatek

Bez obrazy, ale tak życie po śmierci wyobrażają sobie małe dzieci, którym wmawia się na lekcjach religii ,że za dobre uczynki i przestrzeganie 10 przykazań pójdą do nieba i będą żyły wiecznie...:rol:
Wierzę w Boga i nauki Jezusa, ale nie zaliczam się do wiernych kościła katolickiego do którego niestety formlanie wciąż należę. Nie podoba mi się wiele rzeczy w tym wyznaniu ,ale mniejsza z tym.
Nie boję się śmierci, bo nie mam czego. Lubię życie i dziękuje Bogu, że mi je dał, lecz kiedy Bóg zdecyduje żeby mnie zabrać z tego świata, to mnie zabierze i tyle.
Nie jestem typem melancholika, choć oczywiście też czasem zastanawiam się nad swoimi czynami. Ale wiem ,że nie jestem, złym człowiekiem i nie boję się twz'' Piekła'' Co prawda jest tam ponoć ciekawe towarzycho, ale w ''niebie'' jest leprzy klimat.:lol: