Wątek: SLYTHERIN
Wyświetl pojedyńczy post
Stary 11-25-2007, 13:38   #4
Angelina Johnson
Senior Member
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 1,006
Wyślij wiadomość przez MSN do Angelina Johnson
Domyślnie RE: SLYTHERIN

*wchodzi zamaszystym krokiem wraz ze swoja rownie straszna co piekna kolezanka*
*widzac, ze jakis potezny, starszy Ślizgon rozklada sie na fotelu sis Angelinie zwezily sie oczy. Mimid juz wiedziala co sie za chwile stanie...*
- moze narazie zaniesiemy torby do dormitorium?
*zapytala chcac pozbyc sie balastu, lecz zaraz pozalowala tego pytania*
- a posprzatalyscie pokoj? Da sie tam w ogole wejsc?
*Angelina byla wsciekla. Nie dosc, ze zle sie czula, nie dosc, ze w pokoju jest taki syf, ze ledwo tam da sie wytrzymac minute to jeszcze jakis spocony brudas "niszczy" najlepszy z foteli. Tego bylo juz za wiele..*
- Angelina nie...
*Ale kto by sie tam sluchal mimid. Napewno nie panna Johnson. Na jej nie korzysc...*
- WARA OD TEGO FOTELA I TO JUZ!!
* Ślizgon poderwal sie przestraszony sila razenia tego pieknego glosu, lecz widzac szczupla, dosc niska dziewczyne i to na dodatek mlodsza od niego usiadl z powrotem patrzac sie zwyciesko na rozwscieczona Angeline*
- Zabije go...normalnie go zabije
*Pannie Johnson zadrzaly dlonie. Jedna powedrowala w kierunku rozdzki. Mimid tylko pomachala na ta scene glowa. Wiedziala, ze nic juz nie wskora u tej uparciuchy. Wolala teraz pomyslec jak wywinac sie ze sprzatania...*
- no co malenka nie denerwuj sie to tylko moj fotel
*"JEGO fotel?"- pomyslala Angelina. Za duzo sobie pozwalal. O wiele za duzo. Podeszla powoli i stanela nad nim dumnie patrzac na faceta jak na pasozyta*
- no co malenki, bede robic co mi sie podoba, a nie podoba mi sie to, ze siadasz na MOJ fotel. Wiec wypad.
*Facet zaczal pokazywac rozne ochydne gesty dotyczace dziewczyny. Chcial ja pospuscic jak psa, i prawie mu sie to udalo. Lecz zaraz pozalowal tych paru slow:*
- jestes za mala aby mi cos zrobic...I od dzisiaj ja tu rzadze kapewu?
*I zaraz wyladowal na drugim koncu PWŚ. Odbil sie od sciany i spadl pod nia. Z ust cieknela mu krew. Angelina obejrzala sie zdziwiona. To mimid stala z rozdzka przed soba i usmiechala sie promiennie. Na pytajacy wzrok koleznki odpowiedziala:
- No co? Powiedzmy, ze za duzo sobie pozwalal
- Powiedzmy
*zasmiala sie Angelina i przytulila przyjaciolke. Naraz dala jej kuksanca w bok i zawolala:*
- Kto ostatni w dormitorium to dziewczyna Pottera!
* I zaczal sie bieg o "zycie". Zadna nie chciala byc laska tego balwana. Lecz wiadomo, ze Angeliny nie da sie tak latwo wyprzedzic i mimid wiedziala, ze nie ma szans chyba, ze....*
- Ałaaaa
*Panna Johnson potraktowana Dretwota spadla na twarz. Koleznaka wyprzedzila ja i pierwsza dotarla do pokoju.*
- To bylo zagranie ponizej pasa. Nie liczy sie
- Jestem Ślizgonka i moge tak robic. Jestes dziewczyna Pottera, laska Pottera to Johnson....
*zaczela falszowac glosno Mimid. Lecz nie dane bylo jej skonczyc bo po chwili dostala poduszka w twarz*
- To za laske Pottera ty dziewczyno Wesley'a!
*Angelina po raz kolejny walnela Mimid poduszka. Ta nie zostala bierna. Chwycila najwieksza poduszke jaka tylko mozna znalesc i cisnela ja w kolezanke. Ale niestety ta uchylila sie i poduszka wpadla na plakat Kryski nad lozkiem sis i podarla go...*
- ups
*ulubione slowo Angeliny ugrzezlo jej w gardle. Spojrzala przerazona na Mimid*
- cholera
*ta zatkala usta dlonia*
- i co teraz?
*zapytala szeptem*
- Moze jej skleimy plakat?
*Mozg Angeliny zaczal pracowac^^*
- Zauwazy... Juz po Nas, ona Nas zabije, obrazi sie i nie bedzie chciala Nas znac. JUZ PO NAS!!
*Mimid zaczela wariowac patrzac na swoja poduszke jak na najgorsze narzedzie zbrodni z obrzydzeniem*
- uspokoj sie
*Panna Johnson probowala sie skupic. Naraz przyszlo jej na mysl cos wspanialego...*
- Sluchaj na Mikołajki kupiłam jej ogromny plakat Kryski. Taki mega. Teraz go tu przykeimy i jak wejdzie i go zobaczy to zaraz zapomni o tamtym i bedzie wzychac do tego. A jako prezent kupie jej cos innego
- jestes....dzieki
*Mimid patrzyla na ogromny plakat z niemniejszym strachem niz wczesniej. Lecz gdy zobaczyla blyszczacy wzrok koleznaki wiedziala, ze bedzie musiala oddac jej kase za prezent. A widzac mine Angeliny wiedziala, ze z odsetkami dla dziewczyny wyskoczy z calego kieszonkowego...Echh i to jak zwykle wszystko przez Pottera*
Angelina Johnson jest off-line