RE: Pijemy za prawde II
Miałam taki przypadek tylko, że z kolegą. Czułam się bez silna po prostu. N ie wiedziałam co robić. Teraz poszła bym po prostu do takiej osoby i z nią siedziała, nie starała się powiedzieć, że nie warto umierać, bo to nic nie da. Dałabym takiej osobie do myślenia, to da dużo więcej.
Ponawiam
|