RE: Błonia Hogwartu
*zerka na zdziowionego chlopaka*
to adzka - jest wieczor sobota, nie patrz tak, jej tylko odawala szajba na noc
*podnosi sie ale jej nowy kolega nie chce narazie isc. siedzi i daje jej znak zeby szla sama*
*idzie do jadka, wyjmuje z kieszeni ... paluszki z sezamem*
pach pach pach. jaduniu! a masz a masz!
*atakuje jadka paluszkiem*
|