Wyświetl pojedyńczy post
Stary 12-11-2007, 01:53   #28
majuneczka77
Senior Member
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 1,290
Wyślij wiadomość przez MSN do majuneczka77 Wyślij wiadomość przez Yahoo do majuneczka77
Domyślnie RE: Kwatera Główna Zakonu Feniksa

Ja także podpisuje się pod tym, że Domcia jest godna pochwały. Walczyłaś dzielnie, a każde potknięcie na polu bitwy nie znaczy nic.

****

*Wchodzi do KGZF*
*Z głównego holu kieruje się w prost do kuchni*
*Wchodząc do niej bardzo po cichu, nie zastaje nikogo. Trudno się nie dziwić: jest już bardzo późno i wszyscy albo śpią, albo są w swoich pokojach*
*Podchodzi do kredensu i wyjmuje z niego talerz i kubek*
*Robi to bez użycia różdżki, ponieważ mogłaby narobić hałasu, a przecież nikt nie chciałby, aby przerwała mu sen ''przeurocza" matka Syriusza Blacka*
*Siada do stołu*
*Wyczarowuje sobie spóźnioną ''kolację'' w postaci: tostów i soku dyniowego*
*Chcę zacząć jeść, gdy nagle drzwi się otwierają i staje w nich jej serdeczna przyjaciółka: Tonks*
- Boże kochany! Majuneczko
bardzo mnie wystraszyłaś! Kochana jak ja dawno Cię nie widziałam!
*Powiedziała Tonks i rzuciła się na szyję Majuneczki, która mocno ją uścisnęła na znak, iż także bardzo się cieszy z jej widoku*
- Hej kochana. Właśnie wróciłam z pewnego miejsca i postanowiłam przed snem coś zjeść, ponieważ bardzo zgłodniałam.
- Właśnie widzę, bardzo zmizerniałaś..No, ale w każdym razie super, że jesteś! Stęskniłam się za Tobą. No, ale ja wpadłam tylko na chwilkę przejść się z góry na dół i przy okazji nalać sobie trochę soku dyniowego*Powiedziała po czym nalała sobie( z dzbanka który wcześniej wyczarowała Majuneczka) trochę soku. No to pa wpadnij jutro rano do mnie na babskie ploteczki!
- No jasne, że wpadnę! Pa słodkich snów!
*Powiedziała Majuneczka po czym zajęła się "kolacją". Tonks wychodząc z kuchni minęła się w drzwiach z Harrym, jednak Majuneczka zajęta kolacją nie zwróciła uwagi na ten fakt*
- Cześć*rzucił dziarsko Potter*
*Majuneczka ze strachu aż ugryzła się w język, po czym z kwaśną miną połykając kawałek tosta i popijając go sokiem odpowiedziała chłopakowi*
- Hej.
*Po czym, jak najszybciej zaczęła kończyć swój marny posiłek*
- Yyy..jesteś na mnie zła za to co ostatnim czasy sie wydarzyło?
*Dziewczynie aż tost stanął w przełyku, po zadaniu przez Pottera głupiego pytania*
*Postanowiła odpuścić sobie "kolację". Posprzątała po czym wstała od stołu i odeszła w stronę drzwi*
- Przesuń się!
*Warknęła do chłopaka, który stanął jej na drodze*
- Nie*Powiedział Potter z idiotycznym uśmiechem, godnym Malfoy'a*
- Powiedziałam przesuń się!*Powiedziała rozgoryczona*
- Nie i nie zrobię tego tylko dlatego, iż chcę z Tobą porozmawiać*Oznajmił*
- To nie miejsce, ani nie czas, więc odejdź raz, raz! Przykro mi panie Potter, ale nie mam ochoty z panem rozmawiać*Powiedziała*
- Majuneczko skończmy z tą dziecinadą! Zrozum wreście, że ja Cię kocham i pozwól mi zbliżyć się do Ciebie*Powiedział*
- Bardzo mi przykro Potter, ale bliżej już stać nie możesz*Oznajmiła po czym wskazała na nos Harrego, który dotykał jej twarzy*
- Wiesz przecież, że nie o to mi chodzi! Daj mi jedną szansę!
- Jedną szansę już miałeś! Nie pamiętasz? " Powiedziałeś, że nie wierzysz w miłość, po czym zawiązałeś mi szalik Gryffonów, żebym się nie przeziębiła, ale i tak potem mi go zabrałeś..''
- Pamiętam..ale wtedy byłem głupi*przerwała mu*
- I do tej pory nic się nie zmieniło..
*Powiedziała i po jej policzku spłynęła łza*
- Ja nie chcę być znowu ozdobą do twojej jakże bogatej "kolekcji"! Pozwól mi odejść i daj mi święty spokój! Ja też Cię kocham, ale nie potrafię zapomnieć!*Powiedziała roztrzęsionym głosem, po czym wyszła z kuchni i udała się do swojej sypialni na drugim piętrze*
- Miłość jest najlepszym lekarstwem..a ja się chyba rozchorowałam..
*Nie wiedziała co ma o tym wszystkim myśleć..postanowiła jednak pozwolić, aby czas pokazał co będzie dalej*
*Zmęczona ciężkim dniem wykąpała się, przebrała w piżamkę i poszła spać, myśląc, że jutro będzie lepszy dzień..chodź wiedziała, że sama siebie oszukuje..*
" Porozmawiam z Tonks, zna mnie, jak nikt i doradzi najlepiej" *Pomyślała przed snem i zagłębiła się w krainie snów*

***Następnego dnia***

*Majuneczka wstała dość późno*
- Kurde miałam przecież iść do Tonks!..ohh..*Powiedziała*
*Wstała, umyła się, przebrała i zeszła na pierwsze piętro*
*Zapukała do pokoju Tonks- nikogo nie było*
*Zeszła po schodach do kuchni ,starając się to zrobić po cichu aby nie obudzić matki Syriusza*
*Otworzyła drzwi*
*W kuchni było bardzo dużo osób: Syriusz, Lupin, rodzinka rudowłosych, Hermiona, Tonks, Harry i Mood'y*
- Hej wszystkim!*Powiedziała z uśmiechem*
*Wszyscy odpowiedzieli, wszyscy prócz Harrego*
- No, no piękna zaspało nam się?*Zapytali bliźniacy z uśmieszkiem*
- Oj skarbeńka..*zaśmiała się* jakoś tak wyszło..*Podeszła do bliźniaków i dała im buziaka w policzek*
- Dla takich chwil warto żyć*Powiedział Fred, a jego braciszek serdecznie mu przytaknął na co większość osób odpowiedziało śmiechem*
*Majuneczka usiadła do stołu, nałożyła sobie jajka na bekonie po czym nalała sobie do szklanki soku dyniowego*
- No kochani to My idziemy do Hipogryfa on też coś musi zjeść*Powiedział Syriusz po czym wraz z bliźniakami, Harrym, Ginny i Ronem odszedł na 3 piętro*
- No to My też moglibyśmy się już zbierać, praca czeka*Oznajmił pan Artur po czym pocałował żonę w policzek i odszedł wraz z Lupinem i Moddy'm*
- No to ja też się z wami zabiorę, mam parę spraw do załatwienia w Ministerstwie Magii*Powiedziała Tonks po czym zwróciła się do Majuneczki*
- Porozmawiamy wieczorem wpadnij do mnie, tylko nie zapomnij*Uśmiechnęła się dziarsko*
- No jasne Tonks*Odpowiedziała jej przyjaciółka po czym zobaczyła, jak jej szata znika za drzwiami kuchni*
- Dziękuje wam bardzo za pyszne śniadanie*Powiedziała Majuneczka po czym posprzątała po sobie i wyszła z kuchni* Do zobaczenia!
*Wyszła na korytarz*
*Skierowała się w prost do swojego pokoju*
*Zabrała pewną bardzo ważną rzecz i już po chwili była z powrotem na korytarzu*
*Zeszła na pierwsze piętro potem na parter i już była przy drzwiach głównych, gdy nagle zawołał ją Ron*
- Majuneczko zaczekaj. Możemy porozmawiać?
- No jasne! Spoko. No to może eee..? Tutaj?*Wskazała na pokój obok*
-W porządku*Odpowiedział i weszli do małego pokoiku. Miał on czarno- szare ściany. Jego wnętrze zdobiła kanapa, dwa fotele i stolik, oraz jakaś stara szafka z książkami*
*Dziewczyna usiadła na fotelu, a na przeciwko niej Ron*
- Więc słucham, co sie stało?
- No więc..*i chłopak przedstawił jej całą sytuację*
- A więc rozumiem, że Harry znalazł sobie adwokata, może niech zwoła radę Wizengamotu to będzie mu łatwiej?*Zapytała patrząc się na chłopaka, który nic na to nie odpowiedział*
- Nie Ron..ja drugi raz nie chcę wchodzić do tej samej rzeki*Oznajmiła po czym wstała*
*Chłopak zrobił to samo. Po czym podał jej grubą kopertę i powiedział*
- Zobacz to, może zmienisz zdanie..było tak pięknie, a historia lubi się powtarzać.No to paa przemyśl to.
*I wyszedł*
*Majuneczka usiadła ponownie na fotelu, po czym otworzyła kopertę. Ujrzała w niej zdjęcia na których widać ją i Harrego..było ich ok. trzydzieści. Przy każdym kolejnym łzy nachodziły do jej oczu, aż w końcu rozpłakała sie na dobre. Schowała zdjęcia, otarła łzy, wyszła z pokoju, a następnie z KGZF*
majuneczka77 jest off-line