RE: Gryffindor
*Wchodzi do pokoju w szokująco różowej piżamie xD*
*Różowe do mnie nie podobne,ale co tam - myśli,patrząc na siebie w lustrze,stojącym koło szuflady z jakimiś kocami*
*Ey,przecież ja mam jeszcze szlafrok różowy xD - po tej,jakże ważnej uwadze idzie do dormitorium po szlafrok*
*Wychodzi z dormitorium ubrana we wściekło różowy szlafrok xD*
*Teraz to cud,miód i coś tam dalej - mówi sama do siebie,śmiejąc się ^^*
*A...a...psik! - kichnęła.Choroba zaczęła już ją powoli wykańczać.Codzienne boleści żołądka,nudności i duszenie się.No i nic nie można jeść.*
*Usiadła się w fotelu przy kominku,nogi położyła na pufie.Wzięła do ręki 'Pana Tadeusza' i zaczęła czytać jego fragmenty*
*Zamyka książkę,wstaje.Podchodzi do lustra i ogląda się.W różu nawet mi do twarzy-myśli chichocząc.Kieruje się do dormitorium.*
__________________
Gówno mnie obchodzi co i kto przywiózł na cargo, nagapiłem się już dość na tych co mieli mieć Gallardo, a prokurator zajął im nawet ich starą Mazdę, zresztą chyba żona przez to zostawiła cię niedawno.
|