Wyświetl pojedyńczy post
Stary 12-13-2007, 21:13   #736
Slayerka
Urodzony, by rządzić światem
 
Slayerka na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Mar 2007
Lokalizacja: Ełk
Posty: 4,467
Domyślnie RE: Perełki wśród artykułów

Autor: Abraxas Malfoy

Temat: Życie Rona

Fragment: Był ciepły dzień,Pierwszy dzień września.Mały,7-letni Ronald patrzył przez okno jak jego bracia Charlie i Bill jadą samochodem z Ministerstwa Magii...

Treść: Był ciepły dzień,Pierwszy dzień września.Mały,7-letni Ronald patrzył przez okno jak jego bracia Charlie i Bill jadą samochodem z Ministerstwa Magii.Odwozili ich rodzice Molly i Artur Weasleyowie oraz ich 6-letnia córka Ginny.On sam nie mógł jechać dlatego iż przeziębił się i został ze swoimi Dwoma starszymi Braćmi Fredem i Georgem-bliżniakami.Oni byli rozrabiakami,wszystkim się psocili oraz wyśmiewali się jeśli ktoś zostal kimś albo miał coś co oni chcą.
Zawsze wyśmiewali się z rona najczęściej mówili tak:
O, nasz malutki Ronuś znów pobrudził sobie nosek.
Bardzo lubili go denerwowac i przedrzeżniać go i taka okazja nadarzyła się właśnie tego dnia:
Kiedy Bill i Charli szybko się szykowali bo za 2 godziny mieli wyrzuszyć do Hogwartu, Mama nagle
powiedziała:
Ron,Fred,George jak odwieziemy ich nie wrócimy do domu.Będziemy jechać razem z Ginny na przyjęcie urodzinowe Wujka Nicholasa i wrócimy jutro.Poradzicie sobie bez nas?
Jasne mamo odpowiedzieli odrazu Fred i George z głupimi uśmieszkami
Bardzo się ciesze,opiekujcie się Ronem. powiedziała Molly
Jasne mały Ronuś będzie z nami bezpieczny odrzekli bliżniacy z jeszcze głupszymi uśmiechami.
Och... Zamknijcie się powiedział wściekły i cały czerwony ze wsydu na twarzy Ronald
A więc dobrze my już będziemy jechać powiedziała Molly
Pa trzymajcie się!
Nara powiedzieli Charlie i Bill

I pojechali...
***
Wieczorem Fred i George przygotowali kolacje ale Ron nie jadł dlatego iż posiekali szczura i włożyli mu go do Puudingu.
Przekupili go żeby nie naskarżył na nich rodzicą za dziesięć kart z czekoladowych żab.
Naprawde sorry Ron tłumaczył się głupio Fred to miał być pudding dla Georga bo chciałem mu kawał zrobić a przez przypadek dałem ci jego porcje tłumaczył się nadal Naprawde sorry
Ok nie ma za co powiedział Ron ale wiedział że to nie było tak.
***
HAHAHA śmiali się godzine później Bliźzniacy w swoim pokoju
Ten... Ten... Dał... Się...Nabrać HAHAHA!
Dobra spokojnie... powiedział Fred tłumiąc śmiech W nocy zrobimy mu kawał Mama zostawiła różdżke...
***
Pół godziny pózniej wkradli się do sypialni Rona który już dawno smacznie chrapał.
Podeszli do jego Misia z różdżką która spoczywała w dłoni Freda.
Dobra na 3
1...
2...
3!
I Zamienili misia w Wielkiego pająka.
Uciekli szybko do swojej sypialni i na Słuchiwali krzyku Rona
***
Rod obudził się coś swędziało go w prawej nodze chciał się podrapac ale poczuł wielką włochatą noge.Odskoczył szybko i zobaczył najgorsze.
Wielki Włochaty pająk chodził po jego łużku.
Zaczoł krzyczeć.
Fred i George własnie na to czkali zaczeli się tak śmiać że aż łzy ciekły im z oczu.
Ale nie wiedzieli jednak że rodzice wrócili wcześniej...
c.d.n
P.SNie bądźcie za bardzo surowi bo to mój pierwszy art i piszcie czy chcecie więcej częsci bo mam pomysły...
Slayerka jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem