RE: Błonia Hogwartu
Ty mój tygryku
*całuje ją
Jeszcze bym cie do zoo odesłał jak bys sie nie zmieniła *smieje sie
*nagle posmutniał, wiedzial która juz jest godzina i ze juz powinni sie rozejsc
Wiesz kochanie, ja ja ju mosze isc... spacku...
*mówi podłamanym głosem
|