RE: Błonia Hogwartu
Ufff....
*podbiegła do Adriana
Nie ruszaj się.
*dotkneła różdzką rany
Curatium.
*rana od razu się zagoiła.
Dzięki wszystkim Bogom świata. Już się bałam, że jest za późno.
__________________
" - Ten Eyrieńczyk był zbyt arogancki, jak na twoje potrzeby.
- Masz brata, który jest jeszcze bardziej arogancki,
- Chcesz się z nim przespać?
- Prędzej zjem dżdżownicę. Żywą.- Ponieważ zemdliło ją na samą myśl o tym, pociągnęła spory łyk brandy. - Choć oczywiście go lubię - dodała. - Może nawet trochę go kocham, tak po siostrzanemu... kiedy nie jest takim upartym fiutem.
- Aha. Tak z pięć minut w miesiącu."
Kocham Daemona i Surreal xD
|