RE: Błonia Hogwartu
*wysłuchał Pauliny i skierowal wzrok na tamtych gosci któży najwyraźniej zwątpili bo juz zaczeli isc w strone zamku
No ty niemasz sie czego bac. Nawet by mi przez mysl nie przeszło zeby cie udezyc.
Ale twoi koledzy chyba jednak zwątpili, bo oni z kolei mają sie czego bac.
*powiedział zadowolony
*usiedli razem, chłopak dał jej buziaka
No to po czym moje słonko takie zmeczone jest??
*zapytał
|