RE: Błonia Hogwartu
*Odwróciła się w jego stronę i już miała krzyknąć, żeby na nią nie wrzeszczał gdy zauważyła, że się uniósł i upadł na wodę, co złagodziło w niej na chwilę gniew*
*Gdy przeklnął, gniew wrócił i uśmiechnęła się z satysfakcją*
*A nie mówiłam? -warknęła i założyła noge na nogę*
*patrząc na niego wyciągnęła z troby rękawiczki i nałożyła je na ręce, bo nagle zrobiło się zimno*
|