RE: Błonia Hogwartu
*....Hermiona siedziała nad brzegiem jeziora przez kilka godzin*
*była SAMA choć absolutnie nie chciała, chciała mieć przyjaciela z którym mogła by podzielić się swojimi problemami, ale go nie miała*
*miała teraz być na szlabanie u Snapa za wysadzenie ściany w lochach ale nie chciało jej się z tąd ruszyć, chciała tu zostać, być tu przez wieczność, nie chciała iść do zamku czy nawet do domu....*
*....poprostu tu siedzieć*
po kolejnych kilku godzinach
*zrobiło się ciemno, wyjeła różdżke*
-LUMOS!
*z różdżki migotało teraz światełko*
*uznała że nie może tu tak siedzieć do rana*
*wstała*
*ruszyła w strone zamku*
*w holu skręciła do lochów do dormitorium Ślizgonów*
|