E tam... to jest nic ja mam lepsza taktyke... jeśli zrobi swoj rzut i jest blisko dolka weś swoja na niego skieruj pod kątem zebys nie zbiła swoich jak uderzysz i jego tylko jego pod katem takim żeby nie wleciala do dołka bo twoja też może wleciec ale tak aby byla daleko blizej lini kola

ja za kazdym razem jak tak robie wygrywam

najgorsze dla mnie to jak trzeba wybić z kola te no kulki ale juz to przeszłam mam 98% i zostalo mi pokonać mistrza w bibliotce w szachy..
Pozdrawiam..