RE: Gryffindor
Wbiegł zadyszany do PWG i ujrzał Im.
- Przepraszam że musiałaś czekać ale właśnie się dowiedziałem znowu czegoś o Snapie. - rzekł. - Pamiętasz tą dziewczynkę którą kopnął?
- Tak... pamiętam. - odrzekła Im.
- Już jej nie ma.Rodzice ją zabrali wczoraj w nocy.Podobno bardzo się pokłócili z Dumbledorem.A wczoraj w nocy... w tym samym czasie Sprout znalazła pobitą puchonkę.No i widział tylko czarne włosy znikające za rogiem.
- To znaczy że znowu kogoś pobił. - powiedziała Im. - A co z Dumbledorem?Wie już że to on?
- Nasz stary Dumbel by nie wiedział?Co ty - prychnął Ex.- Jasne że o wszystkim wie ale no wiesz... on nie wieży że to Snape.
- Dobra pójdziemy do niego... albo lepiej do McGonagall...
- Nie. - zaprzeczył Ex. - Sami znajdziemy dowód.A teraz chodz bo spóźnimy się na lekcje.
I pobiegli do cieplarni na lekcje zielarstwa.
//Ps.Im ten czerwony tekst oznacza że to było w ostatnim poście którego nie przeczytałaś.//
|