RE: Turniej Trójmagiczny
CO to moja ulubiona część. Turniej bardzo mi sie spodobał, chociaż w książce był lepiej przedstawiony. Według mnie najtrudniejszym zadaniem było jezioro. Labirynt też był straszny, ale z racji tego, że Harry'emu jakoś udawało sie te wszystkie potworki i pułapki ominął, więc nie wiem za bardzo co jeszcze było tak strasznego oprócz sklątki.
|