Wątek: WIELKA SALA
Wyświetl pojedyńczy post
Stary 07-30-2008, 00:06   #217
Szara_Dama
Junior Member
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Posty: 1
Domyślnie RE: WIELKA SALA

Wchodzę do Wielkiej Sali, rozglądam się i patrzę na stół nauczycielski. Na miejscu dyrektora siedzi poważna profesor McGonagall, obok niej profesor Sprout strzepuje grudki ziemi z kapelusza, profesor Flitwick zajada się ze smakiem kiełbaskami. Na jednym końcu stołu siedzi machający do mnie Hagrid. Nowy nauczyciel obrony przed czarną magią - Herbertus McFinn, rozmawia właśnie z Horacym Slughornem i co jakiś czas rozgląda się nerwowo po uczniach.

Przy stole Ślizgonów banda dzieciaków naśmiewa się z innych, tam gdzie siedzą Puchoni i Krukoni widać zadowolone twarze. Przy stole gryfonów (przy którym właśnie siadam) witają mnie z uśmiechem przyjaciele.

Do sali wpada rozhisteryzowana profesor Trelewney; krzyczy coś, że i tak prędzej czy później Czarny Pan powróci... McGonagall wstaje i próbuje ją uspokoić, gdy to nie działa wychodz razem z nią z Wielkiej Sali prawdopodobnie do skrzydła szpitalnego.

Uczniowie patrzą na siebie: jedni z przerażonymi minami, inni z wyraźnym rozbawieniem na twarzy (pewnie wiedzieli coś o trzecim oku Trelewney).

- Co ta stara naciągaczka nawija? - Słychać głosy - Przecież to niemożliwe...
Szara_Dama jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem