Cała książka była dobra (chociaż odniosłam wrażenie jakby Rowling okropnie się starała, żeby całą tą akcję zmieścić w tych około 700 stronach). Ale do najlepszych chwil należą:
~ rozmowa o horkruksach przed ucieczką ze ślubu
~ włamanie do Ministerstwa
~ oczywiście Dolina Godryka, wizyta na cmentarzu jest świetna, a potem to z Bathildą...
~ podobał mi się rozdział o książce Skeeter, i cała idea znajomości Dumbledore'a i Grindelwalda
~ dwór Malfoya i bank Gringotta - nie ma to jak kaskaderstwo xD
~ Wielka Bitwa, ze wszystkim włącznie z King's Cross, Zakazanym Lasem, ostateczną walką...
Początkowo uważałam, że VII jest taka sobie, ale po drugim przeczytaniu stwierdzam, że jest świetna.
__________________
Journey homeward bound
A sound of a dolphin calling
Tearing off the mask of man
The Tower my sole guide
This is who I am
Escapist, paradise seeker
Farewell now time to fly
Out of sight, out of time, away from all lies
|