Wszyscy zaczęli nakładać na talerze kiślu. Atmosfera się oczyściła. Nie bylo już kłótni i jakiś złośliwych ironi. Kylin rozmawiała w najlepsze z Karolem. Nacia z Lenne opowiadały sobie o wszystkim. Reszta na stojąco wcinała kisiel. Czarny Pan wrócił z nieznajomym. Minę miał nieco zirytowaną, ale nie mógł powstrzymać lekkiego uśmiechu. Jadki zamarły. Nikt się nie poruszył. Czekali na jakieś polecenia, informacje czy nowiny.
__________________
Kocham sposób,
w jaki doprowadzasz mnie do łez.
Ostatnio edytowane przez Aga_Black : 01-18-2009 o 13:19.
|