Wątek: Śmierciożercy
Wyświetl pojedyńczy post
Stary 01-18-2009, 13:53   #114
KaroLh
Praktykant Voodoo
 
KaroLh na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Lokalizacja: File Island
Posty: 529
Domyślnie

Nacia i Enita K. pomaszerowały do kuchni coś przygotować. Wszyscy byli głodni, a najbardziej szanowny gość. Prawie nic o nim nie wiedzieli. Voldemort nie wiadomo czmeu nie chciał im powiedzieć. Dziewczyny stanęły przy kuchni i rozmyślały co upichcić :
- Hmm... no może zrobimy eee spagetti - zaproponowała Enita.
Nacia spojżała na nią z przerażeniem :
- No wiesz co... - rzekła z oburzeniem - a KISIEL ?!
Panna Kowalska przewróciła głową. Już dość miała kiślu. Nie chciała uraźić koleżanki i jej o tym nie powiedziała. Zgodziły się, że zrobią tym razem schabowego z ziemniaczkami.

***
Postać ubrana w czarny płaczsz szła ulicą. Padał deszcz, a ona nei miała parasolki. Zatrzymałą się przed drzwiami do Dziurawego Kotła. Weszła do niego i spytała Toma :
- Jest Minister ?
Tom odwrócił się do niej i odpowiedział :
Owszem, owszem .... w pokoju nr.7 - uśmiechnął się bezzembną twarzą.
Weszła schodami na 1 piętro. Minęła pokuj nr.1,2,3,4,5,6 i wreszcie znalazła nr.7. Weszła bez pukania. Zastała tam Korneliusza Knota.
- Och, czekałem na ciebię Vivienne. - odrzekł Knot. - usiądź.
Vivienn usiadła i powiedziała :
- Z Azkabanu uciakł kolejny wieźień. Tym razem Kennt McKinnon.
Uśmiech spełzł z twrzy Knota.
- Ten słynny auror posądzony o zabójstwo 21 pracowników MM ... a niech to. Stary śmierciożerca.
- I co teraz ? - spytała. - Będzie chciał sie przyłączyć do SAM-WIESZ-KOGO !!!
Knot pokręcił głową na znak zgody.
- To jasne, al epytanie kiedy i gdzie... jeżeli nie już ?

***

Skączyły gotować jedzienie. Wyszły z kuchni i podały na stół schaba. Wszyscy rzucili się na niego i jedli. Voldemort wstał i spytał się ze spokojnym głosem :
- A więc, kto leci do MM w Belgi ? Ty Bello, ty Yaxley, ty Alceto ?? No kto?
Milczeli.
KaroLh jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem