Zgadzam się, Moony, "Pamiętnik jedynaczki" jest denny. Ja przeczytałam to, a potem odłożyłam na półkę i więcej nie sięgnęłam.
"Pośredniczka" pani Cabot mnie się podobała ;p. Uważam, że interesująca.
"Faraon" nie jest taki zły, ale chwilami nudny.
Mnie się najlepiej usypia przy książce "W pustyni i w puszczy" Sienkiewicza oraz przy "Robinsonie Cruzoe". Koszmarne książki. Ahh, no i "Dziady" Adasia też są monotonne.
|