Byłem jednym z ostatnich, którzy dołączyli swój entuzjastyczny komentarz pod tym fickiem, gdy był jeszcze na stronie. Więc tylko przypominam, że ja i kilkadziesiąt innych osób (a to tylko ci, którym chciało się coś napisac) świetnie się ubawiło przy tym tekście.
Oczywiście były również głosy sceptyczne, ale jakoś niknęły w tłumie.
__________________
Jako że pierwszy antałek był już pusty, Jaskier poczuł przypływ weny. Chwycił lutnię by uraczyć biesiadników najnowszą balladą:
To ja, Wiedźmak się nazywam,
Przepraszam i dziękuję - ja tych słów nie używam,
Jestem straszny, jestem mroczny - popatrzycie w moje oczy,
Nie jestem najpiękniejszy, lecz na pewno najsprawniejszy.
|