Obejżałem Księcia Półkrwii wczoraj o 18. Muszę, przyznać że spodziewałem się czegoś więcej niż tego co oglądałem. Napisze to co mi się podobało.
A,więc podobała mi się gra M.Gambona i A.Rickmana. Bardzo dobre efekty specjalne i dźwiękowe. Podobało mi się przemieszczanie śmierciożerców ( ten czarny dym ? ). Obok mnie siedziało 2 chłopaków ( 17/18 lat ). Rozmawiali o Ginny, aż śmiać się chciało.
- ty, Harry będzie z Ginny ?
- taa, bardzo fajna jest, co nie ?
- ale Hermiona też .
- jasne.
I tak dalej. Film był bardziej komedią i romansem, pod wzgłędem innych części. Niektóre sceny były bardzo śmieszne np.
- Cooo ? Harrego do Slughorna.
- To jak Hermiona pytałą się Rona czy pamiętał zeszłą NOC xD.
Ale nie rozumiem jak można usunąć postać z filmu np. Rufus Scrimoguer, Meropa, Ogden, Fleur, Zgredka i wiele innych (Drusleyowie). Szkoda, że go tak okrojili. Nie było paru scen. Jedyna wzruszjąca scena to ta, w której uniesiono różdżki nad ciałem Dumbledora. Ale jego sama śmierć nie była wzruszająca. Pokazali ją z perspektywy Harrego i to błąd, bo sam widziałem tylko troche Dumbledora i zielone światło.
Było pokazane to urządenie, które przetransportowało Śmierciożerców do Hogwartu. BArdzo trafne pokazanie wydarzeń z perspektywy mugoli, ale gdzie walka w Hogwarcie ? Przecież Greyback pogryzł Billa. Wogóle nie było tam bitwy. Okrojili to i tyle. A ten Snape uciszający Harrego ? Zawiodłem się, i dlatego daję ocenę 3+ na 6.
Oby nic nie dodawali i nie odejmowali w dwóch ostatnich filmach. Tylko byle nie było powtórki z KP.Wolę Zero Humor, więcej dramatu.
|