Może to nie jest ostateczny dowód na to, że ktoś popierał albo współpracował z Voldemortem. Pamiętajmy, że tylko wąskie grono najbliższych śmierciożerców miało wypalony mroczny znak na przedramieniu.
__________________
"Ostatnie kłęby pary rozwijały się w jesiennym powietrzu. Pociąg powoli zniknął za zakrętem. Harry wciąż unosił rękę w geście pożegnania.
- Da sobie radę - powiedziała Ginny.
Harry spojrzał na nią, opuścił rękę i z roztargnieniem dotknął nią blizny na czole.
- Wiem.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu.
Wszystko było dobrze."
|