Cytat:
Napisał Alan007
Jestem fanem Harrego jak większość osób na tej stronie, ale niestety często mi się zdarza wyłapywać błędy w książkach. Oto jeden z nich:
Przyjaciele Charliego mieli zabrać smoka z wieży astronomicznej i tak się stało. Dziwi mnie tylko jak się tam dostali? Przecież żaden czarodziej nie może sobie od tak dostać się do Hogwartu...
Wydaję mi się, że jest to błędem, lecz możliwe jest, (małe prawdopodobieństwo) że Dumbledor zdjął zaklęcia na okres przylotu kumpli brata Rona. A dowiedział się o tym od Severusa dzięki jego zdolnością (sorry zapomniałem jak się to nazywa fachowo  ) czytania w myślach!
Co o tym myślicie?
|
Cytat:
Napisał Marauder
Wiecie nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale macie rację. Oni nie mieli prawa tam się dostać, chyba że jak wcześniej ktoś zauważył Dumby zdjął zaklęcie ochraniające zamek.
Pamiętacie jak nad Hogwartem pojawił się mroczny Znak? Dumby i Harry polecieli wtedy na MIOTŁACH pożyczonych od Rosmerty. Zbliżając się do bram Hogwartu profesorek szeptał jakieś zaklęcia po czym Harry czuł jakieś drgania powietrza - zapora padła. Czyli to był jeden z tych faux pax'ów pani Rowling 
|
Tak tyle, że zauważcie że po odrodzeniu Voldemorta, magiczna ochrona Hogwartu wiele wzrosła. Wcześniej, w pierwszej części nie potrzeba było, aż tak mocno bronić zamku, bo nie było przed czym.
Sam Dubmledore, podczas namawiania Slughorna na stanowisko, powiedział, że magiczna ochrona, w ciągu roku wzbogaciła się o nowe zaklęcia.