Oj:P Chciałam napisać coś jak najbardziej pozytywnego, ale no kurczę, nie mogę. Nie bierz tego do siebie, ja po prostu nie cierpię zespołu Metallica. Ich piosenki kojarzą mi się z jakimś tworem szaleńca i wywołują dreszcze. Nie, stanowczo, nie mogę powiedzieć, że mi się podobało. (Ale jak wynajdziesz coś wolniejszego i może nieco cichszego, to bardzo chętnie posłucham

)
No to teraz coś co przez przypadek znalazłam wczoraj na kompie. Nawet nie wiem, skąd to jest, ale w sumie nawet moje klimaty, więc nie narzekam
http://kevez40.wrzuta.pl/ulubione (piosenka ma tytuł "The last rose of summer")