Hmm, przeczytałem twój FF

i ...
1. Troszeczkę błędów głównie interpunkcyjnych i gdzieniegdzie stylistycznych.
2. Nie spodobało mi się, że zmieniłeś lekko charakter i być może cechy bohaterów... Jeśli chodzi o Harrego to:
-Zrobiłeś z niego hmm, takiego typowego dorosłego, podobnie jak Rona, a oni są z tego co rozumiem, tuż po tym co wydarzyło się w ostatnim tomie?? Dlatego dla mnie bardziej by pasował ten Harry, jakiego stworzyła Rowling. Bo "oryginalny" Harry przecież nie jest chamski by używać takich słów jak np.: gówniarz lub wyrażenie:
oraz nie wybucha od tak gniewem. Najbardziej mnie rozczarowało, to że Harry nie chce z początku wrócić do Hogwartu i nazywa to miejscem: "bez uroku" - dla mnie to jest sprzeczne z fabułą stworzoną przez Rowling, przecież dowiadujemy się z każdemu tomu z ust Harryego, że Hogwart to jego prawdziwy dom itd. Moim zdaniem nawet po odejściu Albusa Dumbledore'a, Hogwart może nie jest taki jak dawniej ale myślę, że dla Harryego to nadal jest dom i miejsce, z którym wiąże wspaniałe wspomnienia.
Natomiast jeśli chodzi o Rona to:
-tak jak w przypadku Harrego zmieniłeś mu troche osobowość, ale już w mniejszym stopniu! Dokładniej chodzi mi o ten fragment:
Cytat:
- Piłeś coś?
- Ja? Skądże znowu.
- Nie udawaj, przecież czuć od ciebie alkohol na kilometr.
- No dobra, piłem Ognistą Whisky, a bo co?
- Nic, nic, tak tylko się pytam z ciekawości. Gdzie ją masz?
- Wypiłem.
- Co ty nie powiesz. Teraz napijesz się ze mną - mówiąc to Harry wyczarował jednym machnięciem różdżki dwie butelki Ognistej Whisky Ogdena i dwa kieliszki.
|
Według "oryginalnego" Rona w takiej sytuacji nie kłamałby i wręcz przeciwnie to on zachęciłby Harrego, by ten napił się z nim Ognistej Whisky, tak myślę.
Natomiast bardzo ładnie odwzorowałeś Stworka. I tutaj jeszcze jakbyś dodał te jego "ukłony" to byłoby rewelacyjnie.
3. Zabrakło mi w twoim opowiadaniu, wg. mnie ważnych: opisów sytuacji, zdarzeń itp. np. kiedy Harry wchodził do kuchni mogłeś coś wtrącić np. o pogodzie lub wyglądzie pomieszczenia, np. "był śliczny poranek... słońce wlewało się do pomieszczenia.
4. Stanowczo za krótkie rozdziały.
5. Fabuła nawet ciekawa.
6. Tak jak wcześniej wspomniałem wyrażenia: "gówniarz, gówno, nawaleni, kasa" są wg. mnie niepotrzebne. Zauważ, że ogólnie pisarze ich nie używają. A te wyrażenia trochę denerwują czytelnika.
No to tyle

w każdym razie życzę powodzenia, bo FF jest naprawdę ciekawy i jakby nad nim trochę popracować to byłby świetny.
Pozdrawiam