Powiedzmy, że ja też jestem stara :P i opinia innych nie wpływa na to, co sama myślę o książce i czy ją czytam, czy nie. Ale mogę powiedzieć, że niestety w mojej rodzinie nie ma nikogo, z kim mogłabym sobie porozmawiać o Harrym Potterze. Moja mama do książki by się nawet nie zbliżyła, a jak kiedyś oglądałam przy niej któryś film, to stwierdziła, że nie wie, jak mi się może coś takiego podobać. Same obrzydliwe stwory i potwory. Oczywiście zawsze miała szczęście, że jak już spojrzała na ekran to trafiała na takie fragmenty ze stworami. Ale nie mówi mi, że nie powinnam tego czytać czy coś. Po prostu nie lubi fantastyki. Moja siostra i brat otwarcie stwierdzają, że jestem pogięta, że czytam coś takiego. Za to moja ciocia, chociaż też nie przepada za fantastyką, była tą, która mnie zaopatrzyła w pierwsze cztery tomy