O ile dobrze pamiętam, to było to w roku 2000 lub 2001... w każdym bądź razie napewno przed wejsciem pierwszego filmu do kin

.
Młoda byłam, jakieś 8/9 lat.
Przyszłam w odwiedziny do moich starszych kuzynek, a jedna z nich była wtedy zafascynowana książkami o magii itp. itd. Zaczęła mi troszkę opowiadać o serii przygód młodego czarodzieja. Nawet pożyczyła mi "Komnatę Tajemnic", bo pierwszy tom akurat pożyczyła cioci, która przerabiała tą książkę z uczniami w swojej szkole

.
Jak zaczęłąm czytać, tak do dzisiaj nie potrafię sie oderwać. Czas leci, a Harry Potter nigdy mi się nie znudzi