alette, każdy ma swoje zdanie na ten temat i robi to, co uważa za słuszne, ale jakby nie patrzeć, to egzaminatorzy (tudzież nauczyciele) nie mają NIC do gadania w kwestii lektury, którą się wybrało. Oni mają ocenić jak zrealizowało się temat i nieważne czy omawia się Pana Tadeusza, czy Kubusia Puchatka. Ocena nie może zależeć od ich gustu i własnego widzimisię, a to co sądzą o wybranych książkach powinni zachować dla siebie.
Niestety z własnego doświadczenia wiem, że bardzo często nauczyciele gorzej oceniają prace pisane na podstawie powieści, które oni uważają za głupie, dziecinne albo bezwartościowe. Life is brutal.
mysoul, możesz walczyć i robić wszystko co w Twojej mocy, aby pokazać HP z jak najlepszej strony i udowodnić, że można znaleźć w nim wątki wartościowe, albo pójść na łatwiznę i omówić jakieś ogólnie przyjęte dzieło. Ale ostrzegam, że może być ciężko. Trzymam kciuki
Dodam, że również jestem przedstawicielką płci pięknej