Może to dziwne, może infantylne, ale jedyne, co przychodzi mi do głowy (jeśli chodzi o jakieś takie bieżące sprawy), to po prostu, najwyklejsze w świecie 'nie wiem, czy jeszcze cię kocham'. Co dziwne i dziwniejsze, sprawa nawet nie dotyczy relacji chłopak-dziewczyna, może to jakieś tam usprawiedliwienie, żebym nie wyszła na zdesperowaną nastolatkę. Żałuję, że powiedziałam, bo cała 'przyjaźń' się posypała. Bywa, nie?
Jako że nie jestem dziś zbyt kreatywna, a pytanie samo w sobie jest w porządku, to ponawiam. A co.
|