No cóż jakoś sobie tego nie wyobrażam, ale gdyby tak się stało to poniosłabym konsekwencje swoich poprzednich decyzji i starałabym się zapewnić mojemu dziecku jak najlepsze warunki rozwuju dałambym mu jak najwięcej miłości bo to przciez nie byłaby jego wina że byłam nieodpowiedzialna. Na pewno nie chciałabym oddać do adopcji czy coś, jestem pewna że mogłabym liczyć na rodziców.
Czy uważasz, że istnieje coś takiego jak przyjaźń (i nic innego) damsko-męska?
__________________
"Udało się dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam."
Irytek
|