Ja bym zrobiła wzruszające pojednanie Snape(on by nie umarł) i Harry'ego ale ponieważ lubię tę wredną część Severusa zachowywałby się tak samo zgryźliwie tylko poprostu lubiłby pottera, a jego złośliwości byłyby tak na żarty (w stosunku do bliznowatego reszta bez zmian) i tak zamiast Freda uśmierciłabym Charliego natomiast zamiast Lupina i Tonks kogoś innego.
A i zawsze miałam marzenie żeby w czasie ostatecznego starcie Harry - Voldemort weszła jakaś kobieta dawna ukochana Voldka (dalej ją kocha) tylko nie wiem czy ona z bólem by go zabiła a i on miał w oczach cierpnie na jej widok, czy ona by go zmieniła w dobrego i byliby razem
__________________
"Udało się dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam."
Irytek
|