Wątek: Śmierciożercy
Wyświetl pojedyńczy post
Stary 07-21-2011, 22:12   #85
Ginny_Weasley12
Urodzony, by rządzić światem
 
Ginny_Weasley12 na Harry Potter Forum
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 6,239
Wyślij wiadomość przez MSN do Ginny_Weasley12
Domyślnie

Cytat:
Po dłuższej chwili milczenia ciszę przerwał Gunnar.
Ej, ale chyba teraz go nie ma w Kwaterze, nie? xD
Kij.

-Taaak. - odezwał się Voldemort, patrząc na wszystkich tu obecnych... Ale najpierw.. Gdzie jest reszta? - spytał, patrząc głównie na Christinę, przy której stał kieliszek.
-Zaraz będą, Panie. Muszą się trochę... Ogarnąć, po wczoraj.
-W takim razie poczekamy na nie. - rzekł Czarny Pan.
-A co z Gunnarem? - spytała młoda Johnson.
-Wyszedł. - Gdy tylko zobaczył lekko rozgniewaną twarz blondynki, powiedział tylko. - Kontroluję sprawę, Christino.
Czekali tak jeszcze wszyscy w milczeniu, chociaż wnętrzności Ginny aż skręcały się z głodu. Podejrzewała, że nie tylko jej. Czarny Pan wyczytał jej myśli i uśmiechnął się lekko.
Wkrótce do grona dołączyła również Lucy, a także Blanca.
-Jesteśmy. - powiedział Voldemort. - Jutro, zaraz po północy, wychodzimy z Kwatery. Musimy zaatakować wtedy, kiedy jest ciemno, kiedy sklep jest zamknięty, ale Weasleyowie nadal tam są. O ile wiem, oni podczas tygodnia mieszkają na wyższym piętrze swojego sklepu, tak? - skierował to pytanie Ginny, a ta tylko pokiwała głową.
-W razie wyjątkowych sytuacji deportują się do domu, ale twierdzę, że dzisiejszej nocy takiej sytuacji nie będzie. Wracają do Nory tylko na weekendy.
-Dobrze więc. Zaatakujemy, gdy będą spali. - odezwał się znów Voldemort.
Zapadła cisza.
-To znaczy, że... - zaczął Dominic. - przyjdziemy tam po prostu w środku nocy i napadniemy na nich?
-No a co? Na spontana najlepiej, prawda? - Voldemort nawet lekko się uśmiechnął. - Nasz plan to zabicie tych dwóch Bliźniaków. Jest ich tylko dwóch. Was jest sześcioro.
-Was? - powtórzyła Ginny.
-Powierzam wam tę misję. Nie będzie mnie na niej. To chyba nie zrobi żadnej różnicy. Będę potrzebny przy poważniejszych zadaniach, w których będzie brał udział również Harry Potter.
-Weasleyowie nie są tacy głupi. - odezwała się Blanca. - Na pewno mają jakieś zabezpieczenia, zaklęcia niepozwalające przedostanie się do ich budynku.
-Tak, panno Evans. - zgodził się Voldemort. - Niektórzy z moich podopiecznych znają jednak zaklęcia, które niszczą bariery ochronne. Kiedyś ich tego nauczyłem. Poradzicie sobie z tym.
Blanca popatrzyła po kolei na twarze Śmierciożerców i zauważyła, że lekko kiwają głowami. Nie będzie to problem.
Nie będzie problemu ich zabić, lecz będzie problem wymazać ich z pamięci. - pomyślała Ginny. Dominic patrzył na nią. Mimo, iż nie opanował oklumencji tak dobrze jak Voldemort, był pewien, o czym myśli jego przyjaciółka. Zresztą, co tu dużo mówić - wszyscy się tego domyślali.
Czarny Pan przerwał ciszę słowami:
-Jeśli ktoś ma jakieś dokładniejsze plany co do napaści, proszę mówić. Rozważymy każdą propozycję.
__________________
Kto jest śmierciożercą? Ja! Ktoś o tym wie? Może rzucę na niego Avada Kedavra?

"Jest wiele ważniejszych spraw niż moje delikatne serce."

Ostatnio edytowane przez Ginny_Weasley12 : 07-21-2011 o 22:31.
Ginny_Weasley12 jest off-line   Odpowiedź z cytowaniem