Moją ulubioną postacią stał się Syriusz. Właściwie, to nie wiem dlaczego, ale poczułam jakąś taką pustkę jak on umarł. Jest ideałem, tyle.
Bez rudych bliźniaków nie byłoby klimatu tej książki.
I w ostatniej części polubiłam Snape`a. Chyba za to jak opisana była jego miłość do matki Harrego.
I jeszcze Lupin. Zagadkowa postać jak dla mnie.
|