RE: SLYTHERIN
*siedzi w koncie skrzydła szpitalnego i stara się być niewidzialna*
*nie zwraca na euforyczne krzyki dzialania kolerzanek*
*jej myśli wciąż plączą się i nie dają spokoju*
*wgłowie słyszy cichy głosik "jak można mu było coś takiego zrobić, kto jest za to odpowiedzialny, jak można pomóc Draconowi, czy wogóle można mu pomóc"*
*otrząsa się z przemyśleń nie będzie tu siedzieć, znajdzie tego dupka, ktory skrzywdził Draco i pokaże mu co to zemsta ślizgonki*
*cichcem wychodzi ze skrzydła zostawiając opiekę nad rannym dziewczynom*
*po kilku minutach jest w KT*
*przygotowuje magiczno-okultystyczne kręgi i znaki*
*zapala świece*
*wchodzi w trans*
*posługując się starożytną magią dochodzi do kontaktu z misrzem i panem*
*na zapytanie co ma robić i jak? Wielki Slytherin odpowiadaszelestami:
-By pomścić rany, ból i upokorzenie musisz odszukać złoczyńcę panoszącego się po zamku... nie zapominaj o przysiędze Gryffindora i jego insygniach... idź w imię Slytherina i szerz zło i cierpienie na winnych*
*gdy kontakt zostaje przerwany upada na ziemię i traci z wyczerpania przytomność*
*w głowie jednak dalej ma jednak rozkazy od najświetniejszego pana*
/jak tak dalej pójdzie laski to nei wiem co zznami będzie to wczuwanie się jest jednak fajne/
__________________
"Aggressive, tough and defiant may describe me, but that leaves the impression I'm mean and I'm not. People expect me to have fangs."
- Joann Jett
|