Lucy aportowała się przed Kwaterą i uśmiechnęła się do siebie jak miło być tu znowu, pomyślała. Weszła do środka i zobaczyła trójkę śmierciożerców.
- Hej to ja! Wróciłam! A co to za muzyka chyba nie chcecie mi powiedzieć że Czarny Pan...
- Hahaaha! Czyba żartujesz, nie to nowa! No wiesz ona usiadła w fotelu Blanci [tak sie odmienia?] a potem...-odpowiedziała jej Christina
-No tak już rozumiem- odpowiedziała Ford - a poza tym co nowego?
- Nic my też nie dawno wrócilismy!
- Aha, a co z Czarnym Panem, będzie wściekły?!
- No więc Ginny wpadła na pomysł jak go udobruchać.
I opowiedzieli Lucy o pomyśle Weasley.
- Może się udać. To idę przywitać się z ta nowa.
__________________
"Udało się dostali w kość, niech żyje Potter nam!
A Voldek gnije w piekle, za którym tęsknił sam."
Irytek
|