RE: SLYTHERIN
*wchodzę do pokoju i otwiream Kawaliera, ewentualnie inne Jabłuszko Sandomierskie.
Mam ochotę na jakąś dobrą prytę...Muszę znaleźć kompana. OO!! Już jest, to Kurzy Wylot, znany bliżej jako Wylotnica.
Widzę Limonkę, jest już tak nawalaona, że ledwo co widzi. Nie poznaje OluSa i zaczyna ją przytulać. Ja ją odsuwam i pluję na nią...
Potem dłubię sobie różdżką w uchu
|