RE: Szalona (bądź mniej szalona) pisanina Moony A.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim :***. Normalnie zaczynam w siebie wierzyć.
W każdym bądź razie dzisiaj napisałam kolejny tekst, tym razem dłuższy (trochę mniej niż 4 strony w OpenOffice) o tak zwanym przeze mnie Zajściu Przy Wierzbie Bijącej- czyli jak to Snape odkrył sekret Lupina. Wrzucę prawdopodobnie jutro albo dopiero w sobotę, jeśli w ogóle wrzucę, bo podczas pisania miałam wahania wenu- raz jest lepiej, raz gorzej. Będę musiała go sprawdzić i poprawić... W każdym bądź razie dziękuję :***.
Pozdrawiam
|